Tawerna Bibliotekarzy
Kozie forum :)

To, co dla ucha... - [Dyskusje] Metal contra HH

Yarpen - 2005-06-06, 18:03
Temat postu: [Dyskusje] Metal contra HH
[v] Wydzieliłam temat z 'płyt...', bo się zaczął lekki offtop robić. Przy okazji dorzuciłam swoje trzy grosze :P [/v]

Ha HA! Możesz mnie skopać. Słucham polskiego HH. Tylko nie z gatunku 18L :) Molesta/Ewenement po wsze czasy. No i tera kupiłem POE- Projekt Ostry Emade. Już dostanę wp******?

sovellis - 2005-06-06, 19:54

Yarpen chłopcze nie wyobrażasz sobie za dużo?? Czy ja nabijam się na forum z twojej muzyki?? Jakoś nie. I nie widzę w tym za dużego sensu. Prowadzi to do niepotrzebnych konfliktów takich jak ten. Poza tym naucz się ograniczać przekleństwa, bo chociaż jest ich dużo w hh to tobie raczej z nimi za specjalnie nie idzie. Irytujesz mnie. Nie potrafisz zwyczajnie napisać, że kupiłeś sobie nową płytę i ci się podoba?? Jeśli nie, to znaczy że masz naprawdę mało zmarszczek na mózgu. Ten temat nie dotyczy tylko metalu, chociaż jak widać w tym kierunku się rozwija. Na drugi raz, pomyśl trochę zanim coś napiszesz. :roll:
Yarpen - 2005-06-07, 11:14

Zdarzyło mi się spotkać "przedstawicieli" metalowców.. Którzy byli negatywnie nastawieni do mnie, gdy powiedziałem coś o mojej muzyce.. Za dużo stereotypów istnieje, związanych z rapem. Nie słucham 18L, nie słucham Peji, nie jestem tępy. Słucham "starej" muzyki (chociaż dla fanów Metallici zabrzmi to głupio) 96-2000.. Mam w domu metalowca- mojego brata.. I po prostu starałem się uprzedzić szykany, związane z mą muzyką. Tyle. A że kupiłem fajną płytkę to fakt :)
Coincidence - 2005-06-09, 09:43

Yarpen napisał/a:
Zdarzyło mi się spotkać "przedstawicieli" metalowców.. Którzy byli negatywnie nastawieni do mnie, gdy powiedziałem coś o mojej muzyce..


Widzisz Yarpi - większość polskiego ( nie tylko polskiego zresztą ) HH to beznadziejne utwory nastawione na wyciąganie kasy od prymitywnych, zakaprurzonych dzieciaków. "Prawdziwa muzyka, nowowczesna poezja, teksty o życiu" - jasne. Wspólczesny HH to w 99% szit ( ja riozumiem, że jakieś tam podziemie istnieje, ale to, co się w komercyjnym światku dzieje - ręce opadaja ). I nie dziw się, że HH sągorzej traktowani - po prostu większość z nich to, hm, barbarzyńcy :] Słuchając tego rodzaju muzyki musisz pogodzić się z taką etykietką ( jak ja - "metalowiec" z et. szatanisty ). Jak to pewna mądra Bestya powiedziała, że ciekawa by była, gdyby zbadano ogólny poziom ludzi na koncercie Theriona i kon. Britnej czy jakiegoś innego Eminema... :]

Yarpen napisał/a:
Za dużo stereotypów istnieje, związanych z rapem.

Nie tylko z rapem :> "Zadziwiające", że ludzie zazwyczaj zauwazają tylko stereotypy dotyczące ich muzyki ( uogólniam ), na resztę ( odwołującą się do innych ) nie tylko nie zwracają uwagi, ale i im ( stereotypom ) ulegają.

Bez urazy dla kogokolwiek, ale z jakiej strony by nie patrzeć, to metaj jest muzyką jednak ciut ambitniejszą i wyższą poziomowo niż jakikolwiek HH - jak dla mnie sam HH może być ( być - nie słucham go i nie zamierzam słuchać ), irytuje mnie nieco sam kultura, głównie opierająca się na ciemnocie :P

Dun Dare napisał/a:
A ja mam brata Hiphopowca


Heh, a ja bratanka HH, ośmioletniego. NA pytanie, czemu słucha HH natychmiast odpowieda - "bo tam klną" :roll: Ciekawe, jak przeżyje lipcową terapie Therionem, Ironami, AC/DC, Mettalicą ( i tu jeszcze parę syciutkich zespołów )... :lol: Ale ze mnie zły szatanista :mrgreen:

Vilkatla - 2005-06-09, 11:55

Coin napisał/a:
metal jest muzyką jednak ciut ambitniejszą i wyższą poziomowo niż jakikolwiek HH

W zasadzie prawda, ale od tej reguły (jak i od każdej zresztą) też są wyjątki. Znam zespoły 'metalowe', które swoim poziomem nie przewyższają najprymitywniejszego hh, albo takie, których teksty są zgoła wiele bardziej kretyńskie :>
Ale, jak wiadomo, wyjątek potwierdza regułę :P
A jeśli chodzi o stereotypy, to, jakkolwiek można je stosować do określenia jakiejś grupy pseudo-kulturowej, tak nigdy nie powinniśmy opierać się na nich w osądzaniu JEDNOSTKI (bo że mamy prawo osądzać - nie ma wątpliwości).
Tak, czy inaczej jednak trzeba przyznać, że cięższa i ambitniejsza muzyka zazwyczaj łączy się z ludźmi wolnomyslącymi, o szerokich horyzontach pojęciowych, lubującymi się w różnego rodzaju sztuce i filozofii, a współczesny plastikowo-blokerski nurt skupia raczej jednostki o mniejszej wrażliwości estetycznej, podatne na wpływy kultury zachodniej, nieprzystosowane do twórczego/abstrakcyjnego myślenia. Oczywiście są wyjątki :>

Coincidence - 2005-06-09, 13:33

Ależ nikt ( w szczególności sam Coin ) najwyraźniej nie zaprzecza, iż "są wyjątki".

Vil napisał/a:
Znam zespoły 'metalowe', które swoim poziomem nie przewyższają najprymitywniejszego hh


Ależ metal to też towar, który trzeba sprzedać, stąd rozmaite Korny, Offspringi - cała rzesza "hardcoolmetalu" stanowiącego po prostu papkę dla mas jedynie lekko zaprawionych specyficznymi "przyprawami". No i jeszcze Numetal - to w zasadzie dzecko-koszmarek, dla mnie łączy to, co najgorsze w metalu i HH ( ew. rapie ). Ale ludziom się podoba ( i tak lepsze to, niż Britnej ). Komercja niestety dotyka coraz większej rzeszy muzyków. W zasadzie trudno im siędziwić - chlebek za coś kupić trzeba.
O tyle jestem dziwny, że za jakiegoś szczególnego "metalowca" sam sięnie uważam - jestem fanem DOBREJ muzyki, nie jakiegoś konkrentego gatunku, stąd jeśli jakiś kawałek HH trafi w moje gusta, to nie zamierzam kryć się z tym. Inną sprawą jest, że jakoś do tej pory nic nie trafiło :P

sovellis - 2005-06-09, 14:31

Przykładem na to jest behemoth. Co za gówno!!! Nie problem bez jakiejkolwiek techniki ponapieprzać w bębny, pogwałcić gitarę i krzyczeć, że bóg to frajer. Już wolę posłuchać w takim razie Paktofonikę w ostateczności.
Coincidence - 2005-06-09, 14:46

"Jesteśmy pięścią w twarz Boga" - takim tekstem przywitali ludzi na mystiku :) Pełna subtelność...
Sorrow - 2005-06-09, 17:01

sovellis napisał/a:
Przykładem na to jest behemoth. Co za gówno!!! Nie problem bez jakiejkolwiek techniki ponapieprzać w bębny, pogwałcić gitarę i krzyczeć, że bóg to frajer. Już wolę posłuchać w takim razie Paktofonikę w ostateczności.


Eeee...
Mnie też się tak wydawało, ale po przesłuchaniu (parokrotnym) Demigoda stwierdziłem, że dość mocno się myliłem.
Nie ma mowy o żadnej przypadkowości, wszystko jest doskonale zsynchronizowanie i dopracowane.
Po prostu ich muzyka jest bardzo gwałtowna i pełna energii i człowiek jest ową gwałtownością deko oszołomiony.
Ale jak się uszy przyzwyczają do nowego rodzaju muzyki, to widać, że każdy utwór jest świetnie przygotowaną odrębną i rozpoznawalną całością.

Yarpen - 2005-06-09, 17:15

Coin, będę musiał odpowiedzieć ostro ;)
Nienawidzę, gdy mi robisz temat podpisany moją osobą! Jeśli myślisz, że jestem cool ziomalasem kaczora donalda to się mylisz, chłopie..
Hip-Hop a Metal. Bezsensowna rozmowa. I na metal znajdzie się frajerków, ciotunie, ludzi którzy chcą na tym zarobić. Akurat jest koniuktura na "rapy i chip chłopy". Ale nie zdziw się jeśli moda przejdzie na metal. Już przechodzi.
18L'y się znudziły... Już nie szokują, nie wystawiają dupy na scenie, nie walą mikrofonem o wzmacniacz...
Teraz jeden z moich "kolegów"- miesięczny fan rapu przeszedł na..... System of a Down!!! Jee.. A gdy się go pytam czemu tego słucha to mówi, że oni tam podobno klną. Po Ormiańsku. :eek: To była moja mina. Ci idioci śpiewają po angielsku. I teksty mają dość mądrawe ;) Buhahah. A więc Coin- komercja to temat zamknięty.
Druga sprawa. Sam Hip-Hop. Czy to jest aż tak prymitywne łajno, w którym "prawdziwi" fani metalu nie chcą się babrać? Że podkład czasem jest piźniętym 5s samplem zrypanym z norweskiego folku i puszczonym w obieg, a MC jest sepleniącym gówniarzem? Ale czasem podkład w swej prostocie posiada pewne piękno, a MC potrafi mówić o czymś ważnym.. Znasz może takie coś jak Hemp Gru, Coin? Nie, nie ta płyta KLUCZ. Tylko na pewnej składance- Świeży Materiał. Mieli jeden utwór, w którym usłyszałem więcej sensu, niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać... I ja to po prostu kocham!!
Zapomnieliście o jednym. Prosty nie znaczy prymitywny. Są rzeczy proste lecz piękne. A co mi z tego, że solówki Behemota są technicznie megasuper wyjeb***, jak brzmią jak gów***. (Jestem cool ziomem i muszę klnąć, pamiętajcie).. Słyszałeś może kiedyś Emade? Gość potrafi stworzyć podkład z trzech dźwięków, i wszyscy się nim jarają.
I Coin, ostatnia rada. Nie rzucaj się na coś, co cię przerasta. Naprawdę, szanuję cię i lubię, ale o to co kocham będę walczył do końca moich dni. I nie chcę, byś obrażał HH, słucham go od pięciu lat jakbyś się chciał dowiedzieć. Nie poczułem powołania, bo usłyszałem Suczki w radiu. A więc THE END. :!:
PS: Mam w domu słuchacza metalu. Jedyna rzecz, która naprawdę i szczerze mi się podobała to Children od Bodoom. :twisted:

sovellis - 2005-06-09, 18:33

Ehh Yarpen... Rzucasz się na głęboką wodę, nie wiem czy o tym wiesz.

Wszystkie cytaty będą Yarpena.

Cytat:
Ale nie zdziw się jeśli moda przejdzie na metal

Można to odczytać dwojako. Albo moda na metal przejdzie, w takim sensie że nigdy jej nie było i nie będzie, albo z hh przejdzie na metal.

Cytat:
na metal znajdzie się frajerków, ciotunie, ludzi którzy chcą na tym zarobić.


Z czegoś trzeba żyć. Gadanie o niczym, o tym że komercja jest zła i robimy to dla dzieciaków jest żałosne. 3/4 hip hop siupów tak robi. Nie myśl sobie że wierzę w bezgraniczną czystość metalowców. Oni też chcą zarobić jak każdy. Zresztą jak każdy człowiek są tylko ludźmi.

Cytat:
Teraz jeden z moich "kolegów"- miesięczny fan rapu przeszedł na..... System of a Down!!! Jee.. A gdy się go pytam czemu tego słucha to mówi, że oni tam podobno klną. Po Ormiańsku.


Ale mi podnieta słuchać czegoś tylko dlatego że są przekleństwa. Im bardziej zabluzgana piosenka, tym lepiej. Żenada, ale looz ziomuś :roll:

Cytat:
Ci idioci śpiewają po angielsku. I teksty mają dość mądrawe Buhahah. A więc Coin- komercja to temat zamknięty.


System of a down nie są idiotami. Mają fajne podkłady i gitary. Nic nie mów na temat metalu jeśli go nie słuchałeś. Ja kiedyś słuchałem hip hopu a teraz jestem satanistą. Mam porównanie i temu nie zaprzeczysz.

Cytat:
Sam Hip-Hop. Czy to jest aż tak prymitywne łajno, w którym "prawdziwi" fani metalu nie chcą się babrać?


Tacy jak ja- nie chcą. Dla mnie to przypał i sam bym tego nie słuchał,

Cytat:
Mieli jeden utwór, w którym usłyszałem więcej sensu, niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać


A czytałeś teksty Sepultury?? To w ramach zapoznania i ogólnopolskiej akcji cała Polska czyta dzieciom, poproś mamę, żeby ci poczytała :wink:

Cytat:
Prosty nie znaczy prymitywny. Są rzeczy proste lecz piękne


Czy ja mówię że nie ma takich rzeczy?? Poprostu hip hop się do nich nie zalicza. Może jest prosty, ale z całą pewnością nie jest piękny.

Cytat:
A co mi z tego, że solówki Behemota są technicznie megasuper wyjeb***, jak brzmią jak gów***.


To chyba logiczne że nic jeśli tego nie słuchasz.

Cytat:
Coin, ostatnia rada. Nie rzucaj się na coś, co cię przerasta
.

Człowiecze, komu ty chcesz radzić?? Nie bądź śmieszny w tym momencie. Światły Yarpen się znalazł :lol:

Cytat:
Naprawdę, szanuję cię i lubię, ale o to co kocham będę walczył do końca moich dni.


Naprawdę walcz sobie o ch chcesz. Ja w to nie wnikam.

Cytat:
I nie chcę, byś obrażał HH, słucham go od pięciu lat jakbyś się chciał dowiedzieć


I nie chcę, żebyś się tutaj wymądrzał i miał za niewiadomo kogo.

Yarpen już lepiej nic nie mów.

Karry - 2005-06-09, 19:06

Jejku, dajcie spokój...
:roll:

Cytat:
No i jeszcze Numetal - to w zasadzie dzecko-koszmarek

Hmm.. ja tam nie mam nic przeciwko.

HH to komercha? Może w wielu przypadkach, moze w części nie, ale na pewno nie mniejsza niż w metalu. To w niczym sie nie różni. Mało to w metalu grafomańskich tekstów?

Cytat:
Mieli jeden utwór, w którym usłyszałem więcej sensu, niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać... I ja to po prostu kocham!!

Prosze... jest wiele utworów zarówno HH jak i metalowych z sensem. O różnych rzeczach, mniej lub bardziej mądrych...
Cytat:
Już przechodzi.

Nie zauważyłęm?

Cytat:
Tak, czy inaczej jednak trzeba przyznać, że cięższa i ambitniejsza muzyka zazwyczaj łączy się z ludźmi wolnomyslącymi, o szerokich horyzontach pojęciowych, lubującymi się w różnego rodzaju sztuce i filozofii, a współczesny plastikowo-blokerski nurt skupia raczej jednostki o mniejszej wrażliwości estetycznej,

Hm, metal jest muzyką trudniejszą w wykonaniu i zdecydowanie trudniej wybić się z metalem niż z hh, jednak daleko byłbym od stwierdzenia, że hh jest dużo płytszy. Ja rozumiem hh, mam z nim często do czynienia bo żyje na warszawskim ursynowie i rozumem o co tam chodzi... łatwiej mi go zrozumieć niz metal nad którym czasami dłuzej sie zastanawiam co autorzy mają na myśli. NIe wiem czy to wada czy zaleta, moze to znak że m. ma głębszy tekst czasami? czasami napewno, a czasami nie... to wszystko jest jedna muzyka bo tworzona przez ludzi, ludzi w muzyke na różne sposoby wkładają swoje przemyślenia jedni za pomocą M drudzy hh inni innymi gatunkami ale wszyscy jesteśmy ludźmi, nie? :P

Leizar - 2005-06-09, 19:21

Jedno jest pewne Metal bije HH i to jak Gołotę "ten drugi" (w ostatniej walce, co była w TV, co przegrał szybko), ponieważ Metal da się słuchać i pasuje do sesji rpg! Zwłaszcza Power Metal(IM) i nie znam nazwy podgatunku (Rapsody, Blind Guardian, Iced Earth, Judas Preist, Demons&Wizards(wspólny projekt BG+IE)).

Za błędy w nazwach przepraszam.

Karry - 2005-06-09, 19:30

Cytat:
Za błędy w nazwach przepraszam

Rhapsody
z błędów i nie sądze żeby to był ten sam gatunek co Judas Preist?
Rhapsody to taki epic metal.

No i ostrożnie ze stwierdzeniami "bije na głowe" etc. ;)

Satariel - 2005-06-09, 19:37

Vilkatla napisał/a:
Coin napisał/a:
metal jest muzyką jednak ciut ambitniejszą i wyższą poziomowo niż jakikolwiek HH

W zasadzie prawda, ale od tej reguły (jak i od każdej zresztą) też są wyjątki. Znam zespoły 'metalowe', które swoim poziomem nie przewyższają najprymitywniejszego hh, albo takie, których teksty są zgoła wiele bardziej kretyńskie :>
Ale, jak wiadomo, wyjątek potwierdza regułę :P

Nono... to juz sa bardzo powazne i konkretne zarzuty...
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?

Grzebul - 2005-06-09, 20:12

Sorrow napisał/a:
wszystko jest doskonale zsynchronizowanie i dopracowane.

True, większość metalowych utworów to trochę ostrzejsza i wyszlifowana klasyka... Wszystko musi być idealnie zsynchronizowane, spójne.. w sumie hh też, tylko, że to są zazwyczaj sekwencje doparunasto sekundowe puszczone w kółko..

Yarpen napisał/a:
I na metal znajdzie się frajerków, ciotunie, ludzi którzy chcą na tym zarobić.

I co z tego? Na każdą dziedzinę muzyki się znajda..

Cytat:
Ale nie zdziw się jeśli moda przejdzie na metal. Już przechodzi.


:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Dobre, dobre :D
Tak apropo czym wnioskujesz, że moda przechodzi? Jakiś jedyny metal z bloku się przeprowadził?

Cytat:
Teraz jeden z moich "kolegów"- miesięczny fan rapu przeszedł na..... System of a Down!


Moim skromnym zdaniem nie poczynił zbyt dużych postępów... :roll:

Cytat:
(Jestem cool ziomem i muszę klnąć, pamiętajcie)


Jestem cool modem i będę reagował, pamiętajcie :>

Karry - 2005-06-09, 20:52

Cytat:
I co z tego? Na każdą dziedzinę muzyki się znajda..

To z tego, że to samo ktoś zarzucał hh przed chwilą.

Cytat:
Cytat:
Teraz jeden z moich "kolegów"- miesięczny fan rapu przeszedł na..... System of a Down!


Moim skromnym zdaniem nie poczynił zbyt dużych postępów...

Co rozumiesz przez postępy?

Cytat:
Sorrow napisał/a:
wszystko jest doskonale zsynchronizowanie i dopracowane.

True, większość metalowych utworów to trochę ostrzejsza i wyszlifowana klasyka... Wszystko musi być idealnie zsynchronizowane, spójne.. w sumie hh też, tylko, że to są zazwyczaj sekwencje doparunasto sekundowe puszczone w kółko..

Metal dopracowany :lol: jasne - klasyka też ma wiele dziur jeśli mam być szczery. A pozatym wszystko jest wersja klasyki, zależy jak na to spojrzeć... to te same nuty w oktawie C-C :roll:

Nie udowodnicie nikomu wyższości jednej muzyki nad drugą, nie da sie.
Cytat:
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?

Coś tam zgłębiłem ale bez przesady... ale czy ja coś mówie? :P

Grzebul - 2005-06-09, 21:00

Karriusz napisał/a:
Co rozumiesz przez postępy?

Miałem na myśli, że wiele się nie zbliżył do muzyki idealnej jaką jest truemetal :D

Cytat:
Metal dopracowany :lol:

Karry? To Ty?
Jakich tam dziur..? No, każdy robi czasem jakieś błędy, ale o co Ci chodzi?

Cytat:
Nie udowodnicie nikomu wyższości jednej muzyki nad drugą, nie da sie.

Da się. Wystarczy trochę uporu, daru przekonywania i odpowiednio długiego okresu czasu, podczas którego zamknięta ofiara będzie słuchać tylko określonego typu muzy. W końcu ze łzami przyzna, że mamy rację :)

Sat napisał/a:
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?

Zły Satariel, zły :P
Zdradzasz Świętą Rzeszę? :> :P

Dun Dare - 2005-06-09, 21:51

Ehhh.. Nie Tak! Nie tak! umysł Nie! Oddruch TAK! Muszę... Muszę....

Jest tak.... Metal jest odłamem rocka.... Dla mnie w muzyce liczy sie piekno... Słów jak i melodii... żaden utwór HH nie dorówna Stairwayowi czy chośby Lemurii... One sa po prosto piękne...

Zarzucenie ze HH ma bezsensowne teksty jest czesciowo błedne. Mam brata HH i powiem wam że np. niektóre teksty Paktofoniki sa niezwykle głebokie. I trzeba się dobrze zastanowic... Popadasz potem w refleksje... A z drugiej strony jest taka Łona gdzie słuchać można tylko praktycznie dla śmiechu. Teksty bez sensu a i ludziom sie podoba choćby dla przekleństw :x

Metal pozatym ma poważną przewagę... Uzależnia. Dźwieki, czestotliwość i inne czynniki powoduja wytwarzanie się THC w mózgu... :D Dosłownie uzależnia... Niekiedy doprowadza do ekstazy... Bez niczego tylko ty i muzyka... Byłem na imprze u kumpla gdzie ciągle leciało Techno i HH... Ludzie palili, pili, tańczyli skakali.. Wszystko.. Ale żaden nie uzyskał choćby cząstki tego... Tylko płytkie odczucia.

Muzyka stała się cząską mojego życia... Ale uraz mam... Nigdy nie polubie HH... Z jednej strony muzyka... Z drugiej ludzie...

Vilkatla - 2005-06-09, 22:45

Karry napisał/a:
moze to znak że m. ma głębszy tekst czasami? czasami napewno

Hm, nietrudno jest znaleźć tekst głępszy od np 'satan, satan, satan, six, six, six !!!' A takich w BM nie brakuje :P
Ja nie kwestionuję tego, że teksty HH czasem niosą za sobą przekaz, ale dla mnie ten przekaz jest w formie nie do strawienia.
Zresztą przytocz któryś z głębszych, to podyskutujemy.

Karry napisał/a:
Nie udowodnicie nikomu wyższości jednej muzyki nad drugą, nie da sie.

Hm, to jasne, niech mi ktoś próbuje wmówić chociażby równość między Lacrimosą a Molestą, hehe...
No ale nie znaczy to, że nie można polemizować :>
Ja rozumiem, że de gustibus... i tak dalej, ale są pewne obiektywne założenia, wg których MAMY PRAWO i MOŻEMY wykazywać wyższość jednego rodzaju sztuki nad drugim. Jesteśmy ludźmi i krytyczne myślenie mamy we krwi, ze tak powiem.
Tak, jak nie każde grafomańskie wypociny można nazwać poezją, tak nie każde dźwięki muszą od razu zaliczać się do kanonu sztuki...
I nie mówię tylko o HH - wiele kapel blackowych i deathowych to również tylko puste napieprzanie po garach i darcie jap (jacy to my nie jesteśmy źli i jak bardzo z Norwegii :P gdzie to już było?). W tym względzie prymitywniejsze odmiany BM, DM, HH, czy punkrocka mają jeden wspólny mianownik - jest to muzyka buntu, tworzona 'na przekór światu'. Jest to muzyka, która stoi w niejakiej opozycji do tej bardziej rozwiniętej treściwo i dojrzalszej, która już nie opiera się na samym buncie przeciw otaczającej nas rzeczywistości. Wystarczy spojrzeć na ewolucję niektórych, niegdyś tak strasznie ciężkich i buntowniczych zespołów - Anathema, Tiamat, In the Woods chociażby - to, od czego zaczynają, a na czym kończą, zupełnie od siebie odbiega (na korzyść dla owej ewolucji oczywiście).
Wartościowanie muzyki, jak i zresztą jakiegokolwiek rodzaju sztuki jest IMHO jak najbardziej na miejscu, więc nie trafiają do mnie argumenty o niezaprzeczalnej równości różnych jej wariantów...
Zresztą, tak jak (względem ambicji, nie piękna) przyznaję wyższość muzyce kalsycznej nad starym rockiem z kanonu Zeppelinów, Sabbathów, Floydów, i jak owym wymienionym przyznaję wyższość nad współczesnym rockiem progresywnym, a ow progresywny rock stawiam ponad wszelakiej maści metalem, tak metal jest i zawsze dla mnie będzie zdecydowanie ponad popem, rapem czy HH (który właściwie znajduje się pod sam koniec tej mojej listy).
W kwestii muzyki i sztuki XX wiek przeżył zdecydowany regres, XXI zapowiada się jeszcze gorzej :/

Sat napisał/a:
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?

Ja w rapie i HH nie widzę za dużo muzyki, więc nie widziałam powodów, aby to zgłębiać... Dla mnie sama idea tej muzyki jest bez sensu (a to gdszie było? :P ) A teksty? No niby 'przekaz' mają, ale ten 'przekaz' do mnie zupełnie nie trafia... sorry. Jestem zbyt złożoną wewnętrznie osobą, żeby takie proste 'kawa na ławę' mogło zdobyć moją przychylność.
Oczywiście teksty te również często wyrażają bunt i ból istnienia, podobnie jak to się ma w punkrocku i wielu przypadkach metalu, ale ja jednak wolę poetyckie wędrówki wgłąb siebie, niż prymitywne rymy, rodem z blokowiska.
Dla mnie zarówno BM, jak i HH są muzyką dla zbuntowanych małolatów, co prawda o zupełnie odmiennej wrażliwości i stopniu skomplikowania (wiadomo na korzyść których :P ), ale jednakowo niedojrzałych. I nie mówię tu o jednostkach - bynajmniej. Znam ludzi, którzy BM słuchają, a bliżej im do 'staruszków' niż 'dzieciaków', jednak ogólna tendencja jest taka, że z fascynacji obydwoma się z czasem wyrasta. Czasem na rzecz czegoś bardziej ambitnego, czasem niestety tylko po to, by zapomnieć o buncie i się całkowicie wtopić w szary tłum...

Inna kwestia, że jest muzyka ambitna, a mniej piękna i piękna, a mniej ambitna. Jak wiadomo ambitni ludzie pracując przez całe życie często osiągają mniej niż ci, którzy po prostu mają talent.
A talent przejawia się i w najmniej skomplikowanych rzeczach.

I jeszcze gwoli wyjaśnienia:
Yarpen napisał/a:
Coin (...)
Nienawidzę, gdy mi robisz temat podpisany moją osobą!

Hm, to byłam ja - Jarząbek :P
Kiedy wydzielam temat od konkretnego postu, to tak już się dzieje, ze autor owego postu staje się jednoczesnie autorem tematu :roll:
Zresztą... de facto sam sprowokowałeś jego istenienie :>

Coincidence - 2005-06-10, 08:19

Yarpen napisał/a:
Nienawidzę, gdy mi robisz temat podpisany moją osobą!


:sciana: Litości, proszę... Jesli ktoś wydziela temat, to "zakładającym" jest osoba, której post jest pierwszy ( tak łopatologicznie ). Paniatno? Poza tym ja nie mogę tego zrobić, bo jestem zwykłym userem, paniatno part two?

Yarpen napisał/a:
Jeśli myślisz, że jestem cool ziomalasem kaczora donalda to się mylisz, chłopie..


Więc zachowuj się jak niecool ziomas - pewne twoje zach, DA SIĘ tak zakwalifikować, więc nawet jeśli ( a tak nie jest ) to nie miej pretensji :?

Yapren napisał/a:
18L'y się znudziły... Już nie szokują, nie wystawiają dupy na scenie, nie walą mikrofonem o wzmacniacz...


Kwintesencja muzyki.. Nic dziwnego, że się znudziły.

Yarpen napisał/a:
Teraz jeden z moich "kolegów"- miesięczny fan rapu przeszedł na..... System of a Down!!! Jee.. A gdy się go pytam czemu tego słucha to mówi, że oni tam podobno klną. Po Ormiańsku. To była moja mina. Ci idioci śpiewają po angielsku. I teksty mają dość mądrawe Buhahah. A więc Coin- komercja to temat zamknięty.


Temat zamknięty, ponieważ klną po ormiańsku, czy dlatego, że Twój kolega przeszedł na SoaD? Rozjaśnij nieco Swoją myśl?


Yarpen napisał/a:
rawa. Sam Hip-Hop. Czy to jest aż tak prymitywne łajno, w którym "prawdziwi" fani metalu nie chcą się babrać?


Tak. Dokładnie tak ( żeby ktoś nie zinterpretował tego, jako wypowiedź "metalowcowej" szlachty nie chcącej brudzić rączek w "prawdziwym" życiu hip hopu ). Po co mam po raz n-ty słuchac, jak to w Polsce źle, jakie te bloki odrapane i jakie piwo drogie, że politycy kradną, że wokól same sukinsyny i jak mi źle i wogóle jakoś źle ( jakby to tego zdania dobrac rymy wyszedłby niezły kawałek HH ). Większość ( zaznaczam - większość ci, którym nie chce się tworzyć czegoś ambitnieszego i i dą na łatwiznę ) zespołów HH opowiada własnie o tym. Zmienia siętylko kolejność słów i podkład w tle.


Yarpen napisał/a:
Ale czasem podkład w swej prostocie posiada pewne piękno, a MC potrafi mówić o czymś ważnym.. Znasz może takie coś jak Hemp Gru, Coin? Nie, nie ta płyta KLUCZ. Tylko na pewnej składance- Świeży Materiał. Mieli jeden utwór, w którym usłyszałem więcej sensu, niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać...


Po twoich wypowiedziach orientuję się, że "niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać." - nie było go zbyt wiele ( tak "poza konkursem" - co z metalu znasz? I co za metal uważasz? ). Prostota - owszem, może posiadać piękno w sobie. Ale prostoty nie nalezy mylić ze skrajnym prymitywizmem. Jest subtelna różnica.


Yarpen napisał/a:
A co mi z tego, że solówki Behemota są technicznie megasuper wyjeb***, jak brzmią jak gów***.


To twoja opinia... Sprecyzuj chociaz, co ci się w nich nie podoba, bo póki co zachowujesz się jak col ziomas ( i to nie jest sarkazm czy złośliwość ).

Yarpen napisał/a:
(Jestem cool ziomem i muszę klnąć, pamiętajcie)..

sarkazm niepotrzebny. A po prawdzie, to bardzo dziecinny. Jeśli jusz używasz wulgaryzmów, to chociaż z sensem ( jako przejaw poziomu emocjonalizaji językowej - a nie jako przerywnik, etc. Taka mała uwaga. ).

Yarpen napisał/a:
Słyszałeś może kiedyś Emade? Gość potrafi stworzyć podkład z trzech dźwięków, i wszyscy się nim jarają.


Co nie świadczy o poziomie ów Emade'a. Np. utwory Mozarta są mnije popularne od Britnej ( czy np. w polsce Ich Troje ), czy świadczy to o fakcie, że Brit "moje ciasteczko nie zostalo jeszcze schrupane" jest lepsza od Amadeusza?

Yarpen napisał/a:
I Coin, ostatnia rada. Nie rzucaj się na coś, co cię przerasta. Naprawdę, szanuję cię i lubię, ale o to co kocham będę walczył do końca moich dni. I nie chcę, byś obrażał HH, słucham go od pięciu lat jakbyś się chciał dowiedzieć.


Czyli HH mnie przerasta? Fakt, jestem jedynie małą jednostką w obliczu ogólnoświatowej manii. To tak, jak walczyć z Partią w realiach "Roku 1984"... I nie obrażam, Yarp, jedynie krytykuję. To, że coś kochasz, nie oznacza, że tego czegoś nie można krytykować. Zwłaszcza, że jest się do czego przyczepić.

Karry napisał/a:
Hmm.. ja tam nie mam nic przeciwko. ( mowa o nuletalu )


De gustibus not es disputanum.


Satariel napisał/a:
Nono... to juz sa bardzo powazne i konkretne zarzuty...
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?


Rozumiem iż przedmówca zna doskonale autorów tych wypowiedzi ( w domyśle: mnie i Vil ) oraz ich nie tyle gusta muzyczne, co "poziom poznania". ALe, jak sam pisze "nie wątpi" :>

Vilkatla - 2005-06-10, 10:16

Once again...
Sat napisał/a:
Nono... to juz sa bardzo powazne i konkretne zarzuty...
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?

Hmm... żeby poznać wyższość obrazów słynnego artysty nad bazgrołami mojej siostry wcale nie muszę 'zgłębiać' jej prac 'w stopniu zbliżonym poznaniu przez siebie' twórczości owego artysty :>
Czasem takie rzeczy widoczne są na pierwszy rzut oka, ot co.
Trzy dźwięki w podkładzie i rymy częstochowskie, zero instrumentów, czy wokalu, ktorymi zespół mógłby się popisać... Czy to jest prawdziwa muzyka ?? :?

Dun Dare - 2005-06-10, 10:28

HH nie dosięga do pięt pod tym wzgledem nawet afrykańskim buszmenom w ich rytualnych tańcach... Właśnie tego brak w HH. Pięknej oprawy...

Osobiscie znam HH całkiem nieźle gdyż mój brat tego słucha i jesteśmy we dwóch w jednym pokoju. Zdarzało się ze cały dzień leci.... Ale mimo takiego preania mózgu co Vilkatla zaproponowała nic nie przekonuje mnie dio tej "muzyki".

Prawde mówiac niekiedy trafi sie w HH ciekawy podkład ale tylko i wyłacznie przy użyciu sekcji instrumentowej... Standardowo niet...

Satariel - 2005-06-10, 11:42

Cytat:
Czasem takie rzeczy widoczne są na pierwszy rzut oka, ot co.

Widzisz... Ty nadal nie rozumiesz... co innego jest powiedziec - to mi sie podoba, a to nie, gdyz mozna to stwierdzic na pierwszy rzut oka, ale co innego jest silic sie na analizy i stwierdzanie co jest ambitne i dlaczego, przy tym nie majac tak naprawde wiekszego porownania i pojecia.

To tak jak z filmem, mowic czy sie podoba i oceniac moze kazdy, ale analiza warsztatu i zastosowanych srodkow wymaga nieco wiekszej wiedzy...

[ Dodano: 10.06.2005 12.42.16 ]
Dodam jeszcze, aby rozwiac mozliwe podejrzenia, ze zaden ze mnie wielki ziom, wrecz przeciwnie, osobiscie za HH nie przepadam, wyroslem na gitarowym graniu i tak juz zapewne zostanie na dlugo, ale znam kilka pozycji, ktore bardzo mi podchodza, a ambicji ich tworcom na pewno odmowic nie mozna, tyle...

Coincidence - 2005-06-10, 13:38

Satariel napisał/a:
Widzisz... Ty nadal nie rozumiesz... co innego jest powiedziec - to mi sie podoba, a to nie, gdyz mozna to stwierdzic na pierwszy rzut oka, ale co innego jest silic sie na analizy i stwierdzanie co jest ambitne i dlaczego, przy tym nie majac tak naprawde wiekszego porownania i pojecia.


Sugerujesz tym, że robię/robimy coś takiego - ot, Coinik raz w życiu usłyszał HH ( z tych gorszych ) i wyrobił sobie opinie na netam całości.
Co innego tez zarzucać osobom, iż nie znają się na danej sprawie samemu nie mając o wiedzy owych osób pojęcia :> Sat, analiza HH jest w większości banalna, gdyż chłopaki ( głównie ) nawet nie silą się na stosowanie żadnej symboliki, metafor, etc. Prosty tekst, prosta muzyka - naprawdę tu ( w tym konkretnym przypadku ) nie trzeba silić się na "zgłębianie" ( bo albo HH tekst jest prymitywny, albo jest ambitny, ale wtedy z całej reszty HH wyróznia sie, niby słoń, któty dla niepoznaki założył okulary z wąsami, by nikt go nie rozpoznał z otaczającego tłumu :] Dla osoby inteligentnej pewne rzeczy jedak widać na pierwszy rzut oka. Co nie znaczy, ze uważam się za eksperta od tego gatunku muzyki, ale.. Sat, ja NIGDY nie ktytykuję, etc. rzeczy, których nie rozumiem / nie znam. Świadomie ;) )

Vilkatla - 2005-06-10, 14:26

Cytat:
co innego jest powiedziec - to mi sie podoba, a to nie, gdyz mozna to stwierdzic na pierwszy rzut oka, ale co innego jest silic sie na analizy i stwierdzanie co jest ambitne i dlaczego, przy tym nie majac tak naprawde wiekszego porownania i pojecia.

A własnie że nie chodzi tylko o 'podoba / nie podoba się'.
Sztuka jest sztuką i sztuką zostanie. Kicz zaś zostanie kiczem.
I naprawdę nie trzeba do tego 'większego porównania' :>
Czy musisz dogłębnie analizować tworczość Britney Spears, żeby stwierdzić, że poziomem nie dorasta do pięt Doorsom, czy Floydom, nie mówiąc już o twórcach muzyki klasycznej?

Yarpen - 2005-06-10, 18:31

Hmmm... No i dyskusja się kończy? Znowu zarzuty na mnie, mimo że się tylko broniłem :( Dziwne...
a) słucham też metalu. Tylko fińskiego. Ostre i kochane solóweczki.. To lubię.
b) Nie mieszkam w bloku. Mieszkam na wsi. :eek: He he... miło mi.
c) Tą dyskusję nie ja rozpocząłem. I powiem wam, że głupszej nie widziałem. Każda muzyka jest inna. Szanuję metal, kocham HH, nienawidzę techno, kocham też jazz i tyle! Koniec und gekropken.
A teraz wszyscy zbulwersowani fani metalu powiem krótko: dobranoc i w bluzie z kapturem i spodniami jak worki od ziemniaków pomacham wam z pięknym okrzykiem: Elo wypaśniste ziomalasy!
Buhah. No dobra... nie jestem ortodoksyjny.

PS. Nie jestem może specem od metalu.. ale znam kilka co bardziej znanych zespołów. Six feet under, Black Label Society, Sepultura, System of a Down, Children of Bodoom, Nightwish, Behemot, Vader, Metallica ("One" rządzi!!) No.. to chyba tyle. Wybacz, nie interesuję się tym.

Sorrow - 2005-06-10, 20:46

No właśnie, te wszystkie dyskusje religijne nie mają sensu, mam tego, dosyć, gdziekolwiek zajrzę, tam metal kontra hh albo hh kontra metal.
To nie ma sensu.

sovellis - 2005-06-10, 20:59

Sorrow
Cytat:
, gdziekolwiek zajrzę, tam metal kontra hh albo hh kontra metal.


Prawda, chociaż irytuje mnie hip hop i nic nikomu do tego. A takie kul ziomale jak Yarpen niech raz potrafią wysłuchać opinii innych zanim zaczną otwierać gębę i siać niepotrzebny ferment. To była tylko prowokacja ot co. Muzyka nie dyskryminuje człowieka i nie wiem czym się tak podjarałeś Yarpen. Ja też lubię metal tak jak ty hip hop a może nawet bardziej bo nie przechodzi mi to ze względu na głupie trendy.

Yarpen - 2005-06-11, 17:36

Trochę się nie zgadzam, ale dość mam tej całej głupiej gadaniny. Metal i HH dla mnie są dobre (chociaż HH lepsze :twisted: ) bo to ambitna muzyka mimo wszystko, a nie łupanie ruskiej techniawki. Dobranoc panowie.
Ach Sovellis, jakże ładnie mnie zbluzgałeś/zbluzgałaś (płci nie wywnioskuję z nicku).. Gdyby to było prawdą. Nie wiem, czy powinienem to komentować, no ale dobra... zrobię ci przyjemność.
Nie ja zacząłem rozmowę. Powiedziałem, że lubię HH. Od razu jakaś osoba się na mnie rzuciła. Tyle.
Moda? Jest taka, ale nie na HH. Wolę ten trochę bardziej ambitny (ale jestem super! ;) ) rap, niż te love songi. Może nie jestem taki jak sobie mnie wyobrażasz. Przepraszam i postaram się zmienić :)
"Ja na ciebie nie bluzgam, ale jesteś głupim fj***..." szczerze mówiąc tak wyglądają niektóre wypowiedzi, i szkoda. Albo "Jesteś barbarzyńcą i chamem, ty głupi kut***..." Znów? Och jak mi przykro :twisted: Trochę hipokryzmu, Sovellis? A w końcu to HH gada o głupotach, a cały metal jest mądry i "wogóle"... To jakim cudem potrafię napisać coś więcej niż "ELO ZIOMALE, cHWDP" ? Sam siebie zadziwiam. A Sovellis- erudyta? Metal jest super a rap to szajs dla niedorozwiniętych bachorów które chcą być cool. Zapamiętaj te uwagi, przydadzą ci się...
PS. Tak, ale ze mnie spamer i wogóle, lubię gadać. Ba! Ja kocham gadać! I nie przepuszcze okazji, by tego nie robić. I będę jakoby ten głupi piesek odszczekiwać do końca moich dni.

" Możesz nie wierzyć w co mówię, złoże energi zło psuje, boże te nerwy, mdłość, w tłumie, zdąże z rezerwy złość unieść, ponad tych hipokrytów uniesionych w dumie, uziemiony w strunie, poszukuję kluczy do drzwi, pokazuję głupim kto drwi...." OSTR- Tajemnica Skreczy

( :twisted: Stąd nauczyłem się słowa hipokryta :twisted: ) no dobra, żartowałem.

Grzebul - 2005-06-11, 17:43

Cytat:
a nie łupanie ruskiej techniawki


MASZ COŚ DO TECHNO?!
:P

Tak na serio, to dobre techno nie jest złe :D Serio, czasem są tak wypasione solówki na keybordzie, czasem też można fajną fazę złapać przy ambitnym unca unca :wink: :D

Yarpen - 2005-06-11, 17:57

Umcyk umcyk przyjacielu. Jeszcze mega-gwizdek i jedziemy na Łyskornie :twisted: No dobra, fajne rzeczy seryjnie też się trafiają. Pamietam coś takiego jak Barthezz czy jakoś inaczej... fajna melodyjka. Nawet w disco polo można znaleźć coś super. no dobra, przesada. Ale pamiętajcie prawdziwe Disco (gorączka sobotniej nocy) to jest to! Dawaj Afrostylla
Satariel - 2005-06-11, 18:30

Vilkatla napisał/a:
Sztuka jest sztuką i sztuką zostanie. Kicz zaś zostanie kiczem.

A kto decyduje co jest sztuka a co kiczem? Ty? Czy moze to jest sztuka, co przez wiekszosc jest sztuka nazwane? :wink:
Dziela Picassa za jego czasow tez uznawane byly za kicz... Sztuka i kicz zreszta sie przenikaja, jest cos takiego jak sztuka kiczu - pop art - reprezentowana np przez Andy Warhola...

Jednym sie podoba, innym nie, pomijajac nazwy, okreslenia, niech kazdy slucha tego na co ma ochote i co mu odpowiada :)

"Make music, not war!"

Zreszta ta cala dyskusja nie ma wiekszego sensu i jest troche na sile, gdyz nikt, jak widze, i tak nikogo do swojege punktu widzenia nie przekona :) Bo i w sumie po co? :)

Karry - 2005-06-11, 19:27

Cytat:
Nawet w disco polo można znaleźć coś super.

BUAHAHA
Ivan i Delfin? :P (a propos, widziałem wczoraj Ivana w sklepie, ale nie poprosiłem o autograf :P )
Cytat:
no dobra, przesada

uff :D
No! nie rozpedzajcie sie tak z tym :)

Leizar - 2005-06-11, 20:46

Widziałeś IVANA?!? A czy widziałeś Delfina? No, bo jest Ivan i Delfin, a ja nie widziałem nigdy delfina! Ciekawie jak występuje na scenie ta ryba :?
Vilkatla - 2005-06-11, 23:01

Yarpen napisał/a:
Powiedziałem, że lubię HH. Od razu jakaś osoba się na mnie rzuciła. Tyle.

Pierwszy Post Yarpena w temacie o muzyce napisał/a:
Ha HA! Możesz mnie skopać. Słucham polskiego HH. (...) Już dostanę wp******?

Jeśli to nie jest paskudna prowokacja to ja jestam Matka Teresa z Kalkuty :>
Zrobiłeś to na zasadzie 'atak najlepszą formą obrony', co jednak nie zmienia faktu, że to Ty zacząłeś gryźć, zanim się ktokolwiek zdążył wypowiedzieć...

Satariel napisał/a:
A kto decyduje co jest sztuka a co kiczem? Ty? Czy moze to jest sztuka, co przez wiekszosc jest sztuka nazwane?

Rozumiem ten tok myślenia, ale się z nim nie zgadzam. Gusta są różne, jednak pojęcie sztuki dla mnie wcale nie jest takie relatywne. Ono się rzeczywiście zmienia, jednak przez tysiące lat trzon pozostawał ten sam.
Teraz umierają zaś założenia, które były z człowiekiem właściwie od początku istnienia, i to mi się zupełnie nie podoba. Jeśli chodzi o sztukę jestem zdecydowanie tradycjonalistką.
BTW pop-art też mnie nie przekonuje.

Cytat:
A kto decyduje co jest sztuka a co kiczem?

Ludzie. I bynajmniej nie większość (jeśli decydowałaby większość, do kanonu muzyki 'klasycznej' przeszedłby wspomniany wyżej Ivan, a narodowym wieszczem stałby się Peja...). O tym, co jest sztuką decyduje ludzkie zamiłowanie estetyki, dojrzałość i wrażliwość na piękno. W HH nie ma ani dojrzałości (vide mój wcześniejszy post), ani piękna (z tym się chyba trudno nie zgodzić...), ani nie jest to twórczość związana z pojęciem estetyki. IMHO nie ma najmniejszych podstwaw, by zwać to sztuką.
A fakt, że ta 'muzyka' trafia do tłumów i do nich przemawia, wcale nie jest równoznaczny z tym, że jest wartościowa.

Cytat:
niech kazdy slucha tego na co ma ochote i co mu odpowiada
"Make music, not war!"

Jasne, z tym się zgodzę. I wbrew pozorom, ja wcale nie jestem aż tak bardzo uprzedzona do ludzi spod znaku spodni w kroku i HH. Ale to, że WOGÓLE takie uprzedzenia i stereotypy istnieją, jest zasługą większości i niestety znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości :>

Yarpen - 2005-06-12, 08:08

Make music, not war- dobre. W tych zdaniach było tyle prowokacji ile kot napłakał. Po prostu wiedziałem, że ktoś się przyczepi :> Ludzie lubiący fantasy w większości słuchają metalu, albo niczego. Jestem ewenementem na skalę światową :) A Peja? Ten mały zawszony debil? Daj mu spokój, on już fermentuje w swoich "slumsach".. Vienio polskim wieszczem! Tak! Możnaby jeszcze dać OSTR'a, on by reprezentował Częstochowe (z łodzi jest, ale te rymy...). A więc mam taką szczerą prośbę do adminów i tych tam wogóle. Skasujcie ten temat, bo nawet nie chcę na niego patrzeć. Po raz setny tłumaczę, ja nie jestem vs. metal. Lubię metal :) THE END (teraz wyświetlajcie tych ziomów wykrzywiających łapki)
Vilkatla - 2005-06-12, 12:38

Yarpen napisał/a:
W tych zdaniach było tyle prowokacji ile kot napłakał. Po prostu wiedziałem, że ktoś się przyczepi

Zaczepka była i koniec :>
Poza tym to zdaje mi się, że źle wiedziałeś... Gdybyś sobie o prostu napisał, że polecasz to a to, szczerze wątpię, że któryś z naszych userów by się pokusił o zgryźliwy komentarz :P

Yarpen napisał/a:
A więc mam taką szczerą prośbę do adminów i tych tam wogóle. Skasujcie ten temat, bo nawet nie chcę na niego patrzeć.

Nie da rady :]
Na tym forum żadna 'dyskusja' nie pójdzie do kosza, chyba, że przekraczająca granice kulturalnej wymiany zdań, albo permamentnie offtopowa :P
Zresztą sama ją wydzieliłam. Słusznie czy nie - usuwać nie będę.

Dun Dare - 2005-06-12, 21:43

Elo ziomy!!! Takiem ja Dun zwany Śmieć mawiam do was.. Śmierć!!! Niechaj ołtarze sie zapełnią i spłyną odurzającym zapachem krwi i jaboli. Zróbmy Sabbath Bloody Sabbath przetykany ambitnym umcyk umcyk...
Potykajcie sie na swych niskich krokach robiac pogo swoimi wypasionymi hearami. Yeah!!! MAKE MUSIC, NOT WAR!!! And Sex and Drugs and Rock'n'Roll 8)

Karry - 2005-06-12, 22:13

Vil ma racje zarówno z zaczepką jak i usuwaniem :]
ale nie przejmuj sie Y. :)

I jeszcze moje trzy grosze na koniec.
Zastanowiłem sie która muzyka jest trudniejsza - przez co ambitniejsza w tworzeniu.Co potrzebujemy do HH?
- pomysł (nie zawsze :P )
- fajny bicik
- "wokalista" (nie wiem jak to sie nazywa) nie musi mieć głosu, ale w miare fajny umiejący coś stworzyć

Rock/metal:
- pomysł (też nie zawsze :P )
- zespół utalentowanych muzycznie ludzi (trudniejsze IMO niz fajny bicik)
- wokalista z charakterem, z głosem i j/w umiejący cos stworzyć.

Z tego wysuwam wniosek, że dobry rock jest trudniejszy od dobrego hh :mrgreen: (to nie zaczepka :P subiektywne stwierdzenie)

Leoncoeur - 2005-06-13, 01:34

Wiem, ze dyskusja co jest lepsze nie ma sensu.
Nikogo tez 'ot tak nie da sie do niczego przekonac.
Ale tez kcem sie wypowiedziec, a wczesniej mnie nie bylo :P

Nie bede sie odnosil do innych wypowiedzi, bo czytanie komentarzy cytatow zajeloby Wam za dlugo :P

wiec tylko IMHO (moje zdanie, a nie atak na Yarpena ;) ):
muzyke traktuje bardzo luzno i zasadniczo moge sluchac prawie wszystkiego (z akcentem na prawie, hehe)

oczywiscie nie sluchalem wszystkich zespolow HH,ani wszystkich metalowych, ale tu nie o to chodzi. po przesluchaniu x kapel (jednych i drugich), oraz po przeczytaniu tego watku nasuwa mi sie kilka spostrzezen.

1. nie mozna porownywac pojedynczych zespolow (Behemoth to shit, itp.), ale ogolny styl muzyki.

2. gusta sa rozne, jednym odpowiada to innym co innego.

ja HH odbieram jak:
Samoobrone, "Fakt/Superexpres", Zycie na goraco"
Metal zas:
PO, "Rzeczpospolita", "Newsweek"

w przypadku tych porownan: partia/dziennik/tygodnik - mozna sie spierac ...
napewno niejeden posel Samoobrony/artykul w "Fakcie" czy "ZnG", bije na glowe odpowiedniki w PO/"Rzepie", czy "Newsweeku".
Nie mozna tez odmowic im (tym ktore porownalem do HH, hehe), 'pewnych' wartosci, czy grupy zadeklarowanych odbiorcow...
jednak roznice sa chyba wyraznie widoczne :P
i ja tak to widze.

Amerykanski HH bazuje na pseudogangsterach :|
Polski HH ma kozenie w protescie (co do realiow, policji, itp.), a imho z tego blisko do tendencji :|
I to i to do mnie nie trafia, szczegolnie, ze wiekszosc wykonawcow tego stylu jest pozerami i to takimi ze zal tylek sciska :(

HH Ma oparcie w tym ze jest "trendy" ("jazzy"? - nie wiem jaka teraz odzywka jest na topie :hahaha: ), wielu mlodych ludzi po nia siega, "bo kumple z osiedla tego sluchaja", nie zastanawiajac sie nad wartosciami tej muzyki :>



zreszta dla mnie Metal ma wieksze oparcie w dojrzalych emocjonalnie odbiorcach, ktorzy sa zbyt silni emocjonalnie, by rymy HH zycily ich na kolana.
analogicznie (i to juz z doswiadczenia), wielu wielbicieli HH, nie lubi metalu - bo go nie rozumie.

jest to muzyka po prostu ambitniejsza o ladnych pare szczebli niz HH i tyle :lol:
... i tu wcale nie chodzi o glupote, czy cos w tym stylu, tylko o sam odbior.

Dla mnie HH jest jak Disco Polo.
Jest/bylo zapotrzebowanie na taka muzyke - powstalo.
Latwo sie z nia identyfikowac - to i masa wielbicieli tego stylu.
... ale przeminie, zajmie sobie jakas nisze jask DP i nie bedzie niszczyla uszu wszedzie gdzie tylko czlowiek sie ruszy.
Pozostana dobre wspomnienia po prekursorach typu:
Molesty, 3H, Wzgorza, lub po niektorych piosenkach, np OSTR(lub "Cholernie smutnego kawalka" :rotfl: ) i bedzie spokoj.

to wszystko chlodnym okiem, zas juz bardziej osobiscie...:

dla mnie HH to nie muzyka i koniec :P
Muzyka moge nazwac cos co w uworach ma "muzyke" - w HH o to ciezko :>
teksty owszem - stanowia o sile tego stylu - muzyka lezy, kwiczy, zdycha i rzezi :P

P.S.
@Sat:
sztuka?
pytales Vil, czy ona decyduje co jest szuka, kto to robi?
odpowiem Ci: ja :mrgreen:
o tym co ja uwazam za sztuke - tylko i wylacznie ja bede decydowal.
Picasso? dla mnie to nie sztuka a kicz :)
kazdy myslacy czlowiek ma prawo do subiektywnej oceny czy to sztuka, czy tez nie.
to oczywiscie w kwestii jednostki, wiem ze chodzi Ci o ogol ludzkosci ;)
W tym przypadku ciezko cos jednoznacznie zakwalifikowac do sztuki.
Zasadniczo nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie...
powiem tylko, ze napewno, nie decyduje o tym prosty odbiorca i napewno nie na zasadzie "podoba/ nie podoba mi sie" (no moze w niewielkim stopniu..., lecz naprawde niewielkim)

imho: moze tu wiele zalezec od "trudu wlozonego w dzielo", "symboliki", "estetyki", "emocji na widok dziela", "ambicji".
nie wiem, moze od czegos innego, jednak jakby nie oceniac HH nigdy nie bedzie sztuka, o ile nie zmieni sie - tak jak np Disco Polo.

sovellis - 2005-06-13, 21:23

Leoncoeur

Cytat:
Dla mnie HH jest jak Disco Polo.


Dla mnie też. Szukałem odpowiedniego określenia na tą "muzykę" a Leon trafił w dziesiątkę.

Yarpen - 2005-06-14, 11:18

Cytat:
Pozostana dobre wspomnienia po prekursorach typu:
Molesty, 3H, Wzgorza, lub po niektorych piosenkach, np OSTR(lub "Cholernie smutnego kawalka" ) i bedzie spokoj.

No właśnie. Dziękuje. To jest moja muzyka. Co do dyskusji powiem tyle. Puszczę utwory HH: Ewenement, O sobie samych, Tajemnica skreczy. Utwory metalowe: Needled 24/7, Hatebreeder... Wy sobie mówcie, a ja idę posłuchać :) Tyle.

Gigantus - 2005-06-14, 11:39

dyskusja nad tym jaka muzyka jest lepsza nie ma głębszego sensu każda pliszka swój ogonek wali - w takich dyskusjach często się obraża "uczucia muzyczne" drugiej strony :wink: ...
Yarpen - 2005-06-19, 13:57

Sory, że tak późno, ale ładnie powiedziane, Gig.
Szaweł - 2005-06-25, 21:12

heh...powiem wam coś ciekawego teraz...(nie wiem czy na powrót rozdzieram dawne rany, ale coż c'est la vie! :P ) przejrzałem te 3 stronki dość pobierznie, a do pewnego spostrzerzenia dojszedłem po kilku wypowiedziach.
Jaka byłaby odpowiedź większości (większości i nikogo tu nie obrażam :) ) forumowiczów na pytanie: "jakiej muzyki słuchasz"? odpowiedź HH i Metal. Co nam daje taka wiedza? ano to, że wiemy w jakim nam kierunku idę gusta naszego pokolenia. Czemu tak prosto, panowie (i panie...taki już zwyczaj - oczywiście niezbyt piękny - na końcu umieszczać płeć piękną...)? Czy nasze gusta nie powinny być bardziej złożone? Jeśli na gg zaczepi cię jakaś dziewczynka krety*** to czego się dowiadujemy? jakiej muzyki ona słucha? "hip-hop i metal". A przecież jest tyle pięknych gatunków muzyki: jazz, rock (zwykle ten starszy :p), classical (nie wiem, czemu wszyscy nerwowo się chichrają...), blues, liryka śpiewana, gospel...(i pochodne wymienionych), a przecież to nie jeden procent gatunków, którymi młodzież przestała się interesować, na skalę chociaż zadowalającą. Rozumiem, że wszyscy musimy przejść przez "fazę" britney spears, eminema i captain jack'a, ale czemu by nie rozejrzeć się za rzeką zespołów innego gatunku, niż ten, który zaczął się nam podobać (po przejściu bariery, kiedy to my decydujemy czego będziemy słuchać, a nie nasze rodzeństwo, koleżeństwo ze szkoły i inni "wielcy znawcy").. interesują cię ambitne teksty? uważasz, że twórcy HH są bardzo inteligentni? to spróbuj grechuty, grzesia turnaua (czemu nie? ja za nim przepadam), czy SDM. A co w tym metalu jest takiego fascynującego? mocne brzmienie gitarowe? człowieku przystopuj trochę! nie pozwól by cię porwał wir pustego życia! czasem słucham sobie mocnego RHCP, ale nie przysłania on całej mojej biblioteczki z muzyką... A może uważasz, że liryczne ballady w wykonaniu piosenkarza, który przed chwilą warczał jak piła łańcuchowa, to niemal obraz studni, jaką jest twoja dusza? Otwórz tą duszę jeszcze bardziej... gwarantuję ci, że muzyka da ci wtedy niebanalne wrażenia...
P.S. mam nadzieję, że tą długą wypowiedzią dałem jakiś obraz tego co mi leżało na sercu...

Sorrow - 2005-06-25, 23:11

Hmm...
Nie ze wszystkim, co powiedziałeś się zgadzam.
Ostatnio się trochę zabrałem za muzykę klasyczną i stwierdzam, że wolę różne gatunki metalu z tego prostego powodu, że po pierwsze żeby móc doświadczyć w pełni muzyki klasycznej trzeba jej słuchać bardzo głośno (bo instrumenty klasyczne są głośne a ściszanie ich powoduję, że nie da się docenić ich brzmienia), co właściwie eliminuje ją z codziennego repertuaru (sąsiedzi :x ).
Po drugie, z powodu tego, że jestem przyzwyczajony do muzyki metalowej , zwykle wzbogaconej o instrumenty klasyczne, zakres brzmień muzyki klasycznej jest dla mnie zbyt ubogi.
Jeżeli chodzi o resztę, (tj jazz, blues, lirykę śpiewaną, gospel), to odrzuca mnie ich ubóstwo muzyczne i puste dźwięki.
Osobiście nie rozumiem jak można słuchać takiej dekadenckiej i pozbawionej duszy muzyki...
Czy można uznać jęki i leniwe plumkanie na tym, czy innym instrumencie za odbicie duszy człowieka?
Próbowałem słuchać kilkudziesięciu tego rodzaju utworów i słyszałem dobrze, jakie są puste i pozbawione treści i energii.
Osobiście odradzałbym słuchania takiej muzyki, ponieważ jest pusta i opróżnia duszę słuchającego.

Metal lubię, dlatego, że sporo muzyka wielu zespołów metalowych stanowi kontynuację i rozwinięcie muzyki klasycznej wzbogaconą o nowe rytmy i dźwięki a przez to pełniejszą.
Ponadto jest to muzyka tworzona przez różnych ludzi z różnych środowisk i o różnych poglądach i różnej wrażliwości, więc trudno cokolwiek powiedzieć o metalu nie zagłębiając się całkowicie w tą muzykę

Dun Dare - 2005-06-26, 12:43

Lubie Metal... Lubie Rocka... Lubie Blues... Lubie klasyczną... Reszta nie trafia do mnie. I tyle było tego ...
Yarpen - 2005-06-26, 19:17

A ja sobie w jazzie gustuję.. Ale głównie w improwizacjach. Szaweł dobry temat poruszyłeś.. Bo to szczera prawda, że na pytanie "co teraz słuchasz?" większość odpowiada Metal i Hip Hop. Problem w tym, że najczęściej to "słuchanie" jest tak naprawdę wysyłaniem sms na suczki w radiu, by pokazać jaki się jest cool ziomalas. To samo z metalem. Sam widziałem bandę frajerzyków, którzy się wożą w glanach i na komórce mają po kilka utworów System of a down, by pokazać jakie to machos z nich. A dzień później widziałem jak wyjeżdżają na największą Techno-mordownie. Moim skromnym zdaniem to el ekskremento. I że podobno oni klną po ormiańsku- gadają (tu się uśmiałem do łez, na szczęście większy od każdego jestem). Tutaj to naprawdę BIG :idea: Co do muzyki starej.. jak już mówiłem jazz lubię. Na początku zafascynowało mnie to co OSTR wyprawiał na płycie JAZZ W WOLNYCH CHWILACH. Połączenie rapu i stylu jazz-disco-funk jest naprawdę genialne! Szczególnie tytułowa piosenka.. Potem zaś zacząłem gorączkowo szukać klasycznych rzeczy. Kilka koncertówek mam, nie wiem nawet jak się nazywają :P Ulubiony film? Gorączka Sobotniej Nocy!! Ważne, że są dobre. Byłem raz w jazz klubie w pobliskim mieście, było jebitnie. Tak więc, jakoś się chyba odziomaliłem, i patrzę na Hip-Hop inaczej niż dawniej.. Co do innej muzyki.. Bluesa nie trawię za nic w świecie! Kojarzy mi się z czarnym dziadkiem i pam-parparpa-dubudu... Blee.. Muzyka klasyczna? Hmmm... raczej nie.
Ach.. i to "słucham HH i metalu" to raczej komentarz do mnie :P Nie nie martw się, nie będę gryzł i kopał. Taki się wychowałem. Rodzice słuchali różnej muzyki, brat słucha metalu, a ja słucham Hip-hopu. Jak każdy gonił tylko swojego króliczka było dobrze. Ale że czyjaś muzyka leci full w domu, to trzeba się było przyzwyczaić. No i tak wyszło. Kocham Hip-hop, lubię metal i jazz, szanuję pozostałe gatunki, nienawidzę regge i techno. A czemu nienawidzę? Jakoś tak wyszło. Wybaczcie mi...
Szaweł, końcówka posta mi się podobała.. Ale wybacz, żyję rapem i disco :)
Proponowałbym dla wszystkich forumowiczów taką zabawę.. He he. KAŻDY, który w tym temacie się udzielał, niech pokaże jedną piosenkę, która powinna być przez wszystkich przesłuchana. Nie chodzi mi o kłótnię. Bardziej jako zabawy w stylu "pokonamy fale". Albo dokładniej "Zburzmy mur nienawiści HH- Metal". Tak więc zaczynamy...

Ja daję coś wesołego, vibowego, skocznego. Nie jest to klasyka gatunku, nie jest to stricte HH. Dokładniej, to dowód na rozwój hip-hopu. OSTR- Ziom odpocznij (Jazz w wolnych chwilach) z płyty Jazz w wolnych chwilach!
poszukajcie, przesłuchajcie i ślijcie swoje propozycje..

"Ziom odpocznij, od wyroczni,
od konopii od łokci
nie pasuje coś ci odpocznij
od gości od złości
od OSTRYCH od oschłych
odpocznij, to nie twój pościg, odpocznij
Podpowiada głos mi, od chłosty do wzniosłych chwil
Odpocznij, ja przecież muszę żyć
Odtąd do tąd życie mam jedno..."

i tak dalej. Proszę o utwory ciekawe. Albo klasykę :)

Sorrow - 2005-06-26, 20:51

W sumie, to niezły pomysł, sam o tym jakiś czas temu myślałem...
Hmm...
Co by tu wybrać...
Musi być w miarę na wysokim poziomie, ale jednocześnie dość uniwersalne...
Hmm...

Już wiem.
Metallica - Unforgiven :)

Dun Dare - 2005-06-27, 07:25

Hmm... Jedna... Jest tyle pięknych pieśni... Tyle pięknych strof...

Led Zeppelin - Stairway to Heaven

Rockowy utwór sprzed 30 lat.... Chyba najpiękniejszy jaki słyszałem...

Sorrow - 2005-06-27, 08:29

Koniecznie teledysk z koncertu...
Robert Plant ma tam takie śliczne włosy...

Grzebul - 2005-06-27, 12:22

Oj Robcio ślicznie wygląda, true

I pięknie macha łapkami, takie śliczne gesty np "dear people" czy "and the forest will echo with laughter" :mrgreen:

A Jimmiego solówka.. ohhh ahh uhh ooo :roll:

Uniwersalne, na poziomie?
Może jakaś mega faza?
Doors - The End? :>

A jeśli o Metallicę chodzi, to lepiej Fade To Black niż Unforgiven :D

Dun Dare - 2005-06-27, 13:17

Ehh... LZ...

Możliwe choć ja jeśli o Metallice chodzi dałbym Nothing Else Matters.


Very Misi Paptysi Grzebuś: napisał/a:
Uniwersalne, na poziomie?
Może jakaś mega faza?
Doors - The End? Chytry

Hmm..... Wszystko pięknie "The End my best friend..." :) Byle sie ktoś nie zraził przy słowach: "Father... Yes son? I want kill You!"....

Sorrow - 2005-06-27, 13:49

Myśle, że sporo Hip Hopowców (i nie tylko) za ten właśnie kawałek by Doorsów polubiło :twisted: .
Yarpen - 2005-06-27, 17:13

Hmmmm.... Doorsów nigdy nie lubiłem.. A z Metallici thebeściak to One jest! I nie ma mocnych na solówkę.
sovellis - 2005-06-27, 17:48

Ok, dyskusję na temat jaki Plant jest fajny próbuję odesłać do tematu muzyka/ płyty itd, ale swoją drogą Sorrow nie pominę twojej wypowiedzi o ubóstwie jazzu.

Cytat:
Jeżeli chodzi o resztę, (tj jazz, blues, lirykę śpiewaną, gospel), to odrzuca mnie ich ubóstwo muzyczne i puste dźwięki.


Pomimo tego, że nie słucham jazzu nie można mu odmówić skomplikowania. Wiesz, ile trzeba umieć żeby grać jazz?? Nieporównywalnie więcej niż żeby grać metal.

Cytat:
Osobiście nie rozumiem jak można słuchać takiej dekadenckiej i pozbawionej duszy muzyki...


Zgadzam się, ale nie w pełni. Sam nie rozumiem jak można tego słuchać. Pytam brata, ale on nie udziela konkretnej odpowiedzi co do tego dlaczego jazz mu się podoba, podobnie jak ja nie udzielam konkretnej odpowiedzi w kwestii dlaczego podoba mi się metal :P . Ni można rzec, że ta muzyka pozbawiona jest duszy. Dla kogoś ma duszę metal, a dla kogo innego jazz. To chyba jasne.

Yarpen - 2005-06-27, 21:42

Zgadzam się z Sovellisem. W metalu ujdzie ci mały błąd, zła struna czy coś takiego... w jazzie musisz być jednocześnie szalony i precyzyjny. Jedna zła nuta niszczy cały efekt..
Dun Dare - 2005-06-27, 22:48

Czy ja wiem? Są utwory i w Metalu gdzie jedna nuta niszczy wszystko.... W HH nie spotkałem się lecz mam czuły słuch... Poszukuje. Wrzuć Yarp choć jeden utwór jakiegokolwiek gatunku i zmień tą jedną.. Tą jedna nutę... Godzinami bedziesz szukał odpowiedniej. Takiej która nie niszczy misterium... Spróbujesz to zrobić z Mozartem i zaprzestaniesz... Ujżysz doskonałość. Albowiem Mozarta dzieł nie zmienisz gdyż nie znajdziesz innej na to miejsce...

Jazz... Jazz to improwizacja.. Przynajmniej ja taki lubię... Tu po prostu nie istnieje coś takiego jak pomyłka... Mały błąd... Dobry Jazzman wykożystuje każdy Akord, każde potknięcie by je wtopić w całość... By niezauważalne zaskakiwało...

I Yarp nie mów że Grający któryś gatunek muzyki są doskonali... Wszystkim tego brakuje.... Niektórzy są tylko nieco blizej. Ja nie szukam doskonałości lecz piękna... I nie zmieniaj frontów... Nie bądź Stalinem...

Muzyka to nie nuta... To ciąg i takim musi być...

Sorrow - 2005-06-28, 01:00

sovellis napisał/a:
Ok, dyskusję na temat jaki Plant jest fajny próbuję odesłać do tematu muzyka/ płyty itd, ale swoją drogą Sorrow nie pominę twojej wypowiedzi o ubóstwie jazzu.

Heh.
Moja wypowiedź była tendencyjną odpowiedzią na tendencyjną wypowiedź :P .

Orzecho - 2005-08-08, 13:30

Przepraszam, że nie przeczytałem wszystkiego dokładnie, ale mi się spieszy.


To jest tak. Jeżeli chcesz poznać i móc się wypowiedzieć o jakiejkolwiek muzyce przesłuchaj ze 100 kawałków różnego typu i wtedy się wypowiedz.

Najśmieszniejsze jest to, że to co zwykle jest popularne w cale nie jest najlepesze [w moim mniemaniu]. Słyszałem taki utwór "Wiadomka" Hop kids. I oni jeszcze mówią, że hip-hop to dla nich wszystko :lol: Rzygać się chce. Gdyby głupota mogła by [bezpośrednio] zabijać oni by już nieżyli. Wszędzie znajdzie się czarna owca. W dodatku takie "czarne owce" są najbardziej popularne.


Cytat:
Widzisz Yarpi - większość polskiego ( nie tylko polskiego zresztą ) HH to beznadziejne utwory nastawione na wyciąganie kasy od prymitywnych, zakaprurzonych dzieciaków. "Prawdziwa muzyka, nowowczesna poezja, teksty o życiu" - jasne. Wspólczesny HH to w 99% szit ( ja riozumiem, że jakieś tam podziemie istnieje, ale to, co się w komercyjnym światku dzieje - ręce opadaja ).


Heh... róznie to bywa... owszem underground jest fajny, ale osfojony ;) bo teksty typu "słuchaj ty ****** ***** twoja mać, słuchaj **** jeden co mówi nasz brać" odpadają nie?

Myślę, że chodziło Ci o ludzi takich jak Mezo... jak tam go lubię, bez przesady, ale lubię... zdaję sobie zprawę, że to komercha...

Cytat:
Heh, a ja bratanka HH, ośmioletniego. NA pytanie, czemu słucha HH natychmiast odpowieda - "bo tam klną"


Heh, ośmioletniego, ja mam kolegę w moim wieku który tak uważa :eek:

Hmm... jeszcze wracając do tej komercjalizacji... to prawda.... trzeba czasem długo szukać zanim znajdzie się coś co nie brzmi jak Ivan i Delfin... prawda... ale jeżeli będziesz poruszał się w tym dostatecznie długo, to takie sprawy zaczną Cię mniej denerwować. Będziesz wiedział na tyle dużo, że takie szukanie nie będzie Ci sprawiało kłopotu.... Tylko problem w tym, że wielu ludziom po prostu nie chce się zagłębiać... bo po co?

Cytat:
Ja daję coś wesołego, vibowego, skocznego. Nie jest to klasyka gatunku, nie jest to stricte HH. Dokładniej, to dowód na rozwój hip-hopu.


Mhm... o to chodzi... tylko czasem się zatracają niektóre granice i trzeba uważać...

Cytat:
Ziom odpocznij, od wyroczni,
od konopii od łokci
nie pasuje coś ci odpocznij
od gości od złości
od OSTRYCH od oschłych
odpocznij, to nie twój pościg, odpocznij
Podpowiada głos mi, od chłosty do wzniosłych chwil
Odpocznij, ja przecież muszę żyć
Odtąd do tąd życie mam jedno...


To trochę podobne do Donia.... fajne...

Ja nie mógłbym tu wstawić jakiś tekstów czy czegoś takiego bo byłoby tego za dużo... tak jak pisałem na początku trzeba przesłuchać naprawdę dużo...

Krysiul - 2005-08-08, 15:34

Dla mnie hh sam w sobie nie jest gorszy od metalu- beznadziejni są tylko w większości ludzie, którzy go tworzą. W hh nie podoba mi się, że najczęściej na wszystko narzekają- świat be, wszyscy be, kradną, oszukują, komercha, zanik moralności i takie tam pierdoły. Denerwuje mnie też lansowanie takie ziomalskiego stylu życia, jakie odwala np. Tede- każda piosenka jest o kręceniu dupą w klubie, jaraniu, rzyganiu, rozwalaniu przystanków w stanie nietrzeźwym i podniecaniu się, jakie to jest cool, super, odjazd. Inna sprawa, że takie piosenki mogą być śmieszne :twisted: Część hh śpiewa też o tym, jakie to psy są niedobre, jak ścigają niesłusznie tylko za to, że przekracza się dozwoloną prędkość tylko o 50km/h, pałują za to, że się po pijaku leje na dyskotekach itp. Są jednak kawałki hh, które mają nieco ambitniejszy tekst i nie polegają na wyliczaniu i wyolbrzymianiu tego, co złe na tym świecie- mam tu na myśli np. niektóre kawałki Meza, Libera (Ważne, Żeby nie było- akurat to mi się podoba). Problemem raperów jest jeszcze to, że nie zawsze wychodzą im rymy i nie zawsze znają znaczenia słów, których używają, ale to jeszcze jestem w stanie wybaczyć, jeśli nie zdarza się to za często, a piosenka jako całość mi się podoba.
Mimo tego, co napisałem wyżej, dużo częściej słucham metalu, bo niestety ludzi reprezentujących coś sobą w hh jest obecnie zbyt mało ;)
A co do komerchy, to niekomercyjne jest tylko to, co jest za darmo :P Więc mówcie, że jakiś zespół jest niekomercyjny dopiero wtedy, jak zacznie grać za darmo i rozdawać płyty na koncertach :P

Orzecho - 2005-08-08, 17:21

Heh... wiadomo... tu chodzi o sposób w jaki się to prezentuje ;) i po co się to robi. Jeżeli ktoś robi to po to żeby sprzedać to to jest komercha ;) co innego komercjalizm ;)

Cytat:
rozdawać płyty na koncertach Razz


TEDE dał swoją płytę [legalnie!] do ściagnięcia w necie bo uznał, że i tak zaraz pojawi się jako nielegalne mp3 czy piraty, to po co sprzedawać? :lol:

Cytat:
najczęściej na wszystko narzekają


ehhh... to racja... mnie głównie denerwuję monotematyczność.... większość takich kawałków mówi albo o dziewczynach albo o hip-hopie... ale to nie znaczy, że nie da się w tym znależć czegoś ciekawego :)

Cytat:
Ważne, Żeby nie było


Nic dodać nic ująć.

Sorrow - 2005-08-08, 18:48

Mam wrażenie, że dawanie płyt do downloadu kiedyś stanie się normą.
Ja, jeżeli uda mi się założyć zespół, to będę miał na stronce dział, gdzie można ściągnąć płytę, bo tak czy siak ludzie, którzy nie mają kasy ściągają a jak mają to kupują.
Takie jest życie i tyle.

Dun Dare - 2005-08-08, 19:11

Wiesz Sorr... To myśle że niestety o tym będzie decydować wytwórnia :x
Orzecho - 2005-08-08, 20:02

Hmm.... wiesz co... hmm... obawiam się, że znalazło by się dużo takich co choćby mają forsę by ściagnęli. W tej chwili ludziom nie chce się iść do kina, więc ściągają filmy z netu.

Owszem na pewno znaleźliby się ludzie, którzy czy też z szacunku czy dlatego, że chcą mieć oryginalną płytkę z nadruczkiem by kupili, ale byl;i by w mniejszości....

Coincidence - 2005-08-08, 20:38

Dawno temu, podczas dyskusji na lekcji WOKu właśnie o piractwie padł argument: autorzy po cichu akceptują piractwo, bo dzieki temu ich muzyka jest bardziej popularna ( w końcu wystarczy tylko ściągnąć ), a przez to więcej ludzi przychodzi na koncerty - a z tego głównie się utrzymują.

Co do płyt - IMHO niedługo płyty będą wydawane jedynie wirtualnie - po co ryzykować kasę na nośniki, tłoczenie, etc. Kupujesz za pośrednictem netu - ściągasz pliki i sam sobie nagrywasz. A już dobrym pomysłem są składanki - płacę od utworu, a te sobie sam dobieram.

Krysiul - 2005-08-09, 13:50

Cytat:
Co do płyt - IMHO niedługo płyty będą wydawane jedynie wirtualnie - po co ryzykować kasę na nośniki, tłoczenie, etc. Kupujesz za pośrednictem netu - ściągasz pliki i sam sobie nagrywasz. A już dobrym pomysłem są składanki - płacę od utworu, a te sobie sam dobieram.

To nie jest takie oczywiste chociażby dlatego, że niektórzy ludzie (np. ja :P ) wolą mieć oryginalne płyty, bo ładnie się prezentują i różnią sie czymś więcej niż tylko tytułem napisanym na płycie czarnym markerem :P

Cytat:
Hmm.... wiesz co... hmm... obawiam się, że znalazło by się dużo takich co choćby mają forsę by ściagnęli.

Dokładnie- znajomy miał firmę sprzedającą farby. Przyjeżdżali do niego ludzie mercedesami kupować farby do pomalowania domu i kłócili się o 2% rabatu. Tak samo jest prawdopodobnie ze wszystkim innym u takich ludzi.

Cytat:
Heh... wiadomo... tu chodzi o sposób w jaki się to prezentuje i po co się to robi. Jeżeli ktoś robi to po to żeby sprzedać to to jest komercha co innego komercjalizm

Ale tak naprawdę nigdy nie wiesz, czy ktoś to robi dla kasy, czy z przekonania, niezależnie od tego, jak głupią i beznadziejną muzykę dla mas by grał, dlatego ja jestem ostrożny z wydawaniem takich opinii.

Orzecho - 2005-08-09, 15:04

Cytat:
Ale tak naprawdę nigdy nie wiesz, czy ktoś to robi dla kasy, czy z przekonania, niezależnie od tego, jak głupią i beznadziejną muzykę dla mas by grał, dlatego ja jestem ostrożny z wydawaniem takich opinii.


Tak, oczywiście, dlatego takie opinie zawsze są subiektywne. i to tylko to co "się wydaje".

Cytat:
kłócili się o 2% rabatu.


Może dlatego mają teraz mercedesy :lol:

Coincidence - 2005-08-09, 19:38

Krysiul napisał/a:
wolą mieć oryginalne płyty, bo ładnie się prezentują i różnią sie czymś więcej niż tylko tytułem napisanym na płycie czarnym markerem


Sam tak mam - dziwne uczucie, że to, co kupiłeś jest jakby warte pieniędzy, które się właśnie wydało ( nie tylko przecież przy muzyce - jakoś wolę zbierać miesiąc na kupno filmu na DVD niż ten sam film kupić wraz z gazetą - niby ten sam film, ale jednak różnica jest ). Podoba mi się opcja w zagraniczych sklepach, w których wybierasz utwory oraz okłądkę/grafikę płyty i dostajesz po jakimś czasie do domciu - wilk syty i owca cała?

Krysiul napisał/a:
Ale tak naprawdę nigdy nie wiesz, czy ktoś to robi dla kasy, czy z przekonania.


Teoretycznie sama komercja nie jest zjawiskiem złym - ulepszanie produktu i dostosowywanie go pod gusta klienta. A że gusta mas są takie, jakie są :|

Orzecho - 2005-08-22, 16:19

Cytat:
ulepszanie produktu i dostosowywanie go pod gusta klienta


Nie zawsze... są tacy co niezmiennie mają ten sam styl [lepszy albo gorszy] i się niczym nie przejmują... oczywiścia czasem to tylko chrzanienie dla większej popularności, ale czasem prawda...

No i właśnie tu się z tobą Krzysiul zgadzam... Trudno wyczuć kiedy ktoś zalewa, bo to się może sprzedać, a kiedy robi coś z sercem.

sovellis - 2005-08-24, 22:19

Patrz==> michał wiśniewski. Niby ma swój styl i przez jakiś czas nabierał na niego ludzi (jeden sezon). W końcu i tak się ludzie skapnął że ktoś jest frajerem i zacznął wyznawać kogoś, kto jest wg. nich lepszy, a tak naprawdę okazuje się takim samym frajerem i historia zatacza koło.

P.s, nie dopieprzać się o częstotliwość występowania w tym tekście słowa frajer itp :D

Sorrow - 2005-08-25, 08:41

Tak swoją drogą, to przy okazji dyskusji...
Mamy na forum jednego (słownie - jednego) "hip-hopowca" mniej więcej poziomie.
Za to "metali" na poziomie mamy tłumy.
To o czymś chyba świadczy...

Zapi - 2005-08-25, 11:12

Sorrow napisał/a:
Mamy na forum jednego (słownie - jednego) "hip-hopowca" mniej więcej poziomie.


Kto nim jest :P ?

Sorrow - 2005-08-25, 11:23

Nie ty :P .
Zapi - 2005-08-25, 11:34

Sorrow napisał/a:
Nie ty :P .


Fajnie. To może mi powiesz kto?

Sorrow - 2005-08-25, 11:38

Nie jestem pewien.
Yarpen albo Gigantus.
Chociaż z Yarpenem się przynajmniej da się w miarę normalnie porozmawiać...
Chyba Yarpen.

sovellis - 2005-08-26, 18:14

Dobra. Nie bawmy się w sentymenty i inne komplementy, bo jeszcze popadną w samozachwyt ;]. Ale swoją drogą, zaobserwowałem jedną prawidłowość. Hip hopowcy próbują być zarazem kulturalni, cwani i odważni w obecności dziewczyn i TYLKO w ich obecności. W obecności kumpli za to są cwaniakami i bohaterami. Sami, w pojedynkę? Zwykli tchórze, ot co!! Wtedy najbardziej widać jak dają się urabiać pod publikę. Dla nich najważniejszym jest zaszpanować jakąś rzeczą, swoimi *rymami* i slangiem hiphopowym. Mówię tu o *hip hopowcah* a nie prawdziwych hip hopowcach. Znam wielu tych prawdziwych i wielu tych *hh*, więc Sorrow nie można doszczętnie ich potępiać, tylko dlatego że są właśnie hip hopowcami.
Horus - 2005-08-26, 19:47

Znam świetnych kumpli, skejtów. Z chłopakami można konie kraść... Choć i tak większość to barbarzyńcy i totalne prymitywy. Dlaczego? Ta subkultura nie wymaga wiele od swoich... Pozerstwo szerzy się jak plaga. Ale zginą, zginą i nikt nie będzie o nich pamiętał. Czasy się zmieniają, zmieniają się wartości, zmieniają się subkultury.
Zapi - 2005-08-26, 19:51

Son-of-Osiris napisał/a:
Znam świetnych kumpli, skejtów. Z chłopakami można konie kraść... Choć i tak większość to barbarzyńcy i totalne prymitywy.


Może u Ciebie. Bo moim zdaniem najwyżej połowa to przygłupy, idioci i debile. Skejt nie koniecznie musi być Hip-Hopowcem.

Horus - 2005-08-26, 19:55

Miałem na myśli zwykłych, niewyrafinowanych drechów, ubierających się na Tomexie (taki plac targowy w Kraku, ojczyzna kiczu :] ).
Zapi - 2005-08-26, 20:00

Son-of-Osiris napisał/a:
Miałem na myśli zwykłych, niewyrafinowanych drechów, ubierających się na Tomexie (taki plac targowy w Kraku, ojczyzna kiczu ).


A no chyba, że tak. Ale też nie każdy dres jest idiotą. Są też inni...

Krysiul - 2005-08-27, 13:12

Jeśli mówiąc "dres" masz po prostu na myśli człowieka noszącego dresy, to masz rację, a jeśli chodzi Ci o dresów jako o blokersów itp. to dla mnie wszyscy bez wyjątku są idiotami.
Co do skejtów, to nie zawsze są hip-hopowcami, ale i tak raczej ich subkultura opiera się na szpanie i pokazywaniu, jacy to oni są wyluzowani itp. Szczerze mówiąc jeśli ktoś taki nie jest, to nie jest true skejtem, bo niestety oprócz jeżdżenia na desce/rolkach/granie zośką wyczynowo itp. szpan z założenia jest nieodłączną domeną skejtów. Zresztą to widać po gazetach tematycznych- pisane są tzw. stylem ziomalskim, a przecież gazety pisze się tak, żeby trafiały do jak najszerszego grona odbiorców- wniosek z tego, że większość skejtów to tacy właśnie "ziomale" w złym tego słowa znaczeniu. A jak ktoś nosi obwisłe portki, to jeszcze nie jest skejtem.

Orzecho - 2005-08-27, 14:17

Ehh... poza tym nawet nie to, ze nie zawsze skejt jest hiphopowcem tylko, że to zupełnie oddzielne pojęcia. Myślę, że skejci słuchąją zarówno hh, jak i techno, jak i dance czy innego kiczu ;)

Cytat:
Dla nich najważniejszym jest zaszpanować jakąś rzeczą, swoimi *rymami* i slangiem hiphopowym. Mówię tu o *hip hopowcah* a nie prawdziwych hip hopowcach.


To już przerabialiśmy. Jak rozpoznasz czy ktoś jest hip-hopowcem czy *hip-hopowcem* ?

Cytat:
Ta subkultura nie wymaga wiele od swoich...


Nie. Ludzie typu blokersi/drechy słuchają tego nie dlatego, że nie wiele od nich wymaga. Raczej dlatego, że pierwotnie rap był tworzony przez takich ludzi jak oni, którym trochę znudziło się stanie pod blokiem i picie piwa.

Szaweł - 2005-08-27, 15:15

czy nie wywiązuje się tutaj lekki offtop? :>

ale temat o subkulturach jest warty poruszenia.

powiedzcie mi, czy subkultury czasów dzisiejszych mają jakiś sens?
żadnych większych ideologii, żadnych celów.
a nawet jeśli mają jakieś, to na dłuższą metę okazują się niezbyt moralne.

kiedyś daawno temu :D było takie coś jak hippisi. jakiś cel (chociaż niestety kwiat lotosu do mnie nie trafia :) ... ale przynajmniej do czegoś dążyli, nie to co dzisiaj :wink: ) byli przeciwko wojnie w wietnamie, słuchali dobrej muzyki 8) . Ale kościół jakoś za nimi nie przepada. Ja dwojga złego wolę pokojowego hippisa na haju niż nieobliczalnego naspidowanego dresiarza.

Ale takie subkultury (dzisiaj) mają też swoje dobre strony. Ci kretyni sami się "oznakowują" by policjanci mogli ich łatwiej łapać. Ci jednak z kolei jakoś się do tego nie kwapią... bo i po co?

Horus - 2005-08-27, 15:44

Orzecho napisał/a:
Nie. Ludzie typu blokersi/drechy słuchają tego nie dlatego, że nie wiele od nich wymaga. Raczej dlatego, że pierwotnie rap był tworzony przez takich ludzi jak oni, którym trochę znudziło się stanie pod blokiem i picie piwa.


To niczego nie zmienia... Hip Hop nie należy do muzyki, która wymaga wiele wkładu, zrozumienia od słuchacza. Tą samą zależność prezentuje "subkultura" blokersów. Człowiek rzadko zostaje ziomalem, bo szuka mentalnego spełnienia ;) Raczej po to, by zostać zakceptowanym przez resztę... a reszta robi to samo, z tego samego powodu. I krąg się zamyka. Gubi ich pozerstwo i brak tożsamości.

Christofer Johnsson powiedział kiedyś: "Zorganizujmy test IQ fanów Britney Spears i fanów Theriona, a później porównajmy średnie wyniki..."
Zróbmy to samo, lecz zamiast Britney, postawmy Hip Hop :>

Grzebul - 2005-08-27, 18:01

Ej no bez przesady - co masz do fanów Theriona? Niektórzy są całkiem wporzo, całkiem inteligentni...
Horus - 2005-08-27, 20:12

Przestań mi tu ściemniać... Znam nawet jednego, totalny kretyn. Chłopak ma iście antyczne urojenia.
Orzecho - 2005-08-27, 20:23

Cytat:
Hip Hop nie należy do muzyki, która wymaga wiele wkładu, zrozumienia od słuchacza.


Mam pytanie. Ile w życiu słyszałeś kawałków hip-hopowych? Żeby móc wydawać takie werdykty trzeba naprawdę dobrze tą muzykę poznać. Owszem, są kawałki gdzie albo jest 90% przekleńst kierowanych do słuchacza [i ludziom się to podoba :| ] albo po prostu tekst jest mniej skomplikowany niż kij golfowy. Ale są takie nad, którymi naprawdę warto się zastanowić.

Z kolei metal, który też potencjalnie odgrywa tu rolę :> w dużej mierze jest raczej mało... zrozumiały? Dużo krzyków, mało tekstów? Oczywiście mówię to na podstawie tego co słyszałem. Napewno, znajdziecie mnóstwo przykładów zaprzeczających temu :]

Horus - 2005-08-27, 20:30

Przez 4 lata mieszkałem na osiedlu, w którym domeną był ten shit i nie zarzucisz mi, iż nie poznałem tej pseudo muzyki. Co do metalu, nie słuchałeś aby przez pomyłkę Radio Maryja Hard Rock Station? Pokaż mi te najlepsze kawałki hip hopowe, a ocenimy ich maestrię...
Orzecho - 2005-08-27, 20:44

Ehh... nie mogę pokazać Ci najlepszych. Mogę pokazać te, które lubię, ale to Cię może wprowadzić w błąd :)

Cytat:
Przez 4 lata mieszkałem na osiedlu, w którym domeną był ten shit i nie zarzucisz mi, iż nie poznałem tej pseudo muzyki.


Owszczem, zarzucę :) bo są różne odmiany, jak ty to pięknie nazwałeś, "tego shitu". Ja też nie przepadam za takimi ziomalami, co siedzą i słuchają bluzgów Peji [tak to się pisze Zapi? :P ].

Horus - 2005-08-27, 21:00

Podobnie, jak Twoja opinia o metalu może mieć oparcie jedynie w opowieściach osiedlowych dewociar, o tych strasznych szatanistach ;) Dostałem od brata, tekst hip hopowego kawałka, napisanego przez jego kumpla. Niesamowity, można rzec pełny głębi i swoistej poezji. Ale to tylko jedna z pereł w morzu kiczu.

Zdajesz sobie sprawę, że to bezcelowa dyskusja...? :>

Orzecho - 2005-08-28, 13:41

Nie. Ja w cale nie twierdze, że to są straszni sataniści ;) znam kilku metali i u ani jednego nie zobaczyłem niczego takiego :) ale słyszałem muzykę :) oczywiście też kilka przypadkowych utworów, które mogły mnie wprowadzić w błąd.

Zdaję sobie sprawę, bo w takich dyskusjach nie chodzi o to, żeby do czegoś dojść, ale żeby sobie podyskutować. A w trakcie mogą wyjść ciekawe rzeczy ;)

Krysiul - 2005-08-28, 16:54

Metal to może i dużo krzyku, ale tekstu też jest dużo- oczywiście zależy od rodzaju metalu i zespołu, ale tekst w metalu jest bardzo ważny, a u tych bardziej "artystycznych" zespołów np. riffy gitarowe zgrywają się ze słowami.
A hh w takiej postaci, jakiej nam go dzisiaj przedstawiają, faktycznie niedużo wymaga od słuchacza- możesz mówić o najlepszych raperach, ale czy to nie są wyjątki? Niestety to większość wyrabia markę hh, a większość to ludzie, którzy byli za głupi, żeby coś ze sobą zrobić, ale chcą zarabiać i umieją rymować, więc śpiewają.
Orzecho napisał/a:
Nie. Ludzie typu blokersi/drechy słuchają tego nie dlatego, że nie wiele od nich wymaga. Raczej dlatego, że pierwotnie rap był tworzony przez takich ludzi jak oni, którym trochę znudziło się stanie pod blokiem i picie piwa.

Tu się mylisz, bo hh (właściwie cała kultura hip-hopowa) została stworzona przez Murzynów z gett amerykańskich, którzy nie chcieli, tak jak ich koledzy, łapać w ciemnych uliczkach ludzi, przystawiać im gnata do głowy i żądać kasy. Kochali muzykę, stworzyli więc taką, jaka im odpowiadała. Później hh stał się wyrazem rozpaczy lub przeciwnie- wściekłości, wynikającej z faktu, że miejsce, w którym się urodzili, a czasem też kolor skóry, uniemożliwia im normalne życie, pracę itp.- bo jakby nie patrzeć, czarni w wielkich demokratycznych Stanach byli przez długi czas dyskryminowani. Teraz chyba też są, ale to nie jest już sprawdzona informacja, a jedynie moje osobiste przypuszczenie.

Sorrow - 2005-08-28, 18:53

Dlatego właśnie bardzo nie lubię hh.
Ta kultura powstała i rozwijała się w patologicznych warunkach i z tego powodu jest skażona.

Zapi - 2005-08-28, 19:04

Skażona? Może kultura... ale jakoś jeszcze nie zauważyłem muza napewno nie. Muzyczny rasista.
Sorrow - 2005-08-29, 06:03

A Ja zauważyłem, po prostu Ty tego nie zauważasz.
Zapi - 2005-08-29, 08:42

Może w twoim otoczeniu masz jakiś idiotów przez których tak się dzieje. A może jesteśpoprostu uprzedzony co do hh.

Dodano po 17 minutach:

Słuchałeś kiedyś porządnego hh??

Grzebul - 2005-08-29, 09:57

Czy słuchałem?
Słuchałem wiele, ale nie wiem czy jest zaliczane w poczet "porządnego"...
Jakoś zawsze na forum nikt nie chce nas uraczyć linkiem do jakiegoś porządnego hh :> ;(

Zapi - 2005-08-29, 10:13

Eh... Ja też wiele słuchałem i przyznam, że niektóre kawałki są wielkim śmierdzącym g (np. Pokahontas ma ich wieeeeele...). Ale inne np. Elegans, Doniu, 18L (kilka), Owal/Emcedwa są nieźli, a Owal już na prawde na 1 płycie zamieścił kawał dobrego hh. 18l z resztą też.

Jak chcesz posłuchać czegoś dobrego to znajdź w necie np. "Powodzenia" - 18L, lub "Jestm tu" Owala.

Orzecho - 2005-08-29, 14:53

Cytat:
linkiem do jakiegoś porządnego hh


Rozprzestrzenianie po sieci nielegalnych mp3 jest nielegalne :]


Cytat:
Doniu


Nasi
Uciekaj
Dyktando

Cytat:
Owal/Emcedwa


Fajna piosenka hip-hop
Przepraszam
Tak już jest

Pięc Dwa Dębięc

To my
Siła

Mezo + Liber

Ważne
Żeby nie było

DKA

wszystko co wpadnie w ręce

Duże Pe

Para z zielonej herbaty
i ogólnie wszystko


Uwaga! Zpisałem tu kawałki z ostatnich miesięcy! Dużo fajnych kawałków zgubiło się w czasie.

Grzebul - 2005-08-29, 15:09

To my polacy znam :D
To sponad roku raczej jest :P
I to serio należy do tych wybitniejszych hiphopów? lol, jak to można wogóle muzyką nazwać :?

Orzecho - 2005-08-29, 15:30

Cytat:
I to serio należy do tych wybitniejszych hiphopów?


Akurat z tym miałem wątpliwości, ale bardzo dużo ludzi to słuchało w tym ja więc dodałem.

Co do Pięc Dwa Dębiec to według mnie jest to jeden z wybitniejszych, współczesnych hip-hopowców. Tak.

A, Krzysiul, co do tych murzynów to mi chodziło o początki w Polsce ;)

sovellis - 2005-08-30, 18:47

Hip hop to dla mnie bełkot na chodliwe w danym czasie tematy. Takie bravo fotoopowieści na tle muzyki. Poprostu ulega trendom i modyfikuje się w zależności od upodobania tłumu. Teraz na czasie jest powiedzmy narzekanie na polską biedę, wcześniej lub później była miłość. Oni wszyscy nawijają o tym samym. Ta muzyka jest tak prosta i nieskomplikowana że aż mi się nie chce dalej o tym mówić.
Orzecho - 2005-08-30, 19:23

Sovellis ty też jesteś monotematyczny. Każdy potrafi mówić, że coś jest do bani.

Cytat:
Poprostu ulega trendom


Ooo, prawda. Chciaż nikt nie wie jakie są trendy. dlatego panuje jeden wielki haos. I ktoś "dostosowuje" się do trendów, ale, że nie wie do czego się dostosowywać potem musi się tłumaczyć, że się rozwija i przekształca swój styl. Taki mezo. Posłuchać jego kawałków dziś i z przed 2 lat. Ale nijak się to ma do trendów. Niektórzy jednak pozostają wierni sobie, ale to nieliczni. Częściowo bardzo mało popularni. Ale naszczęściej zainteresowanie hip-hopem maleje. Taka duża popularność nie służy nikomu.

Krysiul - 2005-08-31, 10:07

sovellis, tak jak wszędzie- są najbardziej popularne grupy hh, które faktycznie może dostosowują się do tłumu, ale tak jest z każdym rodzajem muzyki- z rockiem i metalem jest niby inaczej?

Orzecho napisał/a:
A, Krzysiul, co do tych murzynów to mi chodziło o początki w Polsce

Domyśliłem się, ale już po tym, jak napisałem tamtego posta, sory :P
I mój nick to Krysiul a nie Krzysiul ;) Swoją drogą dużo ludzi robi ten błąd na początku :)

Atanael - 2005-08-31, 10:30

Heh... Metal bedzie krolowal... I tyle wam powiem, i chodz sa nas rzesze, nadal stanowimy partyzantke, ktora naprawia swiat:P Ostre brzmienia, muzyka krzesana z plomienia... Przeiez... tego sie nie da, nie lubic^^, czyz nie?
Sorrow - 2005-08-31, 13:03

Ech...
A kiedyś nadejdzie Prawdziwa Rzesza...
Absolutna w swej Metalowej Perfekcji...

Atanael - 2005-08-31, 13:30

Absolutna... zaiste swiete to slowa...
Sorrow - 2005-08-31, 13:56

Święte i potężne w swojej wielkości...
Atanael - 2005-08-31, 14:26

A muzyka, gitar spowoduje drzenie swiata...
Orzecho - 2005-08-31, 14:42

A czekoladowe pierniczki zaczną chodzić. Tak. Zgadzam się.

Cytat:
I mój nick to Krysiul a nie Krzysiul Wink Swoją drogą dużo ludzi robi ten błąd na początku


Sorry ;)

Cytat:
Hip hop to dla mnie bełkot na chodliwe w danym czasie tematy.


Chodliwe? I co w tym złego? To, że pochwalają lub przeciwnie aktualne wydarzenia? O so chodzi?

Grzebul - 2005-08-31, 15:27

Czyli to oznacza, że hiphop się przeterminowywuje :> Muzyki to tam nie ma (w sumie nie wiem, czemu to jest nazywane muzyką...) a słowa stają się prędko nieaktualne.
W metalu zaś muzyka trwa całe dziesiątki, a nawet setki lat (biorąc pod uwagę że genialny Mozart był metalem) i po tych wielu latach cały czas zachwyca, oświeca i napawa natchnieniem rzesze ludzi obdarzonych uczuciem i zamiłowaniem do piękna..

PS. Atanael, Sorrow :arrow: Twórzcie dłuższe wypowiedzi, nadmierne pisanie postów po parę słów może zacząć być uznawane za spam :>

Orzecho - 2005-08-31, 16:49

:lol: :rotfl: :D

Cytat:
w sumie nie wiem, czemu to jest nazywane muzyką...


Bo tak jest łatwiej. Prawda, że nie każdy kawałek hip-hopowy zachowuje wszystkie elementy muzyki.

Cytat:
Czyli to oznacza, że hiphop się przeterminowywuje


Nie. Bo jeżeli ktoś napisze o załóżmy o wyborach na Ukrainie [Jest nas wielu] za 10 lat będzie warto to sobie przypomnieć. A czasem nawet odcięte od zdarzenia funkcjonuje [np. Uciekaj]. Poza tym teksty opisujące konkretne zdarzenia to gdzieś około 10%.

Atanael - 2005-08-31, 21:54

Hip Hop, to wedlug mnie jedna wielka gadanina. Chociaz czasem serio, niektore teksty zawieraja jakies przeslanie, i sa godne posluchania. Jednak nic nie pokona odpowiedniego uderzenia, gitar, i mocy jaka nam przekazuja... A teksty? posluchaj chociaz Kinga Diamonda... I tych historii ktore uklada. Tak, mysle ze to dobre porownanie, poczytaj ame teksty Daimonda:)
Sorrow - 2005-09-01, 08:46

Nom.
Magiczna moc muzyki bierze się z doskonałej precyzji prawdy wyrażonej we wszystkich jej aspektach.
Te wartości połączone są kluczem do Świętej Metalowej Rzeszy

Atanael - 2005-09-01, 11:19

Wlasnie idealne sformuowanie:)

A co do tekstow:

King Diamond - "Czarni Jeźdźcy"

"Tak więc stali u szczytu schodów, Jonathan był przestraszony.
Wpatrując się w ciemność, Jonathan zobaczył gwiazdę, na sekundę obrócił się tyłem, a ona stała tam niczym duch.
Zepchnęła go szybko i gładko ze schodów.
"Teraz zostałyśmy same, Miriam. Abigail tutaj zostanie."
Narodziny Abigail były o krok, drugie przyjście zniesławionego diabła, a księżyc nie świecił
Było ciemniej niż kiedykolwiek przedtem.
Tej świętej nocy dusza Miriam wyła z bólu, przypominając sobie ten deszczowy dzień, kiedy tu przybyli.
Bóle porodowe były tak silne, że Miriam zmarła, jej ostatnim widokiem była para żółtych oczu.
Wciąż możesz słyszeć jej krzyk idąc schodami w lipcu.
Wyłonili się
Siedmiu Jeźdźców chciało przybyć przed świtem, słudzy hrabiego z czasów, gdy Abigail urodziła się po raz pierwszy.
Och, Nie... znaleźli ją w sarkofagu. Dziecko Abigail zostało zjedzone. Nie przechodzi mi to przez gardło.
"Zabierzcie ją... i przenieście do kaplicy w lesie.
Idźcie już. Obrzęd i trumna czekają."
Czarni Jeźdźcy.
To koniec kolejnej kołysanki. Nadszedł czas, bym powiedział Dobranoc."

I co ty na to Orzecho?;)

Orzecho - 2005-09-01, 12:03

Kołysanka fajna. Ale gdzie w tym sens? To brzmi jak by było wyrwane z jakiejś innej histori. Nic nie kojarzę :/
Atanael - 2005-09-01, 12:10

Bo Diamond ma tak ze jedna plyta to jedna historia... ja ci napisalem koniec;) Wybacz... jednak Diamond nie ma jednej piosenki ktora tworzy jedna calosc... Ten tekst pochodzi z Abigail... z Plyty Abigail. na jednej z najlepszych dla mnie stron Gotyckich Dark Innn masz przetlumaczone teksty piosenek Diamonda, trzymaj link jest w artach http://www.darkinn.w3.pl/ sprawdz King Diamond - Abigail ... Zaprawde mroczna to historia... ajak jej sluchasz to, skora sie jezy... Ale mam nadzieje ze ten post nie wyladuje w smieciach : przesle ci sam poczatek pierwsza czesc opowiesci...

King Diamond - "Pogrzeb"

"Zebraliśmy się tutaj dzisiejszego wieczoru
By złożyć do grobu Abigail La Fey
O której wiemy
Że pierwszy raz narodziła się martwa
Siódmego lipca 1777 roku
Abigail musi zostać przytwierdzona do trumny
Siedmioma srebrnymi gwoździami
Jeden przez każde ramię, dłoń i kolano
A niech ostatni, siódmy, będzie wbity w jej usta
Aby nie mogła znów powstać i czynić zło"
"Kto wbije pierwszy gwóźdź?"
"Ja, O'Brian, jeden z Czarnych Jeźdźców"

Sorrow - 2005-09-01, 12:51

Gee...
Słyszałem dwie płyty Diamonda...
Maksymalnie poschizowane historie, na dodatek śpiewane falsetem :D .

Yarpen - 2005-11-06, 18:32

Ja wam powiem tak. Wróciłem do tematu.

a) Jeśli te cioty wyżej tam wspomniane - Donie, mezy, owale jakieś to jest ten ambitniejszy HH to ja jestem już jazzowcem lub metalowcem (byle nie skejt!) bo nie chcę tkwić w takim bagnie.

b) Rap ma jedną zaletę jakiej brak metalowi. Za to go cenię. Jest prosty. Przy człowieku. Z człowiekiem. Metal też mówi o tym co jest wokół, jednak zamiast złych polityków są szatani :P :P Ja tam wolę prosto w oczy..

c) Hip Hop ginie. Wygraliście wojnę wujkowie metalowcy. Gdzie te hity lecące na listach 24h na dobę? nie ma. To cała siła tych Doniów itp. A stara gwardia była jest i będzie. Ja przy tym zostaje.

PS. Przesłuchajcie sobie Jazz w wolnych chwilach OSTR'a. Warto. Genialna płytka-odchamiacz.

Dodano po 27 minutach:

A teraz specjalnie dla was chłopaczki, tłumaczenie jak odbieram rap. :D I życie ogólnie - bo jestem ponoć skejtem. Chociaż słysząc tutaj niektóre wypowiedzi, zaczynam w to wątpić :P

No cóż.. witam was. Ne jestem człowiekiem skomplikowanym. Nie bawię się w kłamstewka, sztuczki itp. Nauczył mnie tego zarówno ojciec, jak i rap. Bo chociaż zaszedłbym wysoko, to nie byłbym sobą.

Rap to bycie uczciwym człowiekiem. Zwykłym człowiekiem. Nie parszywym dorobkiewiczem, który oprócz pieniążków nie widzi niczego. Również nie "coolstajlowcem", który szpanuje gołą dupą jak tylko może. Przesłuchajcie proszę trochę Molesty/Ewenement. TO JEST HH. Nie to gów** jakie ukazał nam tu tawaryszcz Orzecho. Wybacz kolego, jednak na to spluwam. Albo i nie, by śliny nie marnować.

Jestem prostolijny, gwałtowny, uczuciowy. Mówię ludziom nie to czego chcą, tylko to co jest. Nie mam wielu przyjaciół, jednak ci za mnie oddają życie. Ja za nich też.

Miałem dziewczynę, którą kocham. Opuściła mnie. I nie zgrywałem przed nią twardziela. Bo po co stwarzać pozory? Jestem jaki jestem.

Nie jestem gangsta. No przynajmniej takim, jak wy pojmujecie. Nie trzymam sie z grupką 15 000 "ziomalasów". W burdy nie mieszam kumpli. Wiecie jak się bije 1 vs. 4? Spytajcie się Yarpa :P

Do Policji nic nie mam. Przynajmniej do uczciwej Policji.

A słucham ja Molesty/Ewenement, ZIPów wszystkich, WYP3, OSTR'a i wielu wielu innych. Jedno co powoduje GNIEW to wszelkie produkty z wytwórni UMC. Wybaczcie, oni to wszystko zniszczyli. Świątynię.

Polecam płytki: Jazz w wolnych chwilach OSTR, wszystkie Molesty, Wzgórze też całe. No i producenckie 600 Volta. Tam zawsze były genialne tracki.

sovellis - 2005-11-06, 20:19

Heh, niestety, nie ma się co czarować... Przez modę na niebycie modnym, trądy staje się metal. Nie żebym miał coś przeciwko, ale nie lubię być taki jak tłum. Zresztą i tak nie identyfikuję się już z żadną subkulturą. Zobaczycie, że za rok, półtora, modne będzie bycie hardkorowcem itp. Nie wiem co o tym sądzić i nie wiem też, czy to faktycznie bycie trendy to wygrana.
Yarpen - 2005-11-06, 21:13

Masz rację. Wszystko co ma metkę underground jest modne. Spójrz w Bravo. Wszyscy chcą być nielegalni jednak legalni. bezpiecznie...

Metal jest teraz modny. U mnie tak. Po wiejskich dyskach SOAD puszczają.. bieda i nędza.

Sorrow - 2005-11-07, 17:08

Modnisia od prawdziwego miłośnika muzyki można łatwo odróżnić ;) .
Yarpen - 2005-11-07, 18:54

Bardzo łatwo. Naprawdę, ludzie bez honoru charakteru czy duszy..

Denerwuje mnie to. Nie potrafię spokojnie patrzeć jak ktoś depcze to, co przez wiele lat budowałem :evil:

sovellis - 2005-11-07, 19:31

Yarpen
Cytat:
Denerwuje mnie to. Nie potrafię spokojnie patrzeć jak ktoś depcze to, co przez wiele lat budowałem


Yarp, zastanawiasz się co ty teraz za głupoty wypisujesz??? To właśnie ty wygrywasz!!! Wiejski hh (zakładając, że jest jakiś dobry) odchodzi, zostanie tylko ten prawdziwy!!! Inaczej będzie z metalem, teraz kiedy stanie się modny narobi się pełno *hartkorowych kapel* w stylu avril lavin i inne tym podobne gówno. Jeśli walczyłeś o to, żeby być trendy, dżejzi (jak zwał tak zwał) to już twoja sprawa, jeśli o mnie chodzi dość żałosna. Ja wolałbym, żeby pozostało tak, jak było do tej pory. Ludzie w swej głupocie ślepo szli za liderem, jakim byli Donio czy inny pies. Teraz tymi psami, staną się niegdyś szanujące się zespoły. Oczywiście, nie skazuję ich od razu na potępienie, ale dobrze byłoby się zdziwić, jeśli np. Tom Arraya powiedziałby, że nie ma zamiaru tworzyć w dobie takiego *hardkorowego syfu* albo inne takie górnolotne teksty. Jedno jest pewne, o co nie trzeba się martwić. To, jak wszystko zresztą szybko przeminie.

Yarpen - 2005-11-07, 19:45

chodziło mi o coś odwrotnego. To że CI MODNISIE rozpierd**** całą kulturę. Wszystko to co nazywałem Rapem. Zniszczyli, zbutowali i zgnoili.

Nigdy nie pędziłem za tłumem. Czasem niestety byłem z tłumem. Bo mi to nie przeszkadza czy oni to lubią czy nie..

GDYBYM SPOTKAŁ DONIA I INNE CIOTY, NIE MIAŁBYM LITOŚCI. BIŁEM LUDZI DO NIEPRZYTOMNOŚCI. ICH BYM ZABIŁ.

Krótko. Źle mnie zrozumiałeś, "Metalowy ziomalcu" Sovvelisie (No dobra, nie uraź się. To miał być żart :mrgreen: ) Ale tak ostatnio słyszałem taką gadkę :P

Wkleję tutaj niedługo taki tekst. Trochę czasem wulgarny, ale doskonale obrazuje to zjawisko. A o dziwo stary. 99/00 rok. To czego nie chcę - Mor WA (tak ci od Dla słuchaczy [nawiasem mówiąc fajne, jak się zna MOR WE i to co robią na koncertach - to jest dla słuchaczy])

sovellis - 2005-11-10, 18:32

No i właśnie teraz modnisiami staną się SoaD, KoRn i oczywiście SlipKnot. Heh... Co się wyprawia... Mimo to nie mam zamiaru przestać słuchać metalu, tylko dlatego, że bydłu zaczyna się on podobać bo jest *mroczny* i *ndergroundowy*, a przez to trendy. Teraz trzeba będzie odróżniać metal od pop- metalu.
Poza tym Yarp i cała reszta, przestałem już utożsamiać się z żadną subkulturą, chociaż wyglądam jak metal i słucham metalu. Mój wygląd i moje gusta muzyczne nie mają z tym nic wspólnego.

Sorrow - 2005-11-10, 20:45

Sporo ludzi zaczęło od SoaD i KoRn a skończyło na Behemocie, więc nie widzę w tym nic złego.
Atanael - 2005-11-10, 21:57

Jak ja :D chociaz ostatnio znow wracam do Black Sabbath...

Tak BTW: Lepszy od Behemotha, jest Vader :wink: glownie dzieki panom, ktorzy tam graja... eeech szkoda ze docenta juz nie ma :(

Orzecho - 2005-11-10, 22:01

Cytat:
Przesłuchajcie proszę trochę Molesty/Ewenement. TO JEST HH. Nie to gów** jakie ukazał nam tu tawaryszcz Orzecho. Wybacz kolego, jednak na to spluwam. Albo i nie, by śliny nie marnować.


Ehh... szczerze mówiąc zmartwiłeś mnie... ale to kwestia wieku. Jesteś ode mnie kilka, a może nawet kilkanaście, lat starszy. Ja Molestę pamiętam przez mgiełkę bo coś mi się obiło o uszy. Evenementa już w ogóle nie kojażę. Przedstawiłem to co znałem, słuchałem, ale tak naprawdę z całego rapu niewiele więcej poznałem. Powiem Ci tylko, że istnieją o wiele gorsi ludzie niż Doniu, Owal, Mezo... słuchałeś kiedyś Hop Kids? :lol: :lol: :lol: no to mam kolegów, którym to się podoba.

Cytat:
To czego nie chcę - Mor WA (tak ci od Dla słuchaczy [nawiasem mówiąc fajne, jak się zna MOR WE i to co robią na koncertach - to jest dla słuchaczy])


Odziwo to pamiętam...

A możesz mi powiedzieć co myślsz np. o DKA, Abradabie, Paktofonice, Peji? Jako, że jak już piasłem jestem totalnie spaczony ;) ciekawi mnie towje zdanie...

Sorrow - 2005-11-10, 22:19

Atanael napisał/a:
Tak BTW: Lepszy od Behemotha, jest Vader :wink: glownie dzieki panom, ktorzy tam graja... eeech szkoda ze docenta juz nie ma :(


Słucham od czasu do czasu ich ostatnią płytę i się nie zgodzę.
Nie mają tej energii i determinacji, która daje kopa do codziennego życia.

sovellis - 2005-11-10, 23:43

Dobra, ale muzyka/płyty/albumy jest parę tematów dalej. Poza tym nie słucham hip hopu bo jest zwyczajnie infantylny i prymitywny. W tekstach nie ma nic poetyckiego, tak jakbyś miał już nawet nie opisać, tylko powiedzieć to co widzisz. Myslicielami to oni wszyscy raczej nie zostaną. Co mi przyjdzie z tego, jak powie mi dosłownie, że któryś raz z kolei wychodzi na ulicę i widzi biedę? Nic. Bieda z nędzą, ot co.
Sorrow - 2005-11-11, 00:35

Dobrze powiedziane.
Orzecho - 2005-11-11, 14:45

Cytat:
W tekstach nie ma nic poetyckiego, tak jakbyś miał już nawet nie opisać, tylko powiedzieć to co widzisz. Myslicielami to oni wszyscy raczej nie zostaną. Co mi przyjdzie z tego, jak powie mi dosłownie, że któryś raz z kolei wychodzi na ulicę i widzi biedę? Nic. Bieda z nędzą, ot co.


Ściągnąłem sobie ostatnio coś Vadera, bo mi kolega polecił. Napieprzanie w bembenk[;)] i tyle... oczywiście to moje odczucie ;) bardzo możliwe, że po pierwszej sekundzie ogchłuchłem dlatego dalej nic nie słszyszałem ;)

Atanael - 2005-11-11, 15:13

heh zalezy Vadera ostatnio muzyka sie zepsula macie racje ;) Kiedys to bylo cos. Zreszta widac ze brakuje docenta. A tak wogole mnie tez wkurza jak ktos podaje sie za metala. Samo ubierani sie na czarno i kupienie glanow nie znaczy ze sie nim jest. Czy naprzyklad posiadanie dlugich kudlow. :P Mnie zwisa jak ludzie mnie postrzegaja, moze zbyt dlugich wlosow nie mam :P bo mi wolno rosna, a musialem je ostatnio znacznie podciac, to chyba o byciu metalowcem nie decyduje Wyglad co? :| trza miec dusze, a nie jakas pustke w sobie jak to ktos z was powiedzial :) Wszysc chca byc ZLI :P choc im w sumie nie wychodzi ;) co prawda to prawda. Zadko spotyka sie na ulicy metalowca,a u nas ostatnio naroslo ich duzo. Najsmieszniejsze jest to ze na mnie nikt uwagi ( z czego sie cieszylem) nie zwracal, dopoki, nie ubralem swojej kurtki skorzanej ktora wisi w szafie :P od dwoch lat. Ludzie wytykaja mnie palcami, ze kupilem cos takiego. Odrazu jest,ten to ma kase itp. ( wspomnijmy ze trzy lata na nia zbieralem :P ) no a ze dbam o nia, i nie jest rozdarta, i jest zadbana,to juz moja sprawa. Wyglada jak nowa? Fajniutko^^ no ale bez przesady. Dobijaja czlowieka takie spojrzenia, i czekam keidy ktos kupi identyczna jak moja :P Ja mysle ze moze nadejdzie moda nie na metal ale na Punka, szczegolnie polskiego.

P.S - wiem ze moja wypowiedz nie trzyma sie kupy, za co przepraszam. Szlag mnie trafia ze monitor mi skacze i skupic sie nie moge. Mam nadzieje ze zrozumieliscie o co mi biega

Orzecho - 2005-11-11, 15:53

He,he.. tak samo jak wiele osób nie widzi w rapie nic poza przekleńswami tak samo ja mogę nie widzieć w Vaderze nic poza perkusją :D
Yarpen - 2005-11-11, 18:53

Poetyckość w tekstach jest. W wszystkim można znaleźć sztukę. niektótrzy znajdują ją w jabłkach, które toczą się po stole (serio [?!])

Sovell, mimo wszystko nie radzę ci mówić, że to bez sensu. Godzisz w uczucia tych, którzy jednak coś w tym znaleźli. To nie groźba. Po prostu prośba. Bo coś w tym jest..

Co do tego co wspomniał Orzech, to mówię tak: nienawidzę wszystkiego co pochodzi z UMC. Bo mimo wszystko tam skupił się cały szajs tego rapowego polskiego światka. Oczywiście są też inne słabe grupy. Ja jednak nie lubię DKA, Owali (chociaż pierwsza płytka była całkiem całkiem), Mezów (oj bardzo..), Doniów i Ascetoholixów. Po prostu krew mnie zalewa jak ktoś to kaleczy.

Nie wiem czy jestem starszy. mam 15 lat. Ale pamiętam te czasy. Bo zaczynałem z 4 lata temu. Byłem na koncercie Molesty jak miałem 11 lat. Zatargał mnie tam brat. Jemu to się podobało, ale u niego to była tylko taka faza. Tera metalu słucha. Zaszczepił mi rap w żyłach i mi zostało. Pamiętam jak dziś.. powoli rozumiałem to coraz lepiej. Przyszedł dystans od tego wszystkiego. "Traktuj to poważnie, ale z dystansem". I do dzisiaj łzy mi płyną z oczu jak słyszę "Ewenement" Molesty. Najlepiej zagrany na żywca track jaki w życiu widziałem.

Jak na razie to tyle.

Dun Dare - 2005-11-12, 00:53

Heh... Apropo hh :P :

http://www.fun.from.hell....olskihiphop.jpg

Atanael - 2005-11-12, 10:10

:rotfl: juz to kiedys widzialem :P ale jazda tego jest XD prawda calkowita prawda :D prz7ynajmniej ja to sobie tak wyobrazam :D
Orzecho - 2005-11-12, 16:14

A przeczytać co w CDA napisali o metalu ;) ? Mi się wrył w głowę tekst "Zawsze noszą żałobę [pewnie po dobrym guście albo głosie, któregoś z oszołomów]" ;)
Yarpen - 2005-11-13, 08:44

W każdej qlturze są rzeczy git jak i śmiecie niestety... Wszędzie są hochsztaplerzy, cioły, ktorzy uważają ciebie za śmiecia a chcą twoją kasę :P Albo tacy, co myślą że jak będą pod banderą kultury to są git.

Też ciekawa rzecz jest z metalowymi ubrankami co już tam ktoś wcześniej gadał. Zauważyłem coś takiego: prawdziwi metalowcy, punkowcy nie ubierają się tak jak nakazuje im stereotyp. Przynajmniej nie wszyscy. Tak ubierają się najczęściej cioty, ktore przeczytały w Bravo że tak wygląda Metal albo Punkt, to fajnie by było takim ZIOMKIEM być, nie? Bo to jest cool i trendy...

Ręce się nie wznoszą one opadają znów.

Atanael - 2005-11-13, 09:46

Hm to zalezy :P Ja np. mam kurtke skorzana, i glany, i co jestem ciota :P ? Moze dlakogos, ale mnie to zwisa co inni o mnie mysla. Niech pilnuja swoich spraw.

A skejci co? dlugie bluzy, kaptury naciagniete na te ogololne lby :P , spodnie przydlugie w kroku, jakies zlote/srebrne ozdoby, moze tak nie jest? Sorki ze tak pisze ale ty tez sobie na to pozwoliles ;) To tez cos podobnego. Jak w przypadku metalu :P i nie zaprzeczaj bo racji nie bedziesz mial.

Heh ostatnio mnie jakis koles zaczepial. :lol: doczepil sie, pijany byl zreszta.I pyta sie ciagle, czy ja slucham metalu, mowie ze tak. A on mowi ze on uwielbia Nazi metal, i sie zaraz pyta czy ja lubie ( w glowie blyszczy mysl, zaraz mi wpier****) mowie ze ni przepadam, i draluje szybciej do kumpla. A on czy lubie Punkow, bo On nie, bo to brudasi sa.
*Kobieta Lekkich obyczajow* Powiedzialem ze lubie z nimi gadac, To cos zaczal gadac, ze jestem glupi itp:P znow mi wyjechal z tekstem ze uwielbia NAZI Metal :P i sie spytal ktory bardziej lubie. Odpowiedzialem, ze kazdy po trochu :P Myslalem ze mnie zbaije, ale skrecilem juz do kumpla... i odetchnalem z ulga. facet wygladal jak szafa trzydrzwiowa :roll:

Yarpen - 2005-11-13, 14:04

Wybacz, nie sprecyzowałem dokładnie mej myśli. Owszem, możńa przecież obierać się jak chce.

Ale BARDZO CZĘSTO ci najbardziej ortodoksyjnie ubrani są tymi "lekkimi fanami", którzy czują modę i koniukturę. Nie miłość do muzyki.

To BARDZO CZĘSTO nie oznacza ZAWSZE.

A co do NAZI metalowców, to wybić gnojów. Jak chcesz to cie nauczę. Otóż bierzesz żelazną rurkę i po nerach....

Atanael - 2005-11-13, 14:42

Albo kula w leb i do piachu. Ale serio wtedy to sie wsytraszylem i to niezle... :|
Yarpen - 2005-11-13, 18:22

He he.. nie ma strachu.. Nazi zawsze są siłą jak jest ich kilku. Sam nie ruszy. Wiem coś o tym... Jestem skejcikiem Atanaelu.... Nieraz broniłem muzyki i własnej skóry. I nie chodzę z grupą 15 tysięcy ziomalasów co mnie obronią...
Nie lubię tego u metali. Prawie zawsze trzymają się razem. I PROWOKUJĄ. Oj jak często.. I żałowali. Zawsze.

Karanith - 2005-11-13, 19:30

Yarpen napisał/a:
Nieraz broniłem muzyki


A nie własnego zdania i upodobań? Bo muzykę bronić jest co najmniej ciężko (bo i jak?) :P

Yarpen napisał/a:
Nie lubię tego u metali. Prawie zawsze trzymają się razem. I PROWOKUJĄ. Oj jak często.. I żałowali. Zawsze.


Chodzi ci teraz o nazi czy o metali ogólnie? Bo jak ogólnie to ciężko mi się zgodzić, bo u nich takiego zachowania nie widzę (tzn. trzymają razem, ale to przecież sami swoi), częściej u skejtów. Ale i tak uogoółnianie nie ma sensu, bo nie ma tu zadnej reguły co do zachowania.
Odbiję na moment od tematu - czym charakteryzuje się nazi maetal (poza "nazistowskimi" tekstami jak mniemam :P )?

Grzebul - 2005-11-13, 19:32

Najczęściej jest skinem, najczęściej chodzi w ćwiekach i nienawidzi żydów, czarnuchów i innych "brudnokrwistych" :P Właściwie to taki skin słuchający cięższych brzmień.
sovellis - 2005-11-13, 23:06

Yarpen
Cytat:
Sovell, mimo wszystko nie radzę ci mówić, że to bez sensu. Godzisz w uczucia tych, którzy jednak coś w tym znaleźli


No faktycznie Yarp, to jestem w stanie zrozumieć. Każdy coś w czymś widzi.. ale...

Cytat:
To nie groźba. Po prostu prośba. Bo coś w tym jest..


Pfrt... :lol: :lol: :lol: !!!! Ha!!! Yarpen, dziękuję za łaskę :P . Zrozum, że to nie jest prawdziwe życie i pewnie nigdy się ni spotkamy, abym mógł ugodzić w twoje uczucia. Wydając takie groźby tylko sie ośmieszasz!!! Zrozum to. To nie jest groźba... :lol:

Cytat:
He he.. nie ma strachu.. Nazi zawsze są siłą jak jest ich kilku. Sam nie ruszy.


Oj... Chyba jednak nie wiesz tyle na ile piszesz Yarp. Właśnie tym odróżniają się NAZI i SKINI od innych ciot, że sami potrafią cię zaczepić! Oni nie potrzebują wiecznego wsparcia. Sam czy w grupie- jeśli zobaczy bandę żydów, murzynów etc. zawsze się do nich spruje.

Cytat:
Wiem coś o tym...


Hmm... Z tego co piszesz, wygląda na to, że jednak nie za dużo.

Cytat:
Nie lubię tego u metali. Prawie zawsze trzymają się razem. I PROWOKUJĄ. Oj jak często...


Hmm... Dowiaduję się coraz to nowych rzeczy :] . Ciekawe, wiadomo, że z regóły każda subkultura trzyma się razem. Tak samo możesz zobaczyć bandę metali jak i bandę dresów czy skejtów (z tym, że tych dwóch ostatnich raczej częściej, hehe). Poza tym banda dresów jakoś bardziej mnie prowokuje niż banda metali ale...

Cytat:
I żałowali. Zawsze.


... nigdy niestety nie byłem tak odważny jak super- Yarpen!!! Cóż za masakra!!! Otóż samotny Yarpen nakopał (i to nie raz!) bandę metali z ćwiekami, nożami i glanami na nogach! Hmm... Zastanawiam się jaki % z tego co piszesz o twych heroicznych bojach z metalami, biciu do nieprzytomności jest prawdą, Przestań lepiej pozować na jakiegoś przystankersa, bo ci to ewidentnie nie wychodzi. Poza tym w teorii walki każdy jest dobry. Gorzej natomiast wygląda to w praktyce.

Grzebul
Cytat:
Najczęściej jest skinem, najczęściej chodzi w ćwiekach i nienawidzi żydów, czarnuchów i innych "brudnokrwistych" Razz Właściwie to taki skin słuchający cięższych brzmień.


Dokładnie. Wielu takich u nas jest, zwłaszcza w wiatraku.

Yarpen - 2005-11-14, 16:11

Hmm.. jeśli to nie jest prawdą? Skoro Sovel tak mówi? Hmm... a więc oni nie istnieli? Fajnie. Szkoda że tak nie da się tego zrobić.

Nie wiem jakich ty Nazi znasz. Ja znam takich. Dokjładniej to znałem. Wiesz.. przystankowcem nie jestem - mam mózg. Ale wiedz że nieraz musiałem się bronić. I uwierz mi, żelazną rurką można zrobić wiele.. Zresztą. Wierz lub nie.

Nie wiem. Może nie powinienem o tym mówić? Np. w szkole wszyscy mnie mają za ospałego Gniłka? który się bić nie potrafi? Chciałbym takim być. A niestety zbyt wielu ludzi ma do mnie wonty.. Tam nie mówię, nie chwalę się - bo nie ma czym.

Zresztą, burdy to nic chwalebnego.. Wiesz jak się czułem, jak po szkole jechałem zobaczyć co z jakimś metalem-frajerkiem, ktory mnie po pijaku zaczepił, do szpitala? Żadna słodycz. Po prostu kur** wstyd.

Dodano po 1 godzinie 30 minutach:

Zresztą.. powiem wam coś. Na tym temacie praktykujemy razem JEDNĄ, OKROPNĄ, ZŁĄ, PASKUDNĄ RZECZ. Wieta co kozoki? Ano przypisujemy ludziom metki kultury, qltury, sub-kultury.

Najgłupsza, najgorsza rzecz jaką można komukolwiek wyrządzić. Wiem, ja też ją tutaj praktykowałem, nader często - możnaby rzec że byłem przodownikiem.

Bo jak można powiedzieć że skejt jest taki a taki, skin taki a taki, metal taki a taki, Nazi.. tak nazi są zjebani. To ich łączy :P

W sumie to każdy człowiek (mimo tego, że samodzielne myślenie powoli zanika) jest inny. Kieruje się innymi zasadami, ma swoje myśli, marzenia, doświadczenia. Wie co widział, co słyszał, co czuł itp. Przez ten pryzmat odbiera świat.

Czy każdy skejt (używam skejt bo hip-hopowiec to głupie słowo a raper to ktoś kto rymuje) jest taki jak ja? Szybko by się wykończyła ta kultura cała. Bo czemu wszyscy skejci nie chleją na umór, męczą ludzi na forum, wyżywają się na jakiś "wiejskich imprezach", próbują (nieudolnie, ale zawsze) robić mody do Baldur's Gate II? I wkurw**** się na wszystko i wszystkich?

Czy każdy metal jest jak choćby hmm.. Sorrow (bo Sovell się nie identyfikujesz - i chyba właściwie)?? To czemu każdy metal tego świata nie jest na tym forum i nie pisze takich fajnych wierszy jak to o Metalowej rzeszy?

Czy każdy skin jest ultraagresywnym debilem o niebieskim odcieniu oczu (ha! zagiąłem)..

Czy każdy Nazi.. tak nazi to debile. no cóż...

Powiem tak. NALEŻAŁOBY ODRZUCIĆ SCHEMATY. Człowiek nie jest istotą schematyczną.

Choćby ja nie mieszkam w bloku, nie jaram skrętów, nie wciągam koksu itp. Mieszkam na wsi :P , nie palę. Piję. Ale nie jak to każą w "hip-hopowym dekalogu" piwo, tylko wino. Ponadto w przeciwieństwie do HH modelu wiernego katolika (Vienio i Pele he he.. odpierdalają takie rzeczy, chociaż to jest kur** MOLESTA/EWENEMENT), jestem tym parszywym ateistą/ateuszem. O! I nie golę ryja na łyso! I raczej mnie rap nie nawróci.

Człowiek musi być jednostką autonomiczną. Owszem, należy mieć jakiś autorytet.. ale nie można też być kserówką: SKEJT NUMER 04, METAL NUMER 98 ??? Jeśli już uczestniczymy w ruchu jakiejś kultury, to róbmy nie tylko tak by ona zmieniała nas na lepsze. My też możemy..

(MAM TALENT DO PISANIA NUDNYCH, PATETYCZNYCH I PODNIOSŁYCH TEKSTÓW, NIE?)

Jak ktoś chce nieść sztandar pochodu ql ziomalasów, czy wypasionych metalowców, niech niesie. Mnie tam nie ciągnie do tego. Zresztą, to nie ja powinienie bronić (ale bronię) tą kulturę przed wami. Bo ona ma w sobie coś..

PS. Czemu rozmawiamy o zmarłych?? Czy rap jeszcze istnieje jakoś? Od dwóch miesięcy żadnych płyt ciekawych, w TV nie ma 18L'ów i innego gnoju.. No, WWO wydało dwie płyty (?) oddzielnie, ale poza tym to zastój. I chyba rap zginie, pozostając na twardych dyskach i płytach kilku zapaleńców z miłością do tej muzyki. Takich jak ja. Dajcie spokój zmarłemu..

PS 2. Co do burd. proszę, nie rozmawiajmy o tym tutaj. Jak chcesz sobie pogadać to na PW wal :P Musze wywalać całe brudy włącznie z tym że jestem tylko chamem, prostakiem i śmieciem Sovell. nie rób mi tego please.

Atanael - 2005-11-14, 16:42

Hm zazwyczaj mi sie wydawalo, ze prawidzi metalowcy nie wszczynaja burd.

A tak btw piszesz ze my chlejemy na umur. Spoko :P

Wy Cpacie, Chlejecie, i Palicie trawe <lol> :P i Co? A ilu skejtow mnie zaczepia na ulicach? :| nie masz pojecia. Ciagnie ten durny kaptur na lysa pale, i mysli ze jest kozakiem :P

Yarpen - 2005-11-14, 17:41

Mówie że JA pije. Nie obchodzi mnie czy metale piją czy też nie.. To wola kadego. Źle zrozumiałeś.
Dun Dare - 2005-11-14, 19:10

Yarp
Ave! Odkryłeś ameryke.... :roll:

sovellis - 2005-11-14, 19:34

Hmm... Yarp, dzięki, że ukazałeś nam swoje prawdziwe JA, ale to nie jest *ziarno*. Tutaj mówimy z tego co pamiętam o wyższości bądź niższości metalu nad hip chłopem, a nie skejtów nad metalami. Powiem krótko, że żadna subkultura nie jest dobra, bo zabija indywidualizm. A co do muzyki mówiłem, że hip hop jest prymitywny pod względem muzycznym.
P.s. W zasadzie, nie spotkałem się jeszcze z tym, żeby metal/ metale spruli się do kogoś kiedyś o coś :P .

Yarpen - 2005-11-14, 19:45

Wyższość? Co ci wali, przyjacielu mój :) To jakbyś porównywał ogórkową z pomidorową..

Takie dyskusje są bez sensu... cio?

sovellis - 2005-11-14, 19:56

Hehe, no kłóciłbym się. Chodzi mi tu o złożoność pod względem technicznym. Tutaj raczej nie powinieneś mieć wątpliwości, że jest nieco bardziej złożony. W hip chłopie (hehe, spodobał mi się ten zwrot :P ) wszystko raczej odwala komputer, a w metalu są gitary, perkusja, bas i jednak trzeba czegoś więcej niż komputer żeby go tworzyć. Potrzeba też odrobinę weny i szczyptę talentu do grania. Nie zaprzeczę, że do hip chłopu trzeba umieć składać rymy. Do tego wbrew pozorom też potrzeba talentu. Teksty utworów metalowych są bardziej nastawione jednak na lirykę i potrzeba do nich trochę polotu, a czasem wcale nie muszą się rymować.
Atanael - 2005-11-14, 20:21

Tak :D wasnie pozatym trzeba umiec stworzyc klimat w piosence, a niewielu to potrafi. Np. taki Blind Guardian... eeech... Slowa odzwierciedlaja, maja jakies przeslanie ;) ktorego czesto brakuje... Sovellis zgadzam sie z toba, ze do rymow tez trza miec talent :) ale najlepsza zabawe mialem ostatnio zkumplami, jak probowalismy rozszywrowac podwojne dno, i zalozenie, w piosenkach techno :P ale byla jazda XD W kazdym razie, co do Hip Hopu, to ja nic nie mam do niego :P nawet niektore utwory sa fajne :P ale ogolnie nieprzepadam wogole. BTW: Yarpen chcesz poznac cala prawde o metalowcach :P ? zajrzyj i poczytaj tam jest CALA PRAWDA <lol> :P
http://m-c-p.prv.pl/

sovellis - 2005-11-14, 20:29

Dobra Atan, ale mówimy o hip hopie i metalu dlatego, że w nich są zawarte jakieś teksty itp. a nie to co w techno upc upc upc* o ela ela!!!*. Co do techno to nie trzeba jakichś głębszych przemyśleń.
Atanael - 2005-11-14, 21:17

A czy nie napisalem na temat z lekka nutka dekadencji? :P

Poprostu uwzam ze w i w Metalu, i w HH, sa teksty ktore potarfia wkurzyc czlowieka, ile razy mozna slyszec, jak komus sie zle zyje w kraju, albo "idz i wymorduj wszystkich" :P :D eeech... Dobra wiem ze przegialem... Gdyby bylo, "Idz i wymorduj wszystkich w imie Kozy":D

NIe no poprostu nie da sie wedlug mnie w hh, ulozyc tekstu ktory nie byl juz wymyslny, i ktory mial przeslanie jakies, bo taki juz byl wymyslony. W metalu jest troszke inaczej... chociaz moze sie nie znam :P

sovellis - 2005-11-15, 17:42

W metalu przede wszystkim jakimś sposobem wyrażania uczuć jest też muzyka, której w hip chłopie brakuje i dlatego jest tak monotonny. W zasadzie oni gadają cały czas o tym samym, nawet muzyka się nie zmienia. Poza tym przed chwilą wpadła mi myśl, czy hip hop wogóle można nazwać muzyką! Czy słyszycie tam gdzieś jakąś muzykę? Ja np. nie. Tylko same basy i perkusja. I to wszystko jeszcze z komputera.
Yarpen - 2005-11-17, 19:38

Nieprawda. W muzyce można czasem zawrzeć o wiele więcej niż Ci się zdaje Sov. STYL. KLIMAT. Tak tak.. ja bez problemu rozpoznam ci ulubionych producentów :P Volt a Noon? O właśnie. Posłuchaj sobie płytki Pezet Noon Muzyka Klasyczna i ich Muzyka Poważna. Zobaczymy.. jeden z najlepszych MC i jeden z najlepszych producentów...
Zapi - 2005-11-17, 21:59

Yarpen napisał/a:
Posłuchaj sobie płytki Pezet Noon Muzyka Klasyczna i ich Muzyka Poważna. Zobaczymy.. jeden z najlepszych MC i jeden z najlepszych producentów...


Racja, racja.

Moim zdaniem dobry jest też Karramba, PCP, WWO i Włodi.

Atanael - 2005-11-17, 22:05

Tak i Peja :P " Co cie boli :P :rotfl:
Orzecho - 2005-11-17, 22:27

Cytat:
Karramba


Witamy wielbiciela discopolo... owszem, ma niektóre kawałki fajne, ale są to tak możliwie wyjątkowe wyjątki, że...

Atanael - 2005-11-18, 14:46

Tak fajne ma piosenki :P

Cytuje:
" To nie byla milosc, jak w przeminelo z wiatrem :P " mam dosc takich tekstow :P bo Ci co szluchali tej piosenki wiedza o co mi chodzi...

Valen - 2005-11-18, 14:56

Najlepszejsze są te w stylu:

"W K F SQuad P Z W T K To jest TO" i tak przez całą piosenkę wogóle zrozumiec o co chodzi nie można

Zapi - 2005-11-18, 16:24

Orzecho napisał/a:

Witamy wielbiciela discopolo...


Ty chyba nie umiesz odrórznić discopolo od deansu.
Valen napisał/a:
ajlepszejsze są te w stylu:

"W K F SQuad P Z W T K To jest TO" i tak przez całą piosenkę wogóle zrozumiec o co chodzi nie można


No jeśli tylko takich słuchałaś...

W karzdym bądź razie HH jest leprze od jakiejś dennej muzyki i w rzasków co jakiś czas. Tego nie można zrozumieć.

Karanith - 2005-11-18, 17:29

Elrond napisał/a:
W karzdym bądź razie HH jest leprze od jakiejś dennej muzyki i w rzasków co jakiś czas.


Możliwe, ale od metalu lepsze nie jest (bo metal to nie, jak sugerujesz, "denna muzyka i wrzaski" - "No jeśli tylko takich słuchałeś")
HH mógł być fajnym gatunkiem, jakieś kilkanaście lat temu, gdy najważniejsze były teksty. Teraz najważniejsza jest ilość 'gangsta' i panienek w teledysku...

Atanael - 2005-11-18, 17:32

Elrond napisał/a:
W karzdym bądź razie HH jest leprze od jakiejś dennej muzyki i w rzasków co jakiś czas. Tego nie można zrozumieć.


Jasne. Moze Elrondziku niezauwazyles, ze posrod tych wrzaskow, ta muzyka cos niesie. Pozwala wylaodwac uczucia, ktorych ma sie nadmiar jak w moim przypadku. A tej karamboe ktorej nazwe podales, jest czysty debilizm slowny. I Jesli mysl ze mnie rajcuje, w co drugim slowie "kur**, czy inny ch**, to jestes w bledzie. Karramby teksty sa czysto debilne, mialem okazji polsuchac ich utworow. Maly cytacik dla Ciebie Sovellis :

"Zla kobieta z ciebie, glupia pie**** s***, a wiec nie ma zmiluj, a wiec bujaj sie mala, poczuj sie jak gowno, i trzymaj sie z dala" Sov -> to jest inteligentne Bracie? :| A jesli to jest "dance" to boze zmiluj... :P jesli takie piosenki leca :P

Zapi - 2005-11-18, 17:54

Bosh... Karamba teraz (jeśli mnie pamięć nie myli) nagrywa z densową kapelą "project 96" czy jakoś tak. Starsze kawałki i niektóre nowsze są git. Alem nie wszystkie karzdy wykonawca ma jakieś denne kawałki!!!

Dodano po 3 minutach:

no nie jednak mnie zmyliła teraz nagrywa ze Star Maker czy jakoś tak nigdy nie pamiętam nazw.

Yarpen - 2005-11-18, 18:41

karramba to disco polo. Ale odezwał się Orzecho :P - fan prawdziwego rapu.

Tak.. Włodek, WWO, PCP są git. W końcu to są starzy wyjadacze! Popatrz w historię.

Włodi z Molesty. WWO to część ZIP składu, a PCP to wszyscy: Intoksynator, JWP i Deluks to stara szkoła!

A tutaj orzech się pcha z 18L'ami itp. No peja też stary ale wtedy gdy choćby Molesta czy WYP 3 nagrywało HIP HOP lub RAP, to Peja krzyczał do mikrofonu że wszystko jest do du** a on jest cool mothafuckin kid :P I że czarni są lepsi od białych...

Zapi - 2005-11-18, 19:27

OOOOO nieeeeee!!!!!!!!!!!!!!1 Jak mogłem zapomnieć!!!!!!!!!!!! Jest jeszcze Hemp Gru!!!! Też są całkiem, całkiem. :] :D

Dodano po 3 minutach:

No i zajebisty K44 (jak ktoś nie wie K = Kaliber)!!! Szkoda tylko, że Magik się był zabił...

Atanael - 2005-11-18, 19:36

Tak... gangsta, i ilosc panienek w teledysku. Tu sie zgodze z przedmowca,rzygac mi sie chce, jak na to patrze. Takie niszczenie kultu kobiety :/ POprostu mnie nie podobasie rozneglizowana panienka, a teraz tego pelno. niedlugo bedzie w sumie bez cenzury i niczego... w sumie juz jest :/
Zapi - 2005-11-18, 19:50

W teledyskach!!!! A teledysków nie trzeba oglądać!!!!! Można po prostu muzy słuchać...
Atanael - 2005-11-18, 20:33

I tak dla mnie to brak gustu i smaku :P eeech... ]:)
sovellis - 2005-11-19, 00:33

Hehe, Atan, znam tą piosenkę karamby :P . Poprostu szkoda słów. Cytując Komcia powiem krótko *brak komentarza też jest komentarzem*. Poza tym roznegliżowane panienki są spoko, ale bez przesady. Jak czasem widzę na emtiwi, jak kolejny produkt fiftisenta pokazują, to ogarnia mnie pusty śmiech. Gangsta mina, zgrywa twardziela i ten plaster na mordzie :!: . Poprostu szkoda słów... Nie oszukujmy się jednak, że teledyski mansona wyglądają podobnie, tylko z tą różnicą, że on jeszcze potrafi zaszokować, co jest jednak o dziwo coraz trudniejsze. Nie znaczy to, że go lubię oczywiście, bo mam o nim wyrobione zdanie.
Naprawdę, z tego co obserwuję, w miarę moich nowych tutaj postów, stwierdzam, iż na hip hop wogóle coraz częściej brakuje mi komentarzy. Jaki z tego wniosek??? Dopiszcie sobie sami.
P.s. Atan, skąd jest ten opis???

Yarpen - 2005-11-19, 13:09

Właśnie dlatego HG średnio mi się podoba. i koledzy metalowcy mają cholerną rację. Ale.. takie wychowanie, i taki schemat (jeśli chodzi o HG)

Jak dla mnie najlepszy hardkor rap tych czasów to jest Włodek. .

sovellis - 2005-11-19, 13:21

Ok, ale co to jest HG?? Tak w zasadzie, to muszę przyznać, że kaliber był jeszcze całkiem sensowny.
Yarpen - 2005-11-19, 13:44

Ogólnie Hemp Gru jest cholllernie dziwnym zespołem..

Jedna z najstarszych ekip w Polsce. Zaczynali z molestą, zresztą Wilku w niej był.. Każdy szanujący się słuchacz rapu zna takie rzeczy jak jego zwrotki na "System" "Zawsze coś za coś" i innych.. No i on był zawsze w tych dwóch zespołach. Chociaż HG było symboliczne, do czasu rozpadu Molesty..

HG przez bardzo długi czas nie chciało nagrywać płyty. Po prostu jeździli z featuringami po kolejnych płytach, zbierając świetne oceny. I Wilku i Bilon są w formie. Chociaż Bilon jest raczej dodatkiem moim zdaniem - ten głos...

Ale w końcu z dobrym kontraktem w Prosto Labelu, masą pochlebnych opini, wsparciem ze strony sceny nagrali swój Klucz.. A tam?

Tą płytę trzeba umieć odebrać. Czysty hardkor, w którym jednak jest masa nowoczesności. Czasem zbytnio razi.. bo hardkor jest rażący. Zaś właśnie teledysk do "To jest to" to taki czysty, shcematyczny teledysk rapowy..

Mi się z tej płyty podobało kilka utworów. Nienawiść - za Kaczego (Proceder rządzi!!) i świetny bit z gitarą elektryczną.. Sami Swoi (teledysk tera jest) za świetny bit Volta i dobre zwrotki (Kaczy jak zwykle rządzi :P )

A co ja mogę polecić? Na pewno wszystkie płyty 600 Volta. Te płyty są esencją polskiego rapu - zawsze grali tam NAJLEPSI.

Na pewno Molesta Ewenement.. warto posłuchać, ale trzeba mieć odrobinkę dystansu. Czyli coś, czego zabrakło Hemp Gru.

MOR W.A. (Tam i z powrotem - po prostu geniusz..) PCP, ZIPERA, WWO. No to mamy scenę hardkoru. A nie z WWA? No to LWWL, Projekt Hamas, Veto, WYP3 (Kielce)

A jak ktoś takiego czegoś nie lubi, to jest też inna strona rapu.

Jest awangarda Fisza, OSTR'a (Jazz w wolnych chwilach - polecam wam wujki metale). Kaliber 44 (najbardziej lubię jednak 3 płytę), Paktofonika z Kinematografią i Archiwum Kinematografi..

Zresztą.. możnaby wspominać jeszcze dłuugi czas. W końcu jest Żusto - jeden z moich ulubionych MC..

sovellis - 2005-11-19, 17:23

No dobra, koniec już tych pozytywnych opinii z mojej strony. Kolejną rzeczą, która irytuje mnie w hip chłopie, są ciągłe skróty wyrazowe i silenie się na mieszanie slownictwa trendy nowoczesnego, ze słowami, których zapewne często znaczeń nie rozumieją. Co jak co, ale jakieś gówniane skróty itp nie znajdą dla siebie miejsca w metalu.
Yarpen - 2005-11-19, 18:15

A myślisz że ja to lubię? Zubożanie języka? Nienawidzę. I nigdy na poważnie nie powiem do kogoś joł, ziom czy coś takiego. Tutaj mówiłem ZIOM dla jajców.. lubię się z tego naśmiewać - bo to tępe.

Ale w końcu mELOn poZIOMKI :)

Dodano po 3 minutach:

Ja tam nie jestem jakoś wrogo nastawiony. Jedyne co mnie czasem denerwuje to u NIEKTÓRYCH metali zbytnia arogancja. Czasem po prostu podejdzie ci taki i powie że jesteś śmieciem niegodnym jego splunięcia bo słuchasz takiej prostackiej muzyki.

A tak. HIP HOP to muzyka prosta. Muzyka ludu. Ale nie prostacka. Bo jeśli uczciwe życie jest prostackie to ja dziękuje za taką ziemię.

A owszem, nie jestem owcą która buja łeb w rytmie rapu. Wnoszę coś od siebie i biorę to co moim zdaniem jest najlepsze z tej kultury. Tyle. Bo naprawdę nie rozumiem ludzi dzialających w sprzeczności ze sobą byleby być "metalem" albo "rapowcem" albo kim tam innym..

Zapi - 2005-11-19, 19:00

Yarpen napisał/a:
OSTR'a (Jazz w wolnych chwilach - polecam wam wujki metale). Kaliber 44 (najbardziej lubię jednak 3 płytę)


Taa... Kaliber 44 3 płyta, ale niektóre kawałki z albumu dAb'a toż są git. O.S.T.R. ... Wolę Jazzurekcje... Też nie mówie do kogoś "Ziom" albo "Yo" no może czasem "Elo" do braciaków. Ale z tego co widze to tylko jacyś frajerzy i debile co śmieją się jak idzioci naśladując tym osły w galopie na, któtych siedzi sumo właśnie tak nawijają.

Atanael - 2005-11-19, 19:39

A mnie wkurzaja teksty typu laska, szuczka, dupa... czy inne takie... Czytajcie pewna piosenka Asceto czego tam... uwlacza kobiecie... szczegolnie kultowi kobiety... calkowity brak szacunku.

Ktory Opis Sov?

Zapi - 2005-11-19, 19:57

Atanael napisał/a:
dupa


Akurat przeciw temu nie mam nic przeciwko...

Atanael napisał/a:
Czytajcie pewna piosenka Asceto


Którą?? ]:) :]

Atanael - 2005-11-19, 22:11

Heh... aja mam. Bo dla mnie to potraktowanie jak przedmiot. :evil: I mnie to wkur*** maksymalnie. >.<

A pjesli chodzi o piosenke, to o te cale Suki, czy jak im tam :P Jedna z debilniejszych piosenek, praktycznie razem z Karramba jest na jednym miejscu.

sovellis - 2005-11-20, 14:24

Nie każdy metal to arognat Yarpen! Oczywiscie, bywają tacy, ale oni w rzeczywistości są tylko pozerami. Dla nie=ch to jest bunt, szał itd, tylko w określonym odcinku czasu. O tej piosence to wogóle nie chce mi się gadać. Poprosru jest nie warta mojego komentarza i zdzierania palców.
------------------------
Ten opis Atan
"Kiedyś dadzą Ci karabin
Każą równo stać
Kiedyś każą załadować
Potem oddać strzał
Siłą wpędzą do okopu
Błoto wbiją w twarz
Potem padnie rozkaz :"Umrzyj!"
I skończy się czas

Rozkaz, rozkaz, idziemy ze śpiewem!
Rozkaz, rozkaz, a sztandar powiewa nasz! "

Yarpen - 2005-11-20, 14:37

Mi też się nie chce o niej pisać. Jednak to wszystko przez społeczeństwo. Bo widzicie.. kto najgłośniej krzyczy podczas Suczek? Suczki właśnie... Ręce się nie wznoszą, one opadają.
sovellis - 2005-11-20, 20:37

Ale to nie jest jeden przypadek Yarp. W polskim hip chłopie zauważam skrajności. Raz śpiewają o biedzie, a raz o bogactwie, suczkach itp. Żałosne.
Yarpen - 2005-11-21, 15:53

Zależy kto..

nie patrz na HIP HOP jako całość. Są oddzielnie baunsowcy - czyli imprezowicze, jak i hardkorowcy - czyli powaga. I np. taki Włodek czy Vieniu z Pelem, Hemp Gru NIGDY CHYBA nie mieli tracku o jakiejś imprezie z kawiorem i szampanem. O imprezach było, bo imprezy muszą być! Sie żyje posłuchajcie..

A że jakieś pedały grają takie coś? No to bierzemy pod młoteczek m metalu wszystkie syfy: Korny, jakieś finskie romansidłowe metaliszcza, SOAD'y SOAPY :)

Grzebul - 2005-11-21, 16:45

Yarp, co rozumiesz przez fińskie romansidłowe metaliszcza?
Rozwiń, podaj przykłady...

sovellis - 2005-11-21, 18:26

Właśnie Yarp, rozwiń o co biega z tymi fińskimi metaliszczami. Jeśli chodzi o de razmus to chyba ci się coś pomyliło bo to pop. KoRn to zupełnie oddzielny temat, a SoaD jest niczego sobie. Poza tym rozmawiamy tu o gatunkach muzyki, a nie o poszczególnych wykonawcach. Każdy gatunek ma coś charkterystycznego. Dla metalu to gitary, brbny, wokal itp, a dla hip chłopu gadanie, basy i panieny. Nie rozróżniajmy tutaj poszczególnych wykonawców, tylko ogólny sens muzyki.
Zapi - 2005-11-21, 19:45

sovellis napisał/a:
KoRn


Całkie niezłe kawałki (niektóre)

sovellis napisał/a:
gadanie, basy i panieny.


W teledyskach i nie we wszystkich. Nie dla wszystkich. I nie każdy to tak odbiera. Jest jeszcze sporo porządnych raperów, ale są też frajerzy jak Mezo i Mes co cały czas nagrywali tracki przeciwko sobie bo Mes na Meza kywie kase chciał zarobić!!! Idiotyzm!!!

Atanael - 2005-11-21, 21:11

W sumie moje znacie juz zdanie na temat tych panienek... itp. :/ Ma dosc tych rzeczy. Zas jesli chodzi o muzyke itp. To tak nic nie zastapi gitary, elektrycznej, i dobrego gitarzysty. Natomiast jak juz wspominalem jest kilka kawalkow, ktore mi sie z HH podobaja... Sov o jaki Opis Ci chodzi? :|
sovellis - 2005-11-22, 17:42

Prawda Atan, nic nie zastąpi wydzieru Toma Arraya, porządnej gitary i dzikiej perkusji :P . Poza tym w hip chopie nie ma tekstów o szatanie i źle, jedyne zło jakie porusza to kradzieże, porachunki itp. Nie da się tam odkryć głębszego sensu.

--------
O TEN OPIS KTÓRY MASZ ZAWSZE POD POSTAMI!!!!!!!!!!!!!!

Yarpen - 2005-11-22, 18:51

To źle wam się rap kojarzy. Nie chodzi o panieny..
Orzecho - 2005-11-22, 19:51

Cytat:
Też nie mówie do kogoś "Ziom" albo "Yo"


Nie wiem na ile się zniełeś, ale ostatnio to pamiętam od ciebie teksty "Ale, zioom, to fajne jest" czy coś w tym stylu.

Ja się tego wystrzegałem mimo, że mam kolegów, którzy mówią to bez przerwy [i przy okazji kopią ściany]. Czasami używam jak jestem w towarzystwie takich ludzi.... ale ogólnie mnie też to wnerwia...

Cytat:
A pjesli chodzi o piosenke, to o te cale Suki, czy jak im tam


Jak ich lubię, to najgorsza piosenka Ascetoholix ;) i chyba najpopularniejsza :lol:

Cytat:
ale są też frajerzy jak Mezo i Mes co cały czas nagrywali tracki przeciwko sobie bo Mes na Meza kywie kase chciał zarobić!!! Idiotyzm!!!


True, walka o ksywkę była bez sensu, pożywka dla Bravo... ale tak jak mnie wnerwia to, że to taka komercha jest to niektóre teksty Meza do mnie trafiają.

Cytat:
Poza tym w hip chopie nie ma tekstów o szatanie i źle,


Mam nadzieję, że to był żart Sov... jak coś nie jest o szatanie to jest złe? ;) :lol:

BTW: Kupiłem sobie płytkę Behemoth ;) ogólnie fajna, tyle, że od samego słuchania rozbolało mnie gardło....

Atanael - 2005-11-22, 21:10

O szatanie I zle... i jako spojnik ze nie spiewaja o zle Orzecho :P

Co do opisu Sov, to to jest piosenka KSU - Rozkaz, o ile sie nie myle;)

Yarpen - 2005-11-23, 13:37

mówiłem "zioom" ale nie zauważyłeś ironii mój ty coool wydżebany ekstra-ziomalasie ;P Widzisz?

Kłótnia Mes Mezo ? Mezo to młody pedzio, który potrzebował rozgłosu i zaatakował weterana - Mesa właśnie... Troszkę razi nieznajomoś tematu

Zresztą. nie wiem czy jestem "skejtem" czy "hip-hopowcem" - osobą która należy do tej kultury z szerokimi spodniami i wogóle :P Za dużo już innej muzyki słucham. Ostatnio boscy Maidensi, nowe płytki Children of Boodom i calutki KAT..

(Co do kata to sprawdźcie utwór pt. Operacja prawda na płycie DJ 600 Volta - Hip hop produkcja Ciemna strona. Zarąbał sampelek z utworu KATA)

Ale zawsze wracam do Molesty..

Dodano po 2 minutach:

I błagam was nie przystawiajcie do mnie Ascetoholixów, Mezów, DKów, 18L'ów, Pejów czy innych pedałów pochodzenia żydowskiego.. denerwujące. Najwyżej wypominajcie mi o wadach tego czego JA SŁUCHAM...

Zapi - 2005-11-23, 14:27

Yarpen napisał/a:
pedałów pochodzenia żydowskiego


Ehh... Zero tolerancji!!!!

Yarpen napisał/a:
Ascetoholixów, Mezów, DKów, 18L'ów, Pejów


A ja DKA'e lubię. Ale reszta tych wymienionych to jeden wielki szajs.

Atanael - 2005-11-23, 15:19

Yarpen napisał/a:
pochodzenia żydowskiego..
a co ty masz do Zydow ?! tacy sami ludzie jak my ino kopani przez los sa... zreszta sam mam zydowskie imie wiec, bez takich porownan :P

Dla mnie w HH trzeba miec tylko jedna umiejetnosc :P Mielenie jezyczkiem :P

Zapi - 2005-11-23, 17:15

Cytat:
Dla mnie w HH trzeba miec tylko jedna umiejetnosc :P Mielenie jezyczkiem:P


Nie tylko. Trzeba jeszcze umieć pisać teksty i dobrać muzykę. A w metalku jak słuchałem to zdaje mi się, że są to tylko chaotyczne wrzaski.

Atanael napisał/a:
O szatanie I zle


No fakt nie ma. Ale jak by były To byście pisali: "No nie jak oni tak zrzynają, to znaczy, że nie mają pomysłu na własny temat kawałka..." czy coś w tym stylu. Skoro metal się zajął szatanem to po co drugi gatunek zajmujący się tym samym wątkiem... Sporo raperów starało się i stara odzwierciedlać na płytach i w tekstach to co się dzieje dziśaj np.: W Polsce albo na świecie.

Dun Dare - 2005-11-23, 18:01

:rotfl: Nie no nie moge... Ignorancjo zaprawde kochasz swych wyznawców!
Pomijając że sam wątek jest bezsensowny to "szatana nie ma w rapie"... Wolne żarty.. Tam ukazuje się inaczej wprost nawołując do hedonizmu, dążenia do zysku a nawet wprost mówi "Jesteś BOGIEM" Przeliterować? Jak byk doktryna La Veya... i kościelne wizje szatana. :P

Piekło i szatan jest metaforą stosowaną od wieków także wśród twórców duchownych i często wypatrywanie w tym dzieła zła jest zwykłą hipokryzją


Zapi napisał/a:
Nie tylko. Trzeba jeszcze umieć pisać teksty i dobrać muzykę. A w metalku jak słuchałem to zdaje mi się, że są to tylko chaotyczne wrzaski.
A słyszałeś może że wrzaski to dźwięki? Dźwięki mozna ustawić w sylaby, te w słowa.
Ale podążając tokiem twojego myślenia zatem HH to tylko dźwięki i nic więcej.

Teksty... Więkrzość ukazuje beznadzieję.. tak i są beznadziejne. No sorry ale jak duzo można słychać: Jest mi źle!. Rymować tak to nawet ja potrafię... Następne rzecz: Upadek moralny. Królującyc obecnie nurt HH jest naprawde pod tym względem najnędzniejszym z możliwych. Sztuczne zgrywanie twardziela, bmki, itd naprawde przyrównuje do poziomu dresów. Zejdź na ziemię człowieku.

Co do muzyki.. Byle dziecko potrafi bity w kompie nastukac i ułożyć to. W życiu żaden raper nie dorówna wirtuozeri np: Theriona.


A zwroty 'ziomki'? Mi nic do tego wszak ziom pochodzi jeszcze ze staropolskiego i oznacza kompana. 'Yo' też nie stworzyli tylko przejęli :)

Zapi - 2005-11-23, 19:12

Dun Dare napisał/a:
jak duzo można słychać: Jest mi źle!


Jak mi źle?? No tak ktoś pisze taki tekst. Następnie inni go słuchają i zrzynają temat. Raz napisali Duże Pe i mezo "Futbol", a teraz każdy na start mówi że ma talent jak np.: van der Vaart. I to prawie każdego nowego "artysty" się tyczy.

Dun Dare napisał/a:
przyrównuje do poziomu dresów.


No tak... A w szczególności Liroy, który jest do dupy, mówi że jest najwiękrzym żulem. Jest jakiś chory i jedo teksty ograniczają się do tego, że lubi Scoobe-Doo.

Dun Dare napisał/a:
bity


Beat <--- tak to się chyba pisze.

Horus - 2005-11-23, 20:25

Szatan... Phi...

Dun Dare napisał/a:
Piekło i szatan jest metaforą stosowaną od wieków także wśród twórców duchownych i często wypatrywanie w tym dzieła zła jest zwykłą hipokryzją


Mhm... Czy Artes Bene Moriendi też nazwano by dziełem Szatana, gdyby nie fakt, że rycinach ukazano diabły, kuszące ludzi? Na bogów, społeczeństwo upada... Na jedno słowo, uznawane za heretyczny, bluźnierczy zew, reaguje się dezaprobatą, nie kusząc się o interpretację.
Cofnijmy się do średniowiecza... :x

Dun Dare napisał/a:
Co do muzyki.. Byle dziecko potrafi bity w kompie nastukac i ułożyć to. W życiu żaden raper nie dorówna wirtuozeri np: Theriona.


True... Wsłuchaj się w to mistrzostwo kompozycji wokali, dźwięków, jak wszystko tworzy się w całość, piękną poruszającą, doskonałą, napełniającą oczy łzami zachwytu...
Żaden hip hopowiec nie osiągnie takiego efektu, nigdy.

Elrond napisał/a:
Dun Dare napisał:
przyrównuje do poziomu dresów.


No tak... A w szczególności Liroy, który jest do dupy, mówi że jest najwiękrzym żulem. Jest jakiś chory i jedo teksty ograniczają się do tego, że lubi Scoobe-Doo.


Treść nagrania hip hopowego to dwa schematy:

I (bieda):
-Życie jest do rzyci
-Wszystko wokół mnie śmierdzi i jest beznadziejne
-Ja i moje ziomki ćpiemy, chlejemy
-Nawet suk nie ma
-Starzy piją
-Brak perspektyw...

Totalnie "Spes nobi nulla..." :/

II (przepych i szpan):
-Jestem zajebisty
-Mam kasę i pokazuję to
-Worzę się bmw z chromowanymi alusami
-Suki robią mi dobrze
-Jestem twardzielem, ziomki mnie szanują

Hip Hop jest czymś, co powstało w slumsach... Nie ważne, jak ewoluuje, nigdy nie narodzi się z niego nic nie dorównujacego artyzmem metalowi.
Hip Hopowiec nigdy nie dorówna O Fortuna, Theriona, nie stworzy nic równie pięknego... Tak, jakgdyby dziewczynka o krzywych nogach z masą kasy, chciałaby zostać drugą M Monroe.

Dodano po 2 minutach:

Elrond napisał/a:
Dun Dare napisał:
bity


Beat <--- tak to się chyba pisze.


W Polsce chronimy polski język... :> Spolszczone fonetycznie.

Grzebul - 2005-11-23, 21:39

Elrond napisał/a:
i dobrać muzykę.

Hyhy, prawdziwi muzycy to ją tworzą bądź komponują :)
Elrond napisał/a:
Następnie inni go słuchają i zrzynają temat.

Czyli hiphop to powtarzanie do obłędu jednej marnej idei..?
Elrond napisał/a:
i jedo teksty ograniczają się do tego, że lubi Scoobe-Doo.

Wow! Niezły hardkor. Możesz polecić któreś albumy, pościągam sobie :)
(Ja też lubię Scoobe-Doo, ale tylko te starsze odcinki :) )
Elrond napisał/a:
Beat <--- tak to się chyba pisze.

Już nie masz się do czego przyczepiać :P
Son-of-Osiris napisał/a:
Wsłuchaj się w to mistrzostwo kompozycji wokali, dźwięków, jak wszystko tworzy się w całość, piękną poruszającą, doskonałą, napełniającą oczy łzami zachwytu...

Niestety nie wszyscy mają uszy :x Dla wielu muzyka to tylko wypowiadane w jakimś rytmie słowa.. może wówczas hiphop nabiera sensu, a tzw metal jest odbierany jako ryki zwierzęce...
Son-of-Osiris napisał/a:
I (bieda):

Son-of-Osiris napisał/a:
II (przepych i szpan):

Nie prawda! Mój kumpel nagrał o wojnie w Iraqu :D (choć to podchodzi pod "życie jest do.."
Pozatym Garbaty Anioł Kalibra jest ciekawy w przesłaniu, i Łona czasem fajnie potrafi tekst ułożyć :) (Rozmowa z Bogiem)
Son-of-Osiris napisał/a:
O Fortuna, Theriona

Gwoli ścisłości, O Fortuna to kawałek operowy z Carminy Burany, a wykonanie Theriona imho rewelacyjne wcale nie jest :roll:
I ten utwór jakimś specjalnym wyciskaczem nie jest, wzbudza owszem lęk, ale to opera w końcu..
Ale true, klasyka z metalem się przeplatają nieźle..
Zawsze rozpływam się jak widzę chłopaków z Children Of Bodom wymiatających na gitarach Vivaldiego, czy Marsz Turecki na dwie gitary i perkusję.. coś wspaniałego :) Muzyka, muzyka słowem! Prawdziwa! Nieskalalna! Doskonała! Piękna!
Son-of-Osiris napisał/a:
Tak, jakgdyby dziewczynka o krzywych nogach z masą kasy, chciałaby zostać drugą M Monroe.

Chcieć to może.. gorzej gdy krzywe nogi zostają, a ona i całe otoczenie widzą w niej Marylin..

Horus - 2005-11-23, 21:52

Grzebul napisał/a:
Gwoli ścisłości, O Fortuna to kawałek operowy z Carminy Burany, a wykonanie Theriona imho rewelacyjne wcale nie jest Rolling Eyes
I ten utwór jakimś specjalnym wyciskaczem nie jest, wzbudza owszem lęk, ale to opera w końcu..
Ale true, klasyka z metalem się przeplatają nieźle..
Zawsze rozpływam się jak widzę chłopaków z Children Of Bodom wymiatających na gitarach Vivaldiego, czy Marsz Turecki na dwie gitary i perkusję.. coś wspaniałego Smile Muzyka, muzyka słowem! Prawdziwa! Nieskalalna! Doskonała! Piękna!


True... O Fortuna jest kiepskim porównaniem, ale choćby Raven of Dispersion, Asgard, Dark Venus (całe Vovin z resztą), albo moje ukochane Siren of the Wood's (piękne ;( )
Klasyka i Metal uzupełniają się doskonale, tworząc, jak ująłeś: muzykę prawdziwą, nieskalaną, doskonałą i piękną... :)

Grzebul napisał/a:
ozatym Garbaty Anioł Kalibra jest ciekawy w przesłaniu, i Łona czasem fajnie potrafi tekst ułożyć Smile (Rozmowa z Bogiem)


Podobało mi się jedno nagranie, ale nie pamiętam twórcy... (zapytam siostry :) ) Masa nie tworzy całości, ale to krople w morzu kiczowatej, bezpłciowej brei, jaką bywa Hip Hop...

Verin - 2005-11-23, 21:53

Grzebul napisał/a:
Zawsze rozpływam się jak widzę chłopaków z Children Of Bodom wymiatających na gitarach Vivaldiego, czy Marsz Turecki na dwie gitary i perkusję.. coś wspaniałego


tez masz ty wywalajace w kosmos video? :D normalnie przegiete to jest ^^
a ostatnio po dluzszycch przemysleniach stwierdzilismy ze hihop to nie jest muzyka :P co najwyzej jakies tam poijedyncze utwory, ale wiekszosc to dzwiek + slowa, z czego dzwiek jest nudny jak flaki z olejem (w kolko to samo i martwe w 100 % bo robione przez kompjuter) a slowa to zenada po prostu w 99 %. tylko nieliczne (bardzo nieliczne) utwory maja jakies ciekawsze przeslanie (via wymieniony przez Grzeba Garbaty Anioł od K.44)
ale jak ja slysze jakies tede z tymi jego tekstami typu [kłote=tede]ej joł bicior 600 bejbe[/kłote] to mi rece opadaja. poza tym jeszcze jedna sprawa: wiele osob mowi ze do metalu nie da sie tanczyc - nieprawda, tanczyc mozna , tyle ze jest to taniec oryginalny w swojej specyficznosci. a hiphop? stoi taka banda polglowkow, powtarza co chwile 'jol', kolysze sie w przod i tyl z wyciagnieta do przodu reka... parodia komedii...

Grzebul - 2005-11-23, 22:02

Son-of-Osiris napisał/a:
Klasyka i Metal uzupełniają się doskonale, tworząc, jak ująłeś: muzykę prawdziwą, nieskalaną, doskonałą i piękną...

Też tak uważam :D
Son-of-Osiris napisał/a:
ale to krople w morzu kiczowatej, bezpłciowej brei

No niestety :( Ale przez te krople nie powiem, że cały hh jest do rzopy.
Verin napisał/a:
tez masz ty wywalajace w kosmos video?

True :mrgreen:
Verin napisał/a:
ej joł bicior 600 bejbe

Fajnie się tego słucha jak się jest zjaranym :D Nieziemska beka jest
Verin napisał/a:
taniec oryginalny w swojej specyficznosci

Oj tak :( Za trudny często do tańczenia, za trudny...
Verin napisał/a:
stoi taka banda polglowkow, powtarza co chwile 'jol', kolysze sie w przod i tyl z wyciagnieta do przodu reka...

ej to jest mastah joł dancówa, a dauny co klasyka słóhajom to są dauny :)

Znam dziewczyny, które słuchają tylko tą *muzykę*, która jest na topie. Np teraz trendy jest jakiś tam DJ, to będą się nim podniecać, za tydzień on już nie będzie trendy, to można przestać i słuchać innego MC DJ JotKaWueSCeElDeEm (czy jakoś tak :P ). To jest dopiero muzyczna hedonizacja 8)

Verin - 2005-11-23, 22:22

oni to sa normalnie jak w takim matrixopodobnym czyms, nie maja wlasnego zycia bo sa kontrolowani przez trendy i mass-media. hiphop niby na to narzeka ale potem z tego wychodza takie jelopy jak ten tutaj chocby: KLIK. Mozna sie tylko smiac, na litowanie sie juz za pozno. A takiego czegos jak trendy w metalu nie ma. Kazdy slucha tego co mu podchodzi, bo nie kazdy strawi wezmy na to Vader, albo jakies sieczki w stylu Hejlfjalord, tudziez gotyk lub spokojne kawalki symfoniczne. Metal namawia do oryginalnosci i posiadania wlasnego zdania, bo w metalu nic nie jest takie same, a nie jak hiphop, bitzabitembitzabitembitzabitem...
Atanael - 2005-11-24, 17:35

tak... szczegolnie nie pamietam u kogo, piekne sa wstawki, np. granie dla elizy nie wiem, ale to chyba samael byl. Eeeech lezka sie w oku kreci. Mnie np. najbardziej z deathu odpada Samael, o ile to podchodzi pod death. Nietrawie np. Opetha (nie bijcie) Z Power to obowiazkowo Raphsody, Blind guardian (moj ukochany zespolik) Z heavy - King Diamond, oraz Manowar. IroN MaideN, nie przepadam jednak za metallica, moze za balladami. Ogolem nie lubie ich :/ maja starsznie kiepskie piosenki. Chyba Tylko Fuel, i For Whom The bell tools...mi sie podobaly. Reszta Ble :/ NIrvana, tak sobie... zas jesli chodzi o Gotyk, to Lacuna Coil, Nightwish. Do poweru jeszcze zalicze jeden z moch ulubionych zepsolow Beholder.
Yarpen - 2005-11-24, 18:09

A tera dla metali argument na to że hip hop taki prymitywny i wogóle... zrób taki kawałek bym cię ubóstwiał... no proszę. Przecież wy jesteście tacy metalowo skomplikowani i wogóle..

Jakby to było gdyby Deki nie było? Lepiej...

Dodano po 14 minutach:

Please nie porównujcie mnie do tego gościa z rozmowy. Błagam. Jeśli widzicie we mnie kogoś takiego to ja przepraszam... Ciężki przypadek. Ej ty z Warszawy jesteś, to musisz jarać blanty itp. Ja kasę mam, ale jutro muszę iść walczyć.. Dużo można się z takich śmiać. Albo płakać.

Grzebul - 2005-11-24, 18:16

Yarpen napisał/a:
zrób taki kawałek bym cię ubóstwiał

Uważasz, że Picasso to chłam? Namaluj ładniej...
Takie argumenty nie mają sensu, można mieć gust, słuch i wyczucie, ale zarazem być konsumentem a nie twórcą.

Atanael - 2005-11-24, 18:17

Bo jest skomplikowany :) . bWbrew pozorom, tam nie odgrywa glownej roli ryczenie, wiesz jak trzeba grac, zeby tworzyc takie dziweki?:|jaki trza miec refleks? i uderzenie w perkusje?:| to nie jest takie proste, trzeba to jeszcze razem zgrac, zeby ladnie brzmialo. Widziales jak nagrywali plyte Vadera? Najpierw gral bas, potem grala elektronika, osobno nagrywali preksuje, potem odsluchali wszystko pokolei, i znow zagrali. Tylko ze razem. Nad tym sie pracuje wiele dni...Niby dlaczego plyty nie sa wydawane co dwa miesiace? :| (spojrzcie na to jak zeszmacila sie Metallica, przy swojej nowej plycie :p mnie sie np. nie podobala)bo sie tak nie da, a jak sie da, to wychodzi shit. Zapchaj dziura. a w hip hopie? trzeba udanie tylko wlozyc dziwek glosu, pod bity, i wszystko gra :P a no tak, wymaga takze refleksu krecenie winylem :P tez umiem :P nawet probowalem :P wiecie jak fajnie?

I am the man man man man man, who walks alone alone alone alone alone :P o tak dalej:D nie ma to jak sluchanie na winylu Fear Of the Dark IroN MaideN ^^

JOL JOL !

Orzecho - 2005-11-24, 23:15

Tracę sympatię do obu gatunków jak czytam co piszecie....

Szanowni Metalowcy
Jesteście na swój sposób ułomni. Uznajecie za jedyną prawdę to co wy myślicie. Mówicie, że hip-hop jest prosty, banalny, kiczowaty... a uważacie, że metal jest złożony, piękny... Jak to czytałem myślałem, że rozwalę głową klawiaturę. Prezentujecie postawę możliwie głupią i nierozsądną. Mimo iż słucham hh nigdy w tej dyskusji nie przyjołem stanowiska "Rap jest boski, spieprzajcie z tym chłamem." chyba, ze dla pokazania kontrastu między waszymi wypowiedziami. Apeluję do was. Zmieńcie swoją postawę, zpójrzcie na wszystko z innej strony...

Horus - 2005-11-24, 23:59

Orzecho napisał/a:
Apeluję do was. Zmieńcie swoją postawę, zpójrzcie na wszystko z innej strony...


Dlaczego?

Jestem subiektywny... Hip Hop nie ma w sobie nic z artyzmu. Takie jest me zdanie... Mogę uznać tekst pewnych kawałków za niezły, lecz co z tego, gdy bit, czy muzyka podpieprzona jakiemuś wykonawcy w tle nawet nie jest jego dziełem. Mogę jedynie ocenić rapowanie jakiegoś zioma, które IMO jest marną namiastką muzyki. Ba! Muzyką nie jest...

sovellis - 2005-11-25, 20:07

Trudno nazwać to, czym jest taki zwyczajny fristajl. Czasem może byc ciekawy, o ile dobrane są odpowiednie słowa, bez żadnych ziomów, joł i tym podobnych żenujących słów. Co do apelu Orzecha, odrzucam propozycję, twardo stoję przy metalu i nic mnie z przed niego nie ruszy.
Jak już wspomniałem nie ma w hip chłopie mrocznego klimatu, ba! Nie ma żadnego klimatu. Poza tym ta rozmowa z linka Verina jest elegancka :lol:

Orzecho - 2005-11-25, 21:53

Nie mówię żebyście odchodzili od metalu ;) ani was do tego nie namawiam ani nic. Proszę tylko żebyście się nie zapierali. Bo to wkońcu ma być dyskusja. Jeżeli ktoś popowie "hip-hop jest do dupy" i odłączy się od dsykusji lub przyłączy się później żeby to powtórzyć to jaki to ma sens ?
Dun Dare - 2005-11-25, 22:36

Wiesz ten temat i tak nie ma sensu 8) PPozucaliśmy subiektywne uwagi, powyciągaliśmy błędy i tyle... I można ciągnąć i ciągnąć...
Horus - 2005-11-25, 23:01

True, wszystko, co w tym temacie mogło być powiedziane, już się stało... Tak więc dotarliśmy do ślepego zaułka :)
sovellis - 2005-11-25, 23:56

Wspomniałem już, że niektóre wykonania klasycznych utworów według Theriona jest beznadziejne? Jeśli tak, to mówie to teraz :P
Zapi - 2005-11-26, 18:37

Cytat:
Jestem subiektywny... Hip Hop nie ma w sobie nic z artyzmu. Takie jest me zdanie... Mogę uznać tekst pewnych kawałków za niezły, lecz co z tego, gdy bit, czy muzyka podpieprzona jakiemuś wykonawcy w tle nawet nie jest jego dziełem. Mogę jedynie ocenić rapowanie jakiegoś zioma, które IMO jest marną namiastką muzyki. Ba! Muzyką nie jest...


Jesteś subiektywny, pomijając to że jesteś uprzedzony...

Cytat:
gdy bit, czy muzyka podpieprzona jakiemuś wykonawcy


No to niby dlaczego słychać nowe beat'y na trackach??

Dun Dare - 2005-11-26, 19:00

Elrond napisał/a:
Cytat:
Jestem subiektywny... Hip Hop nie ma w sobie nic z artyzmu. Takie jest me zdanie... Mogę uznać tekst pewnych kawałków za niezły, lecz co z tego, gdy bit, czy muzyka podpieprzona jakiemuś wykonawcy w tle nawet nie jest jego dziełem. Mogę jedynie ocenić rapowanie jakiegoś zioma, które IMO jest marną namiastką muzyki. Ba! Muzyką nie jest...


Jesteś subiektywny, pomijając to że jesteś uprzedzony...


Jakże nieuprzedzona i obiektywna Zapałka napisał/a:
W karzdym bądź razie HH jest leprze od jakiejś dennej muzyki i w rzasków co jakiś czas. Tego nie można zrozumieć.
:P

Człowieku uprzedzenia biorą się z ludzkiej głupoty. Biorą się z tego że ktoś tam powiedział że coś... Człowieczku mam za sobą 5 lat niezamierzonego słuchania tego w więkrzości shitu dzięki bratu. Wierz mi. Tu nie ma miejsca na uprzedzenia.. To zwykła praktyka. Doświadczenie.

Coincidence - 2005-11-28, 13:45

sovellis napisał/a:
Wspomniałem już, że niektóre wykonania klasycznych utworów według Theriona jest beznadziejne? Jeśli tak, to mówie to teraz


Wspominałem już, że de gustibus not est disputantum? ( może być z błędami, ale chodzi o samą ideę )

Yarpen - 2005-11-28, 16:37

nie wiem po co ta dyskusja jest... chcecie tego, bym powiedział że HH jest gorszy od metalu? To powiedz Sovellis czy jesteś LEPSZY czy GORSZY od Dun Dara. Albo Atanael do Orzecha. Co chłopcy? Ja tam kocham rap, lubię metal (Number of beast Majdanka rządzi!! Szczególnie Hollowing the Name) no i co? Czy jestem jakimś niesamowitym typem? UFO?

Co do całej dyskusji to mam jedno zastrzeżenie. To, że czasem (zarówno obie strony) robiły coś takiego, że metal musi być taki a taki, a skejt taki a taki...

A bit to bit! Nie jakieś amerykańskie beaty! Jestem Polakiem i robię to po polsku..

sovellis - 2005-11-28, 20:13

Po pierwsz Yarpen, to ty zacząłeśten temat. Po drugie nikt chyba nie próbuje nikomu wmówić, żeby zmienił swoje gusta, przez to, że jakiś X powiedział, że muzyka której on słucha jest do dupy. Tutaj przedstawiamy swoje poglądy itd, a nie besztam Yarpena czy Orzecha, tylko dlatego że słuchacie czego słuchacie. Prawda, uważam że to syf itd, ale nie oceniam was tylko waszą muzykę! Nie widzisz tego? Nie mówię, że jestem lepszy, bo nie znam cię osobiście, tylko mówię, że muzyka której słucham jest lepsza!
DOTARŁO :roll: ???

Zapi - 2005-11-29, 15:48

sovellis napisał/a:
uzyka której słucham jest lepsza!


No właśnie dla ciebie leprza dla mnie ta której ja słuchamjest lepsza... tak można pisać w nieskończoność.

Atanael - 2005-11-29, 15:58

Yarpen napisał/a:
To powiedz Sovellis czy jesteś LEPSZY czy GORSZY od Dun Dara. Albo Atanael do Orzecha. Co chłopcy?


Tak sie sklada ze Orzecho to moj przyjaciel :P wiec jak moze byc ode mnie gorszy? :P

Muzyka jest po to by sie nia delektowac na wlasne ucho( spiczaste jak ktos jest elfem jak ja :P ) Przeciez muzyka zostala stworzona dla relaksu, nie dla klutni... Wiec tyle. Kazda muzyka ma cos w sobie :) widzice... np. Orzechowi spodobal sie Behemoth.

Sovellis slyszales kiedys Tenaciuos D? :)

Yarpen - 2005-11-29, 16:11

A mi Iron Maiden. No i co?

Nie chodziło mi o dosłowne użycie. To był przykład. Chodziło mi o to, że nie masz miary muzyki lepszej czy gorszej. NIE JA ZACZĄŁEM TEMAT KŁÓTNI MIĘDZY RAPem A METALem !!! Przynajmniej nieświadomie.

Atanael - 2005-11-29, 17:00

Daj na luz. To nie ja sie zapytalem, ja tylko grzecznie odpowiadam na ten temat :)
Orzecho - 2005-11-29, 19:21

Jako, ze Grzebul tu czasami zagląda może zablokuje... byłoby najlepiej...

Cytat:
Tutaj przedstawiamy swoje poglądy


Cytat:
muzyka której słucham jest lepsza!


Do dupy z takimi poglądami... to tak jakby powiedzieć "nie bo nie"... Ale może rzeczywiście swoje gusta muzyczne trudno jest opisać więc temat jest bezsensu...

Dun Dare - 2005-11-29, 20:48

Jakie poglady? :P To zwykłe gusta... Wspomniałem już de gustibus not disputantum est (niedzielne posty znikły w niejasnych okolicznościach) . Coin wspomniał...
Zapi - 2005-11-30, 14:18

A ja jeszcze na chwile wróce do beat'ów. Jeśli uważacie że taki jaki słyszymy przy kawałkah hh to co powiedcie o techno?? Tam jest w kółko bit mający 2, 3 lub góra 4 sekundy ! ! ! I jeśli w hh są tylko basy to tak samo jak jest w techno?? He?
Atanael - 2005-11-30, 16:19

Basy... :P

A jedno i to samo Techno czy HH, oby dwa nie przypadaja mi do gustu

A O GUSTACH SIE NIE DYSKUTUJE - dlatego ten temat dla mnie, jest nie wiem po co zalozony. Chyba po to by sie klocic i nabijac posty :P

Yarpen - 2005-11-30, 18:24

No fakt. sporo tych postów jest. A w odwiedzinach też nieźle..
Tu się jeszcze posprząta :>

Coincidence - 2005-12-01, 13:18

Utalentowany rzeźbiarz i w gównie stworzy arcydzieło. Wybacznie dosłowność, ale niektórzy ze sceny komputerowej, posługując się zwyklymi samplami mogą ( i robią to ) stworzyć coś wspaniałego. Przykładem jest Cream of the Earth, w którym zawarto niesamowita radość z życia - a ten rodzaj muzyki zalicza się do techno. Generalizowanie jest złe:>
sovellis - 2005-12-01, 18:01

Racja Coin, tak samo Gorillaz. To też nie metal ani nie hip chłop, nie wiem do czego to zaklasyfikować. W każdym razie muzyka fajna i możecie się ze mnie śmiać że ze mnie miętki niemetal :P (naprawdę, znam takich ludzi :!: )

Tentacious D słyszałem, fajny zespół. Nie wiem z jakiego kraju, ale na ich liście znajduje się kawałek Kiełbasa :lol: .

Atanael - 2005-12-01, 20:22

Tak a Tribute, ii Fuck her gently wymiata XD
sovellis - 2005-12-02, 21:57

Hehe, no aż tak się w nich nie zagłębiałem. Ogólnie, to myślę, że nie słucham gównianej, ani taniej muzyki. Jestem zadowolony z tego, co słucham i nikt nie zniechęci mnie swoimi żałosnymi szyderstwami, do słuchania czegoś, co lubię i niekoniecznie jest metalem.
Yarpen - 2005-12-03, 13:55

O. No i tak samo ja powiem. Bo staram się NIE OGRANICZAĆ. teraz męczę głównie Megadeath, Bee geesów, 247, Molestę Ewenement, Iron Maiden i Kata... Hmm.... gdzież to ten hip-chłop się podział?

Jednak nie lubię gdy ktoś mówi że np. rap jest do dupy a metal cool. Po prostu. Bo <ekhem> (będzie patetyk) rap jest powiązany z moim życiem. A mimo że moje życie jest do dupy, zaś za 5 lat wykituje mi wątroba od winska, to nie lubię jak ktoś mi mówi że to życie jednak do rzyci JEST. Przepraszam.

Atanael - 2005-12-03, 14:42

Yarpen napisał/a:
Jednak nie lubię gdy ktoś mówi że np. rap jest do dupy a metal cool. Po prostu. Bo <ekhem> (będzie patetyk) rap jest powiązany z moim życiem. A mimo że moje życie jest do dupy, zaś za 5 lat wykituje mi wątroba od winska, to nie lubię jak ktoś mi mówi że to życie jednak do rzyci JEST. Przepraszam.



Myslalem ze zakonczylismy ten sorki za okreslenie "zenujacy" temat :P

Bo mnie on juz osobiscie na nerwy dziala... Bo to tak Jakbysmyz wszechpolska Sovelisie gadali :P Jedni drugich nie przegadaja :P

Orzecho - 2005-12-03, 17:26

Cytat:
wszechpolska Sovelisie gadali


Rozumiem, że porównujesz nasz do wszechoplaków? widać co za czysta postawa. Nie można dyskutować jak traktuje się innych jak gówno [bądź to o czym się dyskutuje].

sovellis - 2005-12-04, 16:44

Hehe, a kto powiedzał, że wszechpolscy są gównami :roll: ??? Chyba, że wzięliście to sobie do siebie :] . W każdym razie, niech każdy słucha tego, co lubi i przypadkiem nie próbuje mi czegoś narzucać. Gadać to sobie możecie, na zdrowie :P !!!
P.s. A propos wszechpolskich, oglądał ktoś ostatnio majewskiego??? Na jakimś gejowskim forum była ankieta, który wszechpolak jest wg. was najbardziej sexy :lol: . Roman miał 1.7%!!! Najwięcej miał ten młody przywódca, nie wiem jak on się tam wabi.

Yarpen - 2005-12-05, 15:37

"W każdym razie, niech każdy słucha tego, co lubi i przypadkiem nie próbuje mi czegoś narzucać" by Sovellis

Ten napis powinno grawerować na pomnikach :P Sovel brawo. Wreszcie ktoś powiedział to co mi się tłucze po pysku cały czas... Bo naprawdę denerwowały mnie niektóre egzorcyzmy: 'rap to shit, metal jest git' ukierunkowane na udowodnienie mi że to co słuchgam jest gów***. No cóż.. ale dzięki Sovell , chociaż sporo się kłóciliśmy.

sovellis - 2005-12-05, 19:19

Myślę, że zwaśnione rody powinny teraz na zgodę dać sobie buzi (hehe, może trochę przesadzam :P ), albo chociaż podać rękę, ew. jak to u nas w szkole się mawia skleić żółwia :] . Atan, sklejasz z nami :> ???
Yarpen - 2005-12-05, 20:18

Dam ci takiego skejtowego busiacckka wiess Sofffell? Fajnie nieee? Ziooom :P :P :P :P No dobra. Ale zwaśnione rody powinny się pogodzić. Atan dawaj..

To nie akcja "od dziś kochamy wszystkie narody muzyczne" tylko po prostu przybicie graby :P Tak ziomalsko, joł ql menciu okej, nieee? :P :P :P

Yarpen - 2006-02-27, 20:22

HH A METAL - powrót dyskusji/potwora :)

Witam znowu wszystkich. Wróciłem do tego tematu. No może nie w pełni, lecz nie miałem gdzie indziej tego zamieścić. Podzielę się z wami moimi refleksjami na temat metalu. Wiem, że brzmi głupio. Bo tak ma brzmieć. Yarpen to ma być moralizator i pierdoła. W końcu rapu słucha :P Więc chciałem napisać o pewnym problemie. Metal a moda/ Co się dzieje, gdy jakiś niedorozwinięty przygłup, 'modny słuchacz, dorwie się do metalu.



Brzmi ciekawie? Albo wkurzająco? No cóż... taka dola. Zaczynam.


Tak więc krótkie przedstawienie realiów w jakich żyję. Mała wieś w równie niewielkiej gminie Mokrsko. Publiczne gimnazujm w Mokrsku. Małe, biedne, wiejskie gimnazjum jakich w IV Rzeczypospolitej wiele.

Z pare miesięcy temu coś się zaczeło dziać. Nie wiem, czy przez media czy coś innego. Wszyscy pokochali metal. Zdarzały się czasem zabawne sceny. Są u nas osoby, które już słuchały metalu/rocka od dawna. Nagle stały się <ekhem> guru... co polegało na odp. na pytania 'Ej co jest fajne?' albo 'Co jest metalowe?' Pytały się też osoby, dla których metal miesiąc wcześniej był jakimś pedalskim WRRROAAAARGGGHHH dla dziwnych zjebów :P No cóż.

Ale to pierwsza część. Nie o tym chcę mówić. Chcę mówić o skutkach. Tragicznych skutkach mody.

Najpierw zaczęła się moda na ubrania. Okej, glany, skórzane portki, pieszczochy... potem jednak na nowe zwyczaje, nie wiem skąd wzięte. Np. dziewczyny zaczeły masowo podrzynać sobie żyły... że co kur***?! Dobrze słyszycie. Jedna trafiła do szpitala, straciła dużo krwi... Bo w końcu 'Metal jest o krwi i śmierci'... Najzagorzalsi katolicy nagle zmienili się w sługi szatana. Czemu? Bo to modne.

O czym ja mówię? O złym zrozumieniu inteligentnych tekstów... O braniu tego dosłownie przez bandę idiotów. Czekam na to, aż zaczną palić kościoły 'Bo Behemoth tak każe :P '...

Nie uważacie trochę, że mimo wszystko, moda na metal jest MAŁO KORZYSTNĄ RZECZĄ?

Była moda na HH. Owszem. Wszyscy zaczęli mówić do siebie 'Joł', Elo itp. ale kur** nikt sobie żył nie podcinał...

Nie myślcie, że np. sądzę, że w któryś trackach metalu ktoś czysto i wyraźnie mówi 'Podetnij sobie żyły'. Metal jest muzyką skomplikowaną, pełną alegorii, domysłu, tajemnicy. Rzadko kiedy wierzchna warstwa tekstu jest słuszna. Chodzi o ukryty przekaz. Ale jak dorwały się do tego tympe dziecka ze wsi... zaczęły się kłopoty.

Zastanówcie się.

PS. Owszem do rapu też można się przyczepić. Np. propagowanie alkoholizmu. Albo w niektórych trackach, tworzenie "nowego" obrazu kobiety jako suki i szmaty, którą ty - prawilny zioom możesz obracać :( Ale co życie to życie.

Karry - 2006-02-27, 20:49

Że też Ci sie nie znudziło :P

Ty tu mówisz o jakiś pojebanych przygłupach i typowych "brudach" :P tacy są głupi i fe :P
Yarpen napisał/a:
'Co jest metalowe?'

Ile onie mają lat?! :|

Dun Dare - 2006-02-27, 20:53

:o :wall: :|

Podrzuć im The End Doorsów i wypatruj masowych morderstw i kazirodztw :rotfl:
Albo Twisted Transistor Korna... Przynajmniej zajmą się tym co zwykle odkładając żylety na później :lol:

Teraz na powazniej... Komercjalizacja muzyki jest złaaa.... Ja rozumiem że ktoś chce być kimś. Zaistnieć w towarzystwie. Ale żeby tak...
-Pani Anitko! Kolejni pacjenci na oddział...

Atanael - 2006-02-27, 20:58

Yarpen, a skejci w spuszcoznych spodniach w których moja szkoła tonie, XD to nie sa GURU. To są bogowie, wszyscy są równi... I musza palic maksymalnie duzo TrAwY wszyscy tacy idealni bla bla bla :P Zablokujcie ten popieprzony temat do nabijania postów =='

I stary daj sobie na luz z podcinaniem żył :P

bo samobujstwa nie są tylko u metali :] itp.

Szlag mnie trafia jak czytam argumenty które tu są...

To tak jakby powiedziec ze Matrix był abdziewnym filmem, i dlaczego, ja wymieniam wy piszecie co innego... Bezsensowne nabijanie postów... =='

Zablokujcie ten temat =='

Hergath - 2006-02-28, 00:05

Kazda muza tworzy stereotypy. Ale to muza jest muza, a ludzie ludzmi. Jak ktos ma nasrane w glowie to i teletubisie beda dla niego alegoria smierci i wytnie sobie serce na oczach amtki krzyzcac "telesynusie mowia papa". Wogle glupia gadak. nie doprowadzajaca do niczego. Kazdy powinien sluchac tego czego chce ale oczywiscie tylko metal jest ta walsciwa muzyka :]
Coincidence - 2006-02-28, 13:47

Dun Dare napisał/a:
Podrzuć im The End Doorsów i wypatruj masowych morderstw i kazirodztw


Nie żartuj sobie Dun, toż to podstawowy popęd ze strony ID; no i Edyp i Elektra się kłaniają.

Yarpen - jak moda, to przejdzie. A jak coś więcej jak moda, to tacy ludzie ( bo to modne ) trafią do szpitala z takimi mięciutkimi ściankami.
Luzik, w końcu robisz za guru :P

Yarpen - 2006-02-28, 18:09

buhaha :P

nie no... mowie o tym z powaga.

Dun Dare - 2006-02-28, 19:18

Yarpen napisał/a:
Bo w końcu 'Metal jest o krwi i śmierci'

Ej a teraz na poważnie to kto tak im powiedział? :o W nazwę metal upchnięto całą masę często całkowicie odmiennych stylów... Traktuje także o pięknie, poezji... Wielkich czynach, mitach, sensie życia, zagubieniu, samotności, smutku, odrzuceniu wiele... wiele by wymieniać. A sprowadzać do czegoś takiego :roll:

Z innej beczki założe się Yarp że ci wszyscy nadają o "wybitnej" indywidualności?

sovellis - 2006-02-28, 19:53

Ej to naprawdę żałosne... chociaż wiedziałem że to nastąpi wkrótce :] . To było do przewidzenia, w każdym razie to co andergrałndowe zawsze było modne. Teraz czas na metal, za 2 lata na coś innego znowu... ale z tymi żyłami to naprawdę przegięcie. Ten styl mroczno- metalowy jest naprawdę groteskowy i w wykonaniu metali nowych i tych wręcz brudów starszych. Lubię metal, ale nie pakuję się w żadne subkultury, bo to zabija indywidualizm. Słucham czego mi się podoba i nie popadam żadnemu trendowi na bycie evil mrocznym.
P.s. Powiedz lepiej tej klientce, że jak chce być naprawdę mroczna to niech się powiesi i zczernieje przez 3 dni na pasku od spodni :|


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group