Tawerna Bibliotekarzy
Kozie forum :)

Inne gry cRPG - Wiedźmin

Hutnuk - 2007-01-09, 13:23
Temat postu: Wiedźmin
http://wiadomosci.gazeta....70,3819876.html

Jak sądzicie - co z tego wyjdzie? Z tego co wiem to prace trwają już bardzo długo - dawno temu już słyszałem zapowiedzi... Filmik załączony do artykułu też warto obejżeć :) Żekomo oparte na tym samym enginie co NWN. Po obejżeniu zwiastuna ciężko coś powiedzieć imo. :?

Coincidence - 2007-01-09, 13:47

Kiedy wyjdzie Witcher? W dwa dni po proemierze Duke Nukem Forever.
Prace trwają już baardzo długo, a kilka tygodni temu autorzy z dumą oznajmili, że mają już 50% gry ukończone :|
Wydadzą, jak silnik i cała reszta będzie już nieruchomym staruszkiem.

Hutnuk - 2007-01-09, 13:52

Coincidence napisał/a:
jak silnik i cała reszta będzie już nieruchomym staruszkiem.

Siwym - tak jak i sam wiedźmin :P

Coincidence - 2007-01-09, 16:24

Geralt nie jest siwy - jest po prostu niedorobiony w kolorze :>

coś mi się wydaje, że jako nieliczni od daawna wylądujemy w koszu

Atanael - 2007-01-09, 23:57

To ja też chcę wylądować.

Geralt wygląda świetnie w samej grze. Powiem wam że własnie tak go sobie wyobrażałem. Panoie tworzą, i oby tworzyli jak najdłużej, jesli z gry ma wyjść coś naprawdę Ciekawego. Mam nadzieję że fabularnie tez to jakoś rozwiążą. Widziałem tam strzyge w trailerze, czyzby chcieli nam pokazać że będziemy walczyc i grać w klimacie książki?

Engine bardzo mocno przeskoczył do góry. Stary neverwinter nights podrasowany praktycznie tak mocno że nie widać wogóle żadnych podobieństw. Zmieniono bohatera, najpierw miał nim byc inny wiedźmin, ale wkońcu postawili na Geralta.

Geralt ma chyba większą siłe przebicia prawda? :)

Yarpen - 2007-01-10, 13:48

Zwykły wiedźmin nie pozwalałby na wybory moralne. Geralt ma uczucia. Dlatego gracz ma wogóle jakiekolwiek możliwości wyboru :] No i wmieszanie się w jakieś kłopoty inne niż mantikora do zatłuczenia, czy dziewka do zgwałcenia.

Właśnie sobie ściągnąłem na e-bookach Wiedźmaka. Boże, kocham te książki :)

Hutnuk - 2007-01-10, 13:53

Atanael napisał/a:
Stary neverwinter nights podrasowany praktycznie tak mocno że nie widać wogóle żadnych podobieństw

Szczerze mówiąc to ja nie wiem czy im się w artykule coś nie pomyliło bo średnio to podobne do NWN... :|
Atanael napisał/a:
Mam nadzieję że fabularnie tez to jakoś rozwiążą

To ma być ActionRPG zgodnie z zapowiedziami chyba więc boję się, że fabularnie będzie leżeć... Pewnie kupa latania z mieczem i robienie krwawej jatki... Ale czas pokaże. ;)

Yarpen - 2007-01-10, 18:05

Hm... mimo wszystko chętnie ujrzałbym Wiedźmina na silniku Infinity. Czytam sobie właśnie i tak rozmyślam nad najważniejszymi postaciami..

Geralt - wiedźmin (12 lvl), wiedźmin, neutralny (później możliwa zmiana na neutralny dobry).
Yennefer - czarodziej (14 lvl), człowiek, chaotyczna neutralna
Milva - łucznik (12 lvl), człowiek, chaotyczna dobra
Regis - wampir (podklasa wojownika) (11 lvl), wampir, neutralny
Cahir - wojownik (9 lvl), człowiek, praworządny neutralny
Jaskier - trubadur (8 lvl), człowiek, chaotyczny neutralny
Yarpen Zigrin :lol: - wojownik (9 lvl), krasnolud, neutralny

Zła szajka:
Bonhart - łowca nagród (15 lvl)/ wojownik (18 lvl) człowiek, neutralny zły
Rience - mag/złodziej (8/9 lvl), pół-elf, neutralny zły
Vilfergotz - czarodziej (21 lvl), człowiek, praworządny zły

Co byście wogóle myśleli o czymś takim jak TC Wiedźmin. Jak dla mnie - w pyte :]

Horus - 2007-01-10, 20:07

Witchera robią na silniku Aurora, tym samym, na którym graliśmy w pierwszej części Neverwinter Nights. Podobnie, jak i przy drugiej części, tak i przy pracach nad Wiedźminem, całą szatę graficzną opracowano od początku. I dobrze :]

Hutnuk napisał/a:
To ma być ActionRPG zgodnie z zapowiedziami chyba więc boję się, że fabularnie będzie leżeć... Pewnie kupa latania z mieczem i robienie krwawej jatki... Ale czas pokaże. ;)


Podobno AS widział i poparł scenariusz gry. Niestety wiesz, jak to często wygląda w zapowiedziach, a jak w rzeczywistości...

Yarpen, Ty takie postacie chcesz ograniczać do dd'kowskich, tendencyjnych 9 charakterów? Kpina, mam nadzieję? :>

Yarpen - 2007-01-10, 20:41

Powiem ci, że nie są takie złe te charaktery. Masz w końcu interpretację, no i dynamizm charakteru w grze. Przynajmniej moim zdaniem Geralt stoi na granicy neutralny/neutralny dobry - stara się być w pełni wiedźminem, lecz w końcu uczucia zwyciężają.

Największą słabostką charakterów w DnD była słaba interpretacja. Nie podoba mi sie to szczególnie przy neutralnym - to jest charakter druidów. Bullshit. Większość ludzi jest neutralna. Neutralny jest człowiek, który żyje swoim życiem - raz dobrze raz źle, nie patrzy na Wielką Machinę Walki Dobra ze Złem (WMWDzZ). Taka Napotkana osoba :) Jeżeli to wprowadzimy dla wszystkich charakterów - od razu widać niesamowite poszerzenie ich znaczenia.

Teraz dla neutralnego złego motywem przewodnim życia może być... natura choćby. Druidzi Cienia widzą naturę i jej ochronę za jedyny cel - nienawidzą cywilizacji i nie zważając na środki, walczą z nią :)

Hutnuk - 2007-01-11, 06:44

Horus napisał/a:

Hutnuk napisał/a:
To ma być ActionRPG zgodnie z zapowiedziami chyba więc boję się, że fabularnie będzie leżeć... Pewnie kupa latania z mieczem i robienie krwawej jatki... Ale czas pokaże. ;)

Podobno AS widział i poparł scenariusz gry. Niestety wiesz, jak to często wygląda w zapowiedziach, a jak w rzeczywistości...

Boję się żeby nie wyszło tak jak z filmem Wiedźmin... Różnie to bywa z tymi przeniesieniami książek na ekran (kinowy/tv/komputerowy)... Czas pokaże...

@Yarpen do dyskusji o charakterach lepszy byłby dział o RPG raczej ale ja też uważam, że DnDowe charaktery nie są zbyt sprytnie wymyślone. Ograniczanie natury/charakteru ludzkiego do 9 postaw ocenianych zaledwie w dwóch aspektach dobra/zło i prawo/chaos to zbyt daleko idące uproszczenie... Życie nie jest takie proste. ;)

Atanael - 2007-01-11, 14:51

Hutnuk napisał/a:
Życie nie jest takie proste.


Dokładnie. Lepiej bym tego nie ujął. Choć ja myslę że yarpen raczej zrobił postacie, poprostu pod system D'n'D, a raczej do konwersji ich na Neverwinter Nights. Od tak podał co myśli, i co by MUSIAŁ, wybrać z edytora. Zgadza się czy się mylę?


Mam tylko nadzieję że weidźmin będzie naprawdę nie złą grą. Szczególnie tryb walki. Podobno ma to być symulator miecza. Jeden ruch myszki - jedno cięcie. Dostałem na święta nawet kartkę od wiedźmina w tamtym roku :) Piekne to było ^ ^

Hutnuk - 2007-01-11, 15:10

Atanael napisał/a:
Podobno ma to być symulator miecza. Jeden ruch myszki - jedno cięcie

No nie wiem czy takie rzeczy są możliwe w silniku NWN? Nieprawdopodobne to ale faktycznie jakby takie coś wprowadzili to by był miodzio... Obawiam się jednak, że próżne nadzieje ;)
Atanael napisał/a:
Dostałem na święta nawet kartkę od wiedźmina w tamtym roku

?? :? To chyba po jakiś prochach zobaczyłeś pocztówkę od Geralta :P

Yarpen - 2007-01-11, 18:12

Ja to robiłem z pseudo-myślą TC Wiedźmin dla Baldur's Gate 2 panowie. Więc nie płaczcie proszę nad tym ;)
Atanael - 2007-01-11, 21:21

Hutnuk napisał/a:

?? :? To chyba po jakiś prochach zobaczyłeś pocztówkę od Geralta :P


Hm... tak. Dostałem mam ją nawet. Geralt siedzi tyłem patrzy na zamek, i trzyma jakąś butelke z niewiadomym alkoholem w środku. pięknie to wygląda.

Acha Hutnuk

Taki symulator był już mozliwy w Die by the sword... kojarzysz tą magiczną grę? :D

Hutnuk - 2007-01-12, 05:50

Atanael napisał/a:
Taki symulator był już mozliwy w Die by the sword... kojarzysz tą magiczną grę?

No nie zetknąłem się ale tytuł znam. Niemniej jednak chodziło mi raczej o następujący problem - jak taki symulator zaimplementować na silniku NWN?

Amon - 2007-01-13, 10:37

Sam pomysł wcielania się w bohatera książki jest głupawy...
Ok można grać jakimś tak wiedźminem ale dlaczego akurat tym konkretnym?

to tak jak by była gra D&D w której gra się Drizztem - nie jakim śtam drowem, nie jakimś tam drowem łowcą, tylko właśnie tą postacią książkową...

BEZNADZIEJA

Hutnuk - 2007-01-14, 13:46

Amon napisał/a:
Sam pomysł wcielania się w bohatera książki jest głupawy

No jest ale ogólnie teraz taka mania nastała... chociażby można zerknąć na gry, w których można się wcielić w Harrego Reportera. ;) A faktycznie lepiej by było żeby w tym przypadku był to "jakiś" wiedźmin - a tak automatycznie niejako z bohaterem masz jego chrakter określony itd. :blee:

Amon - 2007-01-14, 17:42

Hutnuk napisał/a:
bohaterem masz jego chrakter określony itd

preferencje seksualne kulinarne itp

Coincidence - 2007-01-14, 19:25

@Amon

Nie wiem, co jest złęgo w seksie na jednorożcu :P

Hutnuk napisał/a:
jak taki symulator zaimplementować na silniku NWN?


CDPR twierdzi, że z Aurory został sam rdzeń, reszta jest ich. A kto ich tam wie.
Cięcie w Jedi Knight 2 rulez :D

Atanael - 2007-01-14, 20:40

a w Jedi knight było coś takiego?:P

Podobno w Wiedźminie ma byc jeden ruch myszką dane Cięcie. Robisz ósemke myszką, Geralt robi ósemkę. Itp itd.


Fakt faktem jeśli grać będziemy wiedźminem, będziemy mieli z góry wszystko narzucone... Co to wtedy za Rpgie? nawet wiemy jak może się kończyc cala gra - śmiercią Geralta z książki, albo urywa się wktórymś momencie powieści.

Sorrow - 2007-01-14, 21:01

Nom. Jak dla mnie to to jest action-adventure a nie rolplej.
Coincidence - 2007-01-15, 00:37

Gra nie jest na podstawie pięcioksiągu; przynajmniej tak wynika z filmów reklamowych.
Dzieje się po bitwie pod Brenną i całym tym dyplomatycznym cyrku after.
Geralt żyje i ma się dobrze :P
Jejku jej Yennefer prawdopodobnie też; nie wiadomo jak z jejku jej, ale z filmu prezentującego rozwiązania fabularne wynika, że możemy ponownie romansidłować z Triss.
Mrr.

Hutnuk - 2007-01-15, 08:44

Coincidence napisał/a:

Jejku jej Yennefer prawdopodobnie też; nie wiadomo jak z jejku jej, ale z filmu prezentującego rozwiązania fabularne wynika, że możemy ponownie romansidłować z Triss.
Mrr.

Może nie będzie to Role-Playing Game tylko Porn-Playing Game? 8-) Tak jak pisze Atan - jeden ruch myszką i pchnięcie ;)

Coincidence - 2007-01-15, 11:06

RPG redefinion :P

Autorzy donoszą, że jedną z charakterystycznych cech gry będą finishery - w końcu prawdziwego wiedźmina poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy :]

Atanael - 2007-01-16, 21:12

Hutnuk napisał/a:
Tak jak pisze Atan - jeden ruch myszką i pchnięcie


Była by to rewolucja chyba w tego typu grach. pełna interakcja. Widzę zadanie poboczne "Doprowadź Triss / Yen do orgazmu" xD

Coincidence napisał/a:
Autorzy donoszą, że jedną z charakterystycznych cech gry będą finishery


Byleby tylko nie były przegięte. Ale teraz to serio wątpię czy symulacja walki mieczem przejdzie jeśli maja zamiar wprowadzić coś takiego.

Rzepak - 2007-01-16, 22:46

Panowie, zdumiewa mnie wasza niewiedza. Przecież wiedźmin to wydarzenie na skalę krajową! Brat pana prezesa byłby zły :P !
Kilka wyjaśnień:
-Nie będzie żadnego machania myszką by zadać cios, walka opierać ma się na sekwencjach, kolejne części tych kombosów wykupujemy z levelami. Trzy style walki do wyboru (które stale zmieniają nazwy :/ , ostatnio słyszałem o: silnym, szybkim i alternatywnym). W sumie żadnych rewelacji.
-Tak jak pisał Coin, akcja gry ma miejsce po wydarzeniach z książek. Geralt powraca i ma (uwaga!) amnezję! TADAM!
-Porn Playing Game może być całkiem prawdopodobne. Na filmikach z gry widziałem nawet coś co wypaczyło mój młody umysł- kartę z gołą babką którą dostajemy po umciaumcia. Ble, w złym guście. Ja tam erotykę w grach wolę subtelną, bądź hmmm... opartą na mechanice gry. Skąpe ubrania dla NPCek i takie tam :P ...

Atanael - 2007-01-17, 15:19

czyli jeśli zalicze Tris dostanę kartę kolekcjonera :)

A mozna potem wysyac do świeci swoje rekordy?XD


Z ta walką mieczem czytałem kilka miechów temu, miał to być właśnie symulator miecza. A teraz zaczyna zajezdżac mi to jak powiedział Sorrow jedi Knight'em. Trzy style każdy odmienny... Byle tylko nie sprowadzało sie do łażenia i cięcia.

I zaraz zaraz... Jak to geralt wraca <strach w oczach>

Sorrow - 2007-01-17, 15:20

Rzepak napisał/a:
Ja tam erotykę w grach wolę subtelną, bądź hmmm... opartą na mechanice gry. Skąpe ubrania dla NPCek i takie tam :P ...

Ja z drugiej strony nie lubię nieuzasadnionych światem gry skąpych ubrań, paladanek w zbrojach z dekoltem na ekranach wgrywania, pudełek ze skąpo ubranymi panienkami na grach nie mających pornograficznej/erotycznej zawartości i tym podobnych fan-service. Tęsknię za czasami, kiedy na okładkach były Power Armor, jakieś symbole, itp. a ekrany wgrywania miały związek z treścią gry. Z drugiej strony bardzo mi się podoba jak postać może uprawiać seks w grze - to dodaje jej kolejnego ludzkiego wymiaru - tyle, że od pornokart i pornoanimacji wolę dobre opisy - nie za długie, nie za krótkie, dobrze sugerujące co się stało i zależne od statsów/skillów/charakteru postaci.

Rzepak - 2007-01-17, 22:11

Cytat:
Ja z drugiej strony nie lubię nieuzasadnionych światem gry skąpych ubrań, paladanek w zbrojach z dekoltem na ekranach


Rzeczywiście stalowe bikini jest szczytem kiczu dobrym dla jakiegoś Warcrafta, a nie porządnych cRPGów, ale skąpe szaty dla mrrrocznych kapłanek w umiarkowanych ilościach nikomu jeszcze nie zaszkodziły. Takie zjawiska właściwie nie są wcale czymś nowym. Pamiętacie Daggerfalla? Niech mój Irek z gliny pęknie, jeśli przynajmniej 90% kobiet w grze nie było półnagich/nagich zupełnie (!). To było chore (i pikselowate). Ale to już zupełnie inna historia, może warto o tym temat założyć...

Żeby nie było off-topa: Widzieliście filmiki z oficjalnej strony? Warto. Motyw upojenia alkoholowego (stanu zupełnie mi obcego) ujął mnie za serce. To jest właśnie jeden z tych drobnych smaczków które czynią cRPG takimi bardziej... no... true.

Yarpen - 2007-01-18, 13:54

Po primo - zazdroszczę Irka z gliny :]

Po secundo - temat o tym jest dobrym pomysłem.

Po tertio - jedna z pierwszych gałęzi sztuki fantasy to było fantasy erotyczne. Wtedy artyści produkowali się tworząc seksowne blondie z dużymi mieczami w buz... rękach. ;) Tego połączenia już sie chyba nie rozetnie. No i przecież to kultura masowa - a graczy chętnie przyciągną duże.. niebieskie oczka. Nie?

Hutnuk - 2007-08-31, 15:53

Yarpen napisał/a:
jedna z pierwszych gałęzi sztuki fantasy to było fantasy erotyczne. Wtedy artyści produkowali się tworząc seksowne blondie z dużymi mieczami w buz... rękach. Tego połączenia już sie chyba nie rozetnie. No i przecież to kultura masowa - a graczy chętnie przyciągną duże.. niebieskie oczka. Nie?

Wszystko OK ale z jednym zastrzeżeniem - czasam stać się to może kiczowate (wspomniane bikin z błyszczącej blachy). Także niech to sobie będzie ale może nie jakieś natrętne i niech chociaż będzie uzasadnienie fabularne dla elementów nagości itp. :)

PS. Faktycznie może by tak ktoś przerzucił część tego offtopa do nowego tematu? :)

[ Dodano: 31.08.2007 15.18.21 ]
Taka ciekawostka:
http://pl.youtube.com/watch?v=bh50ALSyVfA

Sorrow - 2007-09-01, 18:56

Ja tam wolę, jak erotyzm w fantasy jest uzasadniony - tzn. jak ludzie uwodzą i uprawiają sex a nie lecą do walki ubrani jak na striptease.
Grzebul - 2007-09-01, 23:44

Sorrow napisał/a:
a nie lecą do walki ubrani jak na striptease.

To jest właśnie tzw gra wstępna ;)

Laski w stanikowych zbrojach byłbym w stanie zaakceptować, gdyby były jednocześnie uzależnione od czaru "Ochrona na zimno". Inaczej to jest bez sensu :)

Hutnuk - 2007-09-26, 14:41

http://www.tvn24.pl/-1,1522665,wiadomosc.html

Ja stwierdzam jedno. Nawet jak to kaszana wyjdzie to trzeba wspierać rodzimą myśl :)

Yarpen - 2007-09-26, 18:16

Cytat:
Wiedźmin podbije świat?

Jak fajnie. Właśnie jestem po długiej dyskusji na G3 na temat Wiedźmina. Byli tam ludzie którzy Sapkowskiego nie czytali (3/4 ziemi 8-) ) jak i Ci którzy czytali (np. rosjanka). Opinia była głównie taka:
- brak możliwości tworzenia własnej postaci (i własnej historii)
- hack'n'slashowa rąbaninka reklamowana jako wielkie cRPG
- gra maksymalnie szowinistyczna i bezsensownie przeładowana erotyzmem

Wiecie, szczerze IMO to świat Wiedźmina po prostu nie nadaje się na zachód. Jest zbyt dark, zbyt przesiąknięty polską mentalnością. Dla nich sugerowanie że kobieta może wykorzystywać ciało do osiągnięcia swoich celów jest świadectwem szowinizmu. :] Czytajcie: oni żyją w normalnym świecie. Nie w chorym, wykręconym Wiedźminlandzie.

Coincidence - 2007-09-26, 21:55

Nom, miłośnicy rpgów i fantastyki stąpają twardo po rzeczywistym świecie i nie kręcą ich takie dewiacje jak wymyślone światy ;p
Hutnuk - 2007-09-27, 10:43

Coincidence napisał/a:
nie kręcą ich takie dewiacje jak wymyślone światy ;p

True. Tylko na tym forum same zboczeńce. Ja się wypisuje chyba. :P

Jvegi - 2007-09-30, 17:02

Cytat:
- brak możliwości tworzenia własnej postaci (i własnej historii)
- hack'n'slashowa rąbaninka reklamowana jako wielkie cRPG
- gra maksymalnie szowinistyczna i bezsensownie przeładowana erotyzmem

Jakoś przypomina mi to Gothica... grę po prostu wybitną :->
Jestem pewien,że wiedźmin będzie zajedwabisty.

Yarpen - 2007-09-30, 17:15

Rozmawiałem z ludźmi o staroszkolnym podejściu do cRPG i RPG. Gothic to IMO gra podróżniczo-awanturnicza, nie cRPG. Co nie oznacza, że jest gorsza. Po prostu to zupełnie inny typ gier komputerowych. IMO do RPG bliżej Bioshockowi niż Gothicom. ;]
Hutnuk - 2007-10-01, 08:34

Yarpen napisał/a:
brak możliwości tworzenia własnej postaci

Tego to akurat szkoda... :) Czasami "konfiguracja" postaci jest ciekawsza niż sama gra :]

Leoncoeur - 2007-10-03, 00:08

oj a ja sie boje iz to żenujący H&Slash bedzie :(
zas to grani z góry określonym bohaterem mnie całkowicie odstręcza, jak ja niecierpie Geralta...

Jvegi - 2007-10-11, 00:27

Gwynbleid rządzi :)

Yarpen--> Nie mechanika tworzy cRPG-a.

A tak w ogóle, to kotor 1&2 to wspaniałe twory geniuszy...
Cytat:
Czasami "konfiguracja" postaci jest ciekawsza niż sama gra

Konfigurować będzie można. Tyle,że w trakcie gry.

Karanith - 2007-10-11, 19:57

Jvegi napisał/a:
Yarpen--> Nie mechanika tworzy cRPG-a.


Idziesz przed siebie, przyjmujesz kolejne questy, bijesz potwory i współwięźniów. Nie ma tu odgrywania, wyborów moralnych itp (przynajmniej w G1, w dwójce jest chyba lepiej - o ile pamiętam). Mechanika nie ma tu nic do rzeczy. Gothiki mogą być określane mianem "cRPG", ale i tak nie należą do tego samego gatunku co PT i Fallouty.

Jvegi napisał/a:
A tak w ogóle, to kotor 1&2 to wspaniałe twory geniuszy...


A tak w ogóle, to po co ta dygresja? :P KOTORy fajne są, cRPGi pełną gębą, bardzo klimatyczne (szczególnie dwójka - czuć, ze to SW).

Jvegi napisał/a:
Konfigurować będzie można. Tyle,że w trakcie gry.


Ale buźka pozostanie ta sama :wink:

Jvegi - 2007-10-11, 21:34

Cytat:
Idziesz przed siebie, przyjmujesz kolejne questy, bijesz potwory i współwięźniów. Nie ma tu odgrywania, wyborów moralnych itp (przynajmniej w G1, w dwójce jest chyba lepiej - o ile pamiętam). Mechanika nie ma tu nic do rzeczy. Gothiki mogą być określane mianem "cRPG", ale i tak nie należą do tego samego gatunku co PT i Fallouty.

cRPG takich jak Fallouty i PT jest kilka. Bodajże 3 (czyli właśnie F i PT). Nie należą do oddzielnego gatunku, tylko po prostu do perfekcji doprowadziły jeden z ważnych elementów gatunku cRPG (czyli swobodę dokonywania wyborów). Gothic jest cRPG, tak samo jak Baldury, którym też można wiele zarzucić. I tu nie powinno być dyskusji( chodzi mi o wypowiedź Yarpena).
Cytat:
A tak w ogóle, to po co ta dygresja? :P KOTORy fajne są, cRPGi pełną gębą, bardzo klimatyczne (szczególnie dwójka - czuć, ze to SW).

Podczas pisania tego posta miałem przerwę w 10-cio godzinnej grze w kotora i po prostu musiałem to napisać ;)
Cytat:
Ale buźka pozostanie ta sama :wink:

A taki Oblivion? Buziek można robić dosłownie miliony, a przyjemności z gry prawie żadnej.

Gaz_Shenryu - 2007-10-14, 15:25

Jest jeszcze Arcanum.
Ten Wiedźmin już wyszedł? Jeśli tak, to jakie są wasze wrażenia? Bo to ponoc polska 'gierczana' nadzieja.
Najlepsi byli Polanie :P

Karanith - 2007-10-14, 15:28

Premiera 26.10.2007.
Sorrow - 2007-10-15, 22:11

Jvegi napisał/a:
Cytat:
Idziesz przed siebie, przyjmujesz kolejne questy, bijesz potwory i współwięźniów. Nie ma tu odgrywania, wyborów moralnych itp (przynajmniej w G1, w dwójce jest chyba lepiej - o ile pamiętam). Mechanika nie ma tu nic do rzeczy. Gothiki mogą być określane mianem "cRPG", ale i tak nie należą do tego samego gatunku co PT i Fallouty.

cRPG takich jak Fallouty i PT jest kilka. Bodajże 3 (czyli właśnie F i PT). Nie należą do oddzielnego gatunku, tylko po prostu do perfekcji doprowadziły jeden z ważnych elementów gatunku cRPG (czyli swobodę dokonywania wyborów). Gothic jest cRPG, tak samo jak Baldury, którym też można wiele zarzucić. I tu nie powinno być dyskusji( chodzi mi o wypowiedź Yarpena).

Baldur's Gate, to pokraczna krzyżówka przygodówki i RTSa a nie RPG.

Jvegi - 2007-10-16, 11:46

RPG na pewno nie.
cRPG na pewno.

Ludzie, nie świrujcie. Przewracanie kart podręczników zeżarło wam mózg i nie umiecie nawet zauważyć jednej literki :| ( :> ). To naprawdę jest duża różnica.

Gaz_Shenryu - 2007-10-16, 15:00

Ta, cała kilkuletnia objętość tego forum nie wystarczyłaby na dyskusję o tej jednej literce i różnicy, jaką stwarza. A przecież..to jedna literka. Każdy, komu potrzeba, i tak zna różnicę.
Ten wiedźmin naprawdę musi być polską 'nadzieją biał..gier' skoro aż tyle postów już jest na jego temat.
Dooobra, większość i tak jest o zboczeństwach :P No ale to standard w życiu.
Swoją drogą, ciekawi mnie, na ile w tej grze będzie czuć klimat Sapka'. Raczej nizbyt wiele się spodziewać nie należy- wiadomo,to gra na świat...

Sorrow - 2007-10-16, 18:26

Jvegi napisał/a:
RPG na pewno nie.
cRPG na pewno.

Ludzie, nie świrujcie. Przewracanie kart podręczników zeżarło wam mózg i nie umiecie nawet zauważyć jednej literki :| ( :> ). To naprawdę jest duża różnica.

To nie literka c sprawia różnicę a lenistwo twórców, którym nie chce się zadbać o to by to jaką się gra postacią miało prawdziwy i znaczący wpływ na grę. A potem sprzedają krzyżówki gier akcji/rtsów z przygodówkami jako cRPGi.

Wyrm - 2007-11-23, 00:27

Właśnie skończyłem moje pierwsze podejście do Wiedźmina, tak więc wypowiem się od strony praktycznej. Moim zdaniem gra jest niezła. Chyba daje trochę za mało możliwości wyboru graczom, aby stac się naprawdę kultową, ale jest cholernie dobra. Osobiście stawiam ją za BG, ale przed IWD czy NWN.

A teraz kilka (subiektywnych, of koz) bardziej konkretnych komentarzy:
1. Wejście w świat wiedźmina. Intro, widok Kaer Morhen, rozmowa z Vesemirem, Eskelem i Lambertem, sprawiły, że naprawdę znalazłem się w tym świecie.
2. Ciekawe, wkręcające przerywniki filmowe, poniekąd rekompensujące fakt, że nie mamy możliwości wyboru bohatera
3. Świetne dialogi. To nie AS, ale jest sporo naprawdę niezłych tekstów. Nie raz szczałem ze śmiechu przed monitorem, przy zniesmaczonym spojrzeniu małżonki ;) Nie podaję przykładów, żeby nie zepsuc zabawy.
4. Koncepcja wiedźmina: innowacyjny system walki, ciekawe drzewo rozwoju cech (nie można miec wszystkiego, co wpływa na powtarzalnośc gry i wybory taktyczne)
5. Realizm otaczającego nas świata. Wieśniacy i gnoje ze slumsów klną, księżniczki są zblazowane, panny chutliwe (hmmm, zdecydowanie bardziej niż w realu - nie licząc klubów studenckich, of koz ;) )
6. Mini gry. Coś na wzór KotoR'a, ale bardziej w naszych klimatach: picie, kości i walka na pięści. Moim zdaniem fajny pomysł.

Ogólnie moim zdaniem fajna gra, w ktorej fani ASa odnajdą coś dla siebie.

Hélegorn - 2008-01-22, 21:07

To co, głosujemy na Wiedźmina? :D Nawet jeśli nie z przekonania, to z paterotycznego obowiązku... :P
Coincidence - 2008-01-23, 09:26

Konkurencji to za bardzo nie ma :|
Grzebul - 2008-01-23, 12:24

Ważne, że Polacy znowu górą :P
Hélegorn - 2008-01-23, 18:52

Coincidence: Jak wchodziłem na tą stronę wczoraj, to przewaga Wiedźmina nad Mass Effect była nieznaczna.
Coincidence - 2008-01-23, 19:12

@Hel

Nie chodzi o wyniki, a tytuły. W zasadzie tylko Mass Effect jest czymś, hm, nowym.
Heh, w chwili obecnej 38 do 54 dla nas ;)

Aeraldo - 2008-01-23, 23:41

Głos oddany. :D

Tylko pytanie: co to właściwie da i czy ktoś, prócz nas zagląda na tę stronę? :|

edit: odwołuję to, spojrzałem na listę głosów. :P

Hutnuk - 2008-01-24, 07:30

A co to jest ta Eternal Sonata? Okładka sprawia wrażenie... hmmm... :blee:
Yarpen - 2008-01-25, 18:33

Eternal Sonata? JRPG w którym gracz wciela się w Szopena. ;]
Iras - 2008-03-12, 22:04

łodświeżzam temat bo wlasnie zaczelam grac - i jak na razie wrazenia - nie powiem - calkiem calkiem. gigantyczny plus za to ze mozna sobie wybrac jaki chce sie miec widok (izometryczny gora :P ) a grafika zwalila mnie z nog - filmiki (w kazdym razie intro) zrobiony cudnie. Mam nieco problemow z walka (czyt - nie do konca rozgryzlam jeszcze co klikac :P ) ale podobaja mi sie efekty przy niektorych trafieniach - np. "ból" - co jak moj gust jest jak najbardziej na miejscu po tym jak oberwie mieczem :]
Albatros - 2008-03-13, 00:26

Sam też od niedawna zacząłem grać. Efekt: od ponad tygodnia nie włączam nic innego. Ta gra powala mnie dialogami, grafiką, muzyką i wspaniałym klimatem Wyzimy. Marzy mi się wędrówka po Wrotach Baldura w takiej oprawie graficznej :-)
Iras - 2008-03-18, 14:35

wlasnie skonczylam i powiem, ze gra ma tylk jedna wade - za krotka...
Albatros - 2008-03-19, 22:15

Iras napisał/a:
wlasnie skonczylam i powiem, ze gra ma tylk jedna wade - za krotka...


Mi przejście zajęło 50 godzin. Jak na dzisiejsze czasy, gdzie gry stają się coraz krótsze, to chyba nawet nie najgorzej.

Huzi - 2008-03-20, 07:24

To zależy, ale czasem warto poświęcić długość rozgrywki na rzecz klimatu i fabuły. Muszę w końcu tego Wiedźmina kupić, ale wolę tego przed maturą nie robić. :P
Iras - 2008-03-20, 20:21

Cytat:
To zależy, ale czasem warto poświęcić długość rozgrywki na rzecz klimatu i fabuły


ile godzin mi zajelo - ie wiem. w sumie bylo to jakies 5 dni grania. I choc mmoge narzekac na krotkosc - too powiem szczerze - ze wydluzenie czasu grania kosztem fabuly i rozgrywki - zepsulo by wszystko... zreszta - te 5 dni to jedno - w grze podejmuje sie wazne decyzje, ktorych konsekwencje widac dopiero w pozniejszym czasie - w zwiazku z tym zaraz po skonczeniu zaczelam grac po raz drugi....

Grzebul - 2008-10-24, 10:00

Iras napisał/a:
wlasnie skonczylam i powiem, ze gra ma tylk jedna wade - za krotka...


To ja tego nie ogarniam.
Gram w Edycję Rozszerzoną już od całego miesiąca. Jestem we wsi Odmęty i odnoszę wrażenie, że jeszcze dużo przedemną. Ta gra jest bardzo duża i bardzo długa! :shock:

A podoba mi się bardzo. To, że zamiast dialogów jest storytelling potrafię wybaczyć, w końcu Syberią byłem zachwycony. A dialożki są rewelacyjne. Postacie bardzo mocno zarysowane, czuje się jakieś określone więzi do nich. Fabularnie gra naprawdę wymiata, bynajmniej nie nudzi.

@Iras
Jak Ty przeszłaś to w 5 dni to ja nie wiem. A słyszałaś kiedyś o takim czymś jak 'questy poboczne'? No nie wiem, teoretycznie olewając wszystko co naokoło można by pocisnąć grę szybko, choć i tak te 5 dni to jakoś mało strasznie mi się wydaje.

Aeraldo - 2008-10-24, 20:03

5 dni? Łał... Ale przechodziłaś to chyba na takiej zasadzie, jak "fallout w 52 minuty"? Bo tą grę można przechodzić i pół roku! Chyba... że się oleje całkiem questy poboczne, jak sugeruje Grzeb. :] Są 3 zakończenia, więc warto ukończyć grę kilka razy.

A sama gra? Cholernie rozbudowana, miejscami zabawna, miejscami głęboka, a wszystko w stylu Sapkowskiego. A w każdym razie bardzo zbliżonym, by nie bluźnić. :P Elegancko zrobiony system walki, niebanalne dialogi, wyraziste i nietuzinkowe postaci. Jakby co, to pogrywałem jedynie u kolegi; w sumie po kilka godzin z każdego rozdziału. ;) Nie znam nawet jednego zakończenia, ale wyklarowałem sobie pewien obraz, myślę, że trafny.

Hutnuk - 2009-01-12, 10:04

Zacząłem sobie wczoraj grać w to... Na razie całkiem przyjemnie :) Torment to to chyba nie jest ale można się zrelaksować wymachując mieczem :)
Leoncoeur - 2009-03-31, 02:34

Ło matko, właśnie skończyłem.
Genialna gra, wciąga jak bagno.

Ważne zalety:
:arrow: złożoność świata i świetne odwzorowanie głębi universum sapka
:arrow: cutsenki i teksty rzucaja często o ziemię, wieczór kawalerski- libacja z Zoltanem i Jaskrem wymiata totalnie :lol:
:arrow: możliwości gracza - wiele przygód, minigry (kosciany poker potrafi wciągnąć na długi czas), kreacja eliksirów (ciekaw jestem na jakie wpadliście, po drodze metodą prób i błędów)
:arrow: grafika - sam miód, a finalny filmik Bagińskiego to majstersztyk
:arrow: kreacja systemu walki,szczególnie od graficznej strony przeslicznie zrobione "ciosy łaski" (moimi liderami są: skok na ramiona i sztych od góry,oraz klinga w łape i rękojeścią w łeb :lol: )
:arrow: kilka fajnych easter eggów (spoiler: "Pytam! Gdzie jest Prawo i Sprawiedliwość :lol: )
:arrow: fajny schemat rozwoju, wręcz uniemożliwiający "mogę wszystko" i z głową zrobiony
:arrow: "Balladyna" Słowackiego w rozdziale 4
:arrow: Pani Jeziora faktycznie ma najlepszy tyłek w Temerii
i jeszcze mój prywatny powód:
:arrow: mozna sobie popatrzeć jak ten białowłosy szmaciarz umiera (na początku z satysfakcją słałem go na smierć, by z rozkoszą popatrzeć jak Geralt umiera :koza: )


in minus:
:arrow: za dużo walki
:arrow: zbyt duża doza liniowości.
:arrow: końcówka (spoiler: te walki na lodowym pustkowiu... kiepskie zakończenie :help: )
:arrow: graficzne przedstawienie upiorów (no hellou!)

Fallouta nic nie zdeklasuje chyba, ale stawiam Witchera wyżej niż jakąkolwiek inną grę cRPG w jaka grałem.

Hutnuk - 2009-03-31, 05:34

Leoncoeur napisał/a:
"Balladyna" Słowackiego w rozdziale 4

To imho jeden z najciekawszych questów. Klimat genialny. Południce łażące po gorącym pustkowiu robią wrażenie :)

Hélegorn - 2009-04-01, 23:36

Czwarty akt był znakomity, bez dwóch zdań.
Leoncoeur napisał/a:
:arrow: fajny schemat rozwoju, wręcz uniemożliwiający "mogę wszystko" i z głową zrobiony
Może wynić należy mój brak wyobraźni, ale nie wydaje mi się, by gracz faktycznie miał możliwość zindywidualizowania (jest takie słowo? :P ) postaci... Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?). Co w tym fajnego?
Cytat:
:arrow: cutsenki i teksty rzucaja często o ziemię
Fabularnie - może, ale pod względem technicznym - na pewno nie. Nie dość, że Geralt ma w nich np. inne miecze (albo tylko jeden miecz...), to zdarzają się inne błędy (np. przy spotkaniu mistrza zakonu z Foltestem w płonącej Wyzimie ten pierwszy - przynajmniej u mnie - szedł stojąc...).

A co do tekstów, to złościło mnie wkładanie wypowiedzi znanych z książek w usta zupełnie innych postaci.

Rzucanie mięsem też twórcom nie wyszło - pod koniec trzeciego aktu, gdzie zarówno Geralt, jak i Azar Javed ostro "pierdolili", czułem niesmak. AS używał wulgaryzmów z wyczuciem i nie potrafię sobie przypomnieć żadnej sytuacji z książek, w której mocne słowa zostałyby użyte niepotrzebnie.
Leoncoeur napisał/a:
kreacja eliksirów (ciekaw jestem na jakie wpadliście, po drodze metodą prób i błędów)
Na żadne, bo z alchemii korzystałem bardziej dlatego, by wykorzystać możliwości, jakie daje gra, niż z prawdziwej konieczności (mowa o normalnym poziomie trudności). Działanie eliksirów jest efektowne (np. wywar de Vries - super), ale ich efektywność jest dyskusyjna. Wydaje mi się, że winić należy złe zbalansowanie gry - drugi akt i początek trzeciego potrafiły dać się we znaki, ale później Geralt robi się już potężny i mało kto potrafi mu zagrozić...
Leoncoeur napisał/a:
sapka
AS nie lubi, gdy go się nazywa Sapkiem. :D
Leoncoeur - 2009-04-02, 02:56

Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?). Co w tym fajnego?
jak rozwinąłem Igni na max i łyknąłęm conieco, to właściwie nie musiałem machać mieczem, przy nie najcięższych przeciwnikach.
Hélegorn napisał/a:
AS nie lubi, gdy go się nazywa Sapkiem.
i właśnie dlatego używam tego okreslenia :D

Co do grafiki - nie wyłapałem, opcja chodzenia przy staniu mnie widac ominęła.

Teksty ok, Sapek tez uzywał czasem bez sensu, a w grze nie zauważyłem przegięć specjalnie. Żałuje że nie mam save przed J. by przesledzic o co Ci chodzi, w czasie gry jakos nie zauwazylem
Co do zagrożenia Geraltowi, to może to kwestia mojej niepełnosprytności, ale (spoiler): Dagon, Zugl, Kikimory pod bankiem, walka z Zakonem w Szpitalu w V rozdziale, wampiry na cmentarzu bagnianym... doprowadzały mnie do spazmów - część przez głupie save i/lub brak zapasów eliksirów/toxic na twarzy i brak ogniska
zreszta mi daleko do Asca, czy innych schizoli co Elminstery w BG mordują. Gram gościem któremu wg literatury nikt nie podskoczy, to mi nie przeszkadza ze wymiatam - poznaje fabułę i to najważniejsze. Za ktoryms save/load i tak wszystko przejde,co za roznica za ktorym :P
Zreszta ja mam troche inne spojrzenie, bo łaziłam np z niewykorzystanymi ~20 brązowymi ~ kilkunastoma srebrnymi, ~ 10 złotymi... Bo spaczony jestem że nie wiem co mi sie przyda to chomikuje... i południce to było wyzwanie :lol: 8-)
Więc miałem paranoje ile mi jeszcze działa jaskółka, na 4/5 toksyny bez ogniska w jakiejs krypcie,bo przeciez nie wyjde by skimać tylko, a talenty się kurzyły :lol:

Hutnuk - 2009-04-02, 10:06

Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?)

A czemu nie? Przez pewien czas tak grałem że bardziej to był mag niż wojownik i szło OK.

Grzebul - 2009-04-02, 12:26

Cytat:
Zreszta ja mam troche inne spojrzenie, bo łaziłam np z niewykorzystanymi ~20 brązowymi ~ kilkunastoma srebrnymi, ~ 10 złotymi...

Wow.
Tak z ciekawości, czy w Falloucie chomikowałeś punkty do skilla, a w baldurku grimuary? :D

[ Dodano: 02.04.2009 12.39.21 ]
PS. Co do spoilera:
Całe bagna piątego rozdziału i wszystko co na nich było było strasznie męczące. Właściwie to taki jedyny istotny minus gry jaki pamiętam: nadmiar sieczki w różnych bagnach, lochach, podziemiach, kryptach gdzie atakuje cię chmara umarlaków i takie wielkie potworki wyglądające jak pnącza z czaszek... wielkie kikimory masowo wyskakujące spod ogródków Wyzimy nocą też były trochę nie teges :D

Hutnuk - 2009-04-02, 14:09

Grzebul napisał/a:
wielkie kikimory masowo wyskakujące spod ogródków Wyzimy nocą też były trochę nie teges

Ze zgniłej kapusty się zalęgły :P

Ale walki to było dramatycznie dużo chwilami. Z drugiej strony niby od tego wiedźmini są... Ja nie lubiłem tych archeosporów/echinopsów - chyba Grzeb miał je na myśli pisząc:
Grzeb napisał/a:
takie wielkie potworki wyglądające jak pnącza z czaszek

Leoncoeur - 2009-04-02, 14:16

Grzebul napisał/a:

Tak z ciekawości, czy w Falloucie chomikowałeś punkty do skilla, a w baldurku grimuary?
<tak> :mrgreen:
W Fallu miałem zwykle ok, 50-80 pkt "na wszelki wypadek" :mrgreen:

Podobała mi się reakcja kumpla który grał i pełen dumy pochwalił się, że zatachał w końcu pewnego golema w rozdziale II. Pytałile mi to zajęło.
Nie bardzo skumałem o co chodzi i zapytałem "jak to w końcu" - okazało się, że on mieczem go tykał :-P ło matko, to faktycznie musiało potrwać.

Grzebul - 2009-04-02, 14:30

Leoncoeur napisał/a:
W Fallu miałem zwykle ok, 50-80 pkt "na wszelki wypadek"

ożesz :D

Cytat:
okazało się, że on mieczem go tykał

Jo, pamiętam tą rozkminę. Szybko wykumałem, że golem tylko na igni reaguje, a jako, że nie miałem praktycznie nic wpakowane w ten znak, to musiałem nawalać, odbiegać, nawalać, odbiegać, nawalać, odbiegać i tak bite 10 minut... :|

Leoncoeur - 2009-04-02, 14:34

Spoiler: uruchomienie 3 pylonów daje błyskawicę w środek, uruchamiasz 2, manewrujesz wprowadzając typa do środka, uruchamiasz trzeci stojac od zewnątrz. kilka razy piorunem w łeb i nawet miecza nie trza wyciągać :)
Grzebul - 2009-04-02, 15:08

Hmm to może żeby nie wyjść na totalnego przygłupa to się pochwalę, że królową kikimor nie zabijałem własnoręcznie tylko spuściłem jej sufit na głowę (choć nie byłem pewien czy to nie cziterstwo :D )

A z tymi piorunami to coś kombinowałem, ale z tego co pamiętam to zawsze we mnie waliło, nie w golema...

Hutnuk - 2009-04-02, 20:58

Gnom-wiedźmin. Nic dziwnego, że od razu grom z jasnego nieba... ;)

Kikimorę próbowałem parę razy zaatakować konwencjonalnymi metodami ale było zbyt ciężko...

Coincidence - 2009-04-02, 21:07

Leoncoeur napisał/a:
ja mam troche inne spojrzenie, bo łaziłam

Leon, czy chcesz nam o czymś powiedzieć?

Hélegorn - 2009-04-07, 12:42

Post może zawierać spoilery!
Leoncoeur napisał/a:
Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?). Co w tym fajnego?
jak rozwinąłem Igni na max i łyknąłęm conieco, to właściwie nie musiałem machać mieczem, przy nie najcięższych przeciwnikach.
A kosztem czego rozwijałeś Igni?
Cytat:
Co do zagrożenia Geraltowi, to może to kwestia mojej niepełnosprytności, ale (spoiler): Dagon, Zugl, Kikimory pod bankiem, walka z Zakonem w Szpitalu w V rozdziale, wampiry na cmentarzu bagnianym... doprowadzały mnie do spazmów - część przez głupie save i/lub brak zapasów eliksirów/toxic na twarzy i brak ogniska
Kikimory pod bankiem - no dobra, na tym etapie gry Geralt jeszcze zbyt potężny nie jest. Ale Dagon? Bez przesady. Mowa o normalnym poziomie trudności?
Cytat:
zreszta mi daleko do Asca, czy innych schizoli co Elminstery w BG mordują.
Mnie również. :)
Cytat:
Zreszta ja mam troche inne spojrzenie, bo łaziłam np z niewykorzystanymi ~20 brązowymi ~ kilkunastoma srebrnymi, ~ 10 złotymi... Bo spaczony jestem że nie wiem co mi sie przyda to chomikuje... i południce to było wyzwanie :lol: 8-)
To wiele wyjaśnia. :D
Hutnuk napisał/a:
Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?)
A czemu nie? Przez pewien czas tak grałem że bardziej to był mag niż wojownik i szło OK.
Ja właśnie nie chciałem inwestować w Znaki - obawiałem się, że taki wiedźmino-mag sobie nie poradzi. Mówisz, że jest inaczej? I co to znaczy "przez pewien czas"? Kiedy taka postać przestała się sprawdzać?

Walka finałowa na normalnym poziomie trudności jest bardzo rozczarowująca. Po dotarciu na Lodowe Pustkowia łyknąłem Jaskółkę i - jak się okazało, niepotrzebnie - Pełnię oraz Dzierzbę. W garści Sihill wzmocniony (bodajże) Perunem i jazda. Walki po drodze - banalne. Przed ostatecznym pojedynkiem była możliwość medytacji, ale z niej nie skorzystałem - bo po co? Sam boss padł po trzech (trzech!) ciosach. Gdzie tu satysfakcja?

Cóż, pewnie warto pokusić się o przejście gry na najwyższym poziomie trudności, choć obawiam się, że to z kolei może być dla mnie zbyt duże wyzwanie, szczególnie w II/III akcie - walki z wieloma przeciwnikami jednocześnie czy mocnymi (nawet na normalnym poziomie trudności) archesporami (czy jak-tam-się-te-krzaczory-zwały), np. pod chatą Dziadka. :(

Hutnuk - 2009-04-07, 12:50

Hélegorn napisał/a:
Hutnuk napisał/a:
Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?)
A czemu nie? Przez pewien czas tak grałem że bardziej to był mag niż wojownik i szło OK.
Ja właśnie nie chciałem inwestować w Znaki - obawiałem się, że taki wiedźmino-mag sobie nie poradzi. Mówisz, że jest inaczej? I co to znaczy "przez pewien czas"? Kiedy taka postać przestała się sprawdzać?

Cały czas się sprawdzała ale chciałem popatrzeć jak ładnie macha mieczem :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group