Tawerna Bibliotekarzy
Kozie forum :)

Inne gry cRPG - Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi

Grzebul - 2007-12-15, 20:22
Temat postu: Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi
OMG!
Ta gra jest genialna!

Czemu ja, taki fan crpgów, odkrywam ją dopiero teraz?
Jestem w trakcie, nie mam pojęcia czy w połowie, czy pod koniec, czy na początku. Parę miast częściowo za sobą, Tarant dość spenetrowane, właśnie jestem w kopalniach krasnali. Gra się cudnie.

Klimat niesamowity. Podobny do Fallouta, czuć soczysty western i wielkie niezmierzone tereny Arcanum. Magia, technologia, miecze, strzelby, czarki, mikstury, pociągi, latające maszyny, prasa, elfy, gnomy - wszystko naraz w fantastycznej logicznej harmonii.

Fabuła przygniata. Ilość questów i możliwości ich zakończenia przebijają na głowę Fallouty. Oczywiście jestem dopiero w trakcie, ale szczena już jest daleko na dole. Nie wiem czy można 'wpływać na losy miast', lub 'decydować w wojnie gangów' jak to się zachwala w Falałcie, ale złożonych zadań jest ogrom. Są też oczywiście typowe zadania nawalanki, typu udaj się do krypty i przynieś cośtam (a po drodze rozwal 300 zombiaków), no ale one na szczęście stanowią mniejszość.

Grafika jak w Falloucie. A właściwie to dużo ładniejsza. Sweet :)

Muzyka tylko troche dziwna.. jakieś skrzypce napierdalają nonstop :)

A to jak się postać rozwija to po prostu cudo nie z tej ziemi. Jeden punkt co poziom do dodania wedle woli: do statsów, nowy czar, nowa technologia, umiejętności... Postać może być każdym, i ślicznie zrównoważona jest.

Ekwipunek też ładniutki. Przedmioty małe i wielkie, kolorowe, ładne. Aż miło popatrzeć.

Mapa świata trochę zwalona, mogliby się bardziej postarać..

A dziennik też genialny. Czytelny, jasny, wszystko notuje. I jeszcze motyw kluczy, i parę innych przydatnych gadżetów.

Słyszałem, że strasznie zabugowana, ale chyba tylko raz miałem tzw buga, i nawet nie wiem czy to był bug.

Ahh. :->

No cóż.
Nie przeszedłem, więc może pochopnie, ale po prostu muszę to zrobić.

Niniejszym ogłaszam Arcanum najlepszym crpgiem jakiego znam.
To jest geniał po prostu, geniał.

Coincidence - 2007-12-16, 00:31

Grzebul napisał/a:
Ilość questów i możliwości ich zakończenia przebijają na głowę Fallouty.


Dupa :P

Grzebul napisał/a:
wpływać na losy miast


Można i to w taki sposób, że kopara opada.

Grzebul napisał/a:
decydować w wojnie gangów


Można, ale Koza tego nie pochwala.

Grzebul napisał/a:
jakieś skrzypce napierdalają nonstop


OMG :shock:

Grzebul napisał/a:
Postać może być każdym, i ślicznie zrównoważona jest


Dupa. Magowie rozwalają wszystko i wszystkich, są dwie postacie w grze, których nie rozwalisz pojedynczym czarem. Podstawowa nielogiczność - skoro przy magu technologia fiksuje, to czemu mój karabin maszynowy działa jak złoto (i na odwrót)?
Grzeb, najtrudniejszą walkę w grze masz przy wyjściu z Zamglonych Wzgórz :]

Akurat jedna z niewielu gier, w których bycie złodziejem to najlepsza z profesji, a i inteligentnie zintegrowana ze światem - spróbuj grzebać przy zamkach w czyjejś obecności :P Ale i myk taki - wracasz w wyprawy łupieszczej, sprzedajesz cenne dobra sklepikarzowi, cieszycie się oboje z interesu, po czym czekasz do nocy, aż kupiec położy się do łóżka, obrabiasz go ze wszystkiego i raniutko sprzedajesz. I tak można w kółko, a sam sklepikarz za każdym razem zachwycony, iż widzi Ciebie jako swojego najlepszego klienta.

Grzeb, jak grasz technologiem, to poszukaj schematu topora pirotechnicznego, broń wymiata :]

Aeraldo - 2007-12-17, 21:07

Właśnie ściągn... zdobyłem. :) Na razie tworzę postać, więc się nie będę wypowiadał. Zaraz po napisaniu posta odpalę Arcanum... i zacznie się giercowanie. Jestem już po egzaminie, więc luzik. Pogram, opiszę wrażenia. Na razie się rozłączam.
Lord Pawello - 2007-12-18, 19:26

Arcanum... Ech, próbowałem, starałem się, przymuszałem. Nic. Doszedłem maksymalnie do tego pierwszego miasta. Dalej przestawało mi się chcieć grać. Ta gra nie potrafi mnie wciągnąć. I wkurza mnie walka, jakaś taka niedopracowana mi się wydaje. Zgadza się, jest rozbudowana, ma klimat. Jednak jest w niej coś co mnie odpycha.
Jednak tym swoim opisem Grzebciu zachęciłeś mnie i spróbuje jeszcze raz. Może tym razem... ;) .
Możecie od razu doradzić mi kim grać. Technologiem czy magiem? Kusi mnie ten pierwszy, oryginalniejszy mi się wydaje, tylko czy dam sobie radę? I w jakie umiejętności warto inwestować grając nim ?

Grzebul - 2007-12-18, 20:56

Walka jest praktycznie taka jak w falloucie, na początku mnie strasznie dezorientowała, długo to trwało i nie wiedziałem co się dzieje do końca, a teraz to cały czas śmigam na walce nie-turowej, turową czasami se włączam na cięższe walki i jaaazda. Wkurza tylko, że co chwilę cały majątek wydaję na amunicję (i saletrę potasową + węgiel), bo tą potrafię wystrzelać pareset sztuk dosłownie w chwilę..
Gram technologiem, i dochodzę do wniosku, że w tą grę można grać przyjemnie i ciekawie dobierając jakiekolwiek umiejętności jakie przyjdą do głowy :) Wszystko ma ciekawe zastosowania, dodaje klimatu, itd. Tylko czarów się chyba nie opłaca, bo ani razu jescze nie udało mi się otworzyć zamka za pomocą czaru otwarcie, podejrzewam, że to jest zależne od punktów magia/technologia, no ale nie wiem do końca. Wogóle większość rzeczy to na wyczucie jadę w tej grze, bo instrukcji nie mam :D
Coincidence napisał/a:
Grzeb, najtrudniejszą walkę w grze masz przy wyjściu z Zamglonych Wzgórz

Chodzi o bandytów od mostu?
No ciężcy byli, ale da im się ściemnić, że się jest z Gildii. Nie dość, że sobie idą, to jeszcze oddają pareset złota haraczu :P
Coincidence napisał/a:
Grzeb, jak grasz technologiem, to poszukaj schematu topora pirotechnicznego, broń wymiata

Ee, jestem już mistrzem w broni palnej, więc może innym razem :)

Albatros - 2007-12-18, 21:17

Grzebul napisał/a:
Muzyka tylko troche dziwna.. jakieś skrzypce napierdalają nonstop :)


A dla mnie to był jeden z klimatycznych motywów. Szkoda, że tych utworów nie ma zbyt wiele i często muzyka się powtarza.

A ogólnie to podzielam Twój zachwyt Grzeb, Arcanum to świetna gierka.

Hélegorn - 2007-12-19, 23:11

Lord Pawello napisał/a:
Arcanum... Ech, próbowałem, starałem się, przymuszałem. Nic.
Mam to samo - z tym, że nie opuściłem nawet pierwszej lokacji. :D Ale muszę przyznać, że samo tworzenie postaci też było przyjemne...
Grzebul - 2007-12-29, 15:31

Widzę już dwa pierwsze minusy dla Arcanum..
1. Każda nowa lokacja związana z główną fabułą wiąże się z bezsensownym wyrzynaniem całych hord jakiegoś ścierwa... Piwnice sklepu jubilerskiego, kopalnia pierwszego klanu, kopalnia drugiego klanu... grr.. co chwilę kupuję amunicję na tysiące (!) i co chwilę muszę wracać po dostawę :P
2. Poziomy mało dają :( Mam 31 (trzydziesty pierwszy) i już nie wiem w co pakować, żadnego przemyślenia, pod wpływem chwili walnę se w to czy tamto... i tak gładko idzie :P

Aeraldo - 2007-12-29, 16:00

Grzebul napisał/a:
co chwilę kupuję amunicję na tysiące (!) i co chwilę muszę wracać po dostawę :P


Zgadzam się. To wkurza. Jestem w podobnej sytuacji (łucznik) i kupuję strzały tak po 1000 - 1500 sztuk... :|

Kasy na nie, a także na nic innego mi nie brakuje (jestem złodziejem :P ), ale kupowanie i przeczekiwanie na następną dostawę u sklepikarza jest czasochłonne, nudne i... niepotrzebne.

Nasuwa mi się w tym momencie taki pomysł: Może istnieje mod, dodający w każdym mieście sprzedawce, który ma na zbyciu pociski w hurtowych ilościach (tak po 2 tys.)?
Jeżeli nie, to warto by się tym zainteresować. Taki mały kupiec ( może być nawet niziołek, mi to wcale nie przeszkadza :] ) bardzo ułatwiłby rozgrywkę.

A co do wyrzynania - w której grze cRPG tak nie było? :) [Torment, Torment... Dobra - są wyjątki!]

Gaz_Shenryu - 2008-01-19, 16:59

Grałem, zachcwycałem sie, po czym mnie znudziła. Niedługo po kopalniach. Chociaż i tak przejdę ją dalej.
1. 50 poziom to nic. Za szybko się go osiąga.
2. Jest parę błędów- a to przy 'punktowym przemieszczaniu się' na mapce, a to przy samych mapkach- chociaż to nie bład- po prostu brak oznaczeń, można nie pamietać co było na której ulicy (a w dziennku nie wszystko jest) chociaż to raczej brak, niż burak ;) No i powolny silnik gry jest jednym ogromnym błędem.
3. Grafy to na pewno dobrej nie ma, a walka była wielokrotnie lepsza -czy to w falloucie, tormencie czy... final fantasy :P
4. Ekwipunek- dupa.
5. Fabuła, dialogi etc. na poziomie Tormenta (często). Lepszej rekomendacji nie trzeba. Klimat nieco słabszy, ale to na mojej liście i tak będzie na wysokiej 4 pozycji, zaraz po trójcy wszech-tychktórejużgrałem, abyłoichsporo-czasów. Zachęcam do grania, bo naprawdę widać ze gra jest dobra- żadnego poważnego minusu (prócz silnika, ale kompy są już mocniejsze. czasem.) nie wymieniłem.
Zatem grać, bo wolność i bogactwo Arcanum może zostać i po 5 sesjach nieodkryte.

Jvegi - 2008-01-21, 17:46

Miodność. Grę kupiłem jakieś 4 lata temu, ale na serio gram dopiero teraz.
Najgorsza jest walka. Może jestem ślepy ale szukałem wszędzie jakiejś opcji by spowolnić ruchy postaci, i czegoś takiego nie ma. Wszyscy zapieprzają jak małe samochodziki, i jakąkolwiek kontrolę można mieć tylko przy walce turowej.

Gram kobietą na 15 poziomie, specjalistką w rzucaniu, unikach i perswazji. Generalnie wymiata. I nosi okulary :)

Muzyka jest w porządku. Nie jest to baldur czy PT, ale trzyma wysoki poziom. Dialogi są świetne, a dubbing zaprawdę wspaniały. Dawno nie słyszałem tak klimatycznych głosów postaci.
Ekwipunek ssie, no ale cóż...
Rozwój postaci jest nienaganny. Raczej nie ma się do czego przyczepić. Jak zresztą do całej gry. Nie ma żadnych większych minusów, gra się bardzo przyjemnie ( dzisiaj w nocy tak sie zagrałem,ze odszedłem od komputera o 5.30 rano).
Tylko,że teraz każda dobra gra przypomina mi, że kotoreczek jest lepszy, a ja go nie mam :cry:

Grzebul - 2008-01-21, 19:12

Gaz_Shenryu napisał/a:
4. Ekwipunek- dupa.

Jvegi napisał/a:
Ekwipunek ssie

Dlaczego? Imo jest w porządeczku.

Aeraldo - 2008-01-21, 22:25

Jvegi napisał/a:
Muzyka jest w porządku. Nie jest to baldur czy PT, ale trzyma wysoki poziom.


Nie powiedziałbym... Dla mnie kicha. A ja bardzo nie lubię, gdy w grach muzyka jest poniżej oczekiwań.
A co do ekwipunku, nie rozumiem, o co chodzi. Dla mnie w porządku. Jest nawet guzik układania itemów... Już bardziej przyczepiłbym się do lakonicznego dziennika i dziwnej mapy oraz do tego, że spora część świata gry jest pusta. Dla mnie zawsze wzorem mapy będzie BG2.

Grzebul - 2008-03-20, 08:03

Ta gra jest genialna!

Rozkminiłem o co chodzi z Bogami :D Zaliczyłem ich wszystkich
A teraz szukam i szukam 'szklanego klucza' :)

Dopiero w Kaladonie, ale konkretnie jest :)

[ Dodano: 20.03.2008 08.05.26 ]
Tak BTW: mam już rok 1891 wg czasu gry, więc minęło 6 lat od zefira... W grze jest wiele niespójności czasowych (np ktoś mi mówi o katastrofie sprzed paru tygodni), pozatym w profilu mam cały czas: wiek 20 lat..

Aeraldo - 2008-03-20, 18:07

Taa... A potem wiadomość na ekranie:

"Przykro nam, ale nie możesz ukończyć gry, ponieważ umarłeś ze starości." :P

Iras - 2008-03-20, 20:16

szklany klucz jest w pewnym miejscu, ktore MUSISZ odwiedzic :P ale czy zauwazysz go (mimo, ze lezy na wierzchu) i czy (i kiedy) bedziesz mogl go zabrac to juz inna kwestia :P
Grzebul - 2008-03-21, 08:57

Spoko, mam już kamień Durina :P
Ogólnie to chyba zrobiłem wszystko co się da - nic tylko iść na pustkowia Vendigoroth
(no, nie wiem gdzie jest amulet dla elfki z zamglonych wzgórz, nie wiem też gdzie znajdę książkę dla ogra z wyspy rozpaczy ;) ) Ale przeżyję i bez tego :)

Iras - 2008-03-21, 12:59

amulet elfki ma elf ze stillwater

jaka ksiazka??? poza tym - na wyspe rozpaczy juz i tak sie nie da wrocic.

Grzebul - 2008-03-22, 08:07

A to lipa.
Bo ogr co pilnuje wejścia do krasnoluda poprosił mnie o knigę o tytule "Dłoń". No, nie natknąłem się na nią jeszcze... Ogólnie quest mam zakwalifikowany jako 'zasłyszany'.

BTW Niezła beka z Nasrudina i historii religii Panari :D Ktoś tu chyba chrześcijan nie lubi z tych twórców :)

Iras - 2008-03-22, 09:32

a to ciekawe.... - jak mowilam - nigdy tego questa nie mialam... trza bedzie kiedys zobaczyc czy da sie go wykonac...

co do nasrudina - niezla akcja jest :P

i taka ciekawostka - jak sie go zaatakuje i porzadnie mu przylozy (czyt - zabije) to "ostatkiem sil" teleportuje nas do otchlani

a w ogole to jeszcze nie koniec niespodzianek...

Grzebul - 2008-03-22, 20:55

Przeszedłem.
Ta gra jest genialna :)

Coincidence - 2008-03-22, 23:41

Brawo Yeti :)
To teraz weź się za DeusEx :P

Mnie niestety po trzecim zdaje się przejściu Arcanum odrzuciło - niesamowicie puste miasta, nędzne nagrody za questy, niezbalansowane ścieżki rozwoju, mnóstwo bugów i cholernie liniowy główny wątek.

Grzebul - 2008-03-23, 08:43

Coincidence napisał/a:
To teraz weź się za DeusEx

Najpiew jeszcze raz se przejdę Arcanum, potem Deus Ex, jeszcze w baldurka trochę bym pocisnął, bo dawno nie grałem, a potem trzeba się wziąść za maturkę bo to już za miesiąc :)

Huzi - 2008-03-23, 09:46

Świetna kolejność Grzebciu. Chyba też spróbuję w ten sposób się przygotować. :D Chociaż Baldurka lepiej zostawię sobie jak zawsze na wakacje. A tak właściwie gdzie można kupić Arcanum, bo nigdy w sklepach nie widziałem, a chciałbym zagrać?
Grzebul - 2008-03-23, 11:18

Ja szukałem Arcanum przez parę miesięcy. Ostatecznie 'zdobyłem', a nie 'kupiłem' :P
Iras - 2008-03-24, 11:04

ja mozna powiedziec maialam szczescie jesli chodzi o arcanum. Dwano, dawno temu chlopak mojej kolezanki to mial - pozyczyl mi. Gralam sobie ale nie skonczylam (utknelam gdzies). Oddalam gre. Po jakims czasie anbaralam ochoty by znow pograc - i koles stwierdzil, ze moze mi odsprzedac :P
Huzi - 2008-03-24, 14:49

To też będę musiał jakoś 'zdobyć' :] bo mi smaka na tą grę zrobiliście. :P
Iras - 2008-03-24, 15:18

Hehehe - wierz mi - warto. Choc bugi potrafia sprawic klopoty, grafika pozostawia wiele do zyczenia ( w koncu gra do najmlodszych nie nalezy) i czasem bywaja dosc uciazliwe i wkurzajace sytacje - to jednak - naprawde warto....
Grzebul - 2008-03-24, 15:46

Etam, ostatnia moja gra była praktycznie bez bugów. Nie przypominam sobie żadnego.
Aeraldo - 2008-11-02, 15:39

PRZESZEDŁEM!! :D

W związku z tym post o Arcanum nr.2.
Ukończyłem grę gościem, którego można uznać za ostatniego s...yna (-49 evil 8-) ) Gnom złodziej, mistrz w strzelaniu z łuku. Do tego dream-team: Virgil, Pies, Torian Kel, Zal' Al'urin.

Wrażenia po przejściu gry mam całkiem całkiem.Jeżeli chodzi o RPGowatość - rozbudowanie questów, konsekwencje wyborów, wpływ charakteru, skilli, pochodzenia na rozwiązywanie problemów - miodzio! Widać, że to robota ludzi od Fallouta. Do tego ciekawa, rozbudowana, wciągająca i pełna zagadek fabuła oraz fenomenalne dialogi (no, może nie tormentowskie, ale temu trudno dorównać :) ). Bez wątpienia warto było zagrać w tą grę.

Natomiast są i wady, nawet całkiem znaczące. System walki leży, przypomina hack'n slash, a po przełączeniu się na walkę turową staje się nudny... Mój hero miał łuk o prędkości 25, z którego kosił lepiej niż z kałacha. Kilkanaście strzał w ciągu tury, NIC nie stanowiło poważnego wyzwania. Na wiele bugów nie trafiłem, może dlatego, że zainstalowałem patch. Ale bug, którego patch nie usunął, był dla mnie jak kamyk w kotlecie. :/ Czy wam też tak się walił quest z bogami w Arcanum? Bo mi nie dodawało tyle do statystyk, ile powinno, a po ukończeniu drugiego kręgu jeszcze obniżyło cechy i umiejętności, do których nawet nie dostawałem w tym momencie premii... Dodam, że wszystko zrobiłem zgodnie z kolejnością i nie przywaliło mi żadnej klątwy, jedynie błogosławieństwa. Idziemy dalej: kłuje aż po oczach to, o czym wcześniej pisał Grzebul, mianowicie ogromne, nijakie, powtarzające się lokacje pełne potworów i... błąkania się bez celu w poszukiwaniu wyjścia/ skrzyni, które to lokacje występują przy KAŻDYM etapie wątku głównego oraz w niektórych wątkach pobocznych.

To byłoby tyle, z tego, co jestem w stanie na dzień dzisiejszy wymienić. Mimo, iż jak napisałem, Arcanum nie jest bez wad, bez wątpienia jest warto powąchać tą gierkę i być może wtedy docenić to, czego udało się dokonać twórcom tej niezmiernie ciekawej i niestandardowej, choć dla gatunku sztandarowej, gry RPG.

Dawno już gra ta zniknęła ze sklepów, była też w czasopiśmie (tylko, że podobno jakaś szajs wersja). Dla tych, którzy nie wiedzą, skąd to "zdobyć" :P
http://www.megaupload.com/pl/?d=VH05W8C4

[ Dodano: 02.11.2008 15.44.04 ]
Coincidence napisał/a:

Grzeb, najtrudniejszą walkę w grze masz przy wyjściu z Zamglonych Wzgórz :]


Dupa, najtrudniejsza walka jest z Żelaznym Petem. On sam 50 lvl plus 4 przyzwanych przez niego kumpli rozwala wszystko i wszystkich. :D Ktoś próbował?

Grzebul - 2008-11-02, 21:45

Aeraldo napisał/a:
Dupa, najtrudniejsza walka jest z Żelaznym Petem. On sam 50 lvl plus 4 przyzwanych przez niego kumpli rozwala wszystko i wszystkich. :D Ktoś próbował?


Słyszałem, że ten kolo ma statek i jakieś questy...
Hmm po przejściu gry lookałem w necie na mapę Arcanum z lokacjami, by sprawdzić ile mnie ominęło i lokacje związane z owym Petem właśnie należały do nielicznych ominiętych. Jak wogle się dostać do niego?

Rzepak - 2008-11-02, 22:36

Aeraldo napisał/a:
Do tego dream-team: Virgil, Pies, Torian Kel, Zal' Al'urin.

Ja byłem samotnikiem, bynajmniej nie z wyboru. Psa mi ubili, Virgil uciekł, a Raven nie chciała ze mną pójść do tej otchłani (czy jak to się zwało).

Aeraldo napisał/a:
System walki leży, przypomina hack'n slash, a po przełączeniu się na walkę turową staje się nudny

Jest niedopracowany i tyle. Lenie :P .

Cytat:
Bez wątpienia warto było zagrać w tą grę.

Limit doświadczenia i wiele niedociągnięć psuły przyjemność z gry. Ale podchodziłem do Arcanum drugi raz, czyli dobrze jest . Taka nieoszlifowana perła.

Aeraldo - 2008-11-04, 08:31

Grzebul napisał/a:

Słyszałem, że ten kolo ma statek i jakieś questy... Jak wogle się dostać do niego?

Ma statek, i to jaki! :D A kiedy wykonasz dla niego 3 questy to TY masz statek i śmigasz za darmo po całym Arcanum. :) Tyle, źe robiąc 3 quest trzeba poświęcić najlepszy miecz w grze - bangeliańskie ostrze. Boli...
Zeby sie do niego dostac, musisz w momencie poszukiwania transportu na wyspę Thanatos zajść do karczmy portowej w Czarnokorzeniu. Tam siedzi nasz stary kumpel Kapitan Teach i rozpacza z powodu przegrania okrętu w grz w kości. :P Masz wtedy 3 drogi - odegrać statek od najlepszego hazardzisty w krainie (stoi tuź obok), kupić gotowy statek (50 000 szt. zl.), albo schlac pewnego wilka morskieg w owej karczmie i, gdy ten sie wygada o posiadaniu mapy do zatoczki Źylastego Peta, odebrać mu ją.

Hutnuk - 2008-11-04, 10:00

Aeraldo napisał/a:
Dawno już gra ta zniknęła ze sklepów, była też w czasopiśmie (tylko, że podobno jakaś szajs wersja). Dla tych, którzy nie wiedzą, skąd to "zdobyć" :P
http://www.megaupload.com/pl/?d=VH05W8C4


Dzięki za to :) Szukałem wszędzie a nie było. W końcu będę mógł przetestować jakie to jest :)

Grzebul - 2008-11-04, 10:28

@Hut
Uważaj ty z tym Arcanum, ugrząźniesz na miesiąc przed kompem, stracisz robotę, żona Cię rzuci... ;)

Hutnuk - 2008-11-04, 11:36

Grzebul napisał/a:
@Hut
Uważaj ty z tym Arcanum, ugrząźniesz na miesiąc przed kompem, stracisz robotę, żona Cię rzuci... ;)


Trudno :) Koszty muszą być. Grunt że jakaś nowa (stara ale nowa dla mnie) gierka :) A wnosząc z waszych postów warta zobaczenia. Kupiłbym nawet oryginał ale skoro nie ma w ofercie to co robić... :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group