Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
W mroki puszczy
Autor Wiadomość
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-09-09, 23:35   

Mulhorandi drzemał w swoim łóżku oczekując na kąpiel, o którą prosił... Delektował się ostatnimi promieniami wieczornego słońca, które pieściły jego twarz. Otwarte okno było jedyną bramą między krainą snu, a jawy. Nie chciał się opierać, pozwoliłby umysłowmi ulec pokusie, gdyby nie dźwięk kroków odbijających się echem od brukowanej ulicy.

Uniósł się, po czym oparł łokcie przy oknie. Gdy trzy sylwetki zniknęły we wnętrzu karczmy, pospiesznie chwycił miecz i ruszył ku drzwiom.

Karczmarz zniknął gdzieś na zapleczu. Zauważył trójkę, której powrotu oczekiwał. Porozumiewawczo spojrzał na barda... Dostrzegł w oczach błysk, mówiący, iż wyprawa nie była daremna.
Zaczął wreszcie z lekkim wyrzutem w głosie:
-Jakie wieści przynosicie?
_________________
Раз мати родила!
 
 
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-09-12, 15:34   

Ego bardzo zaciekawił metal zabrany przez Karry'ego. Często chełpił się, że zna wszystko co zapisano w Bibliotece Pamięci ale najwidoczniej księga minerałów kopalnianych wyleciała mu z pamięci gdyż nie mógł rozpoznać tego metalu. Mimowolnie w myślach wymówił modlitwę do Vecny lecz wiedział, że Pan Tajemnic nie wyjawi jednej zwykłemu człowiekowi. Trzeba się zdać na innych.
Ego poczekał aż obaj, Karry z kapitanem, weszli do karczmy i sam wszedł. Usiadł na swym miejscu i nasłuchiwał rozmowy
_________________
hm
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2005-09-19, 17:34   

Torian razem ze swym łupem ruszył slalomem w kierunku karczmy.
Na miejscu nie zwracając na nikogo najmniejszej uwagi, poszedł prosto do swego pokoju gdzie rzucił się na łóżko, nie kłopocząc się nawet zdjęciem ubrania.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-09-19, 18:38   

Armin dlugo siedzial w ciszy.
Rozmyslal.
Rozwazal wszystkie za i przeciw.

Nie byl nikom nic winny i nie widzial zadnych profitow dla siebie przy tej misji.
Wiecej niebezpieczenstwa niz korzysci.

Poruszyl glowa jak po przebudzeniu i rozejrzal sie po reszcie. W oczach plonely mu ognie.

- wybacznie, ale opuszcze was. Jak sie nad tym zastanowic, to nie widze w tym dla siebie sensu, jestem pewny, ze poradzicie sobie beze mnie
powiedzial wstajac.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Leizar


Wysłany: 2005-09-28, 20:29   

Zaklinacz nawet nie zdążył się położyć, ale przynajniej się umył, gdy powiedziano mu, że wrócił kapitan. Leizar tylko westchnął i wziął swe rzeczy, postawił chowańca na ramieniu(budząc go kuksańcem) i ruszył schodami na dół. Skierował się odrazu do stolikia przy którym zbierali się kompani wraz z kapitanem. Zdążył zauważyć wychodzącego Armina.
_________________
http://s7.bitefight.pl/c.php?uid=72753
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver