Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Konstytucja 3 maja
Autor Wiadomość
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-05-03, 11:31   Konstytucja 3 maja

215 lat temu uchwalono pierwsza Europejska konstytucję (drugą na świecie).
Hehe, u nas :]



Mimo totalnego marazmu i upadku jaki był w polsce po tragicznych czasach "złotej wolności szlacheckiej" i panowaniu Sasów, udalo sie zrobić milowy krok do naprawy Rzeczypospolitej.

Hurrey! ;P

Akt prawny dotyczacy calego kraju..
Cos co w koncu moglo zmienic cos w umeczonym panstwie i odbudowac jego wartosci i sile.
Naród powstaje w siłe i gra na nosie Rosji.
Konstytucja bedaca wynikiem patriotyzmu jednostek i bezinteresownej checi zmian.
Piekne, nie?

Nie do konca jednak bylo tak fajnie z tym wszystkim...

Zaczęło sie od sejmu czteroletniego, na którym dzieki konfederacji uchwały podejmowane byly wiekszoscia glosow.
Mimo to, na poczatku szlo srednio, mimo staran komisji sejmowej, dopiero gdy na jesieni 1790 przeprowadzono nowe wybory, nowy sklad sejmowy juz skladniej wzial sie do roboty,
w ciagu pol roku z hakiem uchwalono min:
- reorganizacje sejmikow - ktore bardziej do tej pory cyrk przypominaly.
- reorganizacje miast i prawa mieszczan.
- konstytucje.


W trzeciomajowy akt wliczane sa uchwaly dot. sejmikow i miast, ale sama konstytucja regulowala o wiele wiecej.

:arrow: utrzymano swobony publiczne i prywatne szlachty, jednak ograniczano je do 'ziemian', czyli tych, ktorzy posiadali majatki ziemskie.
Z jednej strony gwarantowano dalej cyrk zwiazany z wolnoscia szlachecka, jednak technicznie bardzo ograniczano rozkladowe mozliwosci szlachty.
Cala 'gołota', czyli ci szlachetnie urodzeni, ale 'bezziemni' tracili na znaczeniu w kwestiach decyzyjnych, a wiec i system klienteli i przepychanek magnatow przy wykorzystaniu 'golasow' byl niemozliwy.
Ziemianie nie mogli juz przekupywac bezziemnych by ich glosami decydowac o sprawach panstwowych, bo szlachta nieosiadla i czynszowa nie miala juz prawa decyzyjnego w sejmikach ziemskich.
niestety nie zrezygnowano z samych zalozen bzdurnych przywilejow, a nawet zaakceptowano je w akcie prawnym. np. nietykalnosc osobista i zwolenienie od kwaterunku wojskowego

Przenoszac to na nasze czasy, to zrobiono spory krok, bo z chaosu ogolnodecyzyjnego wyodrebniono mniejsza grupe rzadzaca, ale z drugiej strony... kazdemu z grupy rzadzacej zagwarantowano cos w stylu prawnego immunitetu, zamiast prawa szlachty oslabiac sensus stricte.
Niby ograniczono system feudalny, wprowadzajac stanowy, bo w kwestiach panstwowych decydowac mogl ten kto: byl szlachetnie urodzony i posiadal majatek ziemski, wiec w aspekcie rzadzenia krajem uboga szlachta zostala zrownana w prawach z nizszymi klasami.
jednak to i tak nie ona nigdy decydowala ... :|

:arrow: Jezeli chlopi liczyli na to, ze bedzie cacy, to sporo sie przeliczyli, bowiem dominalna zwierzchnosc nad nimi zostala utrzymana i nie bylo ni grama luzu w tym aspekcie.

:arrow: mieszczanie juz mogli powiedziec "jest lepiej".
Posesjonatom, gwarantowano mozliwosc obsadzania nizszych urzedow i sadow, dostep do stopni oficerskich w wojsku, kupowania dobr ziemskich (!), nietykalnosc bez uznanego wyroku sadowego.
Niby zmiana naprawde spora, jednak ograniczajaca sie do bogatszych.
Z wachlarza przywilejow, do bolu korzystac mogli wlasciwie tylko bogaci mieszczanie, a w mniejszym stopniu nowosiedleni.
reszta sie cieszyla ze jest super, ale tak wlasciwie to nie mieli z czego.
Milym aspektem bylo to, ze prawo miejskie, zaczelo obowiazywac wszystkich w danym miescie, niezaleznie od klasy spolecznej.

:arrow: zagwarantowana zostala swoboda religijna.
Jednak o ile ci ktorzy w spisach figurowali jako protestanci mogli w spokoju celebrowac swoja wiare, to juz odstepstwo od katolicyzmu bylo przestepstwem i scigane z urzedu.
Niby fajnie rob co chcesz, ale my cie i tak rozliczymy.
Zrobiono to glownie po to, by nie doprowadzic do stanu, ze protestantyzm zyska za duzo amatorow. Ok, ale w kwestii religijnej, to niewiele w takim razie zmienilo sie, tylko to, ze niekatolicy mogli modlic sie publicznie i sie z tym obnosic, w kwestiach religijno-prawnych wciaz jeszcze panstwo bylo nietolerancyjne, bo za zmiane wiary juz czekala czapa.

Dodatkowo, o ile naturalnym bylo uznanie religii rzymskokatolickiej za panująca w Rzeczypospolitej, to juz decyzja o tym, zetron i stanowiska ministerialne zastrzezono dla katolikow - ze swoboda religijna i tolerancja wiele wspolnego nie mialy.

:arrow: Jezeli chodzi o ziemie 'niepolskie' w obrebie kraju, tochciano za wszelka cene je utrzymac. dlatego z jednej strony sporo przywilejow dotyczylo np. Litwinow, ale z drugiej strony, dawano im [uwaga] polowe urzedow naczelnych (!)... na ich ziemiach :help:

:arrow: system wladzy uregulowano juz calkiem niezle.
Odgornie okreslony trojpodzial wladzy (prawodawcza, wykonawcza, sadownicza), 204 poslow szlacheckich i 24 plebejuszy w sejmie.
True, ale z tego gdzie cos wyczytalem, to Ci mieszczanie w sejmie, to mogli zabierac glos w sprawach handlu przemysłu i miast tylko :o .
132 osoby w senacie (wojewodowie, biskupi, kasztelanowie, ministrowie...), do tego krol ktory sejm zwolywal i mial mozliwosci ustawodawcze.
Oczywiscie decyzje zapadaly za pomoca wiekszosci glosow, na szczescie zrezygnowano z liberum veto.
Scentralizowana wladza - very true, ale znow oligarchii bogatych i bedacych przy korycie innych waznych urzedow. do tego ta centralizacja na papierze tylko fajnie wygladala.

:arrow: wprowadzono zasade dziedzicznosci trony, a wiec precz z wolna elekcja, ale [uwaga] omg... zdecydowano, ze po Poniatowskim na tron wroci dynastja saskich Wettinow ;( :help:
no bez jaj ;(
historycy wciaz sie spieraja czy byli kiedys w Polsce gorsi wladcy...

:arrow: zdecydowano stworzyc stala armie w sile 100 tysiecy zolnierzy.
Fajnie, tylko przy podpisywaniu konstytucji juz sie im zmienilo na 65 tysiecy. porownujac sily sasiadow ktorzy juz po pierwszym rozbiorze byli, to cisnie sie na usta "ze nic tylko Europe podbijac".
z taka sila, to nasi wojacy jak nic by sie na chinach zatrzymali :P
zreszta jakie 65 tysiecy, w 1792 jak trza bylo konstytucji bronic, to raptem ciut ponad 35k udalo sie zebrac, a i to z trudem :lol:
i to z rekrutacji 'przymusowej', a nie ochotniczej :lol:

---
jak kto chce wiecej to na wiki znajdzie


mile, ze wlasciwie od tego aktu prawnego mozna bylo mowic o Polakach narod, bo roznice stanowe sie lekko pozacieraly.
Mile ze takki fajny zryw...

Jednak jak spojrzec glebiej to juz nie tak fajnie bylo. bogaci sie ze soba dogadali, zeby latwiej krajem rzadzic.

Ciekawa tez jest sprawa z samym momentem uchwalenia konstytucji. Przeciez masie szlachty z sejmu to by nie odpowiadlao, true?
Wiec poradzono sobie z opozycja w dosc prosty sposob.
Wiekszosc opozycji nie bylo pomiedzy tymi co uchwalali konstytucje, bo jeszcze z ferii swiatecznych nie wrocili, zas ci co sie jednak stawili... coz, kazdemu sie obok stawialo posla patriote, podobno nawet i z bronia, by opozycjoniscie nic glupiego do glowy nie strzelilo :P
Józef Poniatowski stal sobie obok tronu stanislawa i wszystko kontrolowal.
Chyba tylko kaliski posel Jan Suchorzewski zdobyl sie na wieksze protesty, reszta jakos nie miala ani mozliwosci, ani wiekszych checi.
w sumie to sie im nie dziwie.

no i powstala ta ksiazeczka:



zreszta wlasciwie to i tak to w zycie nie weszlo, bo konfederacja targowicka nie dala.
Ulica warszawska jakos nie przyjela tego tak jak na obrazie Matejki, uniesienie moze i bylo, ale malo kto rozumial donioslosc chwili i co to dla nich oznacza.
Ot cieszmy sie, jakies swieto uchwalili, to mozna i sie poradowac

Uwazam, ze dla Polakow ten dzien powinien byc rzeczywiscie wielkim swietem, ale nalezy czasem zastanowic sie czy ta konstytucja byla rzeczywiscie tak bardzo si?
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Sorrow


Wysłany: 2006-05-03, 14:27   

Jak zwykle w tym kraju zbydlęcenie i niesprawiedliwość.
Nawet konstytucja.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Azok


Wysłany: 2006-10-28, 10:08   

Konstytucja trzymaja pogrzebała polskę, tylko kretyn by się nie spodziewał że sąsiad nie zareaguje. Ale tego zerzartego rakiem sarmatyzmu bagienka i tak nie dało się uratować
_________________
Gdybym miał więcej krzepy, zajął bym się obciąganiem.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-10-28, 16:20   

czyli lepiej dalej byc zzeranym przez raka? (bo przeciez sasiad moze wlezc jak zacznie sie z nim walczyc...)
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Azok


Wysłany: 2006-10-28, 16:48   

nie wiem co by było leprze, Kazik śpiewał "jestem tylko grajkiem a nie papierzem", a ja nawet grajkiem nie jestem :p

Może lepiej było startowac jako wasalne państwo oparte na JEDNYM silnym dominatorze 9najpewniej rosji) a nie dać się ru...ć TRZEM zaborcom? po prostu nie wiem, tylko stwierdzam fakt - ostatnie dni I RP były dnem. I to dośc patowym dnem.
_________________
Gdybym miał więcej krzepy, zajął bym się obciąganiem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver