Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Irenicus Talk Show
Autor Wiadomość
Rzepak 


Wysłany: 2007-01-31, 20:02   Irenicus Talk Show

Grzebul mnie prosił abym to wrzucił, ehhhh... Proszę o zrozumienie dla wszystkich osób które się z tego śmiały i dla osoby która to napisała, byliśmy wtedy młodzi :P ...
Irenicus Talk(tik/tynk/tank) Show to potworny relikt przeszłości, który niegdyś miał za zadanie komentować wydarzenia na forum (wtedy jeszcze u Rika). Tylko dla starych wyjadaczy :) . Możliwe liczne błędy na których widok prof. Miodek dostałby ataku serca, ale jak już mówiłem, młody byłem :) .

Spis odcinków:
1- Mam, ale nie wrzucam, bo była to raczej rozbudowana forma wypowiedzi niż śmieszny text. No chyba, że naprawdę chcecie.
2- Nie zapisałem go :( . Chlip. To był mój ulubiony, Cernd a buddyzm zen i te sprawy.
3- Mam ver. beta, może wrzucę później.
4- Jest
5- Nudnawyi dłuuugi . Zamieszczam najlepsze fragmenty.
6- Totalny upadek Irenicus Talk Show. Wstyd pokazywać.

:mrgreen: *odc. 4* :mrgreen:

Kabaret "Ani mrrr... mrrr..." przedstawia:

*Irenicus TikShoł*
W tym odcinku: Od zera do ciemiężyciela- czyli Hergath.

Irenicus- Witamy Panie, witamy Panów. Witamy też ciebie nielocie kiwi.
Nielot kiwi- Witam.
Irenicus- Proszę państwa, dzisiejszy program przejdzie do historii. Dzisiejszy szoł gości Hergatha, który zresztą każe się do siebie zwracać per: Mój najjaśniejszy mistrzu co tańczysz na kurhanach wrogów i niszczych ich wątłe serca a słudzy twoi a także ja, twój wierny giermek pomagam szerzyć leworządny chaos i tłumić wszelkie rebelie. Proszę Panie o możliwość wypowiedzi, jeśli mógłbym cię o to prosić mój najwspanialszy, nieugięty, niepokonany, stalowy, adamantynowy, mistrzu... Potężny, wspaniały i nierozgromiony niszczycielu, strażnik chaotycznego światła mądrości panującej w zbiorowości ludzi ci podległych będących twymi wielkimi sługami, i ja także... OoooOOooooOOOooo Wielki Hergathcie! Mój wspaniały, ogromny MODERATORZE. W skócie B.U.C. Naturalnie są też inni ciekawi goście, na przykład przywódca kubańskich partyzantów- Fulgencio Yayami'omate oraz jego tłumacz.
Rzepak- Cześć.
I- JA PIER... Pier... Pierwszy raz myślałem, że cię nie będzie. Od kiedy znasz hiszpański?
R- To nietrudne, zresztą sam zobaczysz.
I- Uff... No dobra. W tym tygodniu miał pojawić się również Riklaunim, ale jako że jest on zbyt wielką szychą aby zaszczycić nasz program w zastępstwie przysłał nam surowy bigos.
R- Z braku laku może być.
I- Przejdźmy do pytań. Hergathcie, pierwszą ofiarą twojego reżimu była Kuba. W tym spokojnym państewku z pomocą twoich przebranych za makrele żołdaków w brutalny sposób zagarnęłeś władzę i z dnia na dzień wprowadziłeś absurdalne prawa. Na przykład każdy obywatel przynajmniej raz w tygodniu musi rozciągać shoutboxa! Nawet małe dzieci!!!
R- Rzeczywiście paskudna sprawa, ale Pan Fulgencio chciał coś powiedzieć...
I- Ależ proszę, a ty Rzepaku tłumacz.
Fulgencio- La granda banda cubana banana
R- Społeczeństwo kubańskie
F- Uti et orbi
R- Pozdrawia i prosi o pomoc
F- Ferajna frajeros.
R- Społeczeństwo polskie.
F- Burdello bonanza...
R- Rewolucja przeciwko
F- Gringos impotenti
R- Hergathowi
F- La grande kompromita finita.
R- Zakończyła się wielkim sukcesem.
Hergath- Bzdury!!! Nie było żadnej rewolucji! Opuściłem tą wyspę bo nie było tam nagich dziewic które mogły by rozciągać mi shoutboxa!
Valen- Seksista!!! Zabić!!! WaaAAah! Pozabijać!!!
I- Na św. Corellona! Znowu ona! Na szczęście przygotowałem się na taką możliwość i podłączyłem niektóre kafelki pod dziesięć tysięcy volt.
V- Phi! Marne dziesięć tysięcy volt!!!
****************
*BZzZZzzZZZzzZT*
****************

R- Wow! Niezłe fajerwerki! Spójrz, oderwało jej obie nogi, a ona cały czas tu biegnie (w sumie to czołga się...)
V- Phi! Po co mi nogi?! Nogi są dla lamerów!
I- Uwaga, następny kafele...
****************
*BZzZZzzZZZzzZT*
****************

V- hEeeEeeeeEEep <fajt>
I- Mam dziwne wrażenie, że ona nam zwiększa oglądalność... Chyba podpiszemy z nią kontrakt.
R- Teraz to będzie trudne...
I- Hmmmm... No tak, racja... I co? Zostawimy ją tak?
R- Jakbym miał rów z wapnem to bym ją tam wrzucił... Ale nie mamy. Prowadź ten swój szoł.
I- Ipso facto, mniejsza z tym... Proszę państwa! Ten dewident seksualny znany z rozciągania małych, niewinnych shoutboxów ma również inne perwersyjne skłonności!!! Pociągają go również projekt znany jako DIKmod
H- DOGmod.
I- Ah tak, DOK mod. Tak czy inaczej jest to wskrzeszony mod o psie. We wskrzeszaniu pomagał zresztą znany przestępca- Nekropolita Zygmunt Grobowładny. Takie ciągoty kwalifikuje się jako homo-nekro-zoofilię.
H- Irek mój sługo! Przecież to wszystko bzdury!!!
I- Irek Tokszoł nie kłamie!!! Słuchajcie tego świeżutkiego "njusa": Hergath należy do sekty rycerzy Yeti, którzy wierzą w przenoszenie przedmiotów przy użyciu "mocy".
H- Bzdury!!!
???- Nie zapieraj się swojej wiary młody parawanie...
H- Kto to powiedział?
R- Mitohloriany oczywiście.
I- Aby udowodnić, że to prawda przyprowadziliśmy twojego byłego mistrza. Gumowegoi kalosza imieniem Obi-sam-se-robi. Panie Obi proszę tutaj.
Obi- Heeeergaaaath, Heeeergaaaath... Użyj mocy Hergath... Użyj potrójnej mocy prania kolorowych tkanin w niskich temperaturach, która sprawi, że twoje koronkowe majteczki nie będą się mechaciły przy każdym dotknięciu... Pamiętaj... Snieżnobiałą biel zapewni tylko potrójna moc...
H- Ludzie! To przecież kłamstwa! Wychodzę z tego siedlisza oszczerstw.
*KLANG*
H- Hej! Co mają znaczyć te metalowe obręcze które mnie spętały? Ja chcę zejść z tego krzesła!
I- Hehe... Widziałem taki trik w bondzie. Spójrzcie na tego Hergatha... Ten Hergath żyje i posiada pewną siłę... Jest moderem na forum, ma swoje marzenia, lubi zniechęcać ludzi do projektu Laila. Żyje, jak mu się wydawało, tak jak żyć powinien... Teraz zaś... nie żyje... Spadnie przez zapadnię pod jego krzesłem dwadzieścia metrów w dół, zje go czychyający tam krokodyl, a o nim samym... wszyscy zapomną...
R- Irenicusie... Martwisz mnie...
I- Hę? Przepraszam odpłynąłem na chwilę...Tak czy inaczej z chwilą naciśnięcia tego guzika Hergath spadnie do basenu z głodnym krokodylem.
H- Puszczać! Jestem ważną osobistością!!! Jeśli tam spadnę wykasuję wam wszystkie posty!!!
*KLIK*
H- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaa...
*PLUSK*
I- ...
R- ...
I- ...
R- Jakoś nic nie słyszę... To na pewno ta zapadnia?
I- No tak, nawe...
H- Panie prowadzący!!! Nie ma krokodyla!!!
I- Nie ma krokodyla?! Jeśli w twojej zapadni nie ma krokodyla, sprawdź czy wygrałeś! Możliwe, że znajdziesz w twojej zapadni kupon konkursowy! Do wygrania atrakcyjne nagrody! Między innymi: Riklaunim- zestaw do samodzielnego montażu w skali 1/2, zdechła papużka, zapas musztardy na dwieście lat oraz główna wygrana czyli luksusowa wycieczka do czarowięzów. Tą romantyczną podróż ufundował producent krzeseł elektrycznych "Radość"!!!
R- I to tyle na dziś w "Rzepak & Irenicus Talkszoł"!!!
I- Co?!?! Że jak?!?!?! Od kiedy mamy taką nazwę?!?!?!
R- Od czterech godzin i dziesięciu minut... Nawet zmieniliśmy logo.
I- Gdzie ten producent? Zamorduję!!!!!!! Wszystkim sponsorom nogi z...
R- Kurtynaaa!!!!!


<Kurtyna. Sprawdźcie czy w waszej zapadni nie ma krokodyla.>

:mrgreen: *odc. 5 fragmenty* :mrgreen:

I- Eeeemm... No cóż... Drizzit, powiedz nam coś o sobie... Obojętnie co...
R- <Pah! Pierwsza zasada dobrego wywiadu złamana. Czas przejąć inicjatywę!> Ha, Ha! Wybacz koledze to niesprecyzowane pytanie. Jest bardzo zdenerwowany ponieważ ma nas dzisiaj odwiedzić Be HaPpy. Irek jest tak spięty, że mógłby rozłupywać orzechy pośladkami.
D- Erm...
R- Dzidek, słyszałem, że kochasz karaoke.
D- Bzdury. Kto ci to powiedział?
R- Och dobra, nie zaprzeczaj. Wszyscy wiemy, że tak jest.
D- Kłamstwa! Skąd ten zwyczaj wciskania ludziom takiego absurdu.
R- Miałem dobrego nauczyciela, heh.
D- Dobra przyznaję się.
R & I- COOO?!?!
D- No tak przyznaję się. Nie wiem skąd o tym wiedzieliście, ale niech wam będzie. Tyle lat to ukrywałem...
R & I- Ale my nie...
D- Nie musicie się tłumaczyć, tak doskonałe szpiegostwo zasługuje na nagrodę. Dobra, zaraz Harpel przyniesie sprzęt do karaoke i głośniki. Ja robię za vocal, a wy śpiewacie w chórku.
R & I- A... a... ale...
*REKLAMA*
Bodhi- Witamy w pół minutowym programie "gotuj z Bodhi"! Dzisiaj w ciągu trzydziestu sekund zrobimy przepyszny krwisty stek z Karry.
Karry- Chyba z curry. To taka orientalna przyprawa, no przecież wiesz. Tak na marginesie to czemu zostałem tutaj zaproszony? Przecież ja nie umiem gotować!
B- Bo zanim mięso trafi do garnka trzeba się nim trochę pobawić...
K- AAAaAAA!!!! Zabierzcie jej ten palnik! Zabierzcie jej ten palnik!
Reżyser- Przepraszamy za usterki "techniczne". Wracamy za pięć minut.
K- AAAaUUuU!!!

***

D- Łiiii!!! Ale jazda! Nie wiedziałem, że ten program jest taki zabawny. Dzięki wam nareszcie zaśpiewałem przed publicznością! Chlip, jestem taki szczęśliwy! Nigdy więcej pałętania się z grupką idiotów, założę własny zespół i będę dawał koncerty w całym Faerunie.
I- Whoa! Od kiedy zaczynasz?
D- Od zaraz! Muszę zacząć dbać o image.
R- Tym akurat nie musisz się martwić, włosy masz tak utlenione, że można nimi oddychać pod wodą.
I- A do solarium chodziłeś tak długo, ża masz cerę ciemną jak Aeri.
D- Łiiii!!! Ale jestem nafazowany! Mogę zapalić?
R- Nie. Jestem przeciwnikiem papierosów. Powodują choroby serca, raka i negatywną karmę.
D- A kto tu mówił o papierosach?
I- EEEee... Po co ci tak dużo papieru pakowego?
D- Na skręta oczywiście.
*REKLAMA*
Hubert Ubrański- Dzisiaj finał programu: "Co to za ból"! Jeszcze dziś wieczorem zmierzą się najlepsi zawodnicy. Oto fragment poprzedniego odcinka.
H.U.- Posłuchaj tego Valen.
@- AAAAAAAAAAAaaaaaaAAAAAAAAAAHGGRRHHHAaaaaaAAAAA.
V- Ermm... Ludzie którzy czytają moje posty na forum?
X- TURUruru...
H.U.- Niestety nie. Źle. Za karę zostaniesz związana i położona między Edwinem, a potężnym zwojem. Ugh i Agrh, bierzcie ją.
V- Hej, gdzie z łapami!?!? Nieeee!!! Na pomoooooooooooc!!!
H.U.- Proszę państwa, to było bardzo proste! Ten dźwięk to był okrzyk złego maga który spadł do morza lawy wraz z hordą krwiożerczych biesów.
*I PO REKLAMIE*
I- Znałem odpowiedź!!!
R- Nie dziwota.
D- Hehemheheerhueheguehguer...
R- Drizzit wygląda dość niepokojąco... Ślina mu się toczy z ust.
*FAJT*
I- MATKO!!! Zemdlał! Chyba przedawkował maryśkę! Jak się jego kumple dowiedzą porywają nam nogi z "miejsca w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę"!!!
R- Widziałem na filmie, że takiej osobie trzeba coś wstrzyknąć w serce. Masz strzykawkę?
I- Moja siostra Bodhi choruje na cukrzycę, więc zawsze mam przy sobie insulinę.
R- Może spóbujemy? Co mamy do stracenia?
I- Ale insulinę?
R- Nie wybredzaj tylko wbijaj!
I- Ale jak?
R- Tak jak byś go atakował nożem!
I- Mam go dźgnąć trzy razy?!?!?!
R- Tak, znaczy NIE! No po prostu WBIJAJ!!!
I- ZARAZ!!!
R- WBIJAJ BO BĘDZIE ZA PÓŹNO!!!
I- DOBRA!!! Na trzy!
R- TRZY!!!
*pac*
R-...
I-...
R- Kurde, trochę za bardzo w prawo...
I- To może spróbujemuy jeszcze raz?
R- Prędzej czy później i tak dopłynie do serca, nie?
I- No chyba...

***

R- Zostało jeszcze jakieś duże zawiniątko... Co my tu mamy...
I- JEJ!
R- Matko!
I- Niech mnie Lathander walnie z czterech liter!!! To jego sejmitary!
R- Żagiew Mrozu i Obrońca!!!
I- Ta.... Taka... Taka moc... W naszych rękach...
R- Irenicusie... Czy... Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego co można z ty robić? Ostrze którego klinga odbija się we wszystkich sferach... Moc która w odpowiednich rękach jest w stanie niszczyć światy... Powstałe w ogniu serc, hartowane w krwi wrogów, i ukształtowane w stal zdolną poruszyć wieloświat... To... To jest przecież... Zguba zła... Łzy Elizjum... Durandal... Excalibur... Śpiew Ainurów... Krew elfów... Chrzest ognia... Wieża jaskółki... Siewca wiatru... Czy... Ty... Wiesz co można z tym zrobić...
I- Jasne.
R- Co?
I- Sprzedać na Allegro.

***

Harpel- Jak tam szoł? Drizzit pewnie już w domu, hę?
I- Hehe... No jasne, prawda Rzepak?
R- Oczywiście!
I- Jest całkowicie w domu!
R- W najbardziej domatorski i domowniczy sposób jaki jest tylko możliwy!!! Z całą pewnością!

***

I- Co my teraz zrobimy? Rzuci na nas uwięzienie, albo co!
R- No co ty? Tak nie można!
I- Nie będzie świadków... Już widzę ten nagłówek w gazecie: "Wieloświat w żałobie po stracie Irenicusa"... Nieeeeeeee!!! Ja nie chcę umierać!!! Jestem za młody!
R- I'm to kawaii to die!!!
I- Nie... Nie teraz, kiedy jestem tak blisko wyzwolenia twojej mocy!
R- Huh?

***

...piekielne pustynie Baator...

R- Przepraszam bardzo, ale którędy do Sigilu?
Słup Czaszek- *MUSISZ NAM ZAPŁACIĆ ZA ODPOWIEDŹ*
R- Phi! Kto by pomyślał, że słup czaszek może być taki pazerny. Irek, masz drobne?
I- Zaraz... Cztery złote i trzydzieści osiem groszy. Może być?
SC- *NIE*
R- Tfu, wstydzili by się państwo! Nie będzie nas stać na powrót do domu.
SC- *NIE INTERESUJĄ NAS PIENIĄDZE, CHCEMY...*
R- A to trzeba było tak od razu! To może moja kolekcja Star Wars Tazo?
SC- *NIE*
I- Moje karty Pokemon?
SC- *NIE!!!*
R- Rozkładówki z Nalią nie oddam, ale górną połowę Viconi mogę.
SC- *SŁUCHAJ ŚMIERTELNIKU...*
I- O! Znalazłem Snicersa w kieszeni! Trochę roztopiny, ale...
R- A może kolekcja kart telefonicznych?
I- Mało używana guma do żucia?
R- Moja skarpetka?
I- Stanik Ellesime?
R- To ona nosi biustonosz?
I- Już nie, hehe.
SC- *CISZA MALUCZCY!!! NIECHAJ WASZE JELITA WYJDĄ Z TRZEWI I OWINĄ SIĘ W OKÓŁ WIELOŚWIATA!!! NIECH WASZE PROCHY ZMIESZAJĄ SIĘ Z PIASKIEM PUSTYNI, A POTOMSTWO BĘDZIE NICZYM VALEN!!!*
R- Ale z tym ostatnim to przesadziłeś...
SC- *Och... RACJA, SORRY... ZARAZ, NA CZYM SKOŃCZYLIŚMY? ACH TAK... ZANIM POCHŁONIE WAS DZIEWIĘĆ PIEKIEŁ WIEDZCIE, ŻE W ZAMIAN ZA ODPOWIEDŹ ŻĄDAMY... hmm... No wiecie... Nagiej dziewicy. Dało by się skombinować? Chociaż gryza...*
I- Dajcie nam sekundkę.
R- Co robisz?
I- Rzucam czar "życzenie".
Dżin- Hahohaha!
R- My ciebie też "hahaha"!
D- Jakieś życzenia?
I- Chcemy idealnej dziewicy.
D- Tfu! Irenicusie! Dopadła cię rutyna! No dobra to będzie cię kosztowało...
I- Jak to "kosztowało"? Dżiny powinny spełniać życzenia za darmo!
D- Świat idzie do przodu, sfery się zmieniają, reformy i tak dalej... Ile można być zatwardziałym konserwatystą? Obecnie mamy sezon organowy.
I- Co?!
D- Spełniamy życzenia w zamian za organy wewnętrzne. Można się na tym obłowić.
I- <Gulp> Ja... Jaka jest cena?
D- Lewa ręka, wątroba, nerka- wszystko jedno która, cztery metry jelit, oraz dwa litry krwi. Ze względu na stare czasy odpuszczę ci oko.
I- Ermmm...
D- No dalej! Trochę ciałka to niewielka zapłata za idealną, utalentowaną, posłuszną, piękną, inteligentną, jędrną dziewicę. Pomyśl tylko co... Sam zresztą wiesz, że to wspaniała oferta.
I- Eeeee... A co dostanę za żebro?
D- CO?!?!?! JA CI OFERUJĘ WYMIANĘ TYSIĄCLECIA, A TY CHCESZ SIĘ WYMIENIAĆ ZA ŻEBRO?!?!?! MOTYLA NOGA!!! To dostaniesz za żebro! Żegnam!
Valen- Hę? Co ja tu robię?
SC- *KADUK!!! JEJ KREW BĘDZIE PRZEPYSZNA!!!*
V- Odwal się mysia pipko! Mam cię w d****! Nie mam zamiaru dać się zjeść!
I- Za to ja mam zamiar cię tam wrzucić.
*DUP*
V- AAAAAAaaaaaAAAaagrHhhhhhhh!!! See you in hell!
SC- *BURP*
R- Ta cała historia z żebrem przypomniała mi pewną książkę...
I- Jaką?
R- Sam nie wiem... Chyba "Podróże Guliwera"...
SC- *A TERAZ WASZA ODPOWIEDŹ: NAJBLIŻSZA DROGA DO SIGILU PROWADZI PRZEZ SFERĘ LIMBO. PORTAL NALEŻY UFORMOWAC Z CHAOSU SIŁĄ WOLI.*
R- A jak dostać się do Limbo?
SC- *MUSISZ NAM ZAPŁACIĆ ZA ODPOWIEDŹ*

***

R- Gdzie mogę znaleźć portal do trzeciej sfery materialnej?
Dabus- @$$@# @$%$% %^&&* &)(&)(*() (*)(*) :-)))) @-^--
R- Uprzejmie dziękuję.

******
Heh, wyszło na to, że zamieściłem połowę :P . Właściwie nie był on zły, ale dobre dowcipy tonęły w słabych. No i może był trochę chaotyczny.
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
Ostatnio zmieniony przez Rzepak 2007-01-31, 22:23, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-01-31, 20:50   

Heheh właśnie mi się całe życie przewinęło przed oczyma :) I przypomniała się szydera z Hercia :)

Dobry Rzepak, dobry :)
I dzięki, że moje imię jest pierwszym słowem w temacie :-> :D
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-01-31, 22:45   

Mimo iż może nie jestem dobrze zaznajomiony z tym środowiskiem [a przynajmniej częścią, która nie pojawia się tutaj ;) ] to i tak się ubawiłem.
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Sir Aleksandrus


Wysłany: 2007-02-01, 10:22   

Mimo, że za czasów Forum Rika byłem bardzo nieopierzonym użyszkodnikiem, który zarejestrował się przed upadkiem i pisał bardzo mało, i chyba nigdy nie dotarł do tego tematu (dziwne, naprawdę dziwnę) to na samo wspomnienie "rika do samodzilnego montażu" przypominają się dawne czasy.
Brawa Rzepak:D
Dawno się tak nie uśmiałem:D
_________________
Hold me now
I'm six feet from the edge and I'm thinking
That maybe six feet
Ain't so far down
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-02-01, 12:00   

Kawał historii :] Żałuje że mnie nie było w tych czasach na forum :P
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
Hergath 


Wysłany: 2007-02-01, 16:33   

Rozpierdolilo mnie na kawaleczki, rotfl.
Jeszcze wam porozciagam shoutboxy, a zwalszcza tobie grzebul :>
_________________
.:. Aby nadzieja była mieczem na Cienie przyszłości .:.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2007-02-01, 18:07   

Wszystkie świetne, jednak herciowy najlepszy :)

Spójrzcie na tego Hergatha... Ten Hergath żyje i posiada pewną siłę... Lubi pisać nicki z małej litery i rozciągać ludziom shoutboxy. Żyje, jak mu się wydawało, tak jak żyć powinien... Teraz zaś...
Nie jest już moderatorem :) Pozostała jedynie pusta egzystencja :)

Rzepik roxx :D
_________________
Раз мати родила!
 
 
Huzi 


Wysłany: 2007-03-04, 21:30   

Hehe :D Super. Zamieść tu resztę swoich dzieł. Kiedyś czytałem i IMO są genialne.
(Albo wyślij mi na maila) ;)
 
 
Gaz_Shenryu 

Wysłany: 2007-05-17, 15:02   

Ech, wspomnień czar.
Hercio, Valen i wszystko.
Na ITS zwykle nie bywałem, tzn. nie bywałem często, ale jest genialny;)
Klimat dawnej biblioteki...Szkoda że tutaj parę osób nie powróciło.
Rzycie :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver