Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Żałoba narodowa'-na tą chwilę, ale może poruszymy coś więcej
Autor Wiadomość
Gaz_Shenryu 

Wysłany: 2008-01-25, 20:14   Żałoba narodowa'-na tą chwilę, ale może poruszymy coś więcej

Ale zacznę od żałoby.
Parę pytań, od których chciałbym zacząć: (a właściwie od waszych odpowiedzi an nie:])
1. Podstawowe, przyziemne, zanim będzie 'wyższa szkoła jazdy- czy w ogóle się tym przejmujecie, ma to na nas jakiś wpływ- zmieniacie swoje zachowania pod tym kątem..?
2. czy to ma w ogóle sens.
Tu już moja opinia, czemu cos takiego podważam. Ano dlatego, że dla mnie jest to twór dosyć sztuczny, a najbardziej- diablo niesprawiedliwy.
Co daje prawo nazwania wypadku tragedią narodową? Czy to, ze zginie NARAZ ileś tam osób jest straszliwsze od tego, ze np. ktos umrze z głodu lub przepicia..nie mówiąc o powaznych chorobach. Czy od razu zatrzymujemy się, czujemy związek z rodzinami ofiar, myślimy o zagadce śmierci?
Czy nie więcej dla nas znaczy, gdy nam, osobiście, prywatnie ktoś ginie..I czy kogoś wtedy obchodzi ten świat..z tworami takimi jak żałoby..?
I jeszcze jedno, już najmocniej 'moje spojrzenie. Załoba wbrew pozorom segreguje ludzi. Bo jak było tsunami- 300 mln ofiar- u nas żałoby nie było. Zginęli tam, daleko. Co nas to obchodzi. Statystyka. Smutne ale nic nie zrobimy. To nie nasi.
Tak jakby to, że dany człowiek należy do naszego narodu, miało czynić go lepszym- w tym sensie, że jego śmierć jest ważniejsza. Wolałbym, zebysmy bardziej pamiętali o zywych- tych, którzy są na krawędzi tego życia. Jakiś amazoński lud tak robi- rozsypuje prochy bliskich, zakopuje pamiątki po nich- duch uwalnia się. Wracamy do zycia.
Ciekawe, co mi tu napiszecie ;)
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-01-25, 20:41   

Nic nie napiszę.
Uważam zakładanie tego typu tematów / wykopów / forów na onecie / dyskusji za równie żenujące co ustanawianie żałoby narodowej przez Pana Prezydenta.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-01-26, 00:37   

ImO sama idea żałoby narodowej w takim przypadku jak teraz jest bez sensu.
Gdyby zginął papież, prezydent, premier, czy jakis mega ważny dla polskości reżyser czy artysta - to rozumiem.
Ale odwoływanie setek imprez tylko dlatego, że w wypadku zginęło dwudziestu wojskowych (mimo, że nie byle jakich, bo i sam generał zginął) to trochę przegięcie.
Więcej ludzi dziś zginęło na drogach.
Wiele więcej żołnierzy zginęło w iraku.
Żałoby nie było.
A tych co zginęli teraz to Polska nie znała, znali ich tylko ich znajomi, rodzina...

Prezydent mógłby sam (jako naczelny wojska polskiego) założyć żałobę. I było by si.

A ogólnie to dla większości ludzi temat 'żałoby' jest niesmaczny, i nie wolno go roztrząsać, bo to wielka tragedia itd...
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2008-01-26, 09:47   

Coin. A ja chcę wyładować swoją pierdoloną frustrację która siedzi mi w trzewiach od ostatnich wakacji.
Czemu nie ma żałoby za moją nogą?
Do dzisiaj kurwa kulueję, a cała kariera sportowa (jaką rzekomo mogłem mieć) poszła się jebać. Czemu? To był okres w których szpitale strajkowały. W których rząd nie chciał rozmawiać z lekarzami. W chwili w której powinienem mieć badane kolano, powiedziano mi bym się zgłosił za 4 miesiące.
Czemu mam być gorszy od bandy żołnierzy? Czemu mój dziadek który umiera na raka ma być gorszy? Czemu kurwa ktokolwiek ma być gorszy?
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-01-26, 10:09   

Żeby ogłoszono żałobę musi dojść do spektakularnego (rodem z Hollywood) wypadku. A jeśli jeszcze zginie w nim ktoś ważny to dopiero jest tragedia. Kogo interesuje śmierć zwykłego K. na drodze. A niby wszyscy są równi...
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2008-01-26, 12:04   

Właśnie o to mi chodzi. Niestety.
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-01-26, 13:01   

@Yarpen

Cy ja wyglądam na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej?
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-01-26, 13:27   

http://fraglesi.wordpress...hieny-i-zaloba/

Kolejna opinia nt. tej sprawy.
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2008-01-26, 13:56   

Źle mnie zrozumiałeś Pysiu Patysiu.
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2008-01-26, 15:06   

Coincidence napisał/a:
Cy ja wyglądam na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej?

Trochę :P
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Gaz_Shenryu 

Wysłany: 2008-01-27, 13:07   

Czyli odczucia (włączając te z bloga) mniej więcej te same.
Tylko sam nie jestem całkowicie za tym, żeby odrzucać ideę żałoby narodowej. Tyle że przybrało to już prawie w całości sztywne oficjalne formy- np. wybuch w kopalni, flagi do połowy, sąsiedzi ślą listy etc. Taki szyk oficjalnych zdarzeń 'z urzędowymi pieczątkami'. Raczej w oderwaniu od ludzi. Gdy bowiem dzieje się coś, co porusza całe społeczeństwo, ludzie i tak wiedzą co robić. Np. sam nie pamiętam, czy po śmierci papieża była żałoba. Oficjalna, bo po raz 1 w moim życiu czułem prawdziwą (społeczną) żałobę.
Ach, przypominam sobie, cały tydzień był czarny program tv. I to ludzi wnerwiało- tych którym znów wszystko było obojętne. Tyle że tym razem byli w mniejszości. No cóż, w sumie to wydarzenie nie nadaje się, jako wyjątek, do 'zdiagnozowania problemu.
Inny już wątek- dla jednych to chłód, dla mnie debilizm. Czytam newsweeka, art o globalnym ociepleniu, w ujęciu jego autora zbawiennym (szkoda że nie zauważył, że te wszystkie jego argumenty zostały dawno odbite...ale nie o tym teraz). Pod koniec przedostatniego akapitu pojawia się takie oto zdanie: (będzie niedokładnie ale sens zachowany) niestety dla wiekszości najbiedniejszych <ocieplenie i wzrost poziomu mórz> będzie oznaczać zagładę. koniec pseudocytatu. Ale autor patrzy przez życie różowymi okularami, więc zaraz dodaje, ze odsłoni się syberia, ludzie się osiedlą i Kanada z Rosją będzie wydobywać jeszcze więcej surowców, więc w konkluzji "końca swiata nie będzie', fiesta i w ogóle. Pozbyliśmy się problemu. E tam, kto wogle zauważał ten problem, przecież nie my, cywilizowani...
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2008-01-28, 11:29   

Gaz_Shenryu napisał/a:
sam nie pamiętam, czy po śmierci papieża była żałoba

Pełna to chyba nie ale Kaczka który był wtedy prezydentem Wawy zabronił zabaw w Warszawce chyba... Jeśli dobrze pamiętam.
Gaz_Shenryu napisał/a:
Tylko sam nie jestem całkowicie za tym, żeby odrzucać ideę żałoby narodowej.

A ja jestem. Każdy powinien być smutny wtedy kiedy jest smutny a nie wtedy jak mu władza każe. Zalewanie się łzami na zawołanie jest bez sensu...
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2008-01-28, 21:40   

Grzebul napisał/a:
Gdyby zginął papież, prezydent, premier, czy jakis mega ważny dla polskości reżyser czy artysta - to rozumiem.

no zaraz, a co mnie obchodzi papież, prezydent, premier czy mega ważny dla polskoścu artysta? (a nie znam takich) (zwłaszcza papież? no sorry, ale co mnie obchodzi papież? a jak dalajlama umrze to już nie? )
to w ogóle nie o to chodzi.
żałoba narodowa. hmm..

Swoją drogą, kadry oficerskiej takiego sortu, jak zginęła teraz nie regeneruje się w rok ani nawet nie w pięć lat. W tym tkwi problem.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-01-28, 23:10   

@Karry

ImO żałoba narodowa ma sens, gdy ginie ktoś istotny dla narodu.
Ktoś kto się dla niego zasłużył, ktoś znany dla większości nas (polaków).

Papież - mega ważny, postać kultowa, papież polak.
Premier, prezydent - głowy państwa.
Zginął by Wajda, czy Szymborska, to chociaż tej drugiej nie lubię zbytnio, to żałobę rozumiem, to są Ci, którzy dla Polski znaczą wiele.

Ale dwudziestu lutników?
Czy ktoś ich znał poza ich rodzinami i znajomymi?
Nie.
Więc po co ta żałoba narodowa?
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2008-01-28, 23:49   

Żołnierze często są bezimienni dla mas. I tu dochodzimy do granicy; kiedy warto ogłosić żałobę? Gdy zginie 20? Nie... 60? Może... Gdy wyrżną całą kompanię? Chyba czas najwyższy.

Żałoba ma swój wydźwięk i wartość. Traci go, gdy jest nadużywana, dla zaspokojenia mediów i opinii publicznej. Pełen mały zasraniec chyba o tym zapomina.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-01-29, 00:16   

Horus napisał/a:
mały zasraniec chyba o tym zapomina

A myślisz, że gdyby rządził nami Prezydent Tusk lub Król Lepper by było inaczej?
To nie kwestia prezydenta, to kwestia emowatego ustroju i społeczeństwa.
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-01-29, 09:20   

Grzebul napisał/a:
A myślisz, że gdyby rządził nami Prezydent Tusk lub Król Lepper by było inaczej?


Tak / nie. W przeciwieństwie do ostatnich dwóch lat w chwili obecnej jest mała różnica pomiędzy Panem Prezydentem i Panem Premierem.
 
 
Hélegorn 


Wysłany: 2008-01-29, 21:03   

Grzebul: My, Polacy, lubimy, gdy piszą to słowo wielką literą.

A - moim zdaniem - żałoba narodowa ma miejsce wtedy, gdy inicjatywa uczczenia pamięci zmarłej osoby (lub zmarłych osób) wychodzi oddolnie, od społeczeństwa, a nie ogłasza się ją dekretem władz.
_________________


„Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Gaz_Shenryu 

Wysłany: 2008-02-01, 17:34   

Faktycznie, duże litery są w guście Nnarodu. Ale gusta przecież mozna zmieniać, po to są kolejne generacje, żeby była ewolucja lub rewolucja. Prawa przyrody nadal rządzą.
Nie lubie, gdy polityka wchodzi tak głęboko . A zaczyna docierać do coraz wiekszej liczby dyskusji.
 
 
Aeraldo 


Wysłany: 2008-02-01, 20:15   

Ja, muszę powiedzieć, nie odczułem jakiegoś specjalnego przygnębienia, gdy usłyszałem o katastrofie samolotu CASA. Nie znałem nigdy zmarłych, więc nie odczuwam ich braku.
Nie jestem smutny, gdyż, ze względu na dalekosiężność mediów, codziennie jestem bombardowany takimi informacjami!
"Masakra na targu w Bagdadzie - 72 osoby zginęły a prawie 150 zostało rannych", "20-procentowy wzrost liczby samobójstw w armii USA", "Katastrofa samolotu CASA", "Turcja: wybuch w zakładach dziewiarskich - są ofiary"...

To są autentyczne nagłówki. Chodzi o to, że gdy dzień w dzień słyszę takie słowa, zaczynam zakrywać uszy lub, co gorsza, przyzwyczajać się do tego.

A czy żałoba narodowa w sytuacji, kiedy większość Polaków obchodzi to tyle, że zaraz po obejrzeniu wiadomości, przełączy na sport lub komedię - ma sens?
Odpowiedzcie sobie sami.
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver