Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Środowisko
Autor Wiadomość
Aeraldo 


Wysłany: 2008-12-10, 21:34   Środowisko

Naszła mnie następująca refleksyja. Człowiek jest istotą społeczną, chyba nikt nie zaprzeczy. To społeczeństwo nas kształtuje, pytanie brzmi - do jakiego stopnia?
Teza: człowiek jest czarą, do której można wlać poglądy, zachowania, kulturę, uprzedzenia i wrogość.
Czy naprawdę można zrobić z nami wszystko? Czy jesteśmy jak plastelina w rękach społeczeństwa? Znacie "Rok 1894" Orwella? A powinniście. ;) Tam umysły ludzi są już tak głęboko zakorzenione w systemie, że nie potrafią myśleć inaczej, niż im podyktowano. Osoby, które wyrwą się spod jarzma tej ideologii są bezlitośnie do niej z powrotem wdrażane. Ta skuteczna metoda w przyszłości ma zapewnić 100%-towe poddanie się ludzi systemowi.
Wstawka literaturoznawcza.
A teraz dalej. Czy człowiek, odpowiednio pokierowany mógłby przestać być człowiekiem, ze wszystkimi tego konsekwencjami? Język, mowa gestów i ogólnie komunikacja są zdobyczą kultury. Bez znajomości jej stalibyśmy się pewnie jaskiniowcami. Jednak i jako jaskiniowcy szybko stalibyśmy się istotami społecznymi. Zdolność abstrakcyjnego myślenia odróżnia nas od zwierząt, dzięki czemu możliwa była ewolucja kulturowa. Czy istnieje coś takiego jak wrodzony zdrowy rozsądek - ludzkość w człowieku, że tak się metaforycznie wyrażę? Cy to wszystko podsuwa nam instynkt - bo w grupie się żyje łatwiej.
Wydaje mi się to ciekawym tematem, którego ostatecznie nie jestem sam w stanie podsumować, więc proszę, żebyście się wypowiedzieli. Być może jestem po protu debilem i nie widzę prostego rozwiązania. :)
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2008-12-10, 22:17   

Znasz "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach" Dicka?
A powinieneś 8-)

Jest tam taki ładny wątek o skrzynkach zdolnych przenosić świadomość ludzi na nowy, szeroki wymiar. Doskonale oddaje to, jak jednostka bardzo zależna jest od społeczności, od społecznej świadomości i od myślenia grupy.

Czy człowieka można nagiąć do roli sługi i zrównać go ze ślepą masą społeczeństwa? Można, jak najbardziej. Czy społeczeństwo można nagiąć do własnej woli? Manipulować jego gustami, preferencjami, sposobem myślenia, oceniania? Można, o wiele łatwiej.
Spójrz na popularność You Can Dance i tych innych Tańców na Głodzie. Spójrz, jak skoczyła popularność tańca wśród nastolatków, ryczących czterdziestek przeżywających nową młodość i chłopców, chcących by dziewczęta miały kisiel w majtkach na ich widok, tak jak na widok tych wszystkich metroseksualnych maseraków i innych kochanków.

Co do procesu wieloletniej kreacji mentalności narodu, zacytuję pewnego twardziela ;)

Hłasko, Umarli są wśród nas napisał/a:
Czy pani wie co to jest ludzkość? Ludzkość jest to parada nikczemnych karzełków. Czy pani wie, co jest największym paradoksem we wszechświecie? Człowiek. Czy pani wie, co to jest - Polska? Jest to kraj, w którym zawsze klęka się przed pałką policjanta, lecz nigdy przed geniuszem.(...) Człowiek przyzna się do wszystkiego, lecz nigdy do samego siebie. Czy pani podziela moje zdanie, Spermensito? Czy pani wie, czysta dzieweczko, ze istnieje na świecie taki kraj, w którym każdy z jego mieszkańców uważa się za zmarnowanego człowieka? Czy pani wie - o pieśni słodyczy! - że jest pod niebem taki kraj, w którym każdy kretyn mający ptasi móżdżek i zbyt słabe ręce do pchania taczek... - w którym każdy łajdak, zanim zdążył innym podstawić nogę i sam wpaść pyskiem w błoto - uważa się za człowieka skrzywdzonego przez historię? Czy pani wie, że jest taki kraj, w którym, gdy złodziej staje przed sądem i skazują go, on z braku argumentów krzyczy: "Jestem Polakiem" - Czy pani wie, że jest taki kraj, który powinien mieć w herbie - zamiast orła - rozwścieczonego indyka z tubą wazeliny w szponach, na tle dwu nahajek z bielonego klozetu z serduszkiem? Kraj, w którym słowo "polityka" od wieków równoznaczne jest ze słowem "oszustwo"?


Systemy totalitarne skutecznie robiły kisiel z mózgu masom przez całe dekady. Sam pisałeś o tym przy okazji Orwella.

Tylko pojawia się jeden problem - instynkty. Człowiek instynktownie dba o to, by nikt nie dobrał mu się do dupy :]
Jak tylko okrutny świat zacznie zagrażać naszej wybitnej jednostce, ta wyprze się wszystkich norm społecznych, ideologii i trendów wciskanych jej przez popkulturę, wszystkich ponadpokoleniowych praw i pamięci o ojcach. Każdego można do tego zmusić, a wyznanie owe będzie jak najbardziej szczere.
Bo jak długo można wytrzymać podciągniętym na strapaddo? Nagiąć do własnej woli można wszystko - wystarczy wytoczyć odpowiednie argumenty.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2008-12-11, 10:57   

Istieje jedynie Prawo i Chaos, dobro i zło są zbyt wzgledne.
Prawo wylania się z Chaosu, by po jakims czasie znow w nim zatondąć.
Prawo wyznacza zasady sobie i chaosowi, nazywa co jest chaosem, co prawem co dobrem a co złem. Chaos jest na to wszystko obojetny, daje się nazywać, okiełznawać. Ostatecznie i tak powróci, gdy Prawo juz wszystko nazwie, wszystko skataloguje i wszystkich osadzi (nie wyłaczając siebie). Bo wszystkie prawa wietrzeją w czasie, najpierw zaciera się co jest dobrem a co złem i czy to w ogóle ma jakies znaczenia. Potem zaciera się co jest prawem a co chaosem, i chaos powraca.
I trwa czas jakis, do czasu aż znów nie wystąpi jakis prawodawca który mieczem czy/i determinacją woli/wiary ustanowi prawa i nazwie wszystko. I ludzie za nim pojdą.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
LordDream 

Wysłany: 2008-12-11, 17:06   

Z człowiekiem można zrobić wiele rzeczy, tylko trzeba najpierw uściślić pojęcie "człowiek". Bo jeżeli traktujemy, że "człowiekiem "jest organizm homo sapiens to nie, nie można przestać być człowiekiem. A jeżeli traktujemy hasło "człowiek" jako zbiór zachowań, moralności i przekonań mieszczący się w granicach (wyznaczonych przez ludzi!) to bez problemu może przestać być człowiekiem. Można go naginać do własnej woli (Hitler), można go zgnębić i zgnoić (niewolnictwo), może przestać zachowywać się jak "człowiek" (II wojna światowa np.).
 
 
Aeraldo 


Wysłany: 2008-12-12, 18:56   

Wychodzi, że bycie człowiekiem to wcale nie taka oczywista sprawa. Jest jak zaszczytny tytuł, jak ranga na forum. :] Dochodzimy do niego drogą drogą samodoskonalenia i przystosowywania swoich zachowań dla dobra grupy i siebie - "Aby wszystkim żyło się lepiej!" :mrgreen: Wchodzimy na coraz to nowe poziomy ludzkości. Trzeba jednak pamiętać, że łatwo można się stoczyć ze szczytu, to przez własny egoizm i stłumienie świadomości, to poprzez danie się zmanipulować innym ludziom, którzy głoszą pozornie wspaniałe idee.

Ktośtam przedstawił dzieje ludzkości jako elipsoidę, która wychyla się na przestrzeni wieków w stronę kultu nauki i kultu religii. Jednak ambitus ten elipsoidy ciągle zmniejsza się (ciągle według pana Ktośtam). W naszych czasach powinna to być już linia niemal pozioma. Mam nadzieje, że ponieważ do tej pory wykres się sprawdzał, to nie zostaniemy w przyszłości zaskoczeni nową wesołą krucjatą, wymierzoną, właściwie nieistotne, czy przeciwko ludziom wiary, czy nauki. Nie jedźmy tak po religii, bo póki jest liberalna, nie jest zła. (Na razie ani trochę nie jest, ale nic)
Tu zacytuję fragment jednego z moich ulubionych tematów na tym forum, do którego co jakiś czas wracam:
LordDream napisał/a:
Żeby ludzie kiedyś doszli do takiego stopnia, byśmy byli nazywani nadludźmi.

pamiętając jednocześnie, że sam "człowiek" to przywilej. ;)
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
LordDream 

Wysłany: 2008-12-12, 21:28   

"Po co żyć" :D , dawno już nie przeglądałem... Jak dzisiaj odświeżyłem sobie pamięć to aż łezka się zakręciła.
 
 
Kermit 
Technik


Wysłany: 2008-12-14, 16:43   

Tutaj padło bardzo dobre stwierdzenie - najpierw musimy zdefiniować słowo "człowiek". Ale tak naprawdę obojętnie jak zdefiniujemy "człowieka", czy to jako istotę ludzką czy jako zbiór zachowań, nikt nie może nas tego pozbawić (no chyba, ze nas zabiją). Jedyne co może się stać, to przystosowanie naszych poglądów, zachowań itp. pod dyktando kogoś innego, osoby, która chce lub nie chce tego wykorzystać. Bo zdarza się, że ktoś nie przymusza nas świadomie do zmiany danego zachowania, zdarza się, że ktoś nami manipuluje bez złych intencji i bez wiedzy co robi - np: małżeństwo. Ludzie po ślubie się zmieniają - nazywa się to ładnie kompromis, ale tak naprawdę jedna osoba podporządkowuje się tej drugiej i vice versa.
Trochę może to być niejasne, więc dążę z wyjaśnieniami. Nikt - przypominam, że jest to moje zdanie - nie może sprawić, że przestaniemy być "człowiekiem" - wykluczam tu sytuację "człowieka" jako istoty i morderstwa. Możemy być odpowiednie zmanipulowani do zmiany naszych poglądów, zachowań itd. ale zawsze je będziemy mieli! Zawsze będziemy czuli, reagowali, mówili. Obojętnie czy będzie to narzucone z góry, czy też będziemy "buntownikami" - będziemy ludźmi, będziemy "człowiekami" :P Wystarczy się przyjrzeć na dzisiejsze społeczeństwa, albo jeszcze prościej - na ludzi ze swojej ulicy/osiedla. W większości są zmanipulowani a jednak są ludźmi.

Kermit.
_________________
"Bo prawdziwa wiara to Kozia wiara"
- Kermit
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver