Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Fallout 3
Autor Wiadomość
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-11-09, 20:39   

Tak na dobry początek...
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2008-11-10, 08:47   

Cytat:
I serio, po co komu F3?

Hmmm... żeby zainstalować masę modów które umożliwią ci grę pożerającą dzieci drowką w bikini-power-armour, z mieczem świetlnym i ogonem. Wszystkie gry bethsedy z grubsza do tego służą. Serio.
Dwie ostatnie części TES i F3 to sandboxy w które całkiem przyjemnie się gra, po tym jak zainstalujesz kilkanaście modyfikacji. Daleko im do cRPG.

Refleksja ogólna nad F3:
Właściwie można wybaczyć uproszczenia mechaniki i wszystkie pomniejsze grzeszki. Do szału mnie doprowadza tylko zmiana z brutalnego i brudnego post-nuclear w radosne, brutalne i kolorowe post-nuclear-SF.

Cytat:
Dzieci są. Ale nie da się ich zabić :lol: Da się zabić wszystko co się rusza. Ale nie dzieci

Przez większość gry nie zwraca się na ten irytujący fakt uwagi, ale kiedy dotrzesz do Latarenki zjesz klawiaturę. Wierz mi.
Byle do modów, byle do modów,
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-12-16, 18:04   

Przeszedłem.
Bez obniżacza zdobywania poziomów (Slower Levels: 350) wogle nie ruszać gry.

Grało się bardzo fajnie. Z tego co widzę na wiki zwiedziłem z ponad 80% wszystkich lokacji, wykonałem też prawie wszystkie zadania (chyba trzech wogle nie znalazłem).
No ale zakończenie zjebali strasznie. Kuurwa miało być ileśtamdziesiąt zakończeń, a tu chodziło tylko o kilkadziesiąt odmian jednego nędznego filmiku (wszystkie rozwiązania głównego wątku * czy dobry czy zły * twoja płec = ilość zakończeń.)
Żal jak cholera. Liczyłem na coś jak w F2 czy w Arcanum na większą skalę..
Pozatym main quest faktycznie jest bardzo prosty, bardzo krótki, a zakończenie słabe. Choć trzeba przyznać, że zakończenie F2 też było kijowe, więc w tym aspekcie trzymają poziom..
Ta gra ma potężny potencjał, liczę więc, że powstanie pełno quest-packów i różnych ciekawych modyfikacji. Bo ta gra naprawdę tego potrzebuje.
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-12-23, 08:51   

A mógłbyś zapodać linkiem do tegoż moda?
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-12-23, 14:45   

Proszę bardzo
http://www.fallout3nexus..../file.php?id=97

Widzę, że mod już ma dużo nowszą wersję, ja grałem na 350 ale gdybym miał znowu to bym se wziął nie mniej niż Extremely Slow ------ iXPbumpbase 450. Aha i rzecz jasna nie bierz perków dodających cokolwiek do expa bo to bez sensu :)
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-12-23, 18:18   

Dziękuję bardzo. ;]
Wesołych Świąt. :mrgreen:
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2008-12-27, 15:14   

Rzepak napisał/a:
. Do szału mnie doprowadza tylko zmiana z brutalnego i brudnego post-nuclear w radosne, brutalne i kolorowe post-nuclear-SF.

Ależ pod tym względem nie rózni się specjalnie od poprzednich części. Fakt faktem brak tych ciężkich szumów pustyni... A w zamian audycje Three Doga. Ciut zawesołe. Zresztą słucham Enklawy. Teksty rodem z V for Vendetta.

A tak btw. Na początku odpaliłem sobie z pełną polską translacją.
Wojna... Wojna nic...
Po czym na gwałt w eng werssion...

War. War never changes...

No. To jest to.

Idąc dalej To bardziej shooter niż RPG... Jak słusznie wskazał Grzeb poczekajmy na mody.
Aa i smaczki.... Reublika Dave'a kosi.
Po wycięciu dziesiątków najemników z kompanii Szpon ubijam dowódcę Fortu Bannister by znaleść... Brzytwę Ockhama :)
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2008-12-27, 20:03   

Dun Dare napisał/a:
. Do szału mnie doprowadza tylko zmiana z brutalnego i brudnego post-nuclear w radosne, brutalne i kolorowe post-nuclear-SF.

Ależ pod tym względem nie rózni się specjalnie od poprzednich części


Nie pamiętam aby w poprzednich częściach była post-nuklearna Nibylandia i obdarzony zaawansowanym SI robot w co czwartym domu. W całej grze naliczyłem tylko: dwóch żebraków, dwóch ćpunów i dwie prostytutki. Druga, nie... trzecia Irlandia normalnie, a nie pustkowia.

Też słuchałem Enklawy.
Idę obczaić tego Dave'a w końcu.
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-01-07, 19:54   

W sumie doszedłem do wniosku, że w Falloucie 3 jest więcej questów i BNów niż w Falloucie pierwszym. Gra jest też od Fallouta pierwszego dłuższa. Fallout pierwszy jest też banalniejszy jeśli chodzi o trudność questów i walkę od trójeczki.
O muzyce, grafice etc nie będę pisał bo to oczywiste :)

Aurelinius zrobił bardzo przyjazny mod, który stanowi szereg poprawek, usprawnień do gry. Na nexusie robi się coraz więcej modów questowych... Będzie w co grać! :)
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2009-05-26, 18:37   

Gram od około dwóch tygodni i muszę przyznać, że nie jest źle. Ale po kolei.
Pierwszym zgrzytem był sam początek; o ile za pierwszym razem bawienie się w jestem dzieciakiem mogło mieć jakąś dozę uroku, to jednak powtarzanie tego przy każdym rozpoczęciu gry jest irytujące. Nie przeszkadza mi sam fakt istnienia tutoriala wpisanego w fabułę, jednak nierozerwalne powiązanie go z tworzeniem postaci jest moim zdaniem złą ideą.
Drugim, mocno subiektywnym zgrzytem, jest muzyka, moim zdaniem bezpłciowa i strasznie sztampowa. Na szczęście miałem ścieżkę dźwiękową z Fallout: Tactics, po wgraniu której zrobiło się milusio.

Cóż, na pewno F3 w moim potrzeganiu w jednej dziedzinie wyprzedza poprzedników - system walki w czasie rzeczywistym z perspektywy pierwszej osoby. Wymiana strzałów, szukanie osłon, oszczędzanie amunicji - jest to potwornie klimatyczne, realne i pozwala się wczuć w postać.

Podobnie jak chodzenie po pustkowiach, szabrowanie domów, odkrywanie zapomnianych przez Boga schronów. Ale po pierwszym wrażeniu irytuje mnie lekko mały obszar gry - jedno większe miasto (Rivet City), jeden przypiździew (Megaton), kilka rozrzuconych baraków (Paradise Falls). I to w zasadzie chyba wszystko - "osad", które funkcjonują na zasadzie dodatku do zadania nie liczę. Brakuje mi większej przestrzeni.

Rozwój postaci mnie lekko zawiódł - na czwartym poziomie nie miałem problemów z wyeliminowaniem deathclawa, na szóstym toczyłem równorzędne potyczki z bandami supermutantów. Nie używam VATSa, gram na maksymalnym poziomie trudności z modem zmiejszającym zdobywane doświadczenie, a i tak jest za prosto.

Głównego wątku fabularnego na razie nie skomentuję, jestem dopiero na etapie eskortowania panienki do Cytadeli.

Ogólnie mam mocno mieszane uczucia - goła gra jest kiepska, ale gotowe mody i możliwość samodzielnego grzebania sprawiają, iż bywa milutko. Tylko co w takim razie jest sprzedawane - sandbox do edycji?
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-05-27, 01:42   

Coincidence napisał/a:
Tylko co w takim razie jest sprzedawane - sandbox do edycji?

Jo. Bez kitu.
Gra jest zajebista, tylko trzeba ją wpierw napisać :D
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2009-07-07, 00:54   

http://sdmobile.livejournal.com/18969.html

robimy cos podobnego? :mrgreen:
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-07-07, 01:22   

Jak się złożymy na jakieś mentaty to ja mogę jechać :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver