Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Ulubione seriale
Autor Wiadomość
Grzebul
Admin


Wiek: 28
Posty: 2087
Skąd: Los Angeles
Wysłany: 2011-02-24, 13:37   

Eh ten Firefly, był to naprawdę świetny serial i mógłby faktycznie być rewelacją gdyby miał choć te z parędziesiąt odcinków. W stanie takim w jakim jest nadaje się tylko do obejrzenia w te 2-3 dni, potem można pobluzgać na idiotów z FOXa i w sumie o nim zapomnieć...

Ja obecnie jestem po połowie trzeciego sezonu Star Treka TNG. Oglądanie idzie mi jak krew z nosa, głównie dlatego, że nie oglądam sam więc niecodziennie znajduje się czas na oglądanie. A oglądamy po 2 odcinki na raz. Serial bardzo u mnie plusuje i mam nadzieję, że nie przyjdzie kiedyś dzień, w którym będę Treka bardziej uwielbiał niż moje ukochane Stargate.

Ostatnio zainspirowany oceną Jvegiego obejrzałem sobie Archera. Świetny humor :) Nigdy nie zrozumiem, czemu tak tani w produkcji serial musi mieć ledwie po 10 - ew 12 odcinków na sezon...
Serial choć klimatem różny, stylem bardzo przypomina moje ulubione The Venture Bros.

Jvegi warto spróbować z The Cape? Obecnie jestem nastawiony by tego nie tykać; słusznie?
 
 
 
Jvegi


Wiek: 26
Posty: 216
Skąd: lublin
Wysłany: 2011-02-24, 13:51   

The Cape to gówno i omijaj to gówno tak jak gówno. Z daleka. Gówna są na świecie co prawda, ale warte uwagi na pewno nie.

A jeszcze co do Firefly'a. Owszem, odcinków mało, ale ile razy je można oglądać... ( wiele razy, ot co)

EDIT: A. Johna Adamsa oglądam. Dooobre, choć muszę dokończyć przed ostateczną ocena, bo przy czwartym odcinku nadal nie wiem czy to co widzę to są wady, czy motywy do rozwinięcia potem... Ale mimo wszystko HBO potwierdza swą wybitność.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Grzebul
Admin


Wiek: 28
Posty: 2087
Skąd: Los Angeles
Wysłany: 2011-02-24, 14:25   

Adamsa też obejrzałem z miesiąc temu :) Piękny film

A co do produkcji HBO to oglądałem też nie dawno Generation Kill. Nie to co BoB czy Pacific, ale też warto. Dość smutny i rozbrajający człowieka jednocześnie obraz.

Heh ten Cape to w sumie obejrzeć chciałem tylko ze względu na Glau. Trochę się za nią stęskniłem :D
 
 
 
Coincidence 

Wiek: 30
Posty: 1785
Wysłany: 2011-02-26, 06:11   

Grzebul napisał/a:
Ja obecnie jestem po połowie trzeciego sezonu Star Treka TNG. (...) Serial bardzo u mnie plusuje i mam nadzieję, że nie przyjdzie kiedyś dzień, w którym będę Treka bardziej uwielbiał niż moje ukochane Stargate.

The Best of Both Worlds przed tobą. Historia dopiero wtedy się zacznie ;) No i Deep Space Nine. Ten serial jest rewelacyjny, oceniając tylko przez jego pryzmat, a jeżeli znasz wcześniejsze Treki, to miażdży całkowicie i to nie dlatego, że to, co wcześniej było złe. Zazdroszczę Ci tego odkrywania :)
 
 
Grzebul
Admin


Wiek: 28
Posty: 2087
Skąd: Los Angeles
Wysłany: 2012-04-05, 15:25   

Na chwilę obecną jestem w Star Treku pod koniec piątego sezonu DS9 i trzeciego sezonu VOYa.
Voyager z początku był dla mnie bardzo męczący, acz ostatnio zaczyna się robić ciekawszy i bardziej zjadliwy. Konsekwentnie oglądam i czerpię z tego przyjemność. Pojawił się wątek Borg, czuję więc, że zaczął się nowy rozdział w historii.

Zaś DS9 to chyba najlepszy serial sci-fi z jakim się zetknąłem. Uwielbiam pobocznych bohaterów (których jest sporo jak na Treka: Garak, Gul Dukat, Rom, Leeta, Morn, Kai Winn, Keiko...) , fascynują mnie wątki dyplomatyczno-polityczne, przepychanki między wielkimi frakcjami kwadrantu alfa i gamma, jak i regionalne na linii Bajor-Kardas.
Choć pierwsze sezony, cóż, potrafiły być troszkę męczące i nierzadko mało ciekawe, od kiedy Sisko zapuścił brodę a niedługo później do ekipy doszedł Worf poziom serialu jest nieprzerwanie bardzo wysoki. Jest to zdecydowanie jeden z moich ulubionych seriali i wątpię by Voyager kiedykolwiek dobił do takiego poziomu.

Pewnie gdzieś pod koniec tego roku dotrę do Enterprise, obawiam się jednak, że serial będzie dość rozczarowujący. Ale może miło zaskoczy, kto wie ;)
 
 
 
Amon 
Moderator


Wiek: 32
Posty: 1416
Skąd: Norwich, Norfolk
Wysłany: 2012-04-05, 20:53   

Garak i Gul Dukat to moje ulubione postacie.

W enterprise najbardziej przykowaly moja uwage sterczace sutki
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Coincidence 

Wiek: 30
Posty: 1785
Wysłany: 2012-05-10, 19:49   

Grzebul napisał/a:
Zaś DS9 to chyba najlepszy serial sci-fi z jakim się zetknąłem.

Po "Sacrifice Of Angels" przestałem oglądać dalej, bo nie wierzyłem, iż serial będzie w stanie utrzymać taki poziom, jednak scenarzystom się to udało. "In the Pale Moonlight" jest najlepszym odcinkiem jakiegokolwiek serialu, jaki widziałem do tej pory.

Grzebul napisał/a:
Pojawił się wątek Borg, czuję więc, że zaczął się nowy rozdział w historii.

Niestety, ale "Scorpion" to wyjątek, perełka jednorazowa. Tym większa szkoda, gdyż jest to przykład tego, jak bardzo zmarnowanym potencjałem był Voyager. Podstawowe założenie serialu idealnie pasuje do polemiki rozpoczętej w DS9: jak bardzo ideały (federacji) świetnie się sprawdzają w raju, jakim jest Ziemia, a jak ciężko i bezsensownie czasem jest je zachowywać w sytuacjach niejednoznacznych, w "prawdziwym" życiu. Świetnie podobny wątek poprowadził nowy Battlestar:Galactica, ale trudno się dziwić, skoro pisali go ci sami scenarzyści, co DS9 :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver