Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
[FR] Bogowie Faerunu...
Autor Wiadomość
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-09-05, 17:43   [FR] Bogowie Faerunu...

Na ziemi wyznaje sie wielu bogów... Są przedstawiani jako wszechmogący panowie świata. Faerun zapożyczył ich dziesiątki, choćby Bhaal. Lecz czy są to jeszcze bogowie? Każdy włada swoja działką. Każdy może niszczyć krainy i je budować. Każdy może zejść i dać d**y. Bo mu wszystko wolno i wszystko może. I o ile jeszcze stanie się Bogiem przez człowieka jest jeszcze w miarę sensowne o ile zależy od widzimisie wszechmocnych to zabicie boga przez śmiertelnika jest bezsensem. Czyż broń bogów nie powinna być niepokonana a nie nędznym +5? Czyż nie powinni być niedosięgalni i niezwyciężeni? W tej postaci urastają za zwykłe dosyć a nawet bardzo silne istoty , ale tylko kolejne istoty które trochę więcej mogą... I choć czczeni nie są już bogami w powyższym rozumieniu. A wg. was jak?
 
 
Lord Pawello 


Wysłany: 2005-09-05, 18:16   

Bogowie są za słabi!!
Przecież powinni być nieśmiertelni. A jak nie nieśmiertelni to przynajmniej niech mogą zginąć tylko z ręki innego boga.
A nie podejdzie jakiś wojak, p***** mieczykiem +5 i po bogu :x
_________________
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-09-05, 18:55   

Miażdżący monoteizm odcisnął na was szkodliwe piętno, znaczenie słowa bóg znacząco się wypaczyło.
Bóg, w którego wierzą chrześcijanie, żydzi, muzułmanie czy nawet buddyści to absolut. Językiem FR można powiedzieć ze wierzą oni w Ao - Nad Ojca.
Bogowie FR to bogowie w znaczeniu, w jakim rozumieli ten termin Grecy, Rzymianie, Egipcjanie czy inni poganie - czyli jako potęgi, których moce są wielkie lecz są to:
Jak to Dun Dare napisał/a:
tylko kolejne istoty które trochę więcej mogą


No właśnie :) tym właśnie są bogowie :) są to istoty które dużo mogą ale absolutem (Jahwe, Buddą, Allachem czy Ao) nie są.
Jasne ? :)
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-09-05, 20:26   

No tak ale spójrz z jeszcze innego punktu... Suma mocy bogów Greckich, Rzymskich, czy innych jest absolutem. Gdyby stopić wszystkie w jedno powstaje wszechmogący... A że każdy indywidualnie może wszystko w obrębie swej dziedziny to może także być jak człowiek. Pamiętaj że rozumienie bogów z wadami i zaletami człowieka jak w Rzymie nie występuje np. w Egipcie. Poza tym nie wyjaśniłeś paradoksu zabicia boga przez śmiertelnika co nigdzie w ziemskich mitologiach nie jest obserwowane.
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-09-05, 20:34   

Menelaos podczas wojny trojańskiej ciał Afrodyte mieczem i delikatnie żecz ujmujac powiedział jej żeby spieprzała z pola bitwy :)

Odyseusz wykorzystał (w kilku znaczeniach tego słowa) co najmniej dwie boginki/bółboginki.

Syzyf zamknął jakies bóstwo (chyba erenie) w piwnicy na wiele lat.

Gilgamesz i enkidu olewali Isztar jak leci.

Starożytni egipcjanie znali tysiące sposobów (księgi umarłych) na oszukanie/zmanipulowanie bóstw i nagięcie ich do działan które bedą im sprzyjać :)
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-05, 20:38   

Dun Dare napisał/a:
paradoksu zabicia boga przez śmiertelnika

Skoro bogowie greccy dawali się robić śmiertelnikom w konia (Prometeusz i kradzież ognia i dóbr...), to logicznie rzecz biorąc, wraz z rozwojem technologi boskich na ziemi śmiertelnicy mogli posunąć się dalej (fight fire with fire) Martwych bogów sobie nie przypominam, ale ginęli przeróżni półbogowie, jak i bachory kąpane w rzece styksu :wink: Wszystko jest możliwe, trzeba mieć tylko ten miecz +5 :)

Ale w sumie żydy sprytnie wykombinowały; wiarę w jednego milczącego boga o wiele trudniej obalić niż wiarę w tysiąc dziwnych walczących i hajtających się bogów, których zresztą też nigdy nie widać :P

A Bogowie Faerunu... to są lole, Amon, jak to dokładnie było, że Elminster przekonał Mystrę by mu dała dupy?
I czy jest gdzieś w miarę szczegółowo opisane kim jest AO? I czy gdyby bogowie wzięli się w garść i nabili leveli, to czy by nie mogli obalić gościa..?
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-09-05, 20:42   

nie mogli by obalic Ao, ao nie jes ujety w żadne statystyki, Ao to taki MG :)

Za elminsterem Mystra sama łaziła bo jako bogini juz od poczatku i na długo przed elminsterem wiedziała ze będzie bosem :)
Azuth był super bosem no i nie było rady - trza było chłopaka nagrodzić :)
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-09-05, 21:01   

Amon napisał/a:
Syzyf zamknął jakies bóstwo (chyba erenie) w piwnicy na wiele lat.


Bożka śmierci, Tanatosa. Ale true... oszukał go podstępnie.

Amon napisał/a:
Gilgamesz i enkidu olewali Isztar jak leci.


Po za tym zabili Humbabę, którego można by uznać za pomniejsze bóstwo... True, true.


Amon napisał/a:
Starożytni egipcjanie znali tysiące sposobów (księgi umarłych) na oszukanie/zmanipulowanie bóstw i nagięcie ich do działan które bedą im sprzyjać Smile


Oj true, true... :> Papirus Ani, Księga Umarłych to zbiór zaklęć pozwalający zwieść 42 demonicznych sędziów i okłamać złe bóstwa, by przeżyć drogę przez świat umarlych.

Większość bóstw antycznej Mezopotamii, Egiptu i Grecji istnieje w świecie FR.

Choćby Ozyrys jest martwym bogiem. Pierwszy, legendarny faroan kroczący wśród ludzi. Jako jedyny z egipskiego panteonu, nie dzierży w dłoni Ankh'a, symbolu życia. Zabił go Set, motywowany zazdrością który w akcie zemsty również został zarżnięty przez Horusa (:>).

Fearuńska wersja mówi, iż Ra, oraz Ozyrys zginęli w walce podczas Bitwy u Bram Orków, dowodząc siłami Mulhorand.

Bogowie umierają, tak jak i śmiertelnicy i nie są nieśmiertelni.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-09-05, 21:14   

Heh... Tylko w FR jest to śmierć dosłowna.... A u nas śmierć boga = zapomnieniu.
Kiedy w FR bóg umrze wędruje do strefy astralnej (czy coś w tym stylu [zapomniałem:P]) skąd moze jak np. Bane odrodzić się...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-09-05, 22:18   

Dun, w realu religie nie mówia o smierci bogów z ręki śmiertelników tylko dlatego że takie cos trudno wytłumaczyć doktrynalnie. Religia to biznes i musi dobrze sie sprzedawać :) .
Gdyby przywódcy religijni potwierdzali że bogowie sa osiągalni dla poteznych smiertelników to ci zamiast się modlić i co za tym idzie płacic na kosciół woleli by sami zabiegać o stanie się bogami :)
Straszenie wiernych (zwanych owieczkami lub raczej baranami...:) ) straciło by wtedy sens :) .

Co do bogów FR: bóstwo nigdy naprawdę nie umiera -
Mystryl odrodziła sie jako Mystra a Mystra odrodziła sie ponownie w Midnight.
Bane "dojżewał" w ciele Iyachtu Xvim'a (o czym ten nawet nie wiedział) i odrodził sie rozrywajac go.
Część esencji Bhaala pozostaje rozproszona w faerunie (niedaleko miejsca jego smierci)
Resztki esencji Myrkula wsiąkneły w netherilski artefakt Rogaty Hełm
Uznany za martwego Moander spał w ruinach swej ostatniej świątyni do czasów współczesnych.
Nawet Krasus jest obecnie uznawany za martwe bóstwo a nie za nieistniejące bóstwo.
To jest właśnie najleprze okreslenie: w faerunie bóstwo może być co najwyżej martwe - ale to jest raczej dłuższy lub krutrzy stan przejściowy.
Majgorsza żecz jaka moze stac sie bóstwu to zostac uznanym za aspekt innego bóstwa i zostac przez nie wchłonięte/zjednoczyc sie z nim.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-09-05, 22:47   

Cytat:
Majgorsza żecz jaka moze stac sie bóstwu to zostac uznanym za aspekt innego bóstwa i zostac przez nie wchłonięte/zjednoczyc sie z nim.


Nie koniecznie... Podczas Bitwy u Bram Orków zginął Ra. Wedle jego woli, Horus wchłąnął jego moc i został Horusem-Ra. Kretyński pomysł autorów, ale trzeba go uszanować.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-05, 22:59   

A czy w momencie gdy Charnejm zebrał w sobie cała esencję tatusia i zniszczył wraz z tronem, to czyż Bhaal nie został unicestwiony na zawsze?
(wiem, że to tylko gra, ale jak to było z tymi esencjami..?)
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-09-06, 09:54   

Po pierwsze gra ma się nijak do zeczewistości FR
to tak jak byś mistrzyjąc na swojej sesji zabił elimnstera a potem oczekiwał ze w empiku bedzie o tym książka:)
I odrazu mówię że książki Wrota Baldura, Cienie Amn i Tron Bhaala nie są pełnoprawnymi książkami FR i nie wchodzą do kanonu.
Innymi słowy: raz na zawsze zapomnijcie że to co zrobiliście/wydarzyło się w grach weszło w poczet wydarzeń faerunu.

A po drugie: Nawet w grze, juz na poczatku ToB duchy poziwdziały "ten kto ma przeszłośc nigdy naprawde nie umiera" :)
Zreszta solar mówił że w razie tego jak nie staniesz się bogiem i odrzucisz skaze to esencja Bhaala zostanie rozproszona (a to co mozna rozproszyć można też zebrać). Co prawda mówi tez kretyńske zdanie że zostanie rozproszona "na zawsze" ale pamiętaj że solar rozmawia ze smiertelnikiem i tłumaczy mu łopatologicznie :) Dla bogów nie ma "na zawsze" :)

Horus -> zgadza się, bósto ma moc swiadomego oddania swojej domeny/dziedziny/mocy innemu bóstwu, czy tez śmiertelnikowi (patrz chociażby Jergal a Bane, Bhaal i Myrkul)
Mówiłem o sytuacji gdy np mniej znane bóstwo lasu zostaje utorzsamione z silvanusem. Wtedy zodtaje uznane za aspekt silvanusa i przestaje być samodzielne (lub bręcz zostaje wchłoniete).
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2012-12-03, 11:02   

Amon powiedz mi jak możesz kilka spraw.

1. Jak to jest z Panteonami Faerunu.
W Kanonie głównym jest masa bogów ras Faerunu. Oprócz bogów ogólnych (ludzkich lub lepiej okreslic "kosmopolitycznych) są tez elfie, drowie, krasnoludzie, gnomie bóstwa, które są listowane najczęściej z pozostałymi. Czy one tworzą niejako oddzielne panteony w stosunku do grupy głównej bóstw złączone w jednym worku na potrzeby wymienienia ich przy okazji opisu religii Faerunu?

2. Co z mitologią i relacjami między bogami czy są tam w tym jakieś grupy bogów połączone ze sobą więzami rodzinnymi czy coś. Są takie akcje choćby fakt że Selune i Shar to siostry, czy jest tego więcej?

3. Co z... innymi panteonami i nie chodzi mi tu o te goblinie, czy Ithilidzkie bóstwa które można podpiąć pod ogólny panteon Faeruński.
Otóż natknąłem się na taki obrazek:



Czy to (panteony innych kontynentów jest zgodne z kanonem, czy jakis fanproject?
I jak owszem są bogowie Maztican, to jaka jest ich relacja może już nie tyle z Panteonem Faeruńskim ile z samym AO. I np. jak w Maztican żyją sobie goboski (ta nacja podobnie jak ludzie chyba jest wszedobylska), to czy z racjii stref wpływów panteonów te mazticańskie goboski biedne będa musiały mieć swój własny panteon (choćby 2-3 sztuki) bóstw goboskich (wliczanych powiedzmy dla porządku do panteonu Mazticańskiego) jednak różnych od bóstw gobosków z Faerunu? Analogicznie z takim Moradinem... czy krasnale jak sa w Maztican, to mają własne bóstwa krasnoludzie czy jak?

Czy moze to jest tak, że ludzkie (ogólne) bóstwa mają podział na strefy wpływów, a bogowie innych ras stanowią paneony zupełnie poboczne i ich podział stref nie interere. Gubie się w kosmologi Torilu...
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2012-12-03, 13:54   

ad 1 - tak

ad 2 - tak, na przykład wiele bóstw zrodziło się w czasie pierwszej wojny selune z shar, bóstwa takie jak mystra czy tempus

Wiele bóstw jest jedynie aspektami innych

Kataklizm świtu był z kolei wydarzeniem w którym Tyhe rozpadła się na dwie bliźniacze siostry: Tymore i Beshabe, Beshaba odziedziczyła piękno Tyhe a Tymora jej pogodę ducha.

ad 3 - bóstwa pewnych ras walczą ze sobą nieustanie, panteon orczy walczy nie tylko z elfim, ale i z goblińskim i koboldzim. Niektóre bóstwa rasowe utrzymują bliskie stosunki z bóstwami ludzi np Coleron i Mystra, Selvatarm to syn Vherauna i Sharess. Bane miał diabelskiego syna.

Czytałem tylko jedną książkę z cyklu o Maztice ale z tego co pamiętam to pustynny krasnolud wyznawał moradina.

W ogóle we wszystkich światach równoległych DD istnieją podobne, jeśli nie te same bóstwa rasowe.

Na torilu zazwyczaj jeśli wyznawcy danych bóstw nie mają szans na interakcję to i bóstwa się sobą nie interesują bo i po co. To tłumaczy wzajemną obojętność bóstw wględem innych obszarów torilu. Ale to przecież jest jedynie co śmiertelnicy o tym wiedzą.

Panteon Mulhorandzki pochodzi z Ziemi :) Ao zatwierdził przejście tych bóstw na toril po ustaleniach z Pathem - ziemskim odpowiednikiem Ao. Starożytni immaskari byli mistrzami magii międzywymiarowej, kiedy ich rdzenna populacja wyginęła w od nieznanej zarazy, artificerzy przywołali z równoległego planu materialnego (ziemi) ludzi i zniewolili ich. Ci ludzie modlili się do swoich rdzennych bóstw o pomoc i tak to się zaczęło.

Na planie materialnym torilu, Ao jest panem najwyższym wszystkich bótw jaki się tam znajdują. Jest odpowiednikiem boga stwórcy jedynego, wieliego architekta tip, przed czasem niepokojów w ogóle żaden śmiertelnik nie wiedział o jego istnieniu
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2012-12-03, 14:20   

Chyba kminię.
To mam jeszcze kilka pytanek.

1. Czy śmiertelnicy wiedzą o nadrzędnej roli Ao względem innych bóstw i o tym, że on musi zezwolić danym bogom na to by mogli ingerować w Torlu (oczywiście nie mówię o takim Janie Kaźmirzu czy innej Veverce, ale o kapłanach, uczonych, badaczach historii faerunu itp.

2. Czy dobrze kombinuję, że większosć bóstw Faerunu jak np. Lathander, Tempus itp to bogowie co wybrali skupienie się na jednej sferze (Toril) w sensie łapania wyznawców podlegając Ao który jest nadbogiem tego świata i rezygnując z szukania wpływów w innych częściach wieloświata, a np. większosć bóstw rasowych jest uwarunkowana w drugą stronę i czycha na wiernych w całym wieloświecie, a czyni to na Torilu za pozwoleniem Ao? I na podobnych zasadach (jak te rasowe) działaja np. panteony takie jak Mulhorandzki (Egipski) i tym podobne.

3. Czy na tej zasadziepo zgodzie Ao, na okreslonych zasadach ("Ao Pact" XD ) każdy bóg/panteon z kręgu Planów Zewnętrznych może działać w Faerunie sposobem bogów rasowych czyli metodą ukierunkowania wieloświatowości boga/panteonu (w opozycji na ukierunkowanie "jednoświatowe" bogów Faeruńskich stricte)

4. Czy Tyr Faeruński to ten sam Tyr co jest w panteonie nordyckim sobie siedzącym w Ysgardzie między Arboreą i Limbo i czy w takim razie on jest wyjątkiem z tegoż panteonu który wybrał Faerun kosztem wieloświatowej wersji szukania wyznawców (w sensie ukierunkowania)

5. Kiedy zerwało się połączenie Torilu z Ziemią, gdzieś coś czytałem że Elminster jeszcze go użył jakoś (ale może coś ktoś pierdzielił bez sensu)
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2012-12-03, 14:59   

ad 1 o nadrzędnej roli Ao raczej nie wie nawet lokalna głowa kościoła, Po czasach kłopotów zaczęto móić o Ao, powatała nawet sekta Aoitów ale to nie znaczy że nawet ci co się dowiedzieli - uwierzyli. O Ao i jego roli może coś tam wiedzieć Elminster i jemu podobni. Świadomość Ao to tak jak by Twoja postać z naszej sesji była świadoma mnie :p.

ad 2) to trochę inaczej: bogowie DD to bardzo potężne istoty, mogą przemierzać nie tylko czas i przestrzeń ale i plany egzystencji oraz alternatywne plany egzystencji. 4 piekło z Planscape moze ale nie musi być tym samym piekłem co 4 piekło torilu. Moze być jego alternatywną wersją nawet jeżeli rządzący tam arcydiabeł wygląda i nazywa się tak samo. To są właśnie aspekty rzeczywistości. Kiedy Coleron czy Tyr przybył do świata Ao został jak gdyby skopiowany do nowej rzeczywistości.

Tyr który przeszedł do świata Ao będzie istniał nawet kiedy jego pierwowzór w innej rzeczywistości zginie w ragnarok.

Nikt nie wie jakie są cele bóstw, Ao narzuca swoim pewne obowiązki, jednym z nich jest "dbanie" o wyznawców, to Ao sprawił że ilość wyznawców wpływa na moc jego bogów.

3) jeżeli jakieś bóstwo chce przybyć to Ao tylko Ao może do tego dopuścić i to on określi zasady dla tego boga/bogini.

4) Tak, jest jego inkarnacją, nabrał nieco nowych cech w związku z tym iż i jego wyznawcy nieco się zmienili. To już nie tylko półdzicy wojownicy pónocy ale raczej rycerstwo centralnych ziem. Pamiętaj że sposób w jaki wyznawcy postrzegają bóstwo powoduje że bóstwo pokazuje się im w tej a nie innej formie. Faeruński Tyr od czasu kłopotów ukazuje się nie tylko bez ręki ale i bez oczu, na znak że nie upilnował tablić przeznaczenia.

W czwartej edycji Tyr zmęczony faerunem odszedł z tej rzeczywistości (chyba do domu)

4) takie poączenia chyba nigdy nie sa dokońca zerwane. Wszystkie oficjalne wydane drukiem źródła głoszą, ze Ed Greenwood odnalazł pochodzące z innego planu materialnego zapiski Elminstera i tak stworzył setting zapomnianych krain

tak - tak właśnie piszą :p
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2012-12-03, 17:20   

No i tu pojawia się problem.
Bo tak poszperałem troche i zasadniczo mam pewna koncepcję.
Jak pisałem Ci w PW z postacią to opisałem kwestie religijne, a Ty rzekłeś że wierzyc to sobie można w cokolwiek to sprawa poganskiej rzeczywistosci i postaci o ile nie jest kapłanem.

Zasadniczo problemu nie ma, ale wpadla mi do głowy, że jak Nrthmanowie przybyli z zachodu czyli nie wiadomo skąd (no rzczej nie z Maztican) zasiedlajac pln wybrzeże Faerunu a potem Moonshae, to mogli by byc efektem trafienia na polączenie ziemi z Faerunem (bo skąd się wzieli nie jest wytłumaczone, a jest że maja bardzo wikingowskie profil).
Zasadniczo w nibylandiach zawsze bardzo mi przeszkadzał uniwersalizm politeistyczny. Każda kultura ma ten sam zestaw bogów, zero nisz. Troche bezsensownie, choc w fantasy jest to tłumaczone tym, że ci bogowie sie manifestują, wciaz jednak subiektywnie trąci mi to makabrą i zbytnim uniwersalizmem bez uwzgledniania kultur.
Mysle sobie - rasy wszelkie maja swoich bogow, a i inne kultury jak Maztican, te egipskie popłuczyny Chult czy cokolwiek innego tez moga swoje panteony w ograniczonym stopniu miec, to czemu nie Nothmanowie z Moonshae tez będacy lekko na uboczu.
Myslalem z początku o tym, by Northmańską religie dac jako inne nazewnictwo istniejacych w Faerunie bogów (Odin - Ao itp.), ale potem pogrzebałem i patrze: w universum tym są nordyccy bogowie i siedzą w sferach zewnętrznych na Planie Chaosu w Ysgardzie. Koncept upada, bo Tempus nie może być przecież tym samym bogiem co Thór tylko o innej nazwie, skoro Thór siedzi w Ysgardzie. Jak mowisz - nawet i 50 Thórów moze byc na roznych plaszczyznach, ale Thór i Tempus beda zawsze czymś oddzielnym. Poza tym wynikaja i inne problemy, bo profil Freyi wpasowuje się zarówno w Mystre jak i Sune, więc już totalnie wyższa gimnastyka by to w ten sposob rozwiazac.

I tu wpadłem na pomysła jaki miałem zamiar opracowac w logiczna całość by miało to kopytka i rogi, po czym Ci przedstawić jako proposal na potrzeby sesji jaka nam prowadzisz.

Wśród Northmenow, szczególnie warstw strzegacych tradycji i sag zamierzchłych żywa jest jeszcze czasem wiara w bogów z Ysgard, oczywiście po wielu wielu latach większość Northmenów skłania się do bogów manifestujących się w Faerunie i lecą na Tyra, Tempusa (profil jak Thora) i Umberlee (profil jak Njorda) można tez tu idealnie wpasowac zastępcze bostwa dla pozostałych (poza Njordem) Vanów - Mystra jako Freya i Corelon jako namiastka Freyra (jej brata) bo bliźniaki urodziły się w Alfheim zaś Freyr to opiekun Elfów z mitologii skandynawskiej.

Motyw idealny.
Wikingi przybywają do Faerunu w wyniku samoistnego otwarcia przejścia i znani jako Northmanowie przypływając z zachodu usiedlają się na płn. Od Waterdeep, po czym kolonizują Moonshae. Zywa jest wśród nich stara wiara, więc wzywani bogowie z Ysgard pukaja do Ao by pojść na jakiś układ. Układ stanowi, że owszem, będa mogli wspierać Northmanów, ale tylko w ich siedzibach (Enklawa strefy Moonshae jak Mulhorand dla egipskich) ale z dodatkowym zastrzezeniem, że strefa nie jest wyłączna dla nordyków i bogowie Faerunu moga ja naruszac (casus strefy pośredniej Panteonu Faeruńskiego i egipskiego z wyżej zamieszczonej mapki). Efekty - warstwa Northmanów strzegących sag i troche innych wciaż wznosi modły do Ysgardzkich popaprańców od czasu do czasu doświadczając manifestacji boskich, ale w wyniku działań Faeruńskich bóstw większość Northmanów przechodzi na cześć Tyra, Tempusa, Umberlee i to nawet się wpasowuje fajnie w wieczne wojny wewnętrzne między sobą Northmanów z Moonshae (konkretnie ciekawy motyw wjen o korzeniach religijnych w świecie fantasy). Do tego ciekawy motyw w kwestii dualizmu warstwy religijnej. Ci co idą w kierunku duchowości patrzą na starych bogów ukierunkowując się na Valhallę, większość przyziemnych Northmanów daje w faeruńskie bóstwa co tu i teraz mogą więcej.

No i wychodzi motyw którego przeskoczyć nie moge.

Tyr Faeruński jest tu jako aspekt Tyra z Ysgardu, ale przy tej konstrukcji jaka obmyslałem jeżeli Ysgardczycy moga w Moonshae się manifestować (ograniczone prawo strefy Mocy) to równolegle tu tez jest Tyr jako aspekt Tyra z Ysgardu w bardziej kanonicznej wersji tego bóstwa. I to by znaczyło, że w Faerunie może być bogami 2 Tyrów jednocześnie mających źródło w tym samym jednym nadrzędnym profilu Tyra. I w tym momencie mózg mój zostaje zlasowany totalnie bo tego to już nie kumam i w ogóle o co common...
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2012-12-03, 18:11   

Etam demonizujesz, Faeruński tyr żyje tam gdzie żyje bo niby gdzie miał by żyć, jak miałeś domek na drzewie w afryce na palmie jakiejś, to jak budujesz nowy w europie, palmy nie znajdziesz, idziesz na dąb.

Jak w afryce miałeś tęgich ziomków to w europie też znajdziesz sobie tęgich, ale białych.

Tak więc jak tyr pojawił się w faerunie to brał co było, a jego pozycja jest wyższa tutaj bo sam rządzi pomniejszymi bogami, Ao to nie odpowiednik Odyna, w FR Tyr zajmuje w "swoim pandeonie" najwyższą pozycję, służy mu inny bóg Torm.

bogowie nie mają tak naprawdę materialnej postaci są tam gdzie wyznawcy chcą żeby byli - elfy po tysiącleciach odkryły kiedyś że bóstwo miłości które czcili było aspektem Sune, sama Sune ma przejście ze swojej krainy do krainy elfich bogów, ale nawet nie musi przez nie przechodfzić, bo przecież jako bóstwo może być nawet materialnie w wielu miejscach na raz i w każdym rozmawiać cudwoać i co tam jeszcze niezależnie - dlatego właśnie nazywa się te byty bogami - oni umieją takie rzeczy.

Najbliżej do Thora jest Talosowi (który w czwartej edycji okazał się aspektem Grummsha)

Jest nawet możliwe że istnieje boska kraina składająca się z samych aspektów innych bóstw i puki są wyznawcy którzy to kupują, będzie trwać, taki spin-off :p
W faerunie bogowie mają fioła na punkcie wyznawców bo oni dodają im mocy.
Loth od wieków potrzywa się pod bóstwa ktore dawno już zabiła, wciąż obdarza ich kapłanów czarami a oni nieswiadomi szerzą nienawiść do Loth :p
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver