Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Koty
Autor Wiadomość
Grzebul
Admin


Wysłany: 2013-11-14, 09:44   Koty

Ma ktoś kota? Pamiętam ze zjazdów dyskusje o wyższości kotów nad psami.. Wiele osób jest o takiej wyższości głęboko przeświadczona.

No cóż, sam wychowałem 3 psy, z kotem nigdy nie miałem do czynienia. Aż do miesiąc temu.

Udałem się ze swoją Najdroższą do schroniska wziąć nasze pierwsze wspólne zwierzątko - kota. Kryteria: miał być czarny, mroczny, nienawistny, wstrętny. Ostatecznie wzięliśmy takiego, który na dodatek był słodziutki do tego wszystkiego, ale co tam :D

Oto i on, gapiący się na żółwie.



Burzum jest kotem bardzo złym i wstrętnym. Zakrada się za mnie i mierzy mnie nienawistnym wzrokiem. Miauczy przeraźliwie, zachrypłym miaukiem, uważa, że wszystko mu się należy. Lubi leżeć na fotelu koło mnie gdy siedzę i słucham blastów; kiedy słyszy black metal zamyka oczka i cichutko mrucząc kontempluje dzieło szatana.

Jestem bardzo zauroczony Burzumem i mocno się z nim już związałem. Uwielbiam go. I z wzajemnością go nienawidzę.

Jednakże muszę przyznać, że jego użyteczność jako zwierzę domowe jest strasznie niska względem psa. Posiada praktycznie wszystkie te same wady co pies, a nawet więcej. Jedyną rzucającą się pozytywną cechą zwierzęcia, która rzuca mi się w oczy, to fakt bycia zwierzem domowym. Nie musi wychodzić z domu, ba, nie trzeba go wyprowadzać na spacery. Starczy mu jedynie sypnąć trochę karmy i raz na jakiś czas przesypać kuwetę. Jest to więc idealne zwierzę dla ludzi leniwych i nieogarniających na co dzień, no, więc w sumie dla mnie.
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2013-11-14, 13:13   

Grzebul napisał/a:
Ma ktoś kota?



Bunia łaziła pod drzwiami, zaczęliśmy wpuszczać, a potem przestaliśmy wypuszczać, no i jest.

Walczę z pchłami od trzech miesięcy, w końcu jest lepiej, no ale czeszę ją codziennie i te sprawy.

kot jest stworzeniem kosztownym i całkowicie bezużytecznym ,jesli nie masz w domu myszy, much czy pajaków.
Jeśli je masz to... już ich nie masz i kot moze w spokoju powrócic do tego co lubi najbardziej: spania, miałczenia w niebogłosy, rozsypywania kamyków z kuwety po całym kurwa domu, srania do niej gówna wiekszego od mojego (proof that cat is full of shit), jedzenia i spania. Acha i jeszcze lubi spać.

A poza tym, Bunia jest kochana.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2013-11-14, 23:25   

Z jednym psem się wychowałem, do tej pory wspominam go niezwykle czule. Mimo to od tego koty też są ze mną od prawie dekady i po latach obcowania z przedstawicielami obojga gatunków stwierdzam, że wszystkie te debaty na wyższością jednych nad drugimi (w wielu uczestniczyłem, a jakże!), są o kant dupy potłuc.

Dlaczego nie kot vs. fretka, albo fretka vs. pies, itd?
Wszystkie mają ogony, cztery nogi, jedzą, piją, srają reagują na imiona, mają futerko i można je głaskać. Koty polują na gryzonie, zgadza się, ale nie gorzej, niż wspomniane tchórzofretki, które są ich prawdziwymi eksterminatorami. Psy można tresować, broniły stad parzystokopytnych, mogą szukać narkotyków, być przewodnikami niewidomych, w skrajnym wypadku bronić ludzi (to ostatnie debilne, ale rozwinę później). Ilu z pośród miejskich pupili jest szkolone do takich właśnie zadań? Nikt mi nie powie, że aportowanie i uczenie psa sztuczek jest przejawem praktyczności takiego zwierzaka :)
Nie próbuję tu niczego dowodzić, za wyjątkiem faktu, że budowanie takich opozycji jest po prostu beznadziejnie głupie. Ludzie chyba po prostu tak lubią; morze vs. góry, kawa czy herbata, na górze, czy na dole?

Wspominałem, że traktowanie psa, jako bodyguarda jest głupie. Podobnie trzymanie go na łańcuchu, w małym kojcu, etc, czy szczucie na potencjalnego napastnika. Jeśli ktoś naprawdę chce zrobić nam krzywdę, to zrobi ją najpierw psu, potem nam. Oczywiście są psy specjalnie do tego szkolone, ale korzystać zeń powinni specjaliści, również szkoleni do efektywnej współpracy z psem. Ci, którzy wciskają ludziom kit, że efektywna samoobrona jest w zasięgu każdego, kłamią.

Ale miało być o kotach :)
Mam jedną kicię, albo ona ma mnie; czarna, jak Grzebulowa, biała, mikroskopijna brosza na piersi, żółte oczy. Jest nieco introwertyczna względem zbyt nachalnych osobników, za to uwielbia wszystkich moich kumpli i moją połowicę. W ich gronie zamienia się w prawdziwego lwa salonowego, kursując z kolan na kolana. Czarodziejka, uwodzicielka i zaklinaczka. Jednocześnie niewiele znam cudzych kotów, które byłyby tak bezinteresownie towarzyskie. Jest małym, czarnym, chodzącym cudem.
Moja wspomniana połowica za kotami nie przepadała, jak typowa psiara, za to kicię kocha miłością w pełni odwzajemnioną. Dawno zmieniła zdanie, choć nie do końca chce się do tego przyznać.

Drugą kotką, z którą mam codzienny kontakt jest Nuna mojej mamy; dachowiec, ale futro wskazuje, że jest pociotkiem jakiegoś leśnego, długowłosego gatunku. Przepiękny, niezwykle wdzięczny, puchaty kot, o absolutnie anielskiej osobowości. Ludzie, którzy nie lubią kotów, a którzy mieli z nią kontakt są oszołomieni jej towarzyskością.

Obie kicie znajdy; może dobra karma, coś w ten deseń. Nuna znaleziona w reklamówce z nieodciętą jeszcze pępowiną. Kotka ma niedowład przedniej łapy, chociaż czas pokazał, że jest wielokroć zwinniejsza od niejednego kanapowca; potrafi złapać ćmę w locie jedną łapą. Mimo to wystarczyło, by zwierzę uznać za kawałek bezwartościowego mięsa i wypierdolić do śmietnika.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2013-11-15, 00:14   

Horus napisał/a:
Mimo to wystarczyło, by zwierzę uznać za kawałek bezwartościowego mięsa i wypierdolić do śmietnika.

nikt nie potraktował w tym przypadku zwierzęcia gorzej od człowieka - noworodki też można znaleźć w reklamówkach.
Kiedyś na biologii mówili że człowiek genetycznie niewiele różni się od muchy - coś w tym jest, poziom empatii na pewno ten sam.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2013-11-15, 00:43   

Z pragmatycznego punktu widzenia lepiej byłoby ugotować z takiego kota, na wzór Kitajców, zupę. I choć moja biała, europejska mentalność całą sobą przeciwstawia się takim praktykom, to więcej byłoby w tym celowości, niż zawinięcie go w reklamówkę i sru do kontenera. To nie tylko bestialstwo, ale i skrajnie posunięty kretynizm; człowiek udomawiając zwierzę staje się zań odpowiedzialny. Tuwińcy potrafią zabić owcę niemal bezboleśnie, wykorzystując małe nacięcie na skórze szyi i własne palce. Nie buntuje się przeciw okrucieństwu ludzi, bo jestem zeń oswojony; jak sam wspominałeś, ludzie wpierdalają do śmietników własne dzieci. Kojarzyłbym to zjawisko jednak raczej z rozwojem kulturowym, niż podłożem genetycznym.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2013-11-15, 00:52   

Horus napisał/a:
Z pragmatycznego

Ale człowiek to niestety (czy stety) nie vulkan czy romulan, czy nawet klingon.
Chaos i kretynizm lubią iść w parze, człowiek lubi robić coś z głupoty.
A temu kto robi takie rzeczy się tylko wydaje że mysli, a to dla tego że wogóle nie mysli.

Dlatego ci co jednak myślą, zachodzą momentami w głowę "po co taki człowiek żyje? jak taki chwast."
ech, ciało by się tak czasem "wyrwać chwasta"
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2013-11-24, 15:44   

Czy to normalne, że koty aportują? :D Burzum ciągle biega za jakimś kawałkiem gumy, który wygrzebał nie wiadomo skąd; każe sobie rzucić potem przynosi i każe rzucić z powrotem. Fajna zabawa, szczególnie jak się wrzuca to coś na jakieś szafy, wtedy kot biega po ścianach i suficie by się tam dostać :)

Od dwóch tygodni uczę kota robić do kibla. Mam plastikowe nakładki na sedes, które przysypuję żwirkiem. Z czasem na kiblu jest coraz mniej kuwety, a kot dzielnie robi do kibelka. Jak dobrze pójdzie jeszcze parę tygodni i koniec z wydatkami na koci żwirek i sprzątaniem kup - starczy będzie spuścić wodę.

Wczoraj zmęczeni posiadaniem ciągle podrapanych dłoni i rąk postanowiliśmy uciąć kotu łapki. Ostatecznie podcięliśmy pazurki. Zawinęliśmy kota w koc, założyliśmy mu sweter na głowę. Jedna osoba trzymała taki worek z jedną wystającą łapką, druga przycinała. Kot miauczał tak żałośnie, że mi się aż przykro zrobiło jaką mu wielką krzywdę robię. Teraz pazurki kotusia nie zostawiają blizn tylko po prostu drapią.
Robicie tak kotu?

@Horus
A gdzie kocia sweet-focia? :)
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2013-11-24, 16:23   

koty mają mniejszy mózg niż np psy czy świnie więc są nieco mniej inteligentne a co za tym idzie, dłużej zajmuje im nauczenie się jakiś komend, ale się da - tak jak psa.

Mnie kot nie gryzie i nie drapie bo czuje respekt, dlatego to ja go zawsze (codziennie) wyczesuje. Ewentualnie kąpie.

A kot bez pazurów to trochę jak jaja bez kutasa.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2013-11-25, 00:05   

Pazury muszą być, ale przycinać można. Specjalnie to kota nie upośledza. Gorzej, jeśli takowe usunie się chirurgicznie; wtedy to już tylko kocia zabawka, przytulak, a nie oswojony drapieżnik, którym kot jest.

Moja kicia, niestety, niespecjalnie potrafi się swoimi pazurami posługiwać. Nieraz w szale zabawy lubi drapnąć naprawdę boleśnie, a goi się to paskudnie. Nie ma w tym nic z agresji. Ot, odrobina kociej niezdarności. Za to kotka mojej mamy opanowała do perfekcji chowanie pazurów w trakcie zabawy i jeszcze nikogo nie udrapała. Lubi kąsać w policzek, ale jw., żadnej agresji, pure fun.

@Grzeb
Jak dokopię się do jakiegoś zdjęcia, to będzie :)
Jestem mało multimedialny.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2014-10-09, 03:05   

Mam pięć kotów.

:koza: 8-) :koza:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver