Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
[Dyskusje] Metal contra HH
Autor Wiadomość
Coincidence 

Wysłany: 2005-06-10, 09:19   

Yarpen napisał/a:
Nienawidzę, gdy mi robisz temat podpisany moją osobą!


:sciana: Litości, proszę... Jesli ktoś wydziela temat, to "zakładającym" jest osoba, której post jest pierwszy ( tak łopatologicznie ). Paniatno? Poza tym ja nie mogę tego zrobić, bo jestem zwykłym userem, paniatno part two?

Yarpen napisał/a:
Jeśli myślisz, że jestem cool ziomalasem kaczora donalda to się mylisz, chłopie..


Więc zachowuj się jak niecool ziomas - pewne twoje zach, DA SIĘ tak zakwalifikować, więc nawet jeśli ( a tak nie jest ) to nie miej pretensji :?

Yapren napisał/a:
18L'y się znudziły... Już nie szokują, nie wystawiają dupy na scenie, nie walą mikrofonem o wzmacniacz...


Kwintesencja muzyki.. Nic dziwnego, że się znudziły.

Yarpen napisał/a:
Teraz jeden z moich "kolegów"- miesięczny fan rapu przeszedł na..... System of a Down!!! Jee.. A gdy się go pytam czemu tego słucha to mówi, że oni tam podobno klną. Po Ormiańsku. To była moja mina. Ci idioci śpiewają po angielsku. I teksty mają dość mądrawe Buhahah. A więc Coin- komercja to temat zamknięty.


Temat zamknięty, ponieważ klną po ormiańsku, czy dlatego, że Twój kolega przeszedł na SoaD? Rozjaśnij nieco Swoją myśl?


Yarpen napisał/a:
rawa. Sam Hip-Hop. Czy to jest aż tak prymitywne łajno, w którym "prawdziwi" fani metalu nie chcą się babrać?


Tak. Dokładnie tak ( żeby ktoś nie zinterpretował tego, jako wypowiedź "metalowcowej" szlachty nie chcącej brudzić rączek w "prawdziwym" życiu hip hopu ). Po co mam po raz n-ty słuchac, jak to w Polsce źle, jakie te bloki odrapane i jakie piwo drogie, że politycy kradną, że wokól same sukinsyny i jak mi źle i wogóle jakoś źle ( jakby to tego zdania dobrac rymy wyszedłby niezły kawałek HH ). Większość ( zaznaczam - większość ci, którym nie chce się tworzyć czegoś ambitnieszego i i dą na łatwiznę ) zespołów HH opowiada własnie o tym. Zmienia siętylko kolejność słów i podkład w tle.


Yarpen napisał/a:
Ale czasem podkład w swej prostocie posiada pewne piękno, a MC potrafi mówić o czymś ważnym.. Znasz może takie coś jak Hemp Gru, Coin? Nie, nie ta płyta KLUCZ. Tylko na pewnej składance- Świeży Materiał. Mieli jeden utwór, w którym usłyszałem więcej sensu, niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać...


Po twoich wypowiedziach orientuję się, że "niż w całym metalu, jakiego miałem okazję słuchać." - nie było go zbyt wiele ( tak "poza konkursem" - co z metalu znasz? I co za metal uważasz? ). Prostota - owszem, może posiadać piękno w sobie. Ale prostoty nie nalezy mylić ze skrajnym prymitywizmem. Jest subtelna różnica.


Yarpen napisał/a:
A co mi z tego, że solówki Behemota są technicznie megasuper wyjeb***, jak brzmią jak gów***.


To twoja opinia... Sprecyzuj chociaz, co ci się w nich nie podoba, bo póki co zachowujesz się jak col ziomas ( i to nie jest sarkazm czy złośliwość ).

Yarpen napisał/a:
(Jestem cool ziomem i muszę klnąć, pamiętajcie)..

sarkazm niepotrzebny. A po prawdzie, to bardzo dziecinny. Jeśli jusz używasz wulgaryzmów, to chociaż z sensem ( jako przejaw poziomu emocjonalizaji językowej - a nie jako przerywnik, etc. Taka mała uwaga. ).

Yarpen napisał/a:
Słyszałeś może kiedyś Emade? Gość potrafi stworzyć podkład z trzech dźwięków, i wszyscy się nim jarają.


Co nie świadczy o poziomie ów Emade'a. Np. utwory Mozarta są mnije popularne od Britnej ( czy np. w polsce Ich Troje ), czy świadczy to o fakcie, że Brit "moje ciasteczko nie zostalo jeszcze schrupane" jest lepsza od Amadeusza?

Yarpen napisał/a:
I Coin, ostatnia rada. Nie rzucaj się na coś, co cię przerasta. Naprawdę, szanuję cię i lubię, ale o to co kocham będę walczył do końca moich dni. I nie chcę, byś obrażał HH, słucham go od pięciu lat jakbyś się chciał dowiedzieć.


Czyli HH mnie przerasta? Fakt, jestem jedynie małą jednostką w obliczu ogólnoświatowej manii. To tak, jak walczyć z Partią w realiach "Roku 1984"... I nie obrażam, Yarp, jedynie krytykuję. To, że coś kochasz, nie oznacza, że tego czegoś nie można krytykować. Zwłaszcza, że jest się do czego przyczepić.

Karry napisał/a:
Hmm.. ja tam nie mam nic przeciwko. ( mowa o nuletalu )


De gustibus not es disputanum.


Satariel napisał/a:
Nono... to juz sa bardzo powazne i konkretne zarzuty...
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?


Rozumiem iż przedmówca zna doskonale autorów tych wypowiedzi ( w domyśle: mnie i Vil ) oraz ich nie tyle gusta muzyczne, co "poziom poznania". ALe, jak sam pisze "nie wątpi" :>
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-06-10, 11:16   

Once again...
Sat napisał/a:
Nono... to juz sa bardzo powazne i konkretne zarzuty...
Rozumiem, ze przedmowcy zglebili srodowisko HH ( i RAP) i to nie tylko polskie, w stopniu zblizonym do poziomu poznaniu przez siebie metalu (zakladajac, ze jest znaczne, w co absolutnie nie watpie), aby wysnuc takie wnioski... hmm?

Hmm... żeby poznać wyższość obrazów słynnego artysty nad bazgrołami mojej siostry wcale nie muszę 'zgłębiać' jej prac 'w stopniu zbliżonym poznaniu przez siebie' twórczości owego artysty :>
Czasem takie rzeczy widoczne są na pierwszy rzut oka, ot co.
Trzy dźwięki w podkładzie i rymy częstochowskie, zero instrumentów, czy wokalu, ktorymi zespół mógłby się popisać... Czy to jest prawdziwa muzyka ?? :?
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-06-10, 11:28   

HH nie dosięga do pięt pod tym wzgledem nawet afrykańskim buszmenom w ich rytualnych tańcach... Właśnie tego brak w HH. Pięknej oprawy...

Osobiscie znam HH całkiem nieźle gdyż mój brat tego słucha i jesteśmy we dwóch w jednym pokoju. Zdarzało się ze cały dzień leci.... Ale mimo takiego preania mózgu co Vilkatla zaproponowała nic nie przekonuje mnie dio tej "muzyki".

Prawde mówiac niekiedy trafi sie w HH ciekawy podkład ale tylko i wyłacznie przy użyciu sekcji instrumentowej... Standardowo niet...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Satariel


Wysłany: 2005-06-10, 12:42   

Cytat:
Czasem takie rzeczy widoczne są na pierwszy rzut oka, ot co.

Widzisz... Ty nadal nie rozumiesz... co innego jest powiedziec - to mi sie podoba, a to nie, gdyz mozna to stwierdzic na pierwszy rzut oka, ale co innego jest silic sie na analizy i stwierdzanie co jest ambitne i dlaczego, przy tym nie majac tak naprawde wiekszego porownania i pojecia.

To tak jak z filmem, mowic czy sie podoba i oceniac moze kazdy, ale analiza warsztatu i zastosowanych srodkow wymaga nieco wiekszej wiedzy...

[ Dodano: 10.06.2005 12.42.16 ]
Dodam jeszcze, aby rozwiac mozliwe podejrzenia, ze zaden ze mnie wielki ziom, wrecz przeciwnie, osobiscie za HH nie przepadam, wyroslem na gitarowym graniu i tak juz zapewne zostanie na dlugo, ale znam kilka pozycji, ktore bardzo mi podchodza, a ambicji ich tworcom na pewno odmowic nie mozna, tyle...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Satariel dnia 06.06.2006 09.09.09, w całości zmieniany 6 razy
---------------------------
Foobar:
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-06-10, 14:38   

Satariel napisał/a:
Widzisz... Ty nadal nie rozumiesz... co innego jest powiedziec - to mi sie podoba, a to nie, gdyz mozna to stwierdzic na pierwszy rzut oka, ale co innego jest silic sie na analizy i stwierdzanie co jest ambitne i dlaczego, przy tym nie majac tak naprawde wiekszego porownania i pojecia.


Sugerujesz tym, że robię/robimy coś takiego - ot, Coinik raz w życiu usłyszał HH ( z tych gorszych ) i wyrobił sobie opinie na netam całości.
Co innego tez zarzucać osobom, iż nie znają się na danej sprawie samemu nie mając o wiedzy owych osób pojęcia :> Sat, analiza HH jest w większości banalna, gdyż chłopaki ( głównie ) nawet nie silą się na stosowanie żadnej symboliki, metafor, etc. Prosty tekst, prosta muzyka - naprawdę tu ( w tym konkretnym przypadku ) nie trzeba silić się na "zgłębianie" ( bo albo HH tekst jest prymitywny, albo jest ambitny, ale wtedy z całej reszty HH wyróznia sie, niby słoń, któty dla niepoznaki założył okulary z wąsami, by nikt go nie rozpoznał z otaczającego tłumu :] Dla osoby inteligentnej pewne rzeczy jedak widać na pierwszy rzut oka. Co nie znaczy, ze uważam się za eksperta od tego gatunku muzyki, ale.. Sat, ja NIGDY nie ktytykuję, etc. rzeczy, których nie rozumiem / nie znam. Świadomie ;) )
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-06-10, 15:26   

Cytat:
co innego jest powiedziec - to mi sie podoba, a to nie, gdyz mozna to stwierdzic na pierwszy rzut oka, ale co innego jest silic sie na analizy i stwierdzanie co jest ambitne i dlaczego, przy tym nie majac tak naprawde wiekszego porownania i pojecia.

A własnie że nie chodzi tylko o 'podoba / nie podoba się'.
Sztuka jest sztuką i sztuką zostanie. Kicz zaś zostanie kiczem.
I naprawdę nie trzeba do tego 'większego porównania' :>
Czy musisz dogłębnie analizować tworczość Britney Spears, żeby stwierdzić, że poziomem nie dorasta do pięt Doorsom, czy Floydom, nie mówiąc już o twórcach muzyki klasycznej?
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-10, 19:31   

Hmmm... No i dyskusja się kończy? Znowu zarzuty na mnie, mimo że się tylko broniłem :( Dziwne...
a) słucham też metalu. Tylko fińskiego. Ostre i kochane solóweczki.. To lubię.
b) Nie mieszkam w bloku. Mieszkam na wsi. :eek: He he... miło mi.
c) Tą dyskusję nie ja rozpocząłem. I powiem wam, że głupszej nie widziałem. Każda muzyka jest inna. Szanuję metal, kocham HH, nienawidzę techno, kocham też jazz i tyle! Koniec und gekropken.
A teraz wszyscy zbulwersowani fani metalu powiem krótko: dobranoc i w bluzie z kapturem i spodniami jak worki od ziemniaków pomacham wam z pięknym okrzykiem: Elo wypaśniste ziomalasy!
Buhah. No dobra... nie jestem ortodoksyjny.

PS. Nie jestem może specem od metalu.. ale znam kilka co bardziej znanych zespołów. Six feet under, Black Label Society, Sepultura, System of a Down, Children of Bodoom, Nightwish, Behemot, Vader, Metallica ("One" rządzi!!) No.. to chyba tyle. Wybacz, nie interesuję się tym.
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-06-10, 21:46   

No właśnie, te wszystkie dyskusje religijne nie mają sensu, mam tego, dosyć, gdziekolwiek zajrzę, tam metal kontra hh albo hh kontra metal.
To nie ma sensu.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-06-10, 21:59   

Sorrow
Cytat:
, gdziekolwiek zajrzę, tam metal kontra hh albo hh kontra metal.


Prawda, chociaż irytuje mnie hip hop i nic nikomu do tego. A takie kul ziomale jak Yarpen niech raz potrafią wysłuchać opinii innych zanim zaczną otwierać gębę i siać niepotrzebny ferment. To była tylko prowokacja ot co. Muzyka nie dyskryminuje człowieka i nie wiem czym się tak podjarałeś Yarpen. Ja też lubię metal tak jak ty hip hop a może nawet bardziej bo nie przechodzi mi to ze względu na głupie trendy.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-11, 18:36   

Trochę się nie zgadzam, ale dość mam tej całej głupiej gadaniny. Metal i HH dla mnie są dobre (chociaż HH lepsze :twisted: ) bo to ambitna muzyka mimo wszystko, a nie łupanie ruskiej techniawki. Dobranoc panowie.
Ach Sovellis, jakże ładnie mnie zbluzgałeś/zbluzgałaś (płci nie wywnioskuję z nicku).. Gdyby to było prawdą. Nie wiem, czy powinienem to komentować, no ale dobra... zrobię ci przyjemność.
Nie ja zacząłem rozmowę. Powiedziałem, że lubię HH. Od razu jakaś osoba się na mnie rzuciła. Tyle.
Moda? Jest taka, ale nie na HH. Wolę ten trochę bardziej ambitny (ale jestem super! ;) ) rap, niż te love songi. Może nie jestem taki jak sobie mnie wyobrażasz. Przepraszam i postaram się zmienić :)
"Ja na ciebie nie bluzgam, ale jesteś głupim fj***..." szczerze mówiąc tak wyglądają niektóre wypowiedzi, i szkoda. Albo "Jesteś barbarzyńcą i chamem, ty głupi kut***..." Znów? Och jak mi przykro :twisted: Trochę hipokryzmu, Sovellis? A w końcu to HH gada o głupotach, a cały metal jest mądry i "wogóle"... To jakim cudem potrafię napisać coś więcej niż "ELO ZIOMALE, cHWDP" ? Sam siebie zadziwiam. A Sovellis- erudyta? Metal jest super a rap to szajs dla niedorozwiniętych bachorów które chcą być cool. Zapamiętaj te uwagi, przydadzą ci się...
PS. Tak, ale ze mnie spamer i wogóle, lubię gadać. Ba! Ja kocham gadać! I nie przepuszcze okazji, by tego nie robić. I będę jakoby ten głupi piesek odszczekiwać do końca moich dni.

" Możesz nie wierzyć w co mówię, złoże energi zło psuje, boże te nerwy, mdłość, w tłumie, zdąże z rezerwy złość unieść, ponad tych hipokrytów uniesionych w dumie, uziemiony w strunie, poszukuję kluczy do drzwi, pokazuję głupim kto drwi...." OSTR- Tajemnica Skreczy

( :twisted: Stąd nauczyłem się słowa hipokryta :twisted: ) no dobra, żartowałem.
Ostatnio zmieniony przez Yarpen 2005-06-11, 18:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-06-11, 18:43   

Cytat:
a nie łupanie ruskiej techniawki


MASZ COŚ DO TECHNO?!
:P

Tak na serio, to dobre techno nie jest złe :D Serio, czasem są tak wypasione solówki na keybordzie, czasem też można fajną fazę złapać przy ambitnym unca unca :wink: :D
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-11, 18:57   

Umcyk umcyk przyjacielu. Jeszcze mega-gwizdek i jedziemy na Łyskornie :twisted: No dobra, fajne rzeczy seryjnie też się trafiają. Pamietam coś takiego jak Barthezz czy jakoś inaczej... fajna melodyjka. Nawet w disco polo można znaleźć coś super. no dobra, przesada. Ale pamiętajcie prawdziwe Disco (gorączka sobotniej nocy) to jest to! Dawaj Afrostylla
 
 
Satariel


Wysłany: 2005-06-11, 19:30   

Vilkatla napisał/a:
Sztuka jest sztuką i sztuką zostanie. Kicz zaś zostanie kiczem.

A kto decyduje co jest sztuka a co kiczem? Ty? Czy moze to jest sztuka, co przez wiekszosc jest sztuka nazwane? :wink:
Dziela Picassa za jego czasow tez uznawane byly za kicz... Sztuka i kicz zreszta sie przenikaja, jest cos takiego jak sztuka kiczu - pop art - reprezentowana np przez Andy Warhola...

Jednym sie podoba, innym nie, pomijajac nazwy, okreslenia, niech kazdy slucha tego na co ma ochote i co mu odpowiada :)

"Make music, not war!"

Zreszta ta cala dyskusja nie ma wiekszego sensu i jest troche na sile, gdyz nikt, jak widze, i tak nikogo do swojege punktu widzenia nie przekona :) Bo i w sumie po co? :)
_________________
Ostatnio zmieniony przez Satariel dnia 06.06.2006 09.09.09, w całości zmieniany 6 razy
---------------------------
Foobar:
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-06-11, 20:27   

Cytat:
Nawet w disco polo można znaleźć coś super.

BUAHAHA
Ivan i Delfin? :P (a propos, widziałem wczoraj Ivana w sklepie, ale nie poprosiłem o autograf :P )
Cytat:
no dobra, przesada

uff :D
No! nie rozpedzajcie sie tak z tym :)
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Leizar


Wysłany: 2005-06-11, 21:46   

Widziałeś IVANA?!? A czy widziałeś Delfina? No, bo jest Ivan i Delfin, a ja nie widziałem nigdy delfina! Ciekawie jak występuje na scenie ta ryba :?
_________________
http://s7.bitefight.pl/c.php?uid=72753
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-06-12, 00:01   

Yarpen napisał/a:
Powiedziałem, że lubię HH. Od razu jakaś osoba się na mnie rzuciła. Tyle.

Pierwszy Post Yarpena w temacie o muzyce napisał/a:
Ha HA! Możesz mnie skopać. Słucham polskiego HH. (...) Już dostanę wp******?

Jeśli to nie jest paskudna prowokacja to ja jestam Matka Teresa z Kalkuty :>
Zrobiłeś to na zasadzie 'atak najlepszą formą obrony', co jednak nie zmienia faktu, że to Ty zacząłeś gryźć, zanim się ktokolwiek zdążył wypowiedzieć...

Satariel napisał/a:
A kto decyduje co jest sztuka a co kiczem? Ty? Czy moze to jest sztuka, co przez wiekszosc jest sztuka nazwane?

Rozumiem ten tok myślenia, ale się z nim nie zgadzam. Gusta są różne, jednak pojęcie sztuki dla mnie wcale nie jest takie relatywne. Ono się rzeczywiście zmienia, jednak przez tysiące lat trzon pozostawał ten sam.
Teraz umierają zaś założenia, które były z człowiekiem właściwie od początku istnienia, i to mi się zupełnie nie podoba. Jeśli chodzi o sztukę jestem zdecydowanie tradycjonalistką.
BTW pop-art też mnie nie przekonuje.

Cytat:
A kto decyduje co jest sztuka a co kiczem?

Ludzie. I bynajmniej nie większość (jeśli decydowałaby większość, do kanonu muzyki 'klasycznej' przeszedłby wspomniany wyżej Ivan, a narodowym wieszczem stałby się Peja...). O tym, co jest sztuką decyduje ludzkie zamiłowanie estetyki, dojrzałość i wrażliwość na piękno. W HH nie ma ani dojrzałości (vide mój wcześniejszy post), ani piękna (z tym się chyba trudno nie zgodzić...), ani nie jest to twórczość związana z pojęciem estetyki. IMHO nie ma najmniejszych podstwaw, by zwać to sztuką.
A fakt, że ta 'muzyka' trafia do tłumów i do nich przemawia, wcale nie jest równoznaczny z tym, że jest wartościowa.

Cytat:
niech kazdy slucha tego na co ma ochote i co mu odpowiada
"Make music, not war!"

Jasne, z tym się zgodzę. I wbrew pozorom, ja wcale nie jestem aż tak bardzo uprzedzona do ludzi spod znaku spodni w kroku i HH. Ale to, że WOGÓLE takie uprzedzenia i stereotypy istnieją, jest zasługą większości i niestety znajduje swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości :>
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-12, 09:08   

Make music, not war- dobre. W tych zdaniach było tyle prowokacji ile kot napłakał. Po prostu wiedziałem, że ktoś się przyczepi :> Ludzie lubiący fantasy w większości słuchają metalu, albo niczego. Jestem ewenementem na skalę światową :) A Peja? Ten mały zawszony debil? Daj mu spokój, on już fermentuje w swoich "slumsach".. Vienio polskim wieszczem! Tak! Możnaby jeszcze dać OSTR'a, on by reprezentował Częstochowe (z łodzi jest, ale te rymy...). A więc mam taką szczerą prośbę do adminów i tych tam wogóle. Skasujcie ten temat, bo nawet nie chcę na niego patrzeć. Po raz setny tłumaczę, ja nie jestem vs. metal. Lubię metal :) THE END (teraz wyświetlajcie tych ziomów wykrzywiających łapki)
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-06-12, 13:38   

Yarpen napisał/a:
W tych zdaniach było tyle prowokacji ile kot napłakał. Po prostu wiedziałem, że ktoś się przyczepi

Zaczepka była i koniec :>
Poza tym to zdaje mi się, że źle wiedziałeś... Gdybyś sobie o prostu napisał, że polecasz to a to, szczerze wątpię, że któryś z naszych userów by się pokusił o zgryźliwy komentarz :P

Yarpen napisał/a:
A więc mam taką szczerą prośbę do adminów i tych tam wogóle. Skasujcie ten temat, bo nawet nie chcę na niego patrzeć.

Nie da rady :]
Na tym forum żadna 'dyskusja' nie pójdzie do kosza, chyba, że przekraczająca granice kulturalnej wymiany zdań, albo permamentnie offtopowa :P
Zresztą sama ją wydzieliłam. Słusznie czy nie - usuwać nie będę.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-06-12, 22:43   

Elo ziomy!!! Takiem ja Dun zwany Śmieć mawiam do was.. Śmierć!!! Niechaj ołtarze sie zapełnią i spłyną odurzającym zapachem krwi i jaboli. Zróbmy Sabbath Bloody Sabbath przetykany ambitnym umcyk umcyk...
Potykajcie sie na swych niskich krokach robiac pogo swoimi wypasionymi hearami. Yeah!!! MAKE MUSIC, NOT WAR!!! And Sex and Drugs and Rock'n'Roll 8)
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-06-12, 23:13   

Vil ma racje zarówno z zaczepką jak i usuwaniem :]
ale nie przejmuj sie Y. :)

I jeszcze moje trzy grosze na koniec.
Zastanowiłem sie która muzyka jest trudniejsza - przez co ambitniejsza w tworzeniu.Co potrzebujemy do HH?
- pomysł (nie zawsze :P )
- fajny bicik
- "wokalista" (nie wiem jak to sie nazywa) nie musi mieć głosu, ale w miare fajny umiejący coś stworzyć

Rock/metal:
- pomysł (też nie zawsze :P )
- zespół utalentowanych muzycznie ludzi (trudniejsze IMO niz fajny bicik)
- wokalista z charakterem, z głosem i j/w umiejący cos stworzyć.

Z tego wysuwam wniosek, że dobry rock jest trudniejszy od dobrego hh :mrgreen: (to nie zaczepka :P subiektywne stwierdzenie)
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver