Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
[Dyskusje] Metal contra HH
Autor Wiadomość
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-06-13, 01:34   

Wiem, ze dyskusja co jest lepsze nie ma sensu.
Nikogo tez 'ot tak nie da sie do niczego przekonac.
Ale tez kcem sie wypowiedziec, a wczesniej mnie nie bylo :P

Nie bede sie odnosil do innych wypowiedzi, bo czytanie komentarzy cytatow zajeloby Wam za dlugo :P

wiec tylko IMHO (moje zdanie, a nie atak na Yarpena ;) ):
muzyke traktuje bardzo luzno i zasadniczo moge sluchac prawie wszystkiego (z akcentem na prawie, hehe)

oczywiscie nie sluchalem wszystkich zespolow HH,ani wszystkich metalowych, ale tu nie o to chodzi. po przesluchaniu x kapel (jednych i drugich), oraz po przeczytaniu tego watku nasuwa mi sie kilka spostrzezen.

1. nie mozna porownywac pojedynczych zespolow (Behemoth to shit, itp.), ale ogolny styl muzyki.

2. gusta sa rozne, jednym odpowiada to innym co innego.

ja HH odbieram jak:
Samoobrone, "Fakt/Superexpres", Zycie na goraco"
Metal zas:
PO, "Rzeczpospolita", "Newsweek"

w przypadku tych porownan: partia/dziennik/tygodnik - mozna sie spierac ...
napewno niejeden posel Samoobrony/artykul w "Fakcie" czy "ZnG", bije na glowe odpowiedniki w PO/"Rzepie", czy "Newsweeku".
Nie mozna tez odmowic im (tym ktore porownalem do HH, hehe), 'pewnych' wartosci, czy grupy zadeklarowanych odbiorcow...
jednak roznice sa chyba wyraznie widoczne :P
i ja tak to widze.

Amerykanski HH bazuje na pseudogangsterach :|
Polski HH ma kozenie w protescie (co do realiow, policji, itp.), a imho z tego blisko do tendencji :|
I to i to do mnie nie trafia, szczegolnie, ze wiekszosc wykonawcow tego stylu jest pozerami i to takimi ze zal tylek sciska :(

HH Ma oparcie w tym ze jest "trendy" ("jazzy"? - nie wiem jaka teraz odzywka jest na topie :hahaha: ), wielu mlodych ludzi po nia siega, "bo kumple z osiedla tego sluchaja", nie zastanawiajac sie nad wartosciami tej muzyki :>



zreszta dla mnie Metal ma wieksze oparcie w dojrzalych emocjonalnie odbiorcach, ktorzy sa zbyt silni emocjonalnie, by rymy HH zycily ich na kolana.
analogicznie (i to juz z doswiadczenia), wielu wielbicieli HH, nie lubi metalu - bo go nie rozumie.

jest to muzyka po prostu ambitniejsza o ladnych pare szczebli niz HH i tyle :lol:
... i tu wcale nie chodzi o glupote, czy cos w tym stylu, tylko o sam odbior.

Dla mnie HH jest jak Disco Polo.
Jest/bylo zapotrzebowanie na taka muzyke - powstalo.
Latwo sie z nia identyfikowac - to i masa wielbicieli tego stylu.
... ale przeminie, zajmie sobie jakas nisze jask DP i nie bedzie niszczyla uszu wszedzie gdzie tylko czlowiek sie ruszy.
Pozostana dobre wspomnienia po prekursorach typu:
Molesty, 3H, Wzgorza, lub po niektorych piosenkach, np OSTR(lub "Cholernie smutnego kawalka" :rotfl: ) i bedzie spokoj.

to wszystko chlodnym okiem, zas juz bardziej osobiscie...:

dla mnie HH to nie muzyka i koniec :P
Muzyka moge nazwac cos co w uworach ma "muzyke" - w HH o to ciezko :>
teksty owszem - stanowia o sile tego stylu - muzyka lezy, kwiczy, zdycha i rzezi :P

P.S.
@Sat:
sztuka?
pytales Vil, czy ona decyduje co jest szuka, kto to robi?
odpowiem Ci: ja :mrgreen:
o tym co ja uwazam za sztuke - tylko i wylacznie ja bede decydowal.
Picasso? dla mnie to nie sztuka a kicz :)
kazdy myslacy czlowiek ma prawo do subiektywnej oceny czy to sztuka, czy tez nie.
to oczywiscie w kwestii jednostki, wiem ze chodzi Ci o ogol ludzkosci ;)
W tym przypadku ciezko cos jednoznacznie zakwalifikowac do sztuki.
Zasadniczo nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie...
powiem tylko, ze napewno, nie decyduje o tym prosty odbiorca i napewno nie na zasadzie "podoba/ nie podoba mi sie" (no moze w niewielkim stopniu..., lecz naprawde niewielkim)

imho: moze tu wiele zalezec od "trudu wlozonego w dzielo", "symboliki", "estetyki", "emocji na widok dziela", "ambicji".
nie wiem, moze od czegos innego, jednak jakby nie oceniac HH nigdy nie bedzie sztuka, o ile nie zmieni sie - tak jak np Disco Polo.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-06-13, 21:23   

Leoncoeur

Cytat:
Dla mnie HH jest jak Disco Polo.


Dla mnie też. Szukałem odpowiedniego określenia na tą "muzykę" a Leon trafił w dziesiątkę.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-14, 11:18   

Cytat:
Pozostana dobre wspomnienia po prekursorach typu:
Molesty, 3H, Wzgorza, lub po niektorych piosenkach, np OSTR(lub "Cholernie smutnego kawalka" ) i bedzie spokoj.

No właśnie. Dziękuje. To jest moja muzyka. Co do dyskusji powiem tyle. Puszczę utwory HH: Ewenement, O sobie samych, Tajemnica skreczy. Utwory metalowe: Needled 24/7, Hatebreeder... Wy sobie mówcie, a ja idę posłuchać :) Tyle.
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
Gigantus

Wysłany: 2005-06-14, 11:39   

dyskusja nad tym jaka muzyka jest lepsza nie ma głębszego sensu każda pliszka swój ogonek wali - w takich dyskusjach często się obraża "uczucia muzyczne" drugiej strony :wink: ...
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-19, 13:57   

Sory, że tak późno, ale ładnie powiedziane, Gig.
 
 
Szaweł


Wysłany: 2005-06-25, 21:12   

heh...powiem wam coś ciekawego teraz...(nie wiem czy na powrót rozdzieram dawne rany, ale coż c'est la vie! :P ) przejrzałem te 3 stronki dość pobierznie, a do pewnego spostrzerzenia dojszedłem po kilku wypowiedziach.
Jaka byłaby odpowiedź większości (większości i nikogo tu nie obrażam :) ) forumowiczów na pytanie: "jakiej muzyki słuchasz"? odpowiedź HH i Metal. Co nam daje taka wiedza? ano to, że wiemy w jakim nam kierunku idę gusta naszego pokolenia. Czemu tak prosto, panowie (i panie...taki już zwyczaj - oczywiście niezbyt piękny - na końcu umieszczać płeć piękną...)? Czy nasze gusta nie powinny być bardziej złożone? Jeśli na gg zaczepi cię jakaś dziewczynka krety*** to czego się dowiadujemy? jakiej muzyki ona słucha? "hip-hop i metal". A przecież jest tyle pięknych gatunków muzyki: jazz, rock (zwykle ten starszy :p), classical (nie wiem, czemu wszyscy nerwowo się chichrają...), blues, liryka śpiewana, gospel...(i pochodne wymienionych), a przecież to nie jeden procent gatunków, którymi młodzież przestała się interesować, na skalę chociaż zadowalającą. Rozumiem, że wszyscy musimy przejść przez "fazę" britney spears, eminema i captain jack'a, ale czemu by nie rozejrzeć się za rzeką zespołów innego gatunku, niż ten, który zaczął się nam podobać (po przejściu bariery, kiedy to my decydujemy czego będziemy słuchać, a nie nasze rodzeństwo, koleżeństwo ze szkoły i inni "wielcy znawcy").. interesują cię ambitne teksty? uważasz, że twórcy HH są bardzo inteligentni? to spróbuj grechuty, grzesia turnaua (czemu nie? ja za nim przepadam), czy SDM. A co w tym metalu jest takiego fascynującego? mocne brzmienie gitarowe? człowieku przystopuj trochę! nie pozwól by cię porwał wir pustego życia! czasem słucham sobie mocnego RHCP, ale nie przysłania on całej mojej biblioteczki z muzyką... A może uważasz, że liryczne ballady w wykonaniu piosenkarza, który przed chwilą warczał jak piła łańcuchowa, to niemal obraz studni, jaką jest twoja dusza? Otwórz tą duszę jeszcze bardziej... gwarantuję ci, że muzyka da ci wtedy niebanalne wrażenia...
P.S. mam nadzieję, że tą długą wypowiedzią dałem jakiś obraz tego co mi leżało na sercu...
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-06-25, 23:11   

Hmm...
Nie ze wszystkim, co powiedziałeś się zgadzam.
Ostatnio się trochę zabrałem za muzykę klasyczną i stwierdzam, że wolę różne gatunki metalu z tego prostego powodu, że po pierwsze żeby móc doświadczyć w pełni muzyki klasycznej trzeba jej słuchać bardzo głośno (bo instrumenty klasyczne są głośne a ściszanie ich powoduję, że nie da się docenić ich brzmienia), co właściwie eliminuje ją z codziennego repertuaru (sąsiedzi :x ).
Po drugie, z powodu tego, że jestem przyzwyczajony do muzyki metalowej , zwykle wzbogaconej o instrumenty klasyczne, zakres brzmień muzyki klasycznej jest dla mnie zbyt ubogi.
Jeżeli chodzi o resztę, (tj jazz, blues, lirykę śpiewaną, gospel), to odrzuca mnie ich ubóstwo muzyczne i puste dźwięki.
Osobiście nie rozumiem jak można słuchać takiej dekadenckiej i pozbawionej duszy muzyki...
Czy można uznać jęki i leniwe plumkanie na tym, czy innym instrumencie za odbicie duszy człowieka?
Próbowałem słuchać kilkudziesięciu tego rodzaju utworów i słyszałem dobrze, jakie są puste i pozbawione treści i energii.
Osobiście odradzałbym słuchania takiej muzyki, ponieważ jest pusta i opróżnia duszę słuchającego.

Metal lubię, dlatego, że sporo muzyka wielu zespołów metalowych stanowi kontynuację i rozwinięcie muzyki klasycznej wzbogaconą o nowe rytmy i dźwięki a przez to pełniejszą.
Ponadto jest to muzyka tworzona przez różnych ludzi z różnych środowisk i o różnych poglądach i różnej wrażliwości, więc trudno cokolwiek powiedzieć o metalu nie zagłębiając się całkowicie w tą muzykę
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-06-26, 12:43   

Lubie Metal... Lubie Rocka... Lubie Blues... Lubie klasyczną... Reszta nie trafia do mnie. I tyle było tego ...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-26, 19:17   

A ja sobie w jazzie gustuję.. Ale głównie w improwizacjach. Szaweł dobry temat poruszyłeś.. Bo to szczera prawda, że na pytanie "co teraz słuchasz?" większość odpowiada Metal i Hip Hop. Problem w tym, że najczęściej to "słuchanie" jest tak naprawdę wysyłaniem sms na suczki w radiu, by pokazać jaki się jest cool ziomalas. To samo z metalem. Sam widziałem bandę frajerzyków, którzy się wożą w glanach i na komórce mają po kilka utworów System of a down, by pokazać jakie to machos z nich. A dzień później widziałem jak wyjeżdżają na największą Techno-mordownie. Moim skromnym zdaniem to el ekskremento. I że podobno oni klną po ormiańsku- gadają (tu się uśmiałem do łez, na szczęście większy od każdego jestem). Tutaj to naprawdę BIG :idea: Co do muzyki starej.. jak już mówiłem jazz lubię. Na początku zafascynowało mnie to co OSTR wyprawiał na płycie JAZZ W WOLNYCH CHWILACH. Połączenie rapu i stylu jazz-disco-funk jest naprawdę genialne! Szczególnie tytułowa piosenka.. Potem zaś zacząłem gorączkowo szukać klasycznych rzeczy. Kilka koncertówek mam, nie wiem nawet jak się nazywają :P Ulubiony film? Gorączka Sobotniej Nocy!! Ważne, że są dobre. Byłem raz w jazz klubie w pobliskim mieście, było jebitnie. Tak więc, jakoś się chyba odziomaliłem, i patrzę na Hip-Hop inaczej niż dawniej.. Co do innej muzyki.. Bluesa nie trawię za nic w świecie! Kojarzy mi się z czarnym dziadkiem i pam-parparpa-dubudu... Blee.. Muzyka klasyczna? Hmmm... raczej nie.
Ach.. i to "słucham HH i metalu" to raczej komentarz do mnie :P Nie nie martw się, nie będę gryzł i kopał. Taki się wychowałem. Rodzice słuchali różnej muzyki, brat słucha metalu, a ja słucham Hip-hopu. Jak każdy gonił tylko swojego króliczka było dobrze. Ale że czyjaś muzyka leci full w domu, to trzeba się było przyzwyczaić. No i tak wyszło. Kocham Hip-hop, lubię metal i jazz, szanuję pozostałe gatunki, nienawidzę regge i techno. A czemu nienawidzę? Jakoś tak wyszło. Wybaczcie mi...
Szaweł, końcówka posta mi się podobała.. Ale wybacz, żyję rapem i disco :)
Proponowałbym dla wszystkich forumowiczów taką zabawę.. He he. KAŻDY, który w tym temacie się udzielał, niech pokaże jedną piosenkę, która powinna być przez wszystkich przesłuchana. Nie chodzi mi o kłótnię. Bardziej jako zabawy w stylu "pokonamy fale". Albo dokładniej "Zburzmy mur nienawiści HH- Metal". Tak więc zaczynamy...

Ja daję coś wesołego, vibowego, skocznego. Nie jest to klasyka gatunku, nie jest to stricte HH. Dokładniej, to dowód na rozwój hip-hopu. OSTR- Ziom odpocznij (Jazz w wolnych chwilach) z płyty Jazz w wolnych chwilach!
poszukajcie, przesłuchajcie i ślijcie swoje propozycje..

"Ziom odpocznij, od wyroczni,
od konopii od łokci
nie pasuje coś ci odpocznij
od gości od złości
od OSTRYCH od oschłych
odpocznij, to nie twój pościg, odpocznij
Podpowiada głos mi, od chłosty do wzniosłych chwil
Odpocznij, ja przecież muszę żyć
Odtąd do tąd życie mam jedno..."

i tak dalej. Proszę o utwory ciekawe. Albo klasykę :)
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-06-26, 20:51   

W sumie, to niezły pomysł, sam o tym jakiś czas temu myślałem...
Hmm...
Co by tu wybrać...
Musi być w miarę na wysokim poziomie, ale jednocześnie dość uniwersalne...
Hmm...

Już wiem.
Metallica - Unforgiven :)
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-06-27, 07:25   

Hmm... Jedna... Jest tyle pięknych pieśni... Tyle pięknych strof...

Led Zeppelin - Stairway to Heaven

Rockowy utwór sprzed 30 lat.... Chyba najpiękniejszy jaki słyszałem...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-06-27, 08:29   

Koniecznie teledysk z koncertu...
Robert Plant ma tam takie śliczne włosy...
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-06-27, 12:22   

Oj Robcio ślicznie wygląda, true

I pięknie macha łapkami, takie śliczne gesty np "dear people" czy "and the forest will echo with laughter" :mrgreen:

A Jimmiego solówka.. ohhh ahh uhh ooo :roll:

Uniwersalne, na poziomie?
Może jakaś mega faza?
Doors - The End? :>

A jeśli o Metallicę chodzi, to lepiej Fade To Black niż Unforgiven :D
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-06-27, 13:17   

Ehh... LZ...

Możliwe choć ja jeśli o Metallice chodzi dałbym Nothing Else Matters.


Very Misi Paptysi Grzebuś: napisał/a:
Uniwersalne, na poziomie?
Może jakaś mega faza?
Doors - The End? Chytry

Hmm..... Wszystko pięknie "The End my best friend..." :) Byle sie ktoś nie zraził przy słowach: "Father... Yes son? I want kill You!"....
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-06-27, 13:49   

Myśle, że sporo Hip Hopowców (i nie tylko) za ten właśnie kawałek by Doorsów polubiło :twisted: .
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-27, 17:13   

Hmmmm.... Doorsów nigdy nie lubiłem.. A z Metallici thebeściak to One jest! I nie ma mocnych na solówkę.
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-06-27, 17:48   

Ok, dyskusję na temat jaki Plant jest fajny próbuję odesłać do tematu muzyka/ płyty itd, ale swoją drogą Sorrow nie pominę twojej wypowiedzi o ubóstwie jazzu.

Cytat:
Jeżeli chodzi o resztę, (tj jazz, blues, lirykę śpiewaną, gospel), to odrzuca mnie ich ubóstwo muzyczne i puste dźwięki.


Pomimo tego, że nie słucham jazzu nie można mu odmówić skomplikowania. Wiesz, ile trzeba umieć żeby grać jazz?? Nieporównywalnie więcej niż żeby grać metal.

Cytat:
Osobiście nie rozumiem jak można słuchać takiej dekadenckiej i pozbawionej duszy muzyki...


Zgadzam się, ale nie w pełni. Sam nie rozumiem jak można tego słuchać. Pytam brata, ale on nie udziela konkretnej odpowiedzi co do tego dlaczego jazz mu się podoba, podobnie jak ja nie udzielam konkretnej odpowiedzi w kwestii dlaczego podoba mi się metal :P . Ni można rzec, że ta muzyka pozbawiona jest duszy. Dla kogoś ma duszę metal, a dla kogo innego jazz. To chyba jasne.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2005-06-27, 21:42   

Zgadzam się z Sovellisem. W metalu ujdzie ci mały błąd, zła struna czy coś takiego... w jazzie musisz być jednocześnie szalony i precyzyjny. Jedna zła nuta niszczy cały efekt..
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-06-27, 22:48   

Czy ja wiem? Są utwory i w Metalu gdzie jedna nuta niszczy wszystko.... W HH nie spotkałem się lecz mam czuły słuch... Poszukuje. Wrzuć Yarp choć jeden utwór jakiegokolwiek gatunku i zmień tą jedną.. Tą jedna nutę... Godzinami bedziesz szukał odpowiedniej. Takiej która nie niszczy misterium... Spróbujesz to zrobić z Mozartem i zaprzestaniesz... Ujżysz doskonałość. Albowiem Mozarta dzieł nie zmienisz gdyż nie znajdziesz innej na to miejsce...

Jazz... Jazz to improwizacja.. Przynajmniej ja taki lubię... Tu po prostu nie istnieje coś takiego jak pomyłka... Mały błąd... Dobry Jazzman wykożystuje każdy Akord, każde potknięcie by je wtopić w całość... By niezauważalne zaskakiwało...

I Yarp nie mów że Grający któryś gatunek muzyki są doskonali... Wszystkim tego brakuje.... Niektórzy są tylko nieco blizej. Ja nie szukam doskonałości lecz piękna... I nie zmieniaj frontów... Nie bądź Stalinem...

Muzyka to nie nuta... To ciąg i takim musi być...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-06-28, 01:00   

sovellis napisał/a:
Ok, dyskusję na temat jaki Plant jest fajny próbuję odesłać do tematu muzyka/ płyty itd, ale swoją drogą Sorrow nie pominę twojej wypowiedzi o ubóstwie jazzu.

Heh.
Moja wypowiedź była tendencyjną odpowiedzią na tendencyjną wypowiedź :P .
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver