Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielka metalowa rzesza
Autor Wiadomość
sovellis

Wysłany: 2005-07-25, 13:02   Wielka metalowa rzesza

Zapewne w wielu postach Sorrow doszukaliście się wzmianki o niejakiej wielkiej metalowej rzeszy. Ja osobiście, nie za bardzo rozumiem ideę owej rzeszy. Jeśli chodzi o ubieranie się na czarno, noszenie długich włosów i słuchanie Slayera/ Sepultury i wogóle metalu to trochę płytkie myślenie. Jeśli chodzi zaś o coś więcej, proszę Sorrow o wyjaśnienia. Sam jestem metalem, ale idea rzeszy jakoś mi nie przyświeca. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się że lud metali miałby być wyżej nad innymi w myśleniu Sorrow. Przecież to wszystko odbywałoby się pod wpływem muzyki. Trudno, dość domysłów. Czekam na posta od Sorrow.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-07-25, 14:30   

Tu nie chodzi o ubieranie się czy wygląd zewnętrzny (choć wielu ludzi tak sądzi, jednak nie będę palcem pokazywał kto, bo bym Ci Sovellisie palec w oko wsadził :P ), ale o ogólnie przyjętą metalową ideologię. Pozatym Slayer i Sepultura to bardziej hardfolk niż metal :P A dopełniacz od ksywki Sorrow brzmi: Sorrowa.
I tak prawdę mówiąc to nie wiem o co Ci chodzi, i czemu zakładasz tematy skierowane tylko do jednej osoby... ale ok, zostawię :> :wink:
 
 
Gigantus

Wysłany: 2005-07-25, 14:43   

hehe sovellis pomylił posta z pw - nic nie czaisz Grzebciu :D
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-07-25, 16:08   

Ehh, chodziło mi tu bardziej o dyskusję, czym taka wielka metalowa rzesza mogłaby się trudnić i wogóle. Wiem, że metal to styl bycia, ale został wymyślony niedawno i byłby zainspirowany muzyką. Hehe, fucktycznie ten temat może być przesadzony, ale chcę zobaczyć stosunek ludzi, a zwłaszcza nie- metali do wielkiej metalowej rzeszy :] .
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-07-25, 16:30   

:] Mój brat kwituje to tak : Głupki... Powalony skejt.

Kiedy wczoraj byłem na sesji u kumpla jego tata pyta się jego siostry: -Czemu oni wszyscy się na czarno ubierają?
-Bo to szataniści :mrgreen:

Metal wymyślony niedawno? HH jest młodszy... Duuużo młodszy. Metal został zapoczątkowany przez takie zespoły jak Black Sabbath, Led Zeppelin (serio choć Zepkowie tylko eksperymentowali). To był przełom lat sześdziesiątych i siedemdziesiątych więc nie jest to gatunek aż tak młody.

Co do owego stylu bycia wywodzi się on właściwie od motocyklistów. Owych jeźdzców Heavy metali czyli dobrze nam znanych ciężkich Harley'ów.

Co do metalowej rzeszy... Ja nie mam ic do powiedzenia... Choć...
Slaves shall serve!
Slaves shall serve!
Slaves shall serve!
Slaves shall serve!
Slaves shall serve!
Slaves shall serve!
SLAVES SHALL FUCKIN' SERVE! :hell:
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-07-25, 18:11   

Czy ja wiem czy Zeppelini tak ciężko grali?? Nieważne. W każdym razie zastanawia mnie, dlaczego nikt nie chce na forum czegoś takiego jak wielka skejtowa rzesza?? Podobno to oni uwarzają się za lepszych :] .
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-07-25, 22:09   

Cytat:
Czy ja wiem czy Zeppelini tak ciężko grali?

Jedne z pierwszych satanistycznych przekrętów :)
Jedna ze zwrotek Stairway To Heaven puszczona od tyłu daje nam "Here is my sweet little satan. I will give him my six six six" :P
Zaś prekursorami metalu to chyba prędziej byli The Beatles (Flower Power, ale to oni zaczęli tą modę na gitarki elektyczne :D ) oraz The Doors - pierwsze piosenki nie o dziewczynie czy żonie farmera, ale o czymś smutnym, dającym do myslenia, a czasami i gorszącym...:> No i te piękne widowiska gdzie na koncertach tworzyły się małe szamańskie woodstocki :D
Nie wiem jak z tymi dziadkami The Rolling Stones, ale oni chyba też byli popularni od początku i trochę kombinowali z przemycaniem odrobinki metalu i szatanizmu do muzyki :P
Tak tak ludziska. Gdyby nie Doorsi i Zeppelini, to nie było by teraz Behemotha, Belphegorotha i Rycerzy Tryglałta... nie było by Slaves shall fuckin' serve ani Wielkiej Metalowej Rzeszy. ;(
Chwila... tak właściwie to o czym ten temat jest? :D
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-07-25, 22:13   

Wielka metalowa rzesza? hemmm... Ja słucham głównie metalu (oprócz tego klasyczna i instrumentalna, wszelkie Enigmy, Vangelisy itp...), na metala zaś nie wyglądam... Nie noszę długich włosów, większość ciuchów mam czarnych, choć momentami bardziej przypominam plemiennego popaprańca niż szatanistę ;) A dlaczego? Odpowiedź jest prosta: Nie chcę. To zabija indywidualizm...

Slaves shall serve... O tak, chcecie mrocznej duszy? Ja Wam pokażę mroczną duszą... :>
_________________
Раз мати родила!
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-07-25, 23:15   

Święta Metalowa Rzesza, to moje określenie pewnej kultury, zjednoczonej pewnym metalowym pierwiastkiemi (tą właśnie Metalową Świętością) a jednak opartej na indywidualiźmie i otwartości.
Jest to antidotum na prymitywne konsumenctwo i kontynuacja pewnych tradycji magicznych i kulturalnych.
Metal jest połączeniem "czarnych" tradycji Bluesa i Voodoo z "białym" hermetyzmem.
Metal jest muzyką z natury magiczną.
Elementy satanistyczne, którymi tak się chwalą "trve" black metalowcy (którzy są bandą kretynów nie znających (rzekomo "aryjskich") korzeni swojej muzyki) zostały wprowadzone do muzyki właśnie przez czarnych bluesmanów, którzy umieszczali zawoalowane odniesienia do Voodoo i właśnie do diabła.
Do tego został połączony z magiczną, hermetyczną muzyką białego zachodu, której tradycje mają korzenie w starożytności.
Dlatego właśnie można mówić o metalach jako o przedstawicielach innej cywilizacji niż hip-hopowcy i popkulturzyści (tak swoją drogą, to metalowcy dostali najlepsze elementy białej i czarnej magicznej kultury a hip-hopowcy to po prostu zwykły plebs).
Tak więc metal jest czymś co łączy starożytną tradycję, która ukształtowała europejską cywilizację z pewnym pierwiastkiem z obcej kultury.
W przeciwieństwie do popowych i hip-hopowych dziwadeł mamy (nawet jeżeli nie do końca uświadomioną) łączność z przeszłością i mimo tego, że w naszej muzyce odzywają się echa przeszłości jesteśmy teraźniejsi.
Tym właśnie jest Święta Metalowa Rzesza.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-07-25, 23:35   

AWE :D

Grzeb
Hmm... Ciekawa retrospektywa... Widzisz ja widze Metal jako całość... Tematyka i muzyka a jednym. I o ile Doorsi czy Roling Stons zaczepiali o tą właśnie to wykonanie ciągle zamykało się w klimatach Rocka Psychodelicznego czy innych odłamów... Żadko naprawde sięgali do skali molowej w której zwykle tworzy się metal...

Zauważcie pewien fenomen... Muzyka niosąca pewne dziedzictwo.
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-08-02, 17:10   

No jestem. Dalej uważam, że tworzenie wielkiej metalowej rzeszy tylko dla tych którzy słuchają metalu jest trochę płytkie. Muzyka poważna jest równie szlachetna co metal.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-08-02, 18:04   

Cytat:
Muzyka poważna jest równie szlachetna co metal.


Metal wywodzi się z muzyki poważnej. Muzyka poważna to w sumie jest taki bardziej wybrakowany metal o łagodniejszym brzmieniu... podobnie piękna, skompikowana i porywająca muzyka.
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-02, 18:53   

Słuchający muzyki poważnej, mogą być traktowani na równi jako "honorowi metale".
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Krysiul


Wysłany: 2005-08-03, 11:39   

Rozczaruję Was, ale metal tak naprawdę wywodzi się z rapu :P Znajdziecie to w każdym podręczniku muzyki :P

Co do Metalowej Rzeszy: ja metalu słucham dość często, mam dość długie włosy (do ramion, dłuższych mieć nie będę), noszę glany, na czarno ubierałem się kiedyś, ale to był "odruch gówniarstwa". Mimo wszyskto nie uważam się za metala i nie utożsamiam się z Wielką_Metalową_Społecznością ani żadnym Undergroundem, bo dla mnie jest to po prostu śmieszne- nie wiem, jak to nazwać: pozowaniem czy wyrazem buntu. W każdym razie coś w tym jest, że 3/4 ludzi przechodzi to po osiągnięciu pewnego wieku. Przy okazji mówi się o indywidualizmie wśród metali: nie widzę miejsca na indywidualizm, gdy wszyscy ubierają się prawie tak samo, wyglądają tak samo i ew. mają inne loga zespołów na koszulkach i naszywki na kurtkach. Jeżeli komuś taki styl odpowiada i naprawdę dobrze się w tym czuje, to w porządku, ale po zachowaniu niektórych metali (a znam ich dużo) widzę, że dużą część ubiera tak, a nie inaczej, żeby inni uważali ich za "true metali"- a to już jest konformizm, nie indywidualizm.
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-03, 14:16   

Heh.
Wygląda na to, że metal się wywodzi ze wszystkiego :P .

Err...
Co nieindywidualistycznego jest podobnym ubieraniu się?
Z tego, co wiem, to klasyczny zestaw bojówki, glany/sandały i t-shirt jest po prostu rezultatem zdrowego rozsądku.
Ostatnio próbowałem sobie kupić "niemetalowe" spodnie i okazało się, że rozmiar XXL męski nagle skurczył się do poprzedniej Mki :x .
W końcu poszedłem po rozum do głowy poszedłem do sklepu z militariami, gdzie się okazało, że bojówki o rzeczonym rozmiarze są na mnie odrobinę za duże.
I jak tu się nie ubierać jak inni metale?
Skoro "niemetalowe" (a w zasadzie niemilitarne) sklepy sprzedają rzeczy wyprodukowane dla jakichś fikcyjnych ludzi, to trudno oczekiwać jakiegokolwiek eklektyzmu.
Ja się już dawno przekonałem, że skompletowanie jakiekolwiek gustownego i wygodnego ubrania w kolorze innym, niż czarny jest cholernie trudne (na czarno ubierałem się na długo zanim zacząłem słuchać metalu).
"Indywidualistyczne" ubieranie się jest często rezultatem prania mózgu przez media, które wmawiają ludziom, że ubierając się inaczej niż inni stają się kimś innym.
Dobre ubranie jest optymalnym połączeniem wyglądu i wygody i trudno tu o jakiś specjalny indywidualizm, szczególnie przy takim ograniczeniu dostępu do ubrań jak w Polsce.
Co do TRVE metali, to dla mnie to są półgłówki i pozerzy.
Inną sprawą jest to, że miło jest czasami przejść się w koszulce i zobaczyć innych "Brothers in Metal" :P ...

BTW.
Ja nie utożsamiam siębie ze Świętą Metalową Rzeszą...
Ja utożsamiam Rzeszę ze mną :twisted:
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Krysiul


Wysłany: 2005-08-04, 01:03   

Ein Volk, Ein Reich, Ein Sorrow :P

W sumie to źle się wyraziłem: mi nie chodzi o sam styl ubioru- jeśli ktoś to lubi, to nie ma sprawy, a ubieranie się na siłę oryginalnie to na pewno nie indywidualizm, chyba, że chcemy osiągnać określony efekt. Chodzi mi właśnie o pozerstwo w tej chwili, które obecnie się szerzy.
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-04, 01:50   

Nom, sporo tego, choć szczerze mówiąc jeszcze nie zaznajomiłem się z żadnym metalem-pozerem.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-08-04, 04:49   

Niezaznajomiony Sorrow napisał/a:
szczerze mówiąc jeszcze nie zaznajomiłem się z żadnym metalem-pozerem.

Oj to nie wiesz co tracisz!!:D:D:D

Dialog z "metalowej" knajpy toczony przez "metalowców", mówi zarośnięty typ ubrany w czarną skórę, srebrne metalowe gadźety i ogrom naszywek:
"Ja nie lubie Black Metalu, bo wiecie, czarnuchy nie umieją dobrze grać"

LoL

Kozo ratuj...
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-08-04, 21:42   

Mam takiego jednego w klasie, 'największy metal piątki" hehe, też tak gada. Narzeka na problemy z włosami które są tak naprawdę krótkie i na gadanie rodziców z powodu jego muzyki. Rozterki młodego metala, hehe :lol:
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-08-04, 21:59   

Niektórzy mają większe: "nie mogę kupić koszulki z tym zespołem, bo nie znam jego całej dyskografii" - Kozo, miej ich w opiece :]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver