Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielka metalowa rzesza
Autor Wiadomość
sovellis

Wysłany: 2005-08-26, 19:21   

Hehe... Mamu u nas, w naszej pięknej Brzydgoszczy człowieka, którego nazywamy Krwawym Konturem. Człek ten wygląda jak metal, czerń, pentagramy, długie włosy, glany. Jest jednak rzecz która go wyróżnia. Nosi on czarny płaszcz podbity jakimś szkarłatnym materiałem, orzekłbym że to jedwab. Pod tym płaszczem nosi miecz póltoraręczny. Mówi o sobie że nie jest metalem, ale wyznawcą metalu. Kiedy zapytasz się, dlaczego wyznawcą, a nie metalem pokazuje ten miecz. A tak naprawdę słucha muzyki poważnej.

Jakieś pytania :p ??
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-26, 20:05   

To to można chodzić po mieście z półtorakiem :eek: ?
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-08-26, 21:44   

Ja chodzę często z widocznym przy pasie nożem (ostatnio zastąpiony składanym nożykiem w kieszeni). Skoro można nosić mały nóż, to czemu nie można wielkiego noża, albo i miecza? Toż to taki większy nożyk do masła :D
 
 
Krysiul


Wysłany: 2005-08-27, 14:22   

Teoretycznie Grzebul z nożem bojowym nie masz prawa bez specjalnego pozwolenia chodzić po mieście :P Z półtorakiem też teoretycznie nie można chodzić, ale mało kto się czepia. Ja chodziłem przez pół roku po Warszawie z bokkenem na plecach- niby tylko bokken, ale jak się dowiedziałem po jakimś czasie, ludzie prawie zawsze brali to za prawdziwą katanę w drewnianej pochwie, a jednak nikt mnie nie zatrzymał ;) Raz tylko ochroniarz w Empiku się przyczepił, ale trochę sobie porozmawialiśmy, pośmialiśmy się i mnie puścił :P Doradził mi jeszcze, żeby sprawił sobie po zakupie prawdziwej katany pozwolenie- jak sam powiedział, nie jest ono do końca legalne i wszyscy o tym dobrze wiedzą, ale nawet policja się wtedy podobno nie czepi :P Dziwne to :)
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-27, 16:39   

Fajnie by było pochodzić sobie z gladiusem/cinquedą za pasem...
I umieć się czymś takim posługiwać...
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-08-27, 16:49   

Offtop mode:on

@Sorrow, są w Polsce bractwa rycerskie... ale rzadko pozwalają opanować sztukę władania mieczami antyku. Chyba, że trafisz na bardzo telrancyjne i najlepiej młode stowarzyszenie. Za granicą popularne są "szkoły gladiatorów" gdzie napewno mógłbyś nauczyć się wymachiwać Gladiusem :> Nie wiem, czy istnieje coś podobnego u nas.

Offtop mode:of

Widziałem kiedyś na przystanku metala odzianego w jeansy, glany, kolczugę i bastarda za pasem. Nikt nie zarzucił mu czegokolwiek :>

Muszę zapytać ojca, jak wygląda sprawa z pozwoleniem na długą broń białą.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Krysiul


Wysłany: 2005-08-28, 18:26   

Mi też nie zarzucili, przecież napisałem :P Ale na pewno nie jest to legalne :] Zresztą byłoby to nielogiczne- noży bojowych nie można nosić po mieście, a broń długą, która jest o wiele groźniejsza chociażby z tego tytułu, że jest dłuższa od noża, nie byłaby zabroniona?
Nie dziwię się, że się nie czepili takiego kolesia- a wiadomo, czy to nie jakiś świr? :P Ode mnie ludzie też się odsuwali w metrze albo czasem, w skrajnych przypadkach, ustępowali miejsca :D Pewnie myśleli, że jak tego nie zrobią, to ich zabiję :P

Dodano po 26 minutach:

Ups... Przeczytałem ujednolicony tekst ustawy o broni i amunicji i tak naprawdę nie ma tam nigdzie napisane, że nie można nosić np. noży bojowych. Jest mowa tylko o ostrzach ukrytych, pałkach z wkładką metalową albo metalowym czymś, co imituje kij bejsbolowy, że się tak wyrażę. Wygląda więc na to, że byłem w błedzie. Swoją drogą to idiotyzm, bo w innej ustawie jest napisane, że na wytwarzanie broni bojowej, w tym noży dla nurków, żołnierzy, myśliwych itp. potrzebna jest koncesja, ale na posiadanie jej pozwolenie nie jest już potrzebne :) Widzicie tu jakąś logikę?
Dziwi mnie tylko ten ochroniarz w Empiku- został chyba przeszkolony także w zakresie prawa dot. broni, w wmawiał mi, że długa broń biała jest nielegalna.
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-28, 19:52   

Czyli inaczej mówiąc nie można nosić broni, którą można człowieka zaatakować z zaskoczenia, którą łatwo ukryć i która przypomina mniej groźną broń.
W sumie to ma sens, bo nożem, czy mieczem trzeba się umieć posługiwać.
Jeżeli miecze miałyby być nielegalne, to równie dobrze możnaby zdelegalizować naukę sztuk walki, bo tam przecież zmieniają człowieka w śmiertelną broń.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-08-30, 19:11   

Gofer napisał/a:
Jak przyszedłem w niej do szkoły to posypały się pytania czy jestem fanem tego Ainmena(

Dziwne, nie?


Son-of-Osiris napisał/a:
Muszę zapytać ojca, jak wygląda sprawa z pozwoleniem na długą broń białą.


Nie trzeba mieć pozwoleń.

Do Wielkiej metalowej rzeszy chciałem dodać, że jednak jest coś co sprawia, że lepiej czuję się w autobusie w którym jedzie pare osób w glanach niż kilku łysków - takie pozytywne odczucie "pleców" ;)
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-08-30, 19:19   

Heh... Fajny koles... Ja jak narazie biegam tylko w rekawicach skorzanych bez palcow obitych cwiekami... to tak wrazie czego:P chociaz nie jest uwazane za bron, to mimo to jak uderzysz troche boli... wiec do samoobrony w sam raz...
Kiedys pobito mnie za to nosilem naszywke na plecaku z mozgami... Gdzie wszystkie mozgi byly wielkie, a mozg rasisty byl malutki... No i dostalem wpierdziel, od skinow... Ale osobiscie amsz racje, lepiej jechac z banda "czarnych", niz ludzmi ktorych spodnie sa spuszczone w kroku..
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-08-30, 19:55   

Hehh, cieszę się że Krwawy Kontur wywołał tutaj taką fajną dyskusję, ale bądź co bądź to jest offtop. Zrezygnujmy z niego na koszt nowego tematu broń i walka albo coś podobnego.

Osobiście przestałem już identyfikować się z jakimiś subkulturami, chociaż najbliższy pozostaje mi już metal. To faktycznie zabija indywidualizm. Nawyki jednak pozostaną.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-08-30, 21:18   

A tak właściwie to co stanowi o przynależności do subkultury? Ubiór? Zwodnicze patrząc choćby na krwawego komtura. Słuchana musyka? Każdy słucha czego chce... Poglądy, podejście do życia? Osobiście nie znam dwóch metali o takich samych. A może decyduje coś innego... Może to jako kto chcemy być postrzegani...

Sov
Z tym indywidualizmem to jest tak że sami sobie go wyznaczamy.

Karry
Coś w tym jest. Razu pewnego byłem świadkiem jak dwóch dresów chciało skroić metala. Zauważyła to grupka mrocznyuch stojaca na przystanku i ruszyła z odsieczą, mimo iż go nie znali.

Wracając do offtopa ;) Czy nielegalne jest noszenie noża do rzucania w nogawce od spodni? I czy bagnety należą do ostrzy bojowych?
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Krysiul


Wysłany: 2005-08-31, 11:15   

Atanael napisał/a:
Heh... Fajny koles... Ja jak narazie biegam tylko w rekawicach skorzanych bez palcow obitych cwiekami... to tak wrazie czego:P chociaz nie jest uwazane za bron, to mimo to jak uderzysz troche boli... wiec do samoobrony w sam raz...

Nie najlepszy pomysł, bo to tylko prowokuje- taki kafar jeden z drugim popatrzy i pomyśli "Taki z niego cwaniak? Wpierdol dostanie i zobaczymy, czy będzie taki mocny" albo ew. "Ty! Pa! Jaką skórę nosi! Pewnie pedał! ! Jebać go! ! !":P Sory za przekleństwa, ale to miał być przykład :P

Dun Dare napisał/a:
A tak właściwie to co stanowi o przynależności do subkultury? Ubiór? Zwodnicze patrząc choćby na krwawego komtura. Słuchana musyka? Każdy słucha czego chce... Poglądy, podejście do życia? Osobiście nie znam dwóch metali o takich samych. A może decyduje coś innego... Może to jako kto chcemy być postrzegani...
No właśnie- według mnie decydujemy my sami. Po prostu jak ktoś chce być metalem to nim jest i tyle.

Sorrow napisał/a:
W sumie to ma sens, bo nożem, czy mieczem trzeba się umieć posługiwać.

A mieczem nie możesz się jako tako sam nauczyć walczyć? Zresztą jak startujesz do osoby, która takiej broni nie posiada i z mieczami nie ma do czynienia, to nie trzeba jakiejś wyrafinowanej techniki. Tak samo z nożem- osoba, która nic nie trenuje, nie obroni się przed nim. Poza tym często spotykałem się z takim przypadkiem, że w zatłoczonym tramwaju przykładali ludziom nóż do gardła i kazali oddawać telefony, a do poszerzenia uśmiechu też nie trzeba wielkich umiejętności.
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-08-31, 12:24   

Metalem nie jest ubior a to ze napisalem o tych rekawiczkach to fakt... jakbym sie chwalil ja to do obrony uzywam;) pozytecza rzecz to jest... Metalem trzeba byc czuc to w duszy... :) zreszta ja mam skore w domu ale jak sie ma 167 cm wzrostu, to raczej, az sie chce zabic takiego kolesia:( niestety nie z wyglada niesprawiam,jakbym stanowil jakies zagrozenie... wiec mozna mi zaprzeproszeniem "najebac"
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Sorrow


Wysłany: 2005-08-31, 14:02   

Krysiul napisał/a:
Sorrow napisał/a:
W sumie to ma sens, bo nożem, czy mieczem trzeba się umieć posługiwać.

A mieczem nie możesz się jako tako sam nauczyć walczyć? Zresztą jak startujesz do osoby, która takiej broni nie posiada i z mieczami nie ma do czynienia, to nie trzeba jakiejś wyrafinowanej techniki. Tak samo z nożem- osoba, która nic nie trenuje, nie obroni się przed nim. Poza tym często spotykałem się z takim przypadkiem, że w zatłoczonym tramwaju przykładali ludziom nóż do gardła i kazali oddawać telefony, a do poszerzenia uśmiechu też nie trzeba wielkich umiejętności.


Czyli inaczej mówiąc prawo jak było bzdurne, tak jest :P .
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-08-31, 14:36   

Było jest i będzie :P Byle tylko nie znieśli papierków na broń palną bo moze być nieciekawie. Przed kulą nie ma obrony.

Krysiul napisał/a:
Swoją drogą to idiotyzm, bo w innej ustawie jest napisane, że na wytwarzanie broni bojowej, w tym noży dla nurków, żołnierzy, myśliwych itp. potrzebna jest koncesja, ale na posiadanie jej pozwolenie nie jest już potrzebne :) Widzicie tu jakąś logikę?

W tym moemencie setki ludzi w polsce popełnia przestępstwo produkując noże a jakże bojowe... :P
Cytat:

Dziwi mnie tylko ten ochroniarz w Empiku- został chyba przeszkolony także w zakresie prawa dot. broni, w wmawiał mi, że długa broń biała jest nielegalna.

Nie został przeszkolony... Wnioskował prosto iż jeżeli on potrzebuje pozwolenie na broń to i ty na miecz skoro to broń.
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-09-02, 22:04   

Hehe, bagnety i ich przynależność do ostrzy bojowych nie podlegają jako tako dyskusji, chociaż noże do rzucania to inna sprawa. Jego ostrze chyba nie powinno mieć więcej niż 5 cm, tak mi się wydaje. I tak i tak trzeba umieć posługiwać się wybranym ostrzem, bo może obrócić się przeciw tobie. Można to skwitować w ten sposób.

Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2010-09-10, 22:35   

Indywidualizm to nie jest wygląd. Na ulicach Londynu trudno spotkać dwie osoby wyglądając tak samo. Różnorodność ubrań i fryzur sprawia że niemal każdy mieszkaniec jest unikatowy z wyglądu.

Ja ubieram się na czarno od ok 13 roku życia, Z roku na rok, coraz bardziej ascetycznie.

Kiedy byłem metalowym nastolalkiem łaknęłem metalowej wspólnoty - jak każdy inny podobny do mnie. Z biegiem lat, ludzie zawiedzeni poziomem owej wspólnoty, bądź jej totalnym brakiem, opuszczali szeregi metalowej rzeszy, mówili wtedy że "zmieniaja klimaty" lub po prostu "wydorośleli"

Ja patrzyłem coraz bardziej w siebie, w głąb własnego ja. To nie we wspólnocie szukałem oparcia ale we własnym wnętrzu.

Pare lat temu los sprawił ze całkowicie odizolowałem się od znajomych i rodziny. Zyje teraz wyłącznie ze swoją żoną i nie utrzymuje stosunków towarzyskich z nikim.

nie pale, (prawie)nie pije, tylko metalem żyje.

Dlaczego metal jest magiczny?

sprzyja kontemplacji i refleksji

odurza

zmusza do ruchu, tańca (rytualnego)

towarzyszy mu ceremoniał, stroje, fetysze, artefakty, sposób celebrowania gry na instrumętach, specjalne gesty.

koncert metalowy to pogańska masza, nawet jesli jej uczestnicy nie zdaja sobie z tego sprawy, lub nie do końca zdaja sobie z dego sprawę.

Słuchanie metalu w domu, samotnie to odprawianie osobistego rytułału

Dlatego to wiecej niż muzyka

metal wyzwala moc, pierwotną moc

to więcej niz religia

nie ma sensu wnikanie (przynajmniej dla mnie) co jest źródłem tej mocy: bogowie, bóg, szatan, podświadomość, kosmos, kosmici

Metal jest czarownikiem, szamanem i szarlatanem, praktykuje magię dźwieku, gestu, tańca, używa szat, artefaktów i substancji psychoaktywnych (jak np jabol :p ), seksu

i żeby było jasne, nie musi kozystać z tego wszystkiego (choć może), moze miec swoje własne metody, puki spełnia warunek czynienia magii - czerpania osobistej mocy z metalu, napełniania się nim.

Metal nie musi ubierać się na czarno i mieć długie włosy.

Metal musi słuchać metalu (nawet jesli jest to tylko jeden utwór) i nie ukrywać tego publicznie. Nie może zaprzeczać, (przede wszystkim przed samym sobą) sympatii do tej muzyki. To jest jak pakt

Tak wie tak zwany niedzielny satanista nie jest metalem.

Nie musisz być satanistą, żeby być metalem. Jesli chcesz mozesz chodzić do koscioła. Tylko nie żyj z podwójna tozsamoscią - na koncertach i w domowym zaciszu demon, a w kosciele i z rodzinką ułożony "normalny"

Metal czerpie pierwotna moc, nie ma mowy o okłamaniu źródła mocy, albo jesteś na nie otwarty albo nie.

Metalowa rzesza to zbiór niezależnych od siebie i chodzących własnymi scieszkami metali których wspólnym mianownikiem jest metal.

W mysl zasady: prowdziwy metal, je metal i sra łańcuchami, HAJL!
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver