Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Kości
Autor Wiadomość
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-09-04, 19:01   Kości

W Magii i miecz byla o tym dluga debata na wiele artykulow, zdania sa podzielone...

Znam wielu ludzi ktorzy kostki calkowicie odrzucaja, inni rzucaja na wszystko w czasie sesji.
Jasne, zloty srodek, ale jak slysze teksty ze odstawianie kostek to przejaw 'dorosniecia' do prawdziwego RPGa, to plakac mi sie chce ze smiechu.
A sa tacy ludzie myslacy w ten sposob.

Dla mnie kostki w RPG sa potrzebne bo odzwierciedlaja czynnik losowy, nie mozna z tym przeginac, bo rzucanie bez przerwy zabija gre.
Jednak calkowicie bez kostek, lub ograniczajac do skrajnego minimum? :|
Jasne, mozna polegac tylko na opisach gracza, ale gdzie ten smaczek ryzyka, gdzie niepewnosc...

imho, kostki jednak rulez :P

Wy wolicie turlac czy nie? :>
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-09-04, 19:45   

Po pierwsze. ;)

Cytat:
la mnie kostki w RPG sa potrzebne bo odzwierciedlaja czynnik losowy, nie mozna z tym przeginac, bo rzucanie bez przerwy zabija gre.


Tak. A czasem trzeba przynajmniej na chwilę zupełnie z nich zrezygnować dla przyśpieszenia akcji.

Tak jak już pisałem w podobnych tematach DnD to swoistego rodzaju OpenSource. Tyle, że na czystym DnD nie da się na dłuższą metę grać. Albo na krótszą. Ten system jest stworzony po to by go modyfikować. A łatwiej jest obcinać niż przyszywać. I zawsze trzeba zachowywać rozsądek a nie ślepo trzymać się podręcznika. A kostki są potrzebne. Pewnie da się grać bez, zresztą jak nie znałem DnD [gdzieś w 3-4 klasie :P ] też tak prowadziłem. Ale często łapałem się na tym, że czegoś brakuje. Kostki są ważne.

Grzebul, wstań i walcz!
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-04, 19:47   

Nie wierzę w los
Leon, wiesz, że motyl zaburzający powietrze dzisiaj w Pekinie może być przyczyną huraganu w następnym miesiącu w Nowym Jorku? :D
Losowanie na ataki, wspinaczki i inne pierdółki są wg mnie bez sensu.. liczą się przeróżne czynniki, takie jak umiejętności, opanowanie, okoliczności...
MG sam może oceniać takie rzeczy, zaś jeśli np zależność udanego przepłynięcia przez rzekę ma zależeć od prostego rzutu.. niech się gracz nie modli o to by wypadło mu 16 na kostce, niech się modli za swoje umiejętności pływackie...
Kostki czasem się przydają, ok, są rzeczy, których ocenić się nie da.
Jednak jest ich naprawdę mało..
Zaś wielu ludków kostek NADUŻYWA. Same walki za pomocą kostek cholernie psują klimat, ale jeszcze od OGROMNEJ BIEDY znieść można... [(i tak zazwyczaj gracze u mnie nie walczą, bo się boją :wink:), a jak już coś się dzieje, to bitka jest naprawdę pamiętna :) ]
Jednak gdy widzę, gdy taki np Zapi korzysta z kostek do tego, by zrobić rzut na dyplomację by przekonać kogoś tam do zrobienia czegoś tam...
No sorki, jak to można nazywać RPGiem?
Tak więc podsumowywując:
Turlam tylko przy niewielu okolicznościach. W większości przypadków, gdzie ludzie turlają, ja obywam się spokojnie bez.

Leoncoeur napisał/a:
prawdziwego RPGa

Mówimy o Role Playing Game, czy Roll Playing Game?:) Bo jak o drugim, to mój post byłby z deczka bez sensu :D -> przeczyłby samej idei :D

Dodano po 1 minucie:

Orzecho napisał/a:
Grzebul, wstań i walcz!


Ja już nie chcę walczyć ;(
To nie ma sensu..
Ja staję się tolerancyjny, i po prostu nie patrzę w Twoją stronę :P
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-09-04, 20:33   

Dla mnie rzuty koscia sa tylko wtedy gdy wykonuje sie czynnosc, ktora jest ponad umiejetnoscia gracza. Jak np. Walka - chociaz to nic nowego. Lub wspinaczka itp. Przeciez nie bede mowil nie rzucaj gdy w warhammerze, walcza z Wojownikami chaosu... zawsze jest szansa... aze to 5% to nic... Akurat na ostatniej sesji, kosci pozwolily by te 5% mialo gore. Tak moja druzyna zabila Wojownika chaosu...
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-09-04, 21:27   

Sądze tak jak Atanael... Lecz zawsze pamiętajmy że sesja nie musi dążyć do robienia rzeczy ponad siły... Moze być czystym opisem odczuć i zachowania bochatera bez wchodzenia na tereny ponad siłę człowieka. Prowadziłem sesje grozy... Kompletnie bez rzutów. Dlaczego? Bo to był sen... W trakcie sesji nic nie zgineło, nie było wyczynów... Była ucieczka, niepewność. I nawet cień kości się nie pojawił bo nie miał racji bytu.

Lecz kiedy kości sa potrzebne nalezy ich użyć.... I tylko nieumiejętnie uzyta kość niszczy klimat.
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Mike


Wysłany: 2005-09-04, 21:59   

Uzycie kości często jest wygodne. Zdarzają się gracze przy których łatwej uzyć kosci i miec spokój. Inaczej bedą dociekać dlaczego coś się stało tak a nie inaczej, i to na sesji. Mogą się też poobrażać na MG posadzajac go o stronniczość.
Nie twierdzę że kosci są najlepszym rozwiązaniem, ale brak kosci przejdzie tylko przy dobrym MG i graczach gotowych aby ich nie uzywac.

Ale żeby roastrzygnąć czy uzywac kości czy nie proponuje rzucic k6. Jeśli wypadnie parzysta liczba to rezygnujemy, jeśli nie parzysta wręcz przeciwnie :D
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-09-05, 12:50   

@Grzeb
Cytat:
Leon, wiesz, że motyl zaburzający powietrze dzisiaj w Pekinie może być przyczyną huraganu w następnym miesiącu w Nowym Jorku?

aha, a moje poranne oddawanie moczu, przyczyna powodzi we wschodnich indiach.
<rotfl>


Grzebul napisał/a:
Losowanie na ataki, wspinaczki i inne pierdółki są wg mnie bez sensu..

mowisz o samej idei?
jak chcesz walke bez kosci zrobic, bo nie lapie?
na forum masz sesje bez kostek.
nie wiem czy jest jeszcze dostep do starego CoBu...
tam mieli sesje Sen - idealnie bylo pokazane do czego doprowadza pozwolenie na walke opisowaniektorym graczom <sciana>
herdcore <help>

nawet doswiadczony gracz potrzebuje kosci dla elementu ryzyka, jak cechy ma swietne, to uwierz mi nie modli sie o powodzenie, rzut kostak jest formalnoscia przy trafieniu, ale zawsze jest ten element losowy , dodajacy grze smaczku.

Jakbym mial umowe z MG, ze on reaguje na moje poczynania zaleznie od mojego opisu i wysokosci cech, to byloby mrocznie nudnie. Wszystko przewidywalne do ostatniego elementu...

Stosowanie rzutow nadmierne to idiotyzzm, podobnie w przytoczonym przez Ciebie przykladzie na dyplomacje, Role Play to Role Play i odgrywanie nie rzuty sa wazniejsze, jednak imho, nie nalezy tez przesadzac w druga strone.

i nie mowimy o rollingu :>

@Atanael
true, zdazaja sie myczki, ale jaka radosc jest pozniej :)

@Mike
Mike napisał/a:
Zdarzają się gracze przy których łatwej uzyć kosci i miec spokój. Inaczej bedą dociekać dlaczego coś się stało tak a nie inaczej, i to na sesji.

:blabla:
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-09-05, 15:38   

Heh gdyby nie kosci, to ten rycerz by nas rozwalil:D wedlug mnie rzuty kosci powinny byc, ale bez przesady. Co mam przekonywac kogos, ze ma pozwolic mi przejsc... Dajmy na to tepemu ogrowi, na moscie?

G : Stoi?
MG : No stoi...
G : no to ja mu mowie, ze ma sobie odejsc... cos mu wkrecam.
Mg: dobra rzuc koscia...

Zenada;/
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-09-05, 16:51   

Jak zaczynałem grę w D&D wykorzystywałem druga stronę medalu. Mianowicie dawałem sobie do cech tak min 14 Cha żeby nie było że nie odgrywam przy kompletnym braku pkt w umiejętnościach ją wykorzystujących pakując sobie inne, bardziej przydatne. I w momencie gdy jest sytuacja gdzie wg zasad umiejętność ja zawsze gadałem szprytnie :P
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-09-06, 19:01   

Cytat:
wypadło mu 16 na kostce, niech się modli za swoje umiejętności pływackie...


Owszem, mnie śmieszy jak gracz rzuca kostką i zaczyna skakać ;) ale tak już jest. Nie możesz pokazać jak pływasz. Ale możesz pokazać jak twoja postać pływa. Kością.

Cytat:
G : Stoi?
MG : No stoi...
G : no to ja mu mowie, ze ma sobie odejsc... cos mu wkrecam.
Mg: dobra rzuc koscia...


:lol:

Cytat:
Jednak gdy widzę, gdy taki np Zapi korzysta z kostek do tego, by zrobić rzut na dyplomację by przekonać kogoś tam do zrobienia czegoś tam...


Zapi nie potrafiłby przekonać ślimaka do tego żeby wszedł do domu. Ale jego postać tak :D

Cytat:
tam mieli sesje Sen - idealnie bylo pokazane do czego doprowadza pozwolenie na walke opisowaniektorym graczom


Jak są inteligentni gracze [np. jak na TB ;) ] to sesja się układa, bo nikt czarodziejską iskierką nie próbuje zabić bandy trolli ;)
A propose tego gracze na moim forum wymyślili sobie sesje bez MG. Było mniej więcej tak:
Jest karczma. W karczmie elfi barman. Wchodzi półork. Prosi o wódkę. [w ogólę na tym tle było sporo nie porozumień :D ]
Barman: ej założymy się kto więcej wypije?
Półork: dobra
B: <nalewa do swoich szklanek wody>
PO: Widziałem jak oszukujesz! <wyciąga topór i zabija barmana>
Do baru wchodzi elf i krzyczy:
Zabiłeś mojego przyjaciela! <strzela z łuku prosto w czoło półorka> <półork pada>
PO: <podnosi się, wyjmuje strzałę i zabija toporem elfa>

:lol:
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-06, 19:53   

Cytat:
Jest karczma. W karczmie...(et cetera)


Spoko, minie parę lat to dojrzejecie do psychodramy :)

Orzecho napisał/a:
Nie możesz pokazać jak pływasz.

Jak to nie? A Larpy? :>
Ale wracając do turlania i pływania. Turlanie na przepłynięcie dystansu jest IMO bez sensu. Trudno ocenić ile mam % szansy na przepłynięcie na drugą stronę rzeki. Ale jak już się Orzecho bawisz w D&D i umiejętności, to wtedy to chyba jasne, że koleś bez rang w pływaniu pływać nie potrafi, a koleś z rangami czteroma pływa przeciętnie. Z 10 pływa jak motorówka, a z 20 Ci przepłynie pod wodą :P
I na co kostki?
Na % wystąpienia wiru w wodzie?
I nie powinno być, że koleś sobie skacze do wody, rzuca kostką i ryzykuje "albo mi się przepłynie, albo mi się nie przepłynie". W RL do rzeki skaczą tylko ludzie, co są naprawdę przekonani o swojej kondycji i umiejętnościach pływackich. W RPG gracz też powinien się zastanowić "cholera, mam 2 rangi w pływaniu... nie przepłynę :/ ", a nie turlać sobie... Co daje takiemu 20? Że nagle jakiś dziwny prąd go przerzuci na drugi brzeg?:P
Orzecho napisał/a:
Zapi nie potrafiłby przekonać ślimaka do tego żeby wszedł do domu. Ale jego postać tak

:sciana: Naprawdę tak często mu 20 wychodzi, co? Pewnie sobie też wziął 18 int i charyzmy, cio..? :lol:


Orzecho napisał/a:
Jak są inteligentni gracze [np. jak na TB :wink:]

:D :D :roll: :P
 
 
Mike


Wysłany: 2005-09-06, 20:13   

to że w realu do wody skaczą tylko umiejący pływac jest logiczne. Ale w rpg do wody skaczą wszystkie postacie, bez względu na umiejętnosci.
Wolałbyś zostac zezarty przez potwora czy zaryzykowac pływanie w zbroi i plecakiem, halabardą i srebrnym swiecznikiem? I tu własnie wkraczają rzuty, w normalnym swiecie taki klient pioszedłby na dno ale w rpg wciąż ma szanse. Mimo modyfikatorów za obciążenie zawsze moze rzucic te 20 i wypłynac z cąłym sprzętem. Wiesz przecierz że postacie graczy są nadwyraz chciwe i czasem wolą utonąc niz porzucić kochany miecz +5 :) .
Testowanie pływania w warunkach odbiegających od przeciętnych jest konieczne. Ale jesli umiejąca pływac postać rozbiera się i idzie poływac dla przyjemności to rzucanie nie ma sensu (choć zawsze może złapać ją skurcz :twisted: )
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-06, 20:53   

Mike napisał/a:
Wolałbyś zostac zezarty przez potwora czy zaryzykowac pływanie w zbroi i plecakiem, halabardą i srebrnym swiecznikiem?

Wolałbym użyć tej zbroi i miecza +5 przeciw potworowi...
Mike napisał/a:
w normalnym swiecie taki klient pioszedłby na dno ale w rpg wciąż ma szanse.

A to w RPG mamy inne prawa rządzące światem? :eek: Tam ludzie w płytówkach nie idą na dno, tylko są wypychani w wodzie do góry?:P

A najśmieszniejsze jest to, że większość graczy i MG nie wpada na to, że potwór też umie często pływać.. a z racji siły o wiele szybciej i sprawniej niż człowieczek (a co dopiero człowieczek w płytówce :P )
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-09-06, 21:06   

Eeee tam uopilby sie, chociaz szansa zawsze jest... KOsci decyduja, ale nie zawsze... trzeba wlasnie znalezc ta rownowage mocy...:)
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Mike


Wysłany: 2005-09-06, 21:38   

Może się zdziwisz Grzebul ale w płytówce można pływac. Poważnie.
A to że potwór też umie pływać może nie mieć znaczenia. Potwór może nie lubic wody. :)
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-06, 21:46   

Hmm, Mike, pływałeś kiedyś w ubraniu?
Buty, spodnie, bluza, kurtka...
Robią się takie wydymiste balony powietrza, pływa się wolniej niż kłoda z ogromnym oporem, na dodatek coś strasznie mocno ciągnie w dół... aha, i zlepione ubrania dodatkowo krępują ruch... Nogi w butach już totalnie są bezużyteczne...
A Ty chcesz jeszcze płytówę?
Kozo ratuj..!

Mike napisał/a:
Potwór może nie lubic wody

Wyrzuć przynajmniej 5 na kości k20 to będzie lubiał :P
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-09-06, 21:48   

Heh eee tam... masz 23 lvl, 350 hp... i co ty mozesz przeciwko k20 smokom?:|
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Mike


Wysłany: 2005-09-06, 22:17   

to wszystko co napisałeś jest prawdą ale dobry pływak da radę pływac w ubraniu. Podobnie jest z pływóką, to ledwie 30 kg dodatkowo. A zbroja pływowa wbrew pozorom nie ogranicza bardzo ruchów.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2005-09-06, 22:49   

Mike
Miałeś kiedyś na sobie pełną płytówkę? Ja miałem i powiem ci że faktycznie tak bardzo nie ogranicza ruchów ale pływać? Przecież taki rycerz jak spadł z konia to za nic nie mógł się podnieśc bez giermka pomocy a jeszcze pływac?... :| Nonsens... Można liczyć najwyżej na bąble z powietrzem pod pancerzem i wzgledne dryfowanie. I nie ledwie 30 kg a aż i to prawie zawsze ponad.
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Mike


Wysłany: 2005-09-07, 17:58   

Jak rycerz spadał z konia to się niemógł podnieśc z dwóch powodów:
bo spadł z konia (czasem nawet bez zbroi miałbys po czymśc takim problemy)
bo miał na sobie zbroje turniejową, w takich zbrojach to rycerza dzwigiem na konia sadzali, ale nikt w czymś takim na wojne nie jeździł, przynajmniej nikt przy zdrowych zmysłach.

Wagę płytówki trochę przesadziłeś, razem z kolczugą włożona podspód rzadko wykraczało powyżej 30kg (chyba że mówimy o zbrojach turniejowych)

A co do pływania to nie twierzdze że da się pływac motylkiem czy innymi stylami, ale że dobry pływak nie utonie i może przepłynąc kilka metrów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver