Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Leoncoeur
2006-08-26, 15:43
Onagi Shimasu
Autor Wiadomość
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-21, 17:44   

Zapach kadzidła w jej komnacie były jeszcze cięższy...
Woń, krople potu, ruchy jej ciała doprowadzały go do ekstazy. Spijał nektar uniesienia z piersi, smakował jej kobiecości, smakował jej samej. Do momentu, gdy zdecydowała ukazać mu swe wdzięki bez jakiekolwiek skrępowania, bez wstydu. Górowała nad nim, niczym bogini, oświetlona blaskiem świec. Jej szept predzał się w krzyk, a dotyk, w szaleńczy uścisk...
-Mów jeszcze... Mów, tak, jak mówiłeś wtedy. Mów, jeszcze... Jeszcze!
-Jest czas na słowa -mruknął cicho- i czas na emocje.
Jęknęła w nieukrywanej ekstazie... Nie wiedziała, czy trwało to wieczność, czy jedynie kilka chwil... Osunęła się na jego pierś, wsłuchała się w niespokojny oddech. Zasnęła.
I Nonere zasnął... Spał, jak zabity.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-11-21, 17:54   

Gerebushiego bardziej interesowała zabawa i palenie, niż radosne igraszki na macie. Wraz z dwoma pozostałymi mężczyznami ze swoimi dziewczynami, wśród białych oparów prowadzili na przemian ospałą, a to ożywioną dyskusję na temat żółwi, mieczy, kobiet, chędożenia i ostatnich przygód w mieście. Po jakiejś godzinie opadł głową na piersi śpiącej już dziewczyny.
Śnił niespokojnie. Wdychanym oparom zawdzięczał wizje, jakich nie doświadczyłby w najlepszych domach rozkoszy.
 
 
Verin
Mistrz Gry

Wysłany: 2005-11-21, 18:26   

Obudził was zapach świeżego powietrza. Pracowniczki Zielonego Domu wiedzialy czego trzeba ich klientom. Jeszcze tylko pożegnalne całusy i już staliście przed budynkiem czujac sie jak nowo narodzeni. O tej porze w miasteczku panowal juz spory ruch. Kupcy wiezli swoje rzeczy na tutejszy malutki targ a rybacy obladowani sieciami pospieszali w strone nabrzeza. Dzien byl cudowny - rzeskie powietrze usunelo smrod ryb i mozna bylo czuc zapach kwiatow rosnacych po drugiej stronie rzeki w ogrodach Dojo Kakita. Słońce stało jeszcze niezbyt wysoko, do lata jeszcze troche czasu. Jakas kobieta gonila swoje dziecko do domu, pies ujadal pod murem a zebrak wyciagal reke do przechodniow proszac o jalmuzne....
_________________
[PL] -> Mroczna Koza | [Grzebul's expression] -> Koozmroczaren
[JP] -> Daakuyagi | [NO] -> Mřrk Geit
[SE] -> MĂśrk Get | [EN] -> Dark Goat
[FI] -> Tumma Vuohi | [LAT] -> Atra Carpa
[DE] -> Dunkle Ziege
[FR] -> La Chevre Obscure

Proud member of BCM
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-11-21, 19:21   

Młaa... - przeciągnął się ronin. Minęło trochę czasu od pobudki, lecz ten wciąż dochodził do siebie.
Yoriki, co z tym listem...? Spotkałeś się z tym co go wysłał, czy.. - podrapał się po głowie, próbując sobie przypomnieć co się działo przed zabawą w Zielonym Domu.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-21, 19:43   

... Czy może oddałeś się hedonistyczemu zaspokajaniu potrzeb, z kimkolwiek popadnie? - dokończył bezczelnie uśmiechnięty Nonere - wybrałeś dziewczę, czy chłopca?
_________________
Раз мати родила!
 
 
Mike


Wysłany: 2005-11-21, 20:18   

- Powiedziałem posłańcowi że odwiedzimy go dzisiaj Gerebushi-san - powiedział Yoriki - proponuje więc odwiedzic go podczas sniadania.
Dopiero potem spojrzał na Nonere.
- To w jaki sposób zaspokajam swoje potrzeby nie ma żadnego znaczenia. Ale takie zachowanie jak twoje aż prosi się o przywołanie do porządku. Fakt że szukasz prawdziwego mężczyzny nie usprawiedliwia tego że narzucasz mi się w sposób bezczelny. Przyznaj, że niezbyt szczesliwie sformułowałeś swoją wypowiedz a o wszystkim zapomnimy.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-22, 21:53   

- Narzucam Ci się?
Rzucił łuk na ziemię.
Nonere uśmiechnął się szeroko i odpowiedział prawym prosty dokładnie w policzek Yoriki'ego.
- Jak mawia chłopska brać - rzekł triumfalnie - najlepszy, by zapomnieć, jest solidny...
Nie skończył.
Celna i pełna sarkazmu riposta Kraba uderzyła go prosto w facjatę. Niemal stracił równowagę, lecz w ostatniej chwili cofnął nogę do tyłu, zdobywając pewniejsze podparcie. Zgiął tors do tyłu i oparł się o podłożę dłońmi. Stopy w
obrotowym odksoku, niemal dotknęły brody samruraja.
Osa wyprostował się w wyzywajacej postawie, stojąc u wejścia uliczki. Otarł usta z krwii.
Znów się uśmiechnął...
_________________
Раз мати родила!
 
 
Mike


Wysłany: 2005-11-22, 22:09   

- Więc chcesz lekcji dobrych manier? - raczej stwierdził niż zapytał Yoriki.
Bambusowy kij ze świstem zatoczył luk i trafił Nonere w bark. Nie było to grożne dla zdrowia, ale bolesne. Nonere oczywiscie nie dał po sobie tego poznać, ale zaczął traktować z większym szacunkiem bambusowy kijek. Kolejne ciosy zepchneły do w uliczkę ze straganami. Jeden z ciosów posłał Nonere na wiazkę patyków stojącą pod ścianą. Mimo swojej przewagi Yoriki nie niedoceniał przeciwnika. Zbyt wiele ciosów zostało uniknietych zeby był to przypadek.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-22, 22:22   

Wyrwał z wiązki mocny kij i chwycił go oburącz...
- Z przyjemnością - szepnął.
Uderzył z pasją, celując w biceps samuraja. Osłupiał, gdy ten chwycił go w dłoń. Zwolnił uścisk... Przeniósł ciężar ciała na lewą nogę, prawą zaś kopnął go w kolano. Noga Yorikiego zachwiała się. Przekroczył tracącego równowagę samuraja, po czym pchnął go wprost na twarz w stragan z owocami. Zrobił kilka kroków, podniósł kij. Ścisnął go mocno mokrymi od potu dłońmi.
Spróbował przyjąć szarżę wściekłego wojownika...
_________________
Раз мати родила!
 
 
Mike


Wysłany: 2005-11-22, 22:40   

Odepchnał się od straganu. Zanim ruszył na przeciwnika sięgnął reką za pazuchę, wyciagając kilka owoców i odrzucił je na bok. Obszedł błotnistą kałużę i stanął na przeciw wroga. Spojrzał wzdłóż trzymanego poziomo na wysokości twarzy kija. Kropla soku z owoców zabłyszczała w promieniach słońca zanim skapneła na ziemie. Nonere stanął w bliźniaczej pozycji. Symetrie psół tylko niewielki sęk w połowie jego kija. Wieśniacy zamarli wpatrując się w samurajów w milczeniu. Między przeciwnikami przebiegła ścigana przez koguta kura.
Nagle obaj ruszyli z szybkością błyskawicy. W powietrzu rozległy się bojowe okrzyki i trzask zderzających się kijów. Obserwujący nie byli w stanie spostrzec poszczegółnych ruchów składających się na sekwencje ataków. Walka dosyc szybko przeniosła się w okolice pobliskiego kurnika. Ptactwo gdacząc przerażone pętało sie walczacym pod nogami.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-22, 22:58   

Kij upadał w prostopadłym ciosie... Natrafił na kurczaka zagubionego w sytuacji, której jego prosty, ptasi umysł nie był w stanie zrozumieć. Z resztą cóż może zrozumieć martwy kurczak?
Cios wzbił chmurę pierza. Nonere przetarł twarz dłonią... Cios Yoriki'ego i ból jaki wywołał przywróciły go do świadomości.
Odbił w górę kij wojownika, po czym pchnął go w splot słoneczny, na kilka sekund odbierając mu oddech.
Kałuże, odbijające blask słońca oślepiały go bezlitośnie. Wskoczył na jedną ze skrzyń. Niebawem oddech wrócił do piersi Kraba, a ten przywarł do niego, dławiąc zwinność Osy falą celnych i szybkich uderzeń.
Wykonał poziomy, horyzontalny cios, na który Nonere odpowiedział skokiem. Upadł na skrzynię, która z dzikim jękiem poczęła się rozpadać. Znów wzbił się w górę.
Stopą ugiętej nogi odepchnął się od ramienia szermierza, wyciągając ciało w locie. Upadł na ziemię wyprostowany, lecz poślizgnął się na rozsypanych owocach, tracąc równowagę.
Upadek był bliski, na co Krab odpowiedział uśmiechem.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Mike


Wysłany: 2005-11-22, 23:15   

Yoriki uderzył wkładając sporo siły w cios. Nonere wystarczyło zdolności akrobatycznych, niestety punkt podparcia nie był wystarczający. Bambus wyrżnał go w żebra pozbawiając resztek chwiejnej równowagi. Samuraj starał się uratwować krokiem w bok, niestety jedna z kur znalazła swój koniec pod jego stopą. Nogi rozjechały się pod Nonere. Padł wprost w stado ptactwa, roztracając je na boki. Leżacego zaczął zawzięcie dziobać po nodze kogut.
- Własciwy człowiek na własciwym miejscu - powiedział z usmiechem Yoriki podchodząc bliżej. - Twój nowy przyjaciel chyba woli chłopczyków - wskazał kijem napastującego Nonere koguta.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-22, 23:26   

-Jest całkiem niezły... - mruknął, podpierając się na łokciu - spróbuj!
Płynnie kopnął górującego nad nim samuraja, pozbawiając podparcia jego prawą nogę. Kogut wzbił się w szaleńczej ucieczce. Nadal leżąc, przedłużył cios długim łukiem, w pełni wytrącając go równowagi. Wojownik runął na uliczkę naprzeciw upadłego Nonere.
Ostatni powoli podniósł się na nogi...
Żebra paliły go pulsującym bólem. I Yoriki podniósł się z ulicy.
Nonere z trudem, aczkolwiek głęboko skłonił się samurajowi.
-Cenna lekcja sarkazmu, Yoriki-san- rzekł ze szczerym uśmiechem.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Mike


Wysłany: 2005-11-22, 23:35   

- Ale dosyc męczaca Nonere-san- odparł także się uśmiechając - Chyba sobie już wszystko dostatecznie jasno wyłożylismy? - odgonił kijem natrętnego koguta, który wykazywał iscie samurajskiego ducha bojowego. - Jesli tak, to mozemy chyba powrócic do sprawy z listem.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-22, 23:43   

-Jaśniej, graniczy z niemożliwością - odpowiedział ocierając pot z czoła.
Spojrzał na zebranych w koło wieśniaków, na pełne zdziwienia oczy, wlepione w rozmawiających samurajów, jeszcze przed momentem startych w brutalnym pojedynku.
-Ziemia Żurawi jest pouczająca. - szepnął rozglądając się - Mam ciekawe przeczucie...
Panowała cisza.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Mike


Wysłany: 2005-11-23, 10:51   

Yoriki także rozejrzał sie w około. Nawet natrętny kogut ucichł. Obrzucał tylko wieśniaków niechętnym spojrzeniem.
Samuraj umieścil na własciwym miejscu przesunięte podczas walki miecze.
- Przeczuciom należy wierzyć - odparł cicho.
 
 
Verin
Mistrz Gry

Wysłany: 2005-11-23, 16:21   

Tlum ludzi zebranych naokolo was zaczal sie powoli rozstepowac. Po chwili tez ujrzeliscie co bylo przyczyna tego zachowania. Czlowiek o przecietnej budowie ciala i wzroscie, powoli rzednacych siwych wlosach i stalowoszarych oczach stanal przed wami. Wiedzieliscie odrazu kim jest, znal go chyba kazdy samuraj w Rokuganie - Kakita Toshimoko - Szary Żuraw. Przeszyl was zimnym jak sople lodu spojrzeniem i wskazal oszczednym ruchem reki ze macie do niego podejsc.
_________________
[PL] -> Mroczna Koza | [Grzebul's expression] -> Koozmroczaren
[JP] -> Daakuyagi | [NO] -> Mřrk Geit
[SE] -> MĂśrk Get | [EN] -> Dark Goat
[FI] -> Tumma Vuohi | [LAT] -> Atra Carpa
[DE] -> Dunkle Ziege
[FR] -> La Chevre Obscure

Proud member of BCM
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-23, 21:35   

Nonere zbliżył się do Szarego Żurawia, nie spoglądając mu w oczy.
- Kakita sama... - rzekł, z wielką czcią kłaniając się głęboko.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Verin
Mistrz Gry

Wysłany: 2005-11-23, 21:43   

Szary Żuraw skinal lekko glowa
- Abanachi-san

Stanal w lekkim rozkroku i rzekl juz mnie joficjalnym tonem:
- Witaj synu Osy na moich ziemiach! Dawno sie nie widzielismy!
po czym podszedl i wzial twoje rece w swoje
- Zapraszam do mego Dojo, bedziesz mogl zazyc kapiel, najesc sie do syta, wyspac. A zreszta, bedziesz mial czego tylko dusza zapragnie!
rzekl Kakita i rozesmial sie serdecznie.
_________________
[PL] -> Mroczna Koza | [Grzebul's expression] -> Koozmroczaren
[JP] -> Daakuyagi | [NO] -> Mřrk Geit
[SE] -> MĂśrk Get | [EN] -> Dark Goat
[FI] -> Tumma Vuohi | [LAT] -> Atra Carpa
[DE] -> Dunkle Ziege
[FR] -> La Chevre Obscure

Proud member of BCM
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-11-23, 22:07   

-Zaiste wiele dni minęło! - rzekł, szeroko uśmiechając się - Wybacz mi, iż przyszło mi pozdrowić Cię, Panie, w okolicznościach przypominających dawne czasy...
Ściskał dłonie Kakity śmiejąc się szczerze.
-Przyjmę zaproszenie Żurawia z radością... Pozwól mi jednak, Panie, zabrać ze sobą mego nauczyciela - odpowiedział spoglądając na Yorikiego z uśmiechem- Hirima-sama i towarzysza podróży, Burę-sama, synów Kraba.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver