Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Stanisław August Poniatowski
Autor Wiadomość
Rincewind

Wysłany: 2006-01-29, 15:49   Stanisław August Poniatowski

Co sądzicie o naszym ostatnim królu? Według Was da się go jednoznacznie ocenić? Jeśli tak to pozytywnie czy negatywnie? Założyłem ten temat bo sam nie mogę sobie wyrobić o nim jasnej opinii...Z jednej strony był patriotą i człowiekiem inteligentnym- widział potrzebę reform i dążył do ich przeprowadzenia. Ponadto za jego rządów znacznie podniósł się poziom kultury i edukacji w naszym państwie, a wielu artystów korzystało z jego opieki. Jednak z drugiej strony aż sie prosi o stwierdzenie że nie nadawał się na polityka. Brakowało mu zdecydowania pewności siebie i stanowczości. Był uzależniony od carycy Katarzyny, bał sie jej przeciwstawić. Ponadto dał sie omamić pruskiej dyplomacji przez co zaprzepaścił realną szansę na odrodzenie się Polski...
_________________
Gdy nie wiesz dokąd iść
Krzyk zmęczył Cię
Za szyjkę mocno chwyć
I napij się
 
 
Zapi


Wysłany: 2006-01-29, 16:01   

Oj... Moim zdaniem to królem on był beznadziejnym. bywali o wieeeele lepsi. Wyszedł od ruskich i było wiadomo, że się jej nie przeciwstawi bo sie jej holernie bał... Oceniam go raczej negatywnie.
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2006-01-29, 17:32   

Cytat:
Stanisław August Poniatowski


Jakaś nowa wódka?

A tak na serio...
Według mnie nie było tak źle... może był trochę miętki, ale jak na końcówkę monarchii w Polsce jakoś poszło. Bo to tak jakby wymagać od zamrożonego Disneya żeby wymyślił nową bajkę ;)
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2006-01-30, 14:11   

Hmm... Jednoznacznie określić. Nic nie jest czarno-białe więc trudno to określić. Oceniam jednak panowanie jego pozytyywnie. Zważmy że miał bardzo małe pole do działania. Już przez sam fakt wprowadzenia go na tron przez carycę Katrzynę został odebrany przez szlachtę jako marionetka w rękach Katarzyny i Czartoryskich.

Królowie elekcyjni od początku nie mieli zresztą przebicia. Dawniej gdy tron dziedziczono szlachta miała się słuchać. Królowie elekcyjni nie poosiadali już owego respektu.

No dobrze król siedzi na tronie i wykorzystując osłabienie uwagi Rosji rozpoczyna próby reform które długi czas są blokowane przez opozycję widzącą w nich próbę umocnienia władzy "moskwicina". Udaje się mu się jednak część zrealizować...

August traci poparcie u carycy która wysyła nawet Repnina by kontrolował co ten robi . Błedną ocenę szlacht dowodzą słowa owego ambasadora:
Cytat:
"liczne przykłady nas utwierdziły, że ten władca stał zawsze w poprzek naszym interesom, że żadne zorganizowane przeciw nam przedsięwzięcie nie obyło się bez króla"


Repnin dyskredytuje króla i widząc że ten nie ma poparcia bierze udział w konfederacji przeciw niemu gdzie uchwalono zresztą prawa kardynalne.

Potem mamy konfederację Barska przeciw Rosji jak i królowi co podkreśla niechęć szlachty do króla.
Na mocy traktatu z 5 sierpnia 1772 roku dokonuje się rozbiór a także zostaje powołana Rada Nieustająca która jeszcze bardziej ogranicza króla.
Ostatni poryw kiedy udaje się coś znaczącego zrobić 3 maja 1791.

Konfederacja Targowicka i król spada ostatecznie ze stołka.


Więc zważywsz na bardzo niewielkie poparcie udało mu się zrobić całkiem sporo.

BTW: Zapi tudzież Orzech jeżeli nie zamierzacie wnosić nic do dyskusji to po prosxtu nie piszcie. I nie nie kontrujcie w tym temacie. Shout i PW też istnieje... :roll:
 
 
Atanael 


Wysłany: 2006-01-30, 17:10   

Hym...

Bardzo duzo jakby nie patrzec zrobil dla polski. Jednak, szlachat od samego poczatku, nie popierala jego wladzy. Byl za mlody, itp. wymyslano rozne naprawde rozne, powodu dla ktorych nie powinien byc wybrany. A to ze mimo wszystko staral sie byc niezalezny chociaz od szlachty, bylo bardzo duzym plusem. NIe oceniam go negatywnie. Jako ostatni krol, moze choc troche pokazal ze nie jest "malowany". Polska przeciez nie miala szczescia do krolow.
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Zapi


Wysłany: 2006-01-30, 19:32   

Atanael napisał/a:
Polska przeciez nie miala szczescia do krolow.


Tu się z tobą nie zgodzę. Fakt w ostatnich latach żądów królów, szczęścia nie mieliśmy. Ale we wcześniejszych latach... można powiedzieć że nam się powodziło. Np. Władek Jagiełło, Zygmunt I Stary no i jeszcze może, dla przykładu Zygmunt August syn Zygmunta Starego jakoś się jednak zasłużyli. Ale jak szlachta zaczęła zdobywać władzęwsio się zaczęło rozsypywać. Mniej prawa do rządzenia miał król a szlachta coraz więcej. Zasada liberum veto też się do tego przyczyniła.
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-01-31, 20:05   

Jeden z najlepszych wladcow Polski, osobiscie stawiam go zaraz za Kazimierzem Wielkim, wyzej niz np. Jagielle, czy Sobieskiego.




Byl postacia wybitna i tragiczna jednoczesnie.
Krolem zostal w 1764 roku, przy wsparciu Rosji.
Byla to diabelsko cwana sztuczka ze strony carycy.

Mimo, ze Stanislaw byl zakochany w carycy Katarzynie i mial z nia (hehe) bliskie kontakty, byl czlowiekiem ktory moglby przedlozyc dobro kraju nad wlasna prywate .
To ona otwarcie wspierajac go, stawiala lud ktorym mial rzadzic, w nieufnosci wobec swego wladcy.

Szlachta blokowala wszelkie ruchy Poniatowskiego, myslac, ze wszystko robi dla Rosji, podczas gdzy on chcial tylko umocnic kraj. Nie bez znaczenia bylo tez to, ze krol chcial zmienic ustroj Polski i pozegnac sie ze "Zlota wolnoscia szlachecka", ktora juz zdarzyla doprowadzic panstwo do ruiny.
Przeciw szlachcie 'dobrotliwa' Katarzyna podawala co i rusz pomocna dlon.
Poniatowski brany w dwa ognie czesto z niej korzystal.
Nie dziwie mu sie, sam ze szlachta uzerac sie nie mial szans.
Gdyby ja ujarzmil nawet ze wsparciem Rosjan, to moglby zaczac przeksztalcac Polske w silne panstwo, ktore w koncu mogloby sie Rosji postawic bez obawy o wlasne istnienie.

Nie bral pod uwage biedak fanatycznej upartosci szlachty i jej glupoty, oraz perfidii carycy, ktora predzej wolalaby zobaczyc wlasne ucho bez pomocy lusterka niz silna Rzeczpospolita :|

Byl czlowiekiem inteligentnym, kulturalnym, z duza wiedza i ambicjami.
Opowiadal sie za poprawa sytuacji chlopow, tolerancja religijna.

Pierwsze lata panowania byly niewesole, na poczatku mial zwiazane rece przez nieufnych Polakow i zreczne manipulacje ambasadora Rosji - Repnina (mistrzem prowokacji go nazywano :) ).
gdy krol wspieral tolerancje religijna i prawa innowiercow, Repnin zalozyl konfederacje Radomska w celu obrony katolicyzmu - przeciw krolowi. Rosja oczywiscie byla prawoslawna i z tolerancja religijna miala tyle wspolnego co żaba ze skokami narciarskimi - wiec mozna sobie wyobrazic jakiej wody byly dzialania Rosjan w Polsce.
Co najlepsze, szlachta to kupila :shock:


Potem byl okres konfederacji Barskiej, gdzie szlachta wystapila juz zbrojnie.
Nie bylo w ogole pola do manewru by cos zmieniac.

Do konca liczyl, ze Francja ujmie sie za Polakami, ale nadszedl I rozbior i wielka ryfa :(

Po I rozbiorze mial wiecej swobody i zaznaczyl sie wzrost gospodarczy.
Manufaktury, huty szkla, cegielnie, browary i wiele innych osrodkow przemyslu rosly jak grzyby po deszczu. Wybudowano kanaly: Oginski i Krolewski łączace Baltyk z morzem czarnym. Wybudowano wspaniale okazy architektoniczne, a niektorzy magnaci sami decydowali sie na ulzenie chlopom czynszem zamiast panszczyzny.
Niewyobrazalne triumfy swiecila nauka i sztuka, przy wsparciu wlasnie wladcy, ktory mieniony byl i jest wielkim mecenasem sztuki. Obiadki czwartkowe to potwierdzaja. Powstala tez Komisja Edukacji Narodowej i pierwsza w Polsce biblioteka publiczna (braci Zaluskich).

Poniatowski doprowadzil do opuszczenia Warszawy przez wojska Rosyjskie.
Jaki byl efekt? Magnateria wciaz trwala w opozycji do krola :sciana:

Byl to czlowiek dosc cwany.
Carycy zaproponowal sojusz w wojnie z Turcja. polska miala wystawic 45 tyś bitnego zolnierza dozbrojonego przez Rosjan. W efekcie uzbroilby wojsko Polskie rekoma nieprzyjaznego mocarstwa. Katarzyna przyjela propozycje tylko czesciowo, powstal kilkunastotysieczny korpus.

Przed drugim rozbiorem zaczelo isc coraz lepiej. zaczal sie Sejm Wielki ostatecznie zakonczony uchwaleniem konstytucji. Zapoczatkowano reforme ustroju i armii. Bojac sie reakcji Rosji na taki rozwoj sprawy i umocnienie panstwa, krol zawiazal z Prusami sojusz wymierzony wlasnie w Rosje.
Paradoksalnie wtedy szlachta magnacka ktora oskarzala krola o konszachty z Rosja - zawiazala Konfederacje Targowicka i poprosila caryce Katarzyne o pomoc :hahaha:

Jedyna skaza na jego zyciorsie jest przystapienie do konfederacji targowickiej, w czasie wojny z Rosja. Wojna szla calkiem niezle, mimo zadnego wsparcia ze strony Prus, ktore byly z nami w sojuszu :evil: .
Król Fryderyk Wilhelm II, zamiast wywiazac sie z zapewnien o pomocy, zaczal sie zbroic w celu zajecia Wielkopolski :sciana:

Moze dlatego w koncu Poniatowski zobaczyl ze wszystko skonczone...
Z jednej strony Rosja, wielkie mocarstwo, z drugiej Prusy, ktore juz sie szykowaly na atak, do tego narod podzielony, bo czesc walczyla pod sztandarami zdrajcow z targowicy.
Mial nadzieje na dogadanie sie z caryca, w koncu cos ich laczylo (mieli corke), moze mial nadzieje, ze skoro polityczna opcja Prus okazala sie trumna, to moze nalezy skierowac sie ku Rosji by ratowac choc cokolwiek z Panstwa, ktorego dalsze istnienie bylo pod powaznym znakiem zapytania.

Mylil sie, ale nie mogl tego wiedziec.
W kazdym razie przystepujac do Targowicy, stawal przeciw konstytucji ktora sam stworzyl.
Przeciwko dzielu i sensowi swojego zycia.

Nie wierze, zeby zrobil to bez wyraznego i niemozliwego do przeskoczenia powodu.




Gdyby taki czlowiek jak Stanisław August Poniatowski zyl i wybrany zostal krolem np po Janie III Sobieskim, to Polska bylaby mocarstwem, a z mozliwosci rozbiorow pod koniec XVII wieku ludzie tarzaliby sie ze smiechu.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Zapi


Wysłany: 2006-01-31, 22:10   

Leoncoeur napisał/a:
ze wsparciem Rosjan, to moglby zaczac przeksztalcac Polske w silne panstwo


Ta jasne nie dał by rady armii rosyjskiej mimo dozbrojonego wojska polskiego. No i wtedy należeli byśmy do ZSRR :>. To było możliwe. No i wtedy nie mielibyśmy konfliktów z Putinem Trzecim po towarzyszu Leninie.

Leoncoeur napisał/a:
silna Rzeczpospolita


Taa... Mogła by sobie uwłaszczyć ziemie polskie szlachte wybić chłopów zostawić i swoich tam posłać w zamiarze rusyfikacji i zdobycia tych terenów na dłuższy czas.

Leoncoeur napisał/a:
krol zawiazal z Prusami sojusz wymierzony wlasnie w Rosje.


I tu jego błąd największy no... mógł jeszcze wyemigrować.

Leoncoeur napisał/a:
stawal przeciw konstytucji ktora sam stworzyl.


A kto teraz tak nie robi?? Kto jest wierny swojemu dziełu do końca i po upadku?? :] Nikt... kto w 100% przestrzega konstytucji?? Napewno nie ci co ją stworzyli i naród :> :]
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-01-31, 22:43   

@Zapi


Elrond napisał/a:
Ta jasne nie dał by rady armii rosyjskiej mimo dozbrojonego wojska polskiego.
jakos dawali sobie rade w pierwszej fazie wojny po targowicy :)
zreszta co lepiej siedziec na tylku i nawet walczyc nie probowac?
zauwaz, ze pralismy juz wczesniej Rosjan niemilosiernie, w czasie Dymitriad, w XVII wieku walki byly w miare rownorzedne mimo wojen na wszystkich frontach (np ze szwedami)
Jakby Rzplita byla silna, to Caryca moglaby sobie poskakac, tym bardziej ze prala sie z Turkami co i rusz.


Cytat:
I tu jego błąd największy no... mógł jeszcze wyemigrować.

... on byl jednym z niewielu z naszych krolow, ktorzy przedkladali dobro rzadzonego przez siebie kraju nad osobiste korzysci.
Chyba nie doczytales - napisalem wyraznie, ze skur..l sie i zdradzil osobiste idealy, zapewne po to by uratowac cokolwiek z panstwa Polskiego.
To poswiecenie raczej swiadczy na plus, true?
Cytat:
A kto teraz tak nie robi?? Kto jest wierny swojemu dziełu do końca i po upadku?? Nikt... kto w 100% przestrzega konstytucji?? Napewno nie ci co ją stworzyli i naród :>
ktos kto w to naprawde wierzy i mowie o idealach a nie literkasch.

SAP byl takim czlowiekiem, ale zycie mu nie dalo byc im wiernym.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Atanael 


Wysłany: 2006-02-02, 10:18   

Wiesz Leon gdyby po sobieskim byl Poniatowski... Swiat bylby serio inny... Wszystko mogloby sie zmienic... moze nie byloby kaczorow na stolkach ... a pnstwo by jakos do dzis normalnie funkcjonowalo... eeech wybaczcie offtop, taki troche... Ale poprostu sie rozmarzylem... ;)
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Zapi


Wysłany: 2006-02-02, 14:25   

Leoncoeur napisał/a:
... on byl jednym z niewielu z naszych krolow, ktorzy przedkladali dobro rzadzonego przez siebie kraju nad osobiste korzysci.
Chyba nie doczytales - napisalem wyraznie, ze skur..l sie i zdradzil osobiste idealy, zapewne po to by uratowac cokolwiek z panstwa Polskiego.
To poswiecenie raczej swiadczy na plus, true?


Oj no fakt. Nie zauważyłem.

Cytat:
Wiesz Leon gdyby po sobieskim byl Poniatowski... Swiat bylby serio inny... Wszystko mogloby sie zmienic... moze nie byloby kaczorow na stolkach ... a pnstwo by jakos do dzis normalnie funkcjonowalo... eeech wybaczcie offtop, taki troche... Ale poprostu sie rozmarzylem... Wink


No Atan wolno marzyć. Ale żeby marzenia były skierowane przeciw Rydzykowi?? Hańba, jak tak wogóle można!!! :P
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Azok


Wysłany: 2006-10-29, 09:30   

Cytat:
Gdyby taki czlowiek jak Stanisław August Poniatowski zyl i wybrany zostal krolem np po Janie III Sobieskim, to Polska bylaby mocarstwem, a z mozliwosci rozbiorow pod koniec XVII wieku ludzie tarzaliby sie ze smiechu.

a raczej przed nim albo za miast nie go bo to właśnie sobieski doprowadził do upadku autorytetu władcy.
_________________
Gdybym miał więcej krzepy, zajął bym się obciąganiem.
 
 
LordDream 

Wysłany: 2006-10-29, 09:40   

Apropo Sobieskiego (sry za offtop, najwyżej mod założy nowy topci), co sądzicie o pomocy Sobieskiego królowi austryjackiemu w walce z Turkami?? (nie pamiętam jak nazwa tej bitwy szła). Co byście zrobili na jego miejscu?? Pomóc, czy przemilczeć całą sprawę?
 
 
Azok


Wysłany: 2006-10-29, 09:44   

Idiotyzm, ta pomoc przysłużyła się w przyszłości polsce, austryjackim zaborem. Niech by turcy i rzym spalili, polska pozostała by silna, zawsze można by turków zaatakować dopiero wtedy gdy już "wymęczyli by swoje siły" na reszcie europy. I tak wtedy wyszli byśmy na zbawców bo historię pisza zwyciężcy. Lepiej zbierać gruzy cesarstwa niż udawać że się nie kłania cesarzowi.
_________________
Gdybym miał więcej krzepy, zajął bym się obciąganiem.
 
 
LordDream 

Wysłany: 2006-10-29, 09:49   

O ile dobrze pamiętam, można wtedy było jeszcze jeden myk zrobić. Bardzo ryzykowny myk. Mianowicie z pewnych źródeł (nie pamiętam nazw czasopism) dowiedziałem się, że Turcja chciała iść na UGODĘ z państwem polskim, a wreszcie nawiązać sojusz. Kto się temu sprzeciwił?? Szlachta polska.
 
 
Azok


Wysłany: 2006-10-29, 09:51   

Sobieski - dobry żołnierz, marny polityk :p
_________________
Gdybym miał więcej krzepy, zajął bym się obciąganiem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver