Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
p2p, a kwestie moralne
Autor Wiadomość
Atanael 


Wysłany: 2006-02-19, 12:37   

Orzecho napisał/a:

Hehe, No właśnie nie jest najważniejsze, mi nie chodziło o dosłownie pudełko tylko to, że pudełko z płytą to taka "materialna postać muzyki". Jak ciągniesz z internetu tego nośnika nie ma czyli okradasz kogoś trochę mniej Very Happy Tak dobrze?


Hm... jest taka piosenka Korna - Yall want a Single... napisy w trakcie teledysku powalają... szczera prawda... Ale ak widze cene Blind GUardian w wysokosci 80 złoty to sory =='

Zas co do pudełka niby okradasz mniej, ale kradziez zawsze bedzie kradzieżą...
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2006-02-19, 12:42   

Cytat:
Zas co do pudełka niby okradasz mniej, ale kradziez zawsze bedzie kradzieżą...


True! I nie pisałem wcześniejszego, żeby bronić piractwo, wręcz przeciwnie. Kradzież jest kradzieżą...

Dodano po 1 minucie:

A ja mam pytanie, co sądzicie o ściąganiu anime? Bo czysto teoretycznie to też kradzież, ale z drugiej strony w Polsce jest bardzo mało dystrybucji i na dodatek brakuje tam tych najlepszych...
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Atanael 


Wysłany: 2006-02-19, 12:48   

:P Orzecho... ja sciagam nagminnie :P kradne i ide do piekła razem z Sonem ;)

Poprostu jak masz to niby zdobyc w inny sposób? Jedyna droga która można ściągnąc to albo torrenty albo Emule.. W polsce sa tylko Mangi... a jak sa anime to tłumaczone... ekhem...

Cytacik:

Yan Valentine (hellsing):
"- Yeah Bitch, you give me a hard time"

Polska wersja:
"- Ty krowo"

Boli cos takiego ==' Ja osobiscie przeciwko akurat TEMU, nic nie mam ...
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2006-02-19, 14:12   

Atanael napisał/a:
Hm... jest taka piosenka Korna - Yall want a Single... napisy w trakcie teledysku powalają... szczera prawda...


Tyle że Yall want a Single można sobie całkiem legalnie ściągnąć. Wytwórnia nie chciała by to wyemitowano :wink:
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2006-02-19, 15:04   

Cytat:
Poprostu jak masz to niby zdobyc w inny sposób? Jedyna droga która można ściągnąc to albo torrenty albo Emule..


No true, też tak myślę. Jeżeli wytwórnie japońskie nie chcą dystrybować anime w Polsce to chyba nie można nikogo wynić, że próbuje to zdobyć... Pisałęm, że jest to tylko teoretycznie takie samo piractwo jak wszystko inne, ale praktycznie... dlatego pytałem was o zdanie :)
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Atanael 


Wysłany: 2006-02-19, 16:03   

Hm skoro Japończycy nie mają tutaj żadnych zysków, z anime, to czy my ich okradamy :| ?

No niby tak :P , ale... no własnie jak to orzecho powiedział...

Orzecho napisał/a:
teoretycznie takie samo piractwo jak wszystko inne, ale praktycznie...
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-02-21, 00:10   

OK. Sorry, że tylko do Leona nawiązuję, ale reszty mi się nawet nie chce czytać :]

Cytat:
piractwo jest okradaniem innych.
rozwin tez czemu nie sensu stricto

Piractwo jest kradzieżą. OK.
Ale piractwo jest wtedy, kiedy "kradnę" darmowo czyiś materiał i sprzedają go własnym sumptem.
Jeśli ściągam sobie z netu płytę, bądż przegrywam ją od kogoś, bądż kupuję pirackie oprogramowanie, sprzedawane bez autoryzacji, to jest KORZYSTANIE z piractwa :>

Cytat:
Czy to wazne kogo okrada sie piracąc? wytwornie, czy artyste?

Hm, jest ważne. Bo na przykład można powiedzieć też, że wytwórnie okradają artystów, narzucając kolosalną marżę :)
Ja słucham dzieła atrystów w końcu, a nie dzieła wytwórni :P

Cytat:
Ale, to okradanie tworcow tych piosenek z pieniedzy ktore poiwinnas na te piosenki poswiecic.

Nie dobijaj mnie proszę...
Co to znaczy 'powinnam poświęcić'?
Czyli, że okradam ich z moich własnych pieniędzy, których nie miałam zamiaru im i tak dać??

Cytat:
Pieniedzy jakie Ci ludzie powinni od Ciebie za utwory dostac

Czy już pisałam, że tych pieniędzy NIE MAM?
Gdybym srała kasą, to wpłaciłabym na ich konto kilkaset złotych czysto charytatywnie, ale NIE MAM.
Gdyby zaś nie było p2p i nikt znajomy nie miałby mi pożyczyć ich płytki, to pozostałabym przy słuchaniu tych utorów, które prezentowane były w audycjach Kosińskiego na Trójce, które to audycje CAŁKIEM LEGALNIE są do ściągnięcia w necie...

Cytat:
kolejnya wstawka majaca sprawiac wrazenie dobrej miny do zlej gry i aby post byl dluzszy i weselszy?
Czy tez nie jestesmy godni poznania, co tak Ciocie rozsmieszylo?

Ponawiam pytanie...
Jak można okraść kogoś z czegoś, czego NIE MA i jeszcze w dodatku z czegoś, czego NIE DOSTAŁBY i tak ode mnie??
Już bardziej przemawiała do mnie teza Hergatha (skądinąd również abstrakcyjna), że okradam ich z ich "weny twórczej" (czy jak to tam było...)

Cytat:
mozesz to nawet nazywac olimpiadą muzyczną, lecz nie zmienisz tego czym to naprawde jest.

Możesz nazywać korzystanie z piractwa morderstwem, i tak nie zmienisz tego, czym to jest naprawdę.

Cytat:
straty realne nie sa rownowazne ze strata potencjalna.
Jednak i to i to jest strata, zas w praktyce oba te typy sa strata pewną

Jak już pisałam: strata autora jest powodowana samym istnieniem p2p i innych możliwości przegrywania. I to jest wpisane w biznes muzyczny. I z tymi potencjalnymi stratami artyści liczyć się muszą, muszą je odliczyć od zarobku. I tak też zresztą robią.
I raczej podchodzą do tego nie w sposób: 'ile potencjalnie możemy stracić przez możliwości przegrywania', tylko: 'ile potencjalnie moglibyśmy więcej zarobić, gdyby nie możliwości przegrywania'.
Więc właściwie nie rozmiawiamy o potencjalnej stracie, tylko o potencjalnym zysku, gdyby takie możliwości nie istniały :P
(wiem, to odwracanie kota ogonem :P )
Ja bym mogła na przykład powstrzymać się od ściągania muzy z netu, ale nie przyniosłoby to żadnego zysku artyście. Więc jeśli moje niekorzystanie z p2p nie przyniosło by mu zysku, moje korzystanie z niego nie może mu przynieść nawet potencjalnych strat.

Cytat:
wiec jezeli Ty zakupisz plytki z wszystkimi utworami jakie masz spiracone, to tez nie bedzie to okradaniem artystow.

Chodziło mi o kwestię straty, nie o zadośćuczynienie.

Cytat:
od poczatku pisze, ze nie jest to kradzierz czegos, ale okradanie kogos.

Sorry, to znaczy, że okradanie kogoś nie jest równoznaczne z kradzieżą??
No to na czym różnica polega, jeśli można wiedzieć?
Jeśli kogoś okradam to chyba muszę mieć z czego? Jeśli kradnę coś komuś, to chyba jest kradzież?

Cytat:
Czepiacie sie jak rzepy tego, ze to nie jest z dawien dawna ustalona i praktykowana forma kradzierzy.

No to jednak kradzież, czy nie?
Hmm... Coś się zaczynamy gubić w zeznaniach, panie Leon... :>

Cytat:
Wasze dzialanie = wchodzenie w posiadanie czegos za free = czyjas strata materialna
i nie jest wazne, czy to strata oczywista, czy potencjalna.
Ta strata jest pewna.
Ten schemat to oczywisty schemat okradania kogos.

Ta strata jest pewna, owszem, ale OGÓLNIE przez istenienie takich możliwości.
Nie przez pojedynczego usera owych.

Cytat:
Sprzedaz plyt obliczona jest w ten sposob, by za to ze sluchasz z niej piosenek byla kasa.
sluchasz, bo spiraciles - kasy nie ma, jest strata.

Hm, to Ty nie rozumiesz :>
Jeśli ktoś nie ma kasy, to i tak by nie wydał na płytę, true?
A że mógł sobie ją załatwić bez wydawania kasy, i słucha, to to nie przynosi żadnych strat zespołowi. Bo nawet potencjalne straty by były tylko wtedy, kiedy ten ktoś miałby potencjalnie możliwość i chęć, żeby tą płytę kupić :>

Heh, odróżniajcie ludzie nabywanie kradzionych rzeczy od kradzieży samej w sobie, pliz. Bo to nie jest równoznaczne.

Nawet TUTAJ, gdzie piractwo jest wprost nazwane kradzieżą, znajduje się rozróżnienie na piractwo i korzystanie z piractwa.
Zwróćcie uwagę na to:
Cytat:
Ostatnim znamieniem tego przestępstwa jest działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Korzyścią majątkową w przypadku kopiowania i sprzedaży "pirackiego" oprogramowania jest uzyskanie zysku ze zbycia tych programów. Warto jednak wspomnieć, że również nabywca nielegalnego oprogramowania ponosi odpowiedzialność karną jako nabywca kradzionej rzeczy

Nabywca kradzionej rzeczy nie równa się złodziej.

I żeby było jasne.
Ja nie potzrebuję się w ten sposób 'usprawiedliwiać', to dyskusja czysto teoretyczna - sprzeczamy się o teorię pojęcia kradzieży.
Nasze podejście do p2p jest zupełnie takie samo (jeśli dobrze wnioskuję, bo u Was też nie zauważyłam wyrzutów sumienia, czy czegoś w tym rodzaju). Chodzi o samo nazwenictwo i nic więcej.

EOT.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-02-21, 02:17   

Vilkatla napisał/a:
Hm, jest ważne. Bo na przykład można powiedzieć też, że wytwórnie okradają artystów, narzucając kolosalną marżę

ok, jak to mowia "złodziej okradł złodzieja" ale to nie zaprzecza faktowi okradania :)

Vilkatla napisał/a:
Nie dobijaj mnie proszę...
Co to znaczy 'powinnam poświęcić'?
nie placenie podatkow jest okradaniem panstwa.
Z pieniedzy ktore powinnas zaplacic skarbowe.
Tu jest to samo.

Vilkatla napisał/a:
Czy już pisałam, że tych pieniędzy NIE MAM?
"to nie masz tez piosenek."
to bylby normalny uklad, a niew patologia :]

Cytat:
Gdybym srała kasą, to wpłaciłabym na ich konto kilkaset złotych czysto charytatywnie, ale NIE MAM.
gdyby babcia miala wasy...
Cytat:
Jak już pisałam: strata autora jest powodowana samym istnieniem p2p i innych możliwości przegrywania.

nie.
jest powodowana kopiowaniem utworow.


Vilkatla napisał/a:
Więc właściwie nie rozmiawiamy o potencjalnej stracie, tylko o potencjalnym zysku, gdyby takie możliwości nie istniały
co z tego?
potencjalny zarobek tez moze byc obiektem kradzierzy - to wlasnie staram Ci sie wyjasnic.
Jak juz dalem to na przykladzie okradania panstwa przez oszustwa podatkowe.


Vilkatla napisał/a:
Hm, to Ty nie rozumiesz :>
Jeśli ktoś nie ma kasy, to i tak by nie wydał na płytę, true?
A że mógł sobie ją załatwić bez wydawania kasy, i słucha, to to nie przynosi żadnych strat zespołowi. Bo nawet potencjalne straty by były tylko wtedy, kiedy ten ktoś miałby potencjalnie możliwość i chęć, żeby tą płytę kupić :>
nie.
potencjalny nabywca, to nie ten, ktory ma kase w portfelu, ale ten ktory chce miec piosenki.
Brak kasy nie moze byc tu argumentem, mozna ja zarobic/porzyczyc i staje sie ona realna, a co za tym idzie realna staje sie mozliwosc zakupu.
Brak pieniedzy, jest tylko stanem potencjalnego nabywcy, jego aktualne mozliwosci nabywcze nijak sie maja, do bycia potencjalnym nabywca.
Jezeli zas juz brask kasy laczy sie z brakiem mozliwosci zakupu, to powinien laczyc sie z tym tez brak mozliwosci posiadanie plyty.



stronka ktora zlinkowala Vil napisał/a:
Czym jest piractwo?

Piractwo to kopiowanie, reprodukowanie, używanie i wytwarzanie bez zezwolenia produktu chronionego przez prawo autorskie.(...) jest niczym innym jak charakterystyczną ze względu na specyfikę programu komputerowego kradzieżą.

:roll:

przytaczajac cytat z tejze stronki, Vil napisał/a:
Nabywca kradzionej rzeczy nie równa się złodziej.
po pierwsze. Jest to rozgraniczone z punktu widzxenia:
obiekt kradziezy = utwory.

Ja mowie o okradaniu, gdy :
obiekt kradziezy = potencjalny cash osob ktore za utwory powinny go dostac.

Wyzej przytoczylem Ci kawalek ktory moze przeoczylas. Wynika z niego, ze: kopiowanie i uzywanie tez jest specyficzna forma kradziezy.
Wlasnie to, ze nie jest to klasyczna wersja kradziezy, probuje wytlumaczyc. Oraz ta specyfike.
Ty jednak bierzesz to za 'gubienie sie w zeznaniach i przytaczasz na swoje dowody stronki, ktore podzielaja punkt widzenia ktory tlumacze.
Vil co sie z Toba dzieje, tepisz sie :P



Cytat:
I żeby było jasne.
Ja nie potzrebuję się w ten sposób 'usprawiedliwiać', to dyskusja czysto teoretyczna - sprzeczamy się o teorię pojęcia kradzieży.
jak to mawiaja...: "winny sie tlumaczy"
hehe
ale true, rozumiem, to teoretyczna dyskusja ;)
Cytat:
Chodzi o samo nazwenictwo i nic więcej.



P.S.
Vilkatla napisał/a:
Sorry, że tylko do Leona nawiązuję, ale reszty mi się nawet nie chce czytać

post ten napisalem tylko z powodu mojej przekory i tergo, ze lubie polemizowac.
Na poczatku gdy zobaczylem to, zastanawialem sie, czy w ogole czytac Twoj post, a co dopiero na niego odpisywac.
Imho, osobom piszacym w tym topicu winnas przeprosiny, bo zachowalas sie w stosunku do nich iscie po chamsku.

ale to tylko imho ;)
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Atanael 


Wysłany: 2006-02-21, 13:58   

Vilkatla napisał/a:
OK. Sorry, że tylko do Leona nawiązuję, ale reszty mi się nawet nie chce czytać


To tak zdeka Chłamskie :P Mi sie twojego też nie chce :P

Leoncoeur napisał/a:
"złodziej okradł złodzieja"


To taki dyshonor wtedy chyba co nie? :P Jak złodziej okrada złodzieja... Robi sie taki hm... Łancuszek... Wytwórnie okradają wykonawców, zaś Ci wykonawcy okradają wytwórnie sprzedając na lewo, oryginalne płyty, własnej twórczosci (taka hm inspiracja) a taki szarak okrada i tych i tych. zas i ten może zostać okradziony i tak mozna wkółko =='

Hm... wracajac do ściagania Anime... Leon co Ty o tym sądzisz? z Jednej strony nie okradasz twórców, bo jak to robisz, skoro, nie wydają swych prac tutaj w polsce. Prócz kilku osławionych mang, i anime (Hellsing chociażby) nie ma w polsce NIC... Więc czy my teraz kradniemy, skoro, twórcy nie ponoszą strat?
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2006-02-21, 15:43   

Vill napisał/a:
OK. Sorry, że tylko do Leona nawiązuję, ale reszty mi się nawet nie chce czytać

Vil, to naprawdę Ty? :|

Atanael napisał/a:
Hm... wracajac do ściagania Anime... Leon co Ty o tym sądzisz? z Jednej strony nie okradasz twórców, bo jak to robisz, skoro, nie wydają swych prac tutaj w polsce. Prócz kilku osławionych mang, i anime (Hellsing chociażby) nie ma w polsce NIC... Więc czy my teraz kradniemy, skoro, twórcy nie ponoszą strat?

Możesz kupić za pośrednictwem internetu; jest z pewnością pełno firm zagranicznych, poprzez które możesz to zrobić. Ostatecznie możesz się posłużyć chociażby eBayem.
 
 
Sorrow


Wysłany: 2006-02-21, 15:50   

Wasze argumenty są bezsensowne.

Powinniście się wreszcie zgodzić, że piractwo jest odrębnym rodzajem wykroczenia od kradzieży, tak samo jak kradzież jest odrębnym rodzajem przestępstwa od gwałtu, czy morderstwa i tyle.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2006-02-21, 16:15   

@Sorrow

Masz rację, twoje argumenty są nie do odparcia. No i powinienem wziąć pod uwagę fakt, że ty jesteś NadCzłowiekiem, a ja zwykłym... ( tu wstaw wyrazy uważane za obraźliwe ).

Z dedykacją dla ciebie Sorciu: Lepiej milczeć i wyglądać jak idiota niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Vilkatla napisał/a:
OK. Sorry, że tylko do Leona nawiązuję, ale reszty mi się nawet nie chce czytać


Czuję się zaszczycony i jednocześnie zdeklasowany intelektualnie. I mam dziwne skojarzenia z papą Rikiem*

*Jakby co, to mam zły humor, więc nie obrażaj się Ciociu i nie narzekaj na mój niski poziom dojrzałości, ok?
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-02-21, 19:05   

Sorrow napisał/a:
Powinniście się wreszcie zgodzić, że piractwo jest odrębnym rodzajem wykroczenia od kradzieży,

ok, ale zgodzic sie dlatego, ze Ty tak powiedziales? :>
Bo fakty na razie przemawiaja w druga strone :P


Atanael napisał/a:
Hm... wracajac do ściagania Anime... Leon co Ty o tym sądzisz?
nie wiem, nie znam sie na rynku mangi, wiec nie wiem jak to dziala.
ale imho to tak jak z normalnymi np piosenkami.
"zasysaj Atan, zasysaj!" :P
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Sorrow


Wysłany: 2006-02-21, 19:12   

Coincidence napisał/a:
Z dedykacją dla ciebie Sorciu: Lepiej milczeć i wyglądać jak idiota niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Masz rację, właśnie rozwiałeś moje wątpliwości.
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2006-02-21, 19:38   

Cytat:
Czym jest piractwo?

Piractwo to kopiowanie, reprodukowanie, używanie i wytwarzanie bez zezwolenia produktu chronionego przez prawo autorskie.(...) jest niczym innym jak charakterystyczną ze względu na specyfikę programu komputerowego kradzieżą.


Cytat:
Powinniście się wreszcie zgodzić, że piractwo jest odrębnym rodzajem wykroczenia od kradzieży, tak samo jak kradzież jest odrębnym rodzajem przestępstwa od gwałtu, czy morderstwa i tyle.


Sorrow, lepiej wróć do chłostania niewiernych i gwałcenia małych dziewczynek na stole ofiarnym...

Cytat:
OK. Sorry, że tylko do Leona nawiązuję, ale reszty mi się nawet nie chce czytać


Hm... Przeczytałem połowę twojego postu i uznałem, że jest taki sam jak wszystkie inne. Zwyczajnie nie kulturalnie tak wszystkich olać, nie? ;) [z wyjątkiem Leona oczywiście ;) ]

Cytat:
Możesz kupić za pośrednictwem internetu


Ale kradzione :P

Cytat:
jest z pewnością pełno firm zagranicznych


a jeśli nie to film nie jest po polsku, co np. dla Atanaela nie stanowi problemu, ale dla mnie już tak ;)

Dodano po 2 minutach:

Oczywiście możliwe, że nie mam racji, a to co głoszę to herezja, jeśli tak to wyprowadź mnie z błędu chętnie obejrzę sobię co takie firmy mają do zaoferowania.
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Atanael 


Wysłany: 2006-02-21, 19:48   

Ja również widziałem Hellsinga, ostatnio na dvd. Ale był niestety po angielsku... zreszta znając polskie tłumaczenia to mnie muli.


Sorrow napisał/a:

Wasze argumenty są bezsensowne.


NIe tylko nasze... Lobo...
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2006-02-21, 20:04   

Cytat:
Ja również widziałem Hellsinga, ostatnio na dvd.


W Polsce 0_0 to ciekawe... bo ja często sprawdzam sklepy intnernetowe, a taki tytuł raczej by się pojawił... szukałemm też na allegro, co prawda hellsinga nie znalazłem, ale znalazłem evangelion :P
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-02-21, 23:28   

Cytat:
nie placenie podatkow jest okradaniem panstwa.
Z pieniedzy ktore powinnas zaplacic skarbowe.
Tu jest to samo.

No to się dogadaliśmy.
Ty jedno i drugie nazywasz kradzieżą, ja nie, ale chodzi nam o to samo :]

Cytat:
Czy już pisałam, że tych pieniędzy NIE MAM?
"to nie masz tez piosenek."
to bylby normalny uklad, a niew patologia

Mam :]
Z audycji radiiowych, które są całkiem legalnie i darmowo do ściągnięcia w necie.

Cytat:
jest powodowana kopiowaniem utworow.

Nie.
Gdyby nie było możliwości kopiowania, nie byłoby kopiowania.
Skoro jest możliwość kopiowania, to chyba nie ma możliwości, żeby ta możliwość nie byłą wykorzystywana, true? :P

Cytat:
co z tego?
potencjalny zarobek tez moze byc obiektem kradzierzy

Heh, jak dla mnie, nie można kogoś okraść z potencjalnego zysku, no wybacz. Brzmi to co najmniej abstrakcyjnie.
I mam głęboko w pupie, to, że oszustwa podatkowe prawo nazywa kradzieżą.
Dla mnie to kradzieżą nigdy nie będzie. Będzie to działaniem na szkodę skarbu państwa, będzie to oszustwem podatkowym, ale nie kradzieżą.
Kradzieżą nazwałabym raczej podatki :P

Cytat:
Jezeli zas juz brask kasy laczy sie z brakiem mozliwosci zakupu, to powinien laczyc sie z tym tez brak mozliwosci posiadanie plyty.

Ale się nie łączy, bo są możliwości przegrywania... I wracamy do punktu wyjścia.
W dobie internetu i programów p2p potencjalnym nabywcą jest ten, który mimo, iż może załatwić sobie muzykę za free, ma kasę i ochotę płytę oryginalną kupić.
Czasy się zmieniają, definicja potencjalnbego nabywcy też.

Cytat:
Vil co sie z Toba dzieje, tepisz sie

Starzeje się :P
Nie chce mi się dyskutować, zresztą startowałam z przegranej pozycji, jak Empik :]
Co nie znaczy, że w kwestii nazwenictwa przyznaję Wam rację :>
A już na pewno nie w tej fałszywej moralności, z jaką mi tu niektórzy zaczęli wyjeżdżać.


EOT
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-02-22, 00:34   

Vilkatla min o nie placeniu podatkow (okradanie panstwa) napisał/a:
Ty jedno i drugie nazywasz kradzieżą, ja nie, ale chodzi nam o to samo
wiesz, jak dla mni9e, to Ty samochodu samochodem mozesz nie nazywac, jednak ogolnie wsrod ludzi nosi to termin 'samochód'.
Tak samo w kwesti o ktorej tu mowimy


Cytat:
Skoro jest możliwość kopiowania, to chyba nie ma możliwości, żeby ta możliwość nie byłą wykorzystywana, true?
mozliwosc kopiowania roztacza sie na rzeczy ktore kopiowac mozna legalnie i te ktore kopiuje sie nielegalnie.
Wiec czysto teoretycznie mozliwosc kopiowania mozna wykorzystywac czysto legalnie.


Vilkatla napisał/a:
Heh, jak dla mnie, nie można kogoś okraść z potencjalnego zysku, no wybacz. Brzmi to co najmniej abstrakcyjnie.
rozwin to, bo na razie widze abstrakcyjny bełkot :P
Vilkatla napisał/a:
I mam głęboko w pupie, to, że oszustwa podatkowe prawo nazywa kradzieżą.
juz Ci mowilem, nazywaj to jak chcesz, ale nie torpeduj ustalonej przez ludzi nazwy, bo nie masz wtedy racji.

Widisz jakbys napisala:
"wg mnie, to nie kradzież i imho nie okradam nikgogo kopiujac. Nie interesuje mnie że wg ludzkości i innych ludzi to kradzież"
byloby to true
dyskusja zaczela sie od tego, ze naskoczylas na Orzecha, ze nazwal Cie tak jak to laczy sie z ogolnym okresleniem tego czynu przez ogol.

wiec bezsensownie pchasz sie dalej w bagno, sama brnac w swoj tok myslenia, podczas gdy ogolnie uzywasz go do wybicia go wyzej niz ogolnego myslenia spoleczenstwa.
Mrok, Vil, mrok :P


Cytat:
W dobie internetu i programów p2p potencjalnym nabywcą jest ten, który mimo, iż może załatwić sobie muzykę za free, ma kasę i ochotę płytę oryginalną kupić.
jasne.
tak samo mogli mowic w XV wieku, bo skoro druk wynalezli, to prywatna wartosc intelektualna rekopisow odchodzi w nicosc.
badz powazna...
to, ze net umozliwia okradanie kogos, nie znaczy by moralnie zalegalizowac ja, bo net istnieje.
no bez jaj.


Cytat:
Nie chce mi się dyskutować, zresztą startowałam z przegranej pozycji, jak Empik
true, true :)
wiec proponuje zakonczyc na tym co napisalem 2 akapity wyzej, chyba ze jedziemy dalej w bagnoo :P
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-02-22, 16:41   

Cytat:
wiesz, jak dla mni9e, to Ty samochodu samochodem mozesz nie nazywac, jednak ogolnie wsrod ludzi nosi to termin 'samochód'.
Tak samo w kwesti o ktorej tu mowimy

Co innego nazewnictwo przedmiotów, które jest ustalone i przyjęte bezkompromisowo do użycia, co innego pojęcia, teorie, kwestie dotyczące poglądów, filozofii, moralności, etyki. Tutaj czasem coś jest dyskusyjne i w tej sytuacji ogół nie może wyznaczyć właściwości/niewłaściwości podejścia jednej ze stron.
"Istnieją małe prawdy i duże prawdy.
Twierdzenie będące zaprzeczeniem małej prawdy, jest kłamstwem.
Twierdzenie będące zaprzeczeniem dużej prawdy, jest również prawdą".
Nie mówię tu nazwenictwie prawnym, tylko o kwestii moralnej oczywiście.
Zresztą prawo też nie zawsze ma rację.

Cytat:
mozliwosc kopiowania roztacza sie na rzeczy ktore kopiowac mozna legalnie i te ktore kopiuje sie nielegalnie.
Wiec czysto teoretycznie mozliwosc kopiowania mozna wykorzystywac czysto legalnie.

Czysto teoretycznie, dobrze, że to podkreśliłeś :]
W praktyce byłoby to niemożliwe.
Chociażby dlatego, że ogromna większość ludzi nie widzi nic złego w tym, że kopiuje sobie na własny użytek jakąś płytę. Nawet nie wie, że jest to naruszenie praw autorskich.
Poza tym robienie tego na własny użytek nie jest karalne i nigdy nie było bojkotowane.
Dopóki nie zaczęła się era sieci i p2p, wtedy urosło to na skalę, powodującą jakoby te potencjalne straty, bo dojście do materiałów stało się powszechne i łatwo dostępne.

Cytat:
rozwin to, bo na razie widze abstrakcyjny bełkot

Nie można okraść z potencjalnego zysku, bo tego zysku na razie NIE MA, a skoro jest on tylko potencjalny, to znaczy, że równie dobrze wcale mogłoby go nie być. Jak można mi udowodnić kradzież czegoś, czego właściwie mogłoby nie być, a czy by było, czy nie, to się już nie dowiemy?

Cytat:
juz Ci mowilem, nazywaj to jak chcesz, ale nie torpeduj ustalonej przez ludzi nazwy, bo nie masz wtedy racji.

Nie torpeduję nazwy, tylko pojęcie i związane z nim kwestie moralne, a to jest różnica. Uważam, że korzystanie z piractwa nie powinno się mieścić w pojęciu kradzieży, ponieważ z tym pojęciem wiążą się pewne kwestie moralne, nie przystające do czynu.



____________________

(Mój post miał zaczynać się tutaj :P )

Słuchaj, pomińmy więc nazwenictwo, jak to mawiają: standarty określa większość. Zajmijmy się bardziej kwestiami moralnymi, jak to było na początku.
Gdzieś wyżej nawet napisałam, że może i jest to kradzież w sensie prawnym, ale w moralnym dla mnie nigdy nie będzie.
No to się odezwały oczywiście głosy sumienia, mówiące, że pod jednym i drugim względem jest to kradzież. (Moralność jest zresztą kwestią bardzo osobistą)
Sam napisałeś, że skopiowanie płyty z netu = kradzeiż 2 paczek fajek artyście.
Sorry, ale przy takim podejściu z Twojej (Waszej) strony, mając na uwadze to, z jaką beztroską korzystacie z p2p etc., to ja się dłużej będę musiała zastanowić, zanim położę paczkę fajek na stoliku, przy którym będziemy razem siedzieć...

Cytat:
dyskusja zaczela sie od tego, ze naskoczylas na Orzecha, ze nazwal Cie tak jak to laczy sie z ogolnym okresleniem tego czynu przez ogol.

Co do tego "ogółu" to też bym nie była taka pewna :>
Rozmawiałam trochę w tym czasie z ludźmi irl, żeby przekonać się, czy to rzeczywiście ja mam tylko takie spaczone pojęcie na ten temat. I podejścia były bardzo różne, głównie jednak ludzie rozdzielali kradzież od korzystania z piractwa, a nawet, jeśli twierdzili, że można nazwać to kradzieżą, to jednak nigdy nie identyfikowali tego z nią tak bezpośrednio, jak tutaj, nie stawiali znaku równości.
Wypadacie jak fanatycy na tle innych ;)

Powiedzcie mi tylko jedno, proszę, to już przestanę się czepiać i uznam, że doszliśmy do jako-takiego porozumienia. Powiedzcie mi, że widzicie różnicę (moralną, czy jakąś tam) między korzystaniem z piractwa, a kradzieżą paczki fajek, realnej, komukolwiek, gdziekolwiek.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver