Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Piekara
Autor Wiadomość
Wyrm


Wysłany: 2006-05-15, 22:13   Piekara

Aż się dziwię, że nikt nie założył tego tematu ;-) Moi drodzy - Piekara po prostu rządzi. Polecam wszystie opowiadania - to się po prostu połyka momentalnie - alternatywna historia (Chrystus pokarał mieczem niedowiarków), główny bohater (cyniczny, ale honorowy inkwizytor) - a dodatkowo świtne pomysły i świetna forma. Szczerze polecam! Pierwszy kolo po Sapkowskim, którego styl (mimo, iż tak inny) cholernie mi się spodobał. Miodzik dla wszystkich, którzy lubią "krótkie formy".

Jak się komuś nie podoba, to najpierw spalę, później zjem, a na koniec niewykluczone, że przedyskutuję negatywne opinie :D .
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2006-05-15, 22:24   

Wyrm -> z trzy ostatnie posty:
http://forum.biblioteka.a...?t=638&start=40
:>
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Wyrm


Wysłany: 2006-05-15, 22:28   

Chise jest mądra :D
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2006-05-22, 06:42   

Tia, historia Mordimera jest nawet ciekawa, chociaż denerwuje mnie ciągłe przypominanie o tym i owym w każdym opowiadaniu, ot np. wygląd Kostucha.

Poza tym twórczość Piekary nie ogranicza się tylko do inkwizytorskich opowiadań. Na rynku pojawiły się w przeciągu pstatniego miesiąca 2 nowe książki Piekary: "Ani słowa prawdy" i "Przenajświętsza Rzeczpospolita".
Polecam!
 
 
Karanith


Wysłany: 2006-05-22, 13:59   

Poza wymienionymi przez Toriana, polecę jeszcze Necrosis - zbiór całem niezłych opowiadań ("trochę" w stylu Mordiego).
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2006-05-29, 09:51   

Fakt zapomniałem "Necrosis" jest asolutnie genialny, jednak tak gwoli ścisłości do większość opowiadań z tej książki została napisana przez Damiana Kucharskiego.

Po za tym niedługo na rynek wychodzi 2 część "Dzień Gniewu", już zamówiłem :mrgreen:
 
 
Karanith


Wysłany: 2006-05-29, 13:08   

Torian_Kel napisał/a:
jednak tak gwoli ścisłości do większość opowiadań z tej książki została napisana przez Damiana Kucharskiego.


Wiedziałem, że jest współautorem, choć nie miałem pojęcia, że napsiał większość.

Torian_Kel napisał/a:
Po za tym niedługo na rynek wychodzi 2 część "Dzień Gniewu", już zamówiłem


Yep, też kupuję :wink:
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2006-06-01, 07:17   

Odnośnie Kucharskiego. O ile mi wiadomo jest autorem 3 z 5 opowiadań:
- Opętanie
- Następny piękny dzień
- Krew, śmierć i świt
 
 
Wyrm


Wysłany: 2006-06-03, 00:51   

"Necrosis" faktycznie niezłe. Ostatnio łyknąłem "Przenajświętszą Rzeczpospolitą". W sumie ciekawe, ale jak dla mnie trochę za dużo wulgaryzmów. Generalnie mi to nie przeszkadza, i wiem że Piekara chciał oddać naszą rzeczywistość, ale mimo wszystko trochę raziło...
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
nora


Wysłany: 2006-06-06, 09:45   

Co do Piekary, aż słów mi czasem brakuje dla krytyki. Żadko się trafia na tak fatalnie napisane książki. Być może (i to z podkreśleniem) pomysł miał dobry. Z realizacja - dno totalne. nie ma składu i jest wulgarne. ( nie okrutne, przerażające, tylko wulgarne, małostkowe i nudne)

Torian_Kel napisał/a:
denerwuje mnie ciągłe przypominanie o tym i owym w każdym opowiadaniu


fakt, w dodatku jak mu się wontek miesza i nie wie co dalej to wciska tam kolejną dziewczynę do zgwałcenia, lub mętne opisy czegokolwiek.

Jestem szczerze zdziwona, że komuś się to podoba i że się wcale nieźle sprzedaje.
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2006-06-06, 13:42   

Płyty Mandaryny też nieźle się sprzedają ale to wszystko kwestia gustu.
 
 
Karanith


Wysłany: 2006-06-06, 13:50   

nora napisał/a:
Jestem szczerze zdziwona, że komuś się to podoba i że się wcale nieźle sprzedaje.


A mnie dziwi twoje zdziwienie. Tyle jest szmatławych książek uwielbianych i sprzedawanych nawet kilkanaście lat po pierwszym wydaniu (np. ubustwiany w Ameryce "Buszujący w zbożu" albo nudny "Władca Pierścieni"), że powodzenie serii rozrywkowych opowiadań nie powinno już dziwić.
Przyznaję, Piekara miejscami przesadza ze swoim wulgaryzmem, czasem się powtarza (2 razy wykorzystany patent z aniołem stróżem), ale wciąż czyta się go przyjemnie. Poza tym, historie opisywane w jego opowiadaniach mogą przypaść do gustu tylko pewnej grupie czytelników.
Aha - nie czytałem "Przenajświętrzej Rzeczpospolitej", więc moje zdanie o autorze wciąż może się zmienić.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-06-06, 18:51   

@Karanith
Przeczytaj - "Imperium - Smoki Haldoru" tegoz pana.
po tamtej lekturze odeszla mi ochota na Piekare, ktos przeslal mi "Sluge Bozego", to stwierdzilem - a co tam, moze sie gosc wyrobil.
Teraz wiem juz napewno, ze predzej siegne po 'super expres', niz po ksiazke Piekary...
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
nora


Wysłany: 2006-06-07, 09:38   

Karanith
nie będę ściemniać, żeWładca Pierścieni mi się podobał. Może i był nudny i mdły, ale jednak zasługuje na swoje miejsce wśród bestsellerów. Chociażby za bogactwo języka i elokwencę autora, czego Piekarze brakuje.
Mówisz, że może przypaść do gustu pewnej grupie. Pewnie tak. Jak wszystko zresztą. Jedni lubią pomarańcze, inni jak ich głowa boli, a inni Pikarę.

Znajomy kiedyś szukał pomysłu do swoich opowiadań. Ktoś polecił mu właśnie "Sługę Bożego". Biedactwo, jemu też się nie spodobało. Głównie narzekał na styl pisania. Siedział w Empiku i czytał, pochlipując pod nosem, bo zawziął się że "twardy będę i przeczytam do końca". :]
Pomysł na opowiadania i wizja świata u Piekary nawet mu sie podobały, do tego zdania także mogę się przychylić. (W końcu wszystko ma jakieś pozytywy).

Tu mam do was jeszcze pytanie, też czytacie książki, (które wam sie nie podobają) do końca?
Jeśli mnie książka męczy i wyjątkowo się nie podoba (a nie muszę jej przeczytać bo "coś tam coś tam" lub "proszę, wyraź swoją opinię") to jej nie czytam. Odkładam z nalepką "nie do przerobienia". :wink:
 
 
Karanith


Wysłany: 2006-06-08, 13:00   

nora napisał/a:
Tu mam do was jeszcze pytanie, też czytacie książki, (które wam sie nie podobają) do końca?


Nie. Choćby ostatnio, "Pieprzony los kataryniarza". Pomiajając kilka naprawdę dobrych fragmentów, książka była przeraźliwie nudna. nie wytrzymałem do połowy (a była krótka).
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2006-06-08, 21:16   

Karanith napisał/a:
Choćby ostatnio, "Pieprzony los kataryniarza".

Ja ją przeczytałem w drodze na kwietniowy zjazd (rok temu) i bardzo mi się podobała ;)
True, zazwyczaj czytam do końca. Nie lubię napoczętych nieskończonych.
 
 
nora


Wysłany: 2006-06-09, 13:53   

"pieprzony los kataryniarza" taa, znam także. nie podobała mi się. faktycznie nudna.

Grzebul napisał/a:
Nie lubię napoczętych nieskończonych

Hmm, Grzebul, a gdyby to miało graniczyć z masochizmem? :>
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2006-06-10, 10:22   

nora napisał/a:
a gdyby to miało graniczyć z masochizmem?

Wiem gdzie zaczyna się przesadyzm.
Np przy Bożym Igrzysku wymiękłem ;) Tego się naraz nie da przeczytać...
 
 
Wyrm


Wysłany: 2006-06-13, 22:45   

Mi u Piekary podoba się przede wszystkim seria o przygodach Mordimera Madderdina. Z kilku względów - po pierwsze jest to w pewnym sensie antybohater wiedźmina (który mi się przejadł), po drugie podobał mi się pomysł - kiedyś trochę bawiłem się w teologiczne rozważania, i alternatywny świat, w którym Chrystus pokarał mieczem grzeszników jest...ciekawy.

Poza tym z niezmierną skruchą przyznam, że poczucie humoru głównego bohatera (i ku mojemu wiecznemu ubolewaniu - jego cynizm) bawią mnie. Nie przyjmuję tego bezkrytycznie, ale jak dla mnie jest to naprawdę zabwane odrócenie niektórych pruderyjnych zachowań naszego społeczeństwa.

Inne książki Piekary - a szczególnie "Przenajświętsza" mnie poraziły negatywnie. Pewnie gdybym zaczynał od nich, nigdy bym nie sięgnął do opowiadań o Mordimerze.
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-09-21, 05:04   

nora napisał/a:
Co do Piekary, aż słów mi czasem brakuje dla krytyki. Żadko się trafia na tak fatalnie napisane książki. Być może (i to z podkreśleniem) pomysł miał dobry. Z realizacja - dno totalne. nie ma składu i jest wulgarne. ( nie okrutne, przerażające, tylko wulgarne, małostkowe i nudne)

przez przypadek trafilam na tworczosc tego pana (opowiadania o Mordimerze) i, mimo ze zdecydowanie nie jest to literatura wysokich lotow, pozwole sobie zupelnie sie ze zdaniem nory nie zgodzic.
ze napisane fatalnie? alez styl pisarski jest calkiem niezly: gladki, lekki, blyskotliwy, zabawny, poprawny - a nawet, rzeklabym, ciekawy - stylistycznie... ma wszystkie podstawowe atuty, wazne dla literatury rozrywkowej.
pomysl dobry i wcale nie 'byc moze'. kontrowersyjny, oryginalny, barwny i przez to chwytny.
postacie, mimo, ze plytkie i nieskomplikowane psychicznie (bo zrestza takie byc maja), nie sa dwuwymiarowe.
nie ma skladu? CO nie ma skladu? na tyle, na ile zdazylam sie zorientowac, sa to niezwiazane ze soba opowiadanka, ktore z zalozenia nie maja miec 'skladu'. zwykle, banalne historyjki, nie prowadzace do zadnego moralu. nie ma czytania miedzy wierszami, nie ma zadumy czy refleksji nad czymkolwiek, nie ma badania natury czlowieka, swiata, psychologii, filozofii, czy jakiegoklolwiek 'glebszego' sensu. ot po prostu czytadelko do podusi i tyle.
ze malostkowe - prawda.
ze nudne - kto co lubi. mnie na przyklad Sluga Bozy nie znudzil i mozliwe, ze Mlot na Czarownice tez strawie. za to znalazlo by sie kilka takich ksiazek, ktorych nie bylam w stanie dokonczyc (a to mi sie rzadko zdarza, doprawdy), mimo, ze mase ludzi spiewalo nad nimi peany pochwalne.
a wulgarnosc? bardziej wulgarne i ordynarne sceny mozna znalezc w dzielach niepomiernie wyzszej jakosci...
tutaj wszystko jest na jednym poziomie - przecietnym.
i taka tez ocene wystawilabym opowiadaniom o Mordimerze - 3/6. no, moze +1 za pomsyl.
w kategorii literatury rozrywkowej.

Karanith napisał/a:
Tyle jest szmatławych książek uwielbianych i sprzedawanych nawet kilkanaście lat po pierwszym wydaniu (np. ubustwiany w Ameryce "Buszujący w zbożu" albo nudny "Władca Pierścieni")

omg... oczywiscie, ze sa rozne gusta, ale stawiac Piekare na rowni z klsayka to z kolei przesada w druga strone...
bardziej by pasowalo tu porownanie do Kodu Leonarda da Vinci (co ja z kolei uwazam za niesamowity gniot), albo, z rodzimej stajni, do radosnej tworczosci pana Pilipiuka, bo to ta sama polka bedzie.
zdaje mnie sie, ze Wladca - podobnie zreszta, jak Buszujacy - jaki byl, taki byl, nie kazdemu musial sie podobac, ale pewnych wartosci odmowic mu nie mozna. i zdecydowanie nie mozna nazwac go szmatlawcem.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver