Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Wiedźmin
Autor Wiadomość
Iras 


Wysłany: 2008-03-12, 22:04   

łodświeżzam temat bo wlasnie zaczelam grac - i jak na razie wrazenia - nie powiem - calkiem calkiem. gigantyczny plus za to ze mozna sobie wybrac jaki chce sie miec widok (izometryczny gora :P ) a grafika zwalila mnie z nog - filmiki (w kazdym razie intro) zrobiony cudnie. Mam nieco problemow z walka (czyt - nie do konca rozgryzlam jeszcze co klikac :P ) ale podobaja mi sie efekty przy niektorych trafieniach - np. "ból" - co jak moj gust jest jak najbardziej na miejscu po tym jak oberwie mieczem :]
 
 
Albatros 


Wysłany: 2008-03-13, 00:26   

Sam też od niedawna zacząłem grać. Efekt: od ponad tygodnia nie włączam nic innego. Ta gra powala mnie dialogami, grafiką, muzyką i wspaniałym klimatem Wyzimy. Marzy mi się wędrówka po Wrotach Baldura w takiej oprawie graficznej :-)
 
 
Iras 


Wysłany: 2008-03-18, 14:35   

wlasnie skonczylam i powiem, ze gra ma tylk jedna wade - za krotka...
 
 
Albatros 


Wysłany: 2008-03-19, 22:15   

Iras napisał/a:
wlasnie skonczylam i powiem, ze gra ma tylk jedna wade - za krotka...


Mi przejście zajęło 50 godzin. Jak na dzisiejsze czasy, gdzie gry stają się coraz krótsze, to chyba nawet nie najgorzej.
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-03-20, 07:24   

To zależy, ale czasem warto poświęcić długość rozgrywki na rzecz klimatu i fabuły. Muszę w końcu tego Wiedźmina kupić, ale wolę tego przed maturą nie robić. :P
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Iras 


Wysłany: 2008-03-20, 20:21   

Cytat:
To zależy, ale czasem warto poświęcić długość rozgrywki na rzecz klimatu i fabuły


ile godzin mi zajelo - ie wiem. w sumie bylo to jakies 5 dni grania. I choc mmoge narzekac na krotkosc - too powiem szczerze - ze wydluzenie czasu grania kosztem fabuly i rozgrywki - zepsulo by wszystko... zreszta - te 5 dni to jedno - w grze podejmuje sie wazne decyzje, ktorych konsekwencje widac dopiero w pozniejszym czasie - w zwiazku z tym zaraz po skonczeniu zaczelam grac po raz drugi....
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-10-24, 10:00   

Iras napisał/a:
wlasnie skonczylam i powiem, ze gra ma tylk jedna wade - za krotka...


To ja tego nie ogarniam.
Gram w Edycję Rozszerzoną już od całego miesiąca. Jestem we wsi Odmęty i odnoszę wrażenie, że jeszcze dużo przedemną. Ta gra jest bardzo duża i bardzo długa! :shock:

A podoba mi się bardzo. To, że zamiast dialogów jest storytelling potrafię wybaczyć, w końcu Syberią byłem zachwycony. A dialożki są rewelacyjne. Postacie bardzo mocno zarysowane, czuje się jakieś określone więzi do nich. Fabularnie gra naprawdę wymiata, bynajmniej nie nudzi.

@Iras
Jak Ty przeszłaś to w 5 dni to ja nie wiem. A słyszałaś kiedyś o takim czymś jak 'questy poboczne'? No nie wiem, teoretycznie olewając wszystko co naokoło można by pocisnąć grę szybko, choć i tak te 5 dni to jakoś mało strasznie mi się wydaje.
 
 
Aeraldo 


Wysłany: 2008-10-24, 20:03   

5 dni? Łał... Ale przechodziłaś to chyba na takiej zasadzie, jak "fallout w 52 minuty"? Bo tą grę można przechodzić i pół roku! Chyba... że się oleje całkiem questy poboczne, jak sugeruje Grzeb. :] Są 3 zakończenia, więc warto ukończyć grę kilka razy.

A sama gra? Cholernie rozbudowana, miejscami zabawna, miejscami głęboka, a wszystko w stylu Sapkowskiego. A w każdym razie bardzo zbliżonym, by nie bluźnić. :P Elegancko zrobiony system walki, niebanalne dialogi, wyraziste i nietuzinkowe postaci. Jakby co, to pogrywałem jedynie u kolegi; w sumie po kilka godzin z każdego rozdziału. ;) Nie znam nawet jednego zakończenia, ale wyklarowałem sobie pewien obraz, myślę, że trafny.
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2009-01-12, 10:04   

Zacząłem sobie wczoraj grać w to... Na razie całkiem przyjemnie :) Torment to to chyba nie jest ale można się zrelaksować wymachując mieczem :)
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2009-03-31, 02:34   

Ło matko, właśnie skończyłem.
Genialna gra, wciąga jak bagno.

Ważne zalety:
:arrow: złożoność świata i świetne odwzorowanie głębi universum sapka
:arrow: cutsenki i teksty rzucaja często o ziemię, wieczór kawalerski- libacja z Zoltanem i Jaskrem wymiata totalnie :lol:
:arrow: możliwości gracza - wiele przygód, minigry (kosciany poker potrafi wciągnąć na długi czas), kreacja eliksirów (ciekaw jestem na jakie wpadliście, po drodze metodą prób i błędów)
:arrow: grafika - sam miód, a finalny filmik Bagińskiego to majstersztyk
:arrow: kreacja systemu walki,szczególnie od graficznej strony przeslicznie zrobione "ciosy łaski" (moimi liderami są: skok na ramiona i sztych od góry,oraz klinga w łape i rękojeścią w łeb :lol: )
:arrow: kilka fajnych easter eggów (spoiler: "Pytam! Gdzie jest Prawo i Sprawiedliwość :lol: )
:arrow: fajny schemat rozwoju, wręcz uniemożliwiający "mogę wszystko" i z głową zrobiony
:arrow: "Balladyna" Słowackiego w rozdziale 4
:arrow: Pani Jeziora faktycznie ma najlepszy tyłek w Temerii
i jeszcze mój prywatny powód:
:arrow: mozna sobie popatrzeć jak ten białowłosy szmaciarz umiera (na początku z satysfakcją słałem go na smierć, by z rozkoszą popatrzeć jak Geralt umiera :koza: )


in minus:
:arrow: za dużo walki
:arrow: zbyt duża doza liniowości.
:arrow: końcówka (spoiler: te walki na lodowym pustkowiu... kiepskie zakończenie :help: )
:arrow: graficzne przedstawienie upiorów (no hellou!)

Fallouta nic nie zdeklasuje chyba, ale stawiam Witchera wyżej niż jakąkolwiek inną grę cRPG w jaka grałem.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2009-03-31, 05:34   

Leoncoeur napisał/a:
"Balladyna" Słowackiego w rozdziale 4

To imho jeden z najciekawszych questów. Klimat genialny. Południce łażące po gorącym pustkowiu robią wrażenie :)
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Hélegorn 


Wysłany: 2009-04-01, 23:36   

Czwarty akt był znakomity, bez dwóch zdań.
Leoncoeur napisał/a:
:arrow: fajny schemat rozwoju, wręcz uniemożliwiający "mogę wszystko" i z głową zrobiony
Może wynić należy mój brak wyobraźni, ale nie wydaje mi się, by gracz faktycznie miał możliwość zindywidualizowania (jest takie słowo? :P ) postaci... Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?). Co w tym fajnego?
Cytat:
:arrow: cutsenki i teksty rzucaja często o ziemię
Fabularnie - może, ale pod względem technicznym - na pewno nie. Nie dość, że Geralt ma w nich np. inne miecze (albo tylko jeden miecz...), to zdarzają się inne błędy (np. przy spotkaniu mistrza zakonu z Foltestem w płonącej Wyzimie ten pierwszy - przynajmniej u mnie - szedł stojąc...).

A co do tekstów, to złościło mnie wkładanie wypowiedzi znanych z książek w usta zupełnie innych postaci.

Rzucanie mięsem też twórcom nie wyszło - pod koniec trzeciego aktu, gdzie zarówno Geralt, jak i Azar Javed ostro "pierdolili", czułem niesmak. AS używał wulgaryzmów z wyczuciem i nie potrafię sobie przypomnieć żadnej sytuacji z książek, w której mocne słowa zostałyby użyte niepotrzebnie.
Leoncoeur napisał/a:
kreacja eliksirów (ciekaw jestem na jakie wpadliście, po drodze metodą prób i błędów)
Na żadne, bo z alchemii korzystałem bardziej dlatego, by wykorzystać możliwości, jakie daje gra, niż z prawdziwej konieczności (mowa o normalnym poziomie trudności). Działanie eliksirów jest efektowne (np. wywar de Vries - super), ale ich efektywność jest dyskusyjna. Wydaje mi się, że winić należy złe zbalansowanie gry - drugi akt i początek trzeciego potrafiły dać się we znaki, ale później Geralt robi się już potężny i mało kto potrafi mu zagrozić...
Leoncoeur napisał/a:
sapka
AS nie lubi, gdy go się nazywa Sapkiem. :D
_________________


„Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2009-04-02, 02:56   

Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?). Co w tym fajnego?
jak rozwinąłem Igni na max i łyknąłęm conieco, to właściwie nie musiałem machać mieczem, przy nie najcięższych przeciwnikach.
Hélegorn napisał/a:
AS nie lubi, gdy go się nazywa Sapkiem.
i właśnie dlatego używam tego okreslenia :D

Co do grafiki - nie wyłapałem, opcja chodzenia przy staniu mnie widac ominęła.

Teksty ok, Sapek tez uzywał czasem bez sensu, a w grze nie zauważyłem przegięć specjalnie. Żałuje że nie mam save przed J. by przesledzic o co Ci chodzi, w czasie gry jakos nie zauwazylem
Co do zagrożenia Geraltowi, to może to kwestia mojej niepełnosprytności, ale (spoiler): Dagon, Zugl, Kikimory pod bankiem, walka z Zakonem w Szpitalu w V rozdziale, wampiry na cmentarzu bagnianym... doprowadzały mnie do spazmów - część przez głupie save i/lub brak zapasów eliksirów/toxic na twarzy i brak ogniska
zreszta mi daleko do Asca, czy innych schizoli co Elminstery w BG mordują. Gram gościem któremu wg literatury nikt nie podskoczy, to mi nie przeszkadza ze wymiatam - poznaje fabułę i to najważniejsze. Za ktoryms save/load i tak wszystko przejde,co za roznica za ktorym :P
Zreszta ja mam troche inne spojrzenie, bo łaziłam np z niewykorzystanymi ~20 brązowymi ~ kilkunastoma srebrnymi, ~ 10 złotymi... Bo spaczony jestem że nie wiem co mi sie przyda to chomikuje... i południce to było wyzwanie :lol: 8-)
Więc miałem paranoje ile mi jeszcze działa jaskółka, na 4/5 toksyny bez ogniska w jakiejs krypcie,bo przeciez nie wyjde by skimać tylko, a talenty się kurzyły :lol:
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2009-04-02, 10:06   

Hélegorn napisał/a:
Jakoś nie wydaje mi się, by można było np. rozwijać Znaki kosztem szermierki (tzn. możliwość jest, ale czy taki wiedźmin da sobie radę?)

A czemu nie? Przez pewien czas tak grałem że bardziej to był mag niż wojownik i szło OK.
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-04-02, 12:26   

Cytat:
Zreszta ja mam troche inne spojrzenie, bo łaziłam np z niewykorzystanymi ~20 brązowymi ~ kilkunastoma srebrnymi, ~ 10 złotymi...

Wow.
Tak z ciekawości, czy w Falloucie chomikowałeś punkty do skilla, a w baldurku grimuary? :D

[ Dodano: 02.04.2009 12.39.21 ]
PS. Co do spoilera:
Całe bagna piątego rozdziału i wszystko co na nich było było strasznie męczące. Właściwie to taki jedyny istotny minus gry jaki pamiętam: nadmiar sieczki w różnych bagnach, lochach, podziemiach, kryptach gdzie atakuje cię chmara umarlaków i takie wielkie potworki wyglądające jak pnącza z czaszek... wielkie kikimory masowo wyskakujące spod ogródków Wyzimy nocą też były trochę nie teges :D
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2009-04-02, 14:09   

Grzebul napisał/a:
wielkie kikimory masowo wyskakujące spod ogródków Wyzimy nocą też były trochę nie teges

Ze zgniłej kapusty się zalęgły :P

Ale walki to było dramatycznie dużo chwilami. Z drugiej strony niby od tego wiedźmini są... Ja nie lubiłem tych archeosporów/echinopsów - chyba Grzeb miał je na myśli pisząc:
Grzeb napisał/a:
takie wielkie potworki wyglądające jak pnącza z czaszek
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2009-04-02, 14:16   

Grzebul napisał/a:

Tak z ciekawości, czy w Falloucie chomikowałeś punkty do skilla, a w baldurku grimuary?
<tak> :mrgreen:
W Fallu miałem zwykle ok, 50-80 pkt "na wszelki wypadek" :mrgreen:

Podobała mi się reakcja kumpla który grał i pełen dumy pochwalił się, że zatachał w końcu pewnego golema w rozdziale II. Pytałile mi to zajęło.
Nie bardzo skumałem o co chodzi i zapytałem "jak to w końcu" - okazało się, że on mieczem go tykał :-P ło matko, to faktycznie musiało potrwać.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-04-02, 14:30   

Leoncoeur napisał/a:
W Fallu miałem zwykle ok, 50-80 pkt "na wszelki wypadek"

ożesz :D

Cytat:
okazało się, że on mieczem go tykał

Jo, pamiętam tą rozkminę. Szybko wykumałem, że golem tylko na igni reaguje, a jako, że nie miałem praktycznie nic wpakowane w ten znak, to musiałem nawalać, odbiegać, nawalać, odbiegać, nawalać, odbiegać i tak bite 10 minut... :|
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2009-04-02, 14:34   

Spoiler: uruchomienie 3 pylonów daje błyskawicę w środek, uruchamiasz 2, manewrujesz wprowadzając typa do środka, uruchamiasz trzeci stojac od zewnątrz. kilka razy piorunem w łeb i nawet miecza nie trza wyciągać :)
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-04-02, 15:08   

Hmm to może żeby nie wyjść na totalnego przygłupa to się pochwalę, że królową kikimor nie zabijałem własnoręcznie tylko spuściłem jej sufit na głowę (choć nie byłem pewien czy to nie cziterstwo :D )

A z tymi piorunami to coś kombinowałem, ale z tego co pamiętam to zawsze we mnie waliło, nie w golema...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver