Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Moda na Andergrałnd
Autor Wiadomość
Atanael 


Wysłany: 2007-01-13, 19:57   Moda na Andergrałnd

Pamiętacie, kiedyś to już było poruszane na naszym forum.

Ja teraz chciałem to trochu rozruszać pod wpływem swoich odczuć doznanych całkiem niedawno.

Otóż, jak ostatnio patrzę ludzie zaczynają chorować na MROK. Na wszystko co z nim stworzone. U nas w szkole ludzie nagle zaczęli słuchać ostrej rockowej muzy. Owszem każdy taki jak ja by się cieszył, było by z kim pogadać... ale tu jest ten problem. Wszyscy oni zaczynają mieć klapki na oczach, robią wszystko na pokaz. Banda kinder metali, która gdy ich się ostatnio spytałem kim sa odpowiadaja dumnie : "MY SĄ METALE". bierze mnie to poprostu na wymioty gdy o tym myślę i rozpamiętuję. Jednym słowem niedługo zaczniemy mieć masową modę na ZUO.

Ludzie krzyczą że sa wielkimi fanami ostrej muzyki. Ale nie znają klasyki, nie znają chłopaków którzy to zapoczątkowali, co więcej nie mają nawet zdania wyrobionego na ten temat (kto według nich był pierwszy). Teraz wszyscy krzyczą Metal METAL Progressive Rock i wogóle fajnie. Ale zapytaj ich czy znaja Black Sabbath, albo Deep Purple. O ile BS tak, to reszta zaświeci oczyma gdy usłyszy słowa "Pink Floyd" czy "Deep purple". A powiedz im o kawałkach Smoke on the water... Toż to wiedza wygórowana!

Ostatnio zapanowała tez taka moda na EMO. Ludzi którzy są wielce pokrzywdzeni, słuchają muzyki która mówi jacy to są nieszczęśliwi itp itd. Udaja ludzi którzy są dotknięci przez zły świat. Dlatego właśnie są takimi sierotkami.

Spójrzice na te zespoły wszystkie... Ostatnio rozmawiałemz pewną dziewczyną która powiedziała mi "Wiesz ja też lubie ostre brzmienia słucham Tokyo Hotel oraz Avril Lavigne" - to pozostawię bez komentarza, niech każdy poda tutaj swój.

Przepraszam jeżeli nie potrafie dziś podać sensownych argumentów. Jestem zbyt zmęczony i troche poirytowany. Poprostu czy to tylko ja zauważam to co się zaczyna powoli dziać, czy tylko panikuję?
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-01-13, 20:31   

Cytat:
Banda kinder metali, która gdy ich się ostatnio spytałem kim sa odpowiadaja dumnie : "MY SĄ METALE". bierze mnie to poprostu na wymioty gdy o tym myślę i rozpamiętuję.


Mam taką koleżankę.

Cytat:
"Wiesz ja też lubie ostre brzmienia słucham Tokyo Hotel oraz Avril Lavigne"


Ostatnio by dokładniej przyjrzeć się temu jakże niezwykłemu zjawisku zarejestrowałem się na kilku fan forach tego typu zespołów i przeraziłem się jakie duże ludzie mają spustoszenie w mózgoczaszkach....

Ja osobiście znam mało osób, które stylizują się na MROK i słuchają LP czy Tokio Hotel. Mimo to, że tak samo jak ciebie mnie to wnerwia, chyba lepiej jest tak niźli mieliby by słuchać popu/techno. Bo kogoś kogo ciągnie mocne brzmienie tylko za bardzo się z tym prezentuje można jeszcze wyciągnąć na coś dobrego. Co innego z ludźmi, którzy robią to, bo taka jest moda etc. Takich tylko zastrzelić :(

Cytat:
Przepraszam jeżeli nie potrafie dziś podać sensownych argumentów.


Mi się wydaje, że nie ma sensownych argumentów ;) przypuszczam też, że kozia brać po prostu się z tobą zgodzi i nie będzie o czym rozmawiać :]
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Kermit 
Technik


Wysłany: 2007-01-13, 21:23   

Ja tylko krótko bardzo bo się śpiesze niezmiernie :)
Atanael napisał/a:
A powiedz im o kawałkach Smoke on the water... Toż to wiedza wygórowana!

Gdybyś się mnie o to zapytał to zaświeciłbym oczkami aż miło ze zdziwienia :) Nie wiem nawet cio to jest :P Potem pogooglam i nadrobie zaległości :) DP, BS itp znam i lubie to może to mnie ratuje i nie jest ze mną tak źle :P
Taki problem ze mną, że za metala się nie uważam więc ... :)

Kermit.
_________________
"Bo prawdziwa wiara to Kozia wiara"
- Kermit
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-01-13, 22:19   

Kermit napisał/a:
Cytat:
A powiedz im o kawałkach Smoke on the water... Toż to wiedza wygórowana!

Gdybyś się mnie o to zapytał to zaświeciłbym oczkami aż miło ze zdziwienia
(...)
DP, BS itp znam i lubie


Nie mam pojęcia Żabciu z jakiej Ty strony Deep Purple znasz, jeśli nie znasz Smoke on the water :)

A tzw Emo faktycznie przygniata :/ Co na jakiś koncert "rockowy" nie pójdę, to tam fajne ładne chłopaki grają jakieś rozciągłe gówno klasyfikujące się teoretycznie między punkiem a rockiem/grungem i rzucają w kółko hasłami: "Popierdolony jest ten swiat", "Nienawidze zycia", "Nikt mnie nie lubi", "*huuuu*joowy byl ten dzien*, "czemu, och czemu nikt nie kocha mnie, w swiecie tym tak wkurwiajacym mnie...", po czym po odegraniu swojego rzucają się w objęcia rzeszy fanek.
Damn. Te cioty mają powodzenie :boje_sie:
Tak czy siak takich koncertów na trzeźwo się naprawdę nie da.. Omijam z daleka z reguły..
 
 
Kermit 
Technik


Wysłany: 2007-01-13, 22:42   

Grzebul napisał/a:
Nie mam pojęcia Żabciu z jakiej Ty strony Deep Purple znasz, jeśli nie znasz Smoke on the water

Znam = słucham = lubie ;) Możesz mi nawet powiedzieć tytuł piosenki AC/DC które leci codziennie i mogę zaniemówić. Nie mam pamięci do tytułów, składów bandów też nie znam na pamięć :) Teraz przynajmniej będę pamiętał do końca życia o Smoke... ;)

Kermit.
_________________
"Bo prawdziwa wiara to Kozia wiara"
- Kermit
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2007-01-13, 23:06   

Ja znam Smoke on the water ale nie znam Deep Purpli :) Serio... Genialny riff :]

A apropo tematu...
Oczywiście dzieciaki miewają odchyły... Ale moda?
Szczerze nie spotkałem się. c.d.p.n*


*ciąg dalszy prawdopodobnie nastąpi**
**o ile sobie przypomnę co miałem napisać poczynając posta
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Atanael 


Wysłany: 2007-01-14, 09:29   

Kermit napisał/a:

Gdybyś się mnie o to zapytał to zaświeciłbym oczkami aż miło ze zdziwienia
.

Kermit żeś mnie wczoraj poprostu zabił tym :lol:

Grzebul napisał/a:

Damn. Te cioty mają powodzenie :boje_sie:


Grzebciu, może i mają, ale patrz u jakich przedstawicielek płci przeciwnej. Raczej wybacz ale nie chciałbym kogoś z pokolenia EMO. Nie przeczę natura obdarzyła mnie wrażliwością i uznaję to zarówno jako dar i jako przekleństwo z drugiej strony ;) No ale... bez przesady :/

Dun Dare chodzi mi o to co się dzieje z młodzieżą, z tym jak się zaczynają zachowywać. Ja naprawdę nie mam ni przecwiko temu, ale czy oni / one , musza to non stop okazywać? I to na każdym kroku? Takich ludzi jest coraz więcej, bo widzą że to jest kul, słit, i trendi. Jeśli jeden lub dwie osoby pokażą że tak mogą, to reszta pójdzie za nimi.

Piękne jest też to że według nich METAL = ubieranie sie klimatycznie i słuchanie ostrej muzy. Najlepiej takiej gdzie leci :
a)wersja EMO - "Och jakiż popierdoloy jest ten świat";
b) wersja SHATAN - "Spalmy wszystkie budy we wsi i i zgwałćmy cały krąg niewieści";

Tacy ludzie mają u nich szacunek i wolne miejsce przy stoliku :-P - to akurat widziałem na własne oczy i się przeraziłem. Ostatnio nawet jakaś dziołcha, ubrana w gotyckim stylu, siedząca za mna komentowała mój ubiór: cytuję "Hańbie muzykę metalową swoim wyglądem. Myślę że mam glany, bunderswerę i mogę nazywać się metalem" - Ja się pytam czy to jest w ludzkim społeczeństwie i tej subkulturze (z którą niestety nijak się identyfikuję) normalne? o.O


Jak widze statusy ludzi na gadu gadu "Metal i Rock rządzi" jeszcze z błędem ortograficznym "żądzi", to naprawdę dostaję apopleksji i drgawek.

A wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Że nie da rady z nimi na te temat porozmawiać. Nie podadzą Ci sensownych argumentów dla których twierdzą że jest jak jest. Rozmowę z nimi można porównać do rozmowy z moherową babcią, upartym księdzem, bądź z wszechpolakiem...
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-01-14, 11:31   

Yarpen napisał/a:
HH A METAL - powrót dyskusji/potwora

Witam znowu wszystkich. Wróciłem do tego tematu. No może nie w pełni, lecz nie miałem gdzie indziej tego zamieścić. Podzielę się z wami moimi refleksjami na temat metalu. Wiem, że brzmi głupio. Bo tak ma brzmieć. Yarpen to ma być moralizator i pierdoła. W końcu rapu słucha Więc chciałem napisać o pewnym problemie. Metal a moda/ Co się dzieje, gdy jakiś niedorozwinięty przygłup, 'modny słuchacz, dorwie się do metalu.

Brzmi ciekawie? Albo wkurzająco? No cóż... taka dola. Zaczynam.

Tak więc krótkie przedstawienie realiów w jakich żyję. Mała wieś w równie niewielkiej gminie Mokrsko. Publiczne gimnazujm w Mokrsku. Małe, biedne, wiejskie gimnazjum jakich w IV Rzeczypospolitej wiele.

Z pare miesięcy temu coś się zaczeło dziać. Nie wiem, czy przez media czy coś innego. Wszyscy pokochali metal. Zdarzały się czasem zabawne sceny. Są u nas osoby, które już słuchały metalu/rocka od dawna. Nagle stały się <ekhem> guru... co polegało na odp. na pytania 'Ej co jest fajne?' albo 'Co jest metalowe?' Pytały się też osoby, dla których metal miesiąc wcześniej był jakimś pedalskim WRRROAAAARGGGHHH dla dziwnych zjebów No cóż.

Ale to pierwsza część. Nie o tym chcę mówić. Chcę mówić o skutkach. Tragicznych skutkach mody.

Najpierw zaczęła się moda na ubrania. Okej, glany, skórzane portki, pieszczochy... potem jednak na nowe zwyczaje, nie wiem skąd wzięte. Np. dziewczyny zaczeły masowo podrzynać sobie żyły... że co kur***?! Dobrze słyszycie. Jedna trafiła do szpitala, straciła dużo krwi... Bo w końcu 'Metal jest o krwi i śmierci'... Najzagorzalsi katolicy nagle zmienili się w sługi szatana. Czemu? Bo to modne.

O czym ja mówię? O złym zrozumieniu inteligentnych tekstów... O braniu tego dosłownie przez bandę idiotów. Czekam na to, aż zaczną palić kościoły 'Bo Behemoth tak każe '...

Nie uważacie trochę, że mimo wszystko, moda na metal jest MAŁO KORZYSTNĄ RZECZĄ?

Była moda na HH. Owszem. Wszyscy zaczęli mówić do siebie 'Joł', Elo itp. ale kur** nikt sobie żył nie podcinał...

Nie myślcie, że np. sądzę, że w któryś trackach metalu ktoś czysto i wyraźnie mówi 'Podetnij sobie żyły'. Metal jest muzyką skomplikowaną, pełną alegorii, domysłu, tajemnicy. Rzadko kiedy wierzchna warstwa tekstu jest słuszna. Chodzi o ukryty przekaz. Ale jak dorwały się do tego tympe dziecka ze wsi... zaczęły się kłopoty.

Zastanówcie się.


Atan napisał/a:
Yarpen, a skejci w spuszcoznych spodniach w których moja szkoła tonie, XD to nie sa GURU. To są bogowie, wszyscy są równi... I musza palic maksymalnie duzo TrAwY wszyscy tacy idealni bla bla bla Zablokujcie ten popieprzony temat do nabijania postów =='

I stary daj sobie na luz z podcinaniem żył

bo samobujstwa nie są tylko u metali itp.

Szlag mnie trafia jak czytam argumenty które tu są...

To tak jakby powiedziec ze Matrix był abdziewnym filmem, i dlaczego, ja wymieniam wy piszecie co innego... Bezsensowne nabijanie postów... =='

Zablokujcie ten temat =='


Sovellis napisał/a:
Ej to naprawdę żałosne... chociaż wiedziałem że to nastąpi wkrótce . To było do przewidzenia, w każdym razie to co andergrałndowe zawsze było modne. Teraz czas na metal, za 2 lata na coś innego znowu... ale z tymi żyłami to naprawdę przegięcie. Ten styl mroczno- metalowy jest naprawdę groteskowy i w wykonaniu metali nowych i tych wręcz brudów starszych. Lubię metal, ale nie pakuję się w żadne subkultury, bo to zabija indywidualizm. Słucham czego mi się podoba i nie popadam żadnemu trendowi na bycie evil mrocznym.
P.s. Powiedz lepiej tej klientce, że jak chce być naprawdę mroczna to niech się powiesi i zczernieje przez 3 dni na pasku od spodni
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
LordDream 

Wysłany: 2007-01-14, 13:59   

Sovellis napisał/a:
Lubię metal, ale nie pakuję się w żadne subkultury, bo to zabija indywidualizm. Słucham czego mi się podoba i nie popadam żadnemu trendowi na bycie evil mrocznym.


Dokładnie to samo sądzę. Ubieram się jak chcę (pewnie jakbym przyszedł w stroju na wieś przytoczoną z przypadku yarpena i powiedział, że słucham metalu, to by mnie powiesili), słucham czego chcę i trochę historii tej muzyki znam. Tyle mego komentarza.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2007-01-14, 17:01   

Atanael napisał/a:
Ostatnio nawet jakaś dziołcha, ubrana w gotyckim stylu, siedząca za mna komentowała mój ubiór: cytuję "Hańbie muzykę metalową swoim wyglądem. Myślę że mam glany, bunderswerę i mogę nazywać się metalem" - Ja się pytam czy to jest w ludzkim społeczeństwie i tej subkulturze (z którą niestety nijak się identyfikuję) normalne? o.O

LOL lol lol... :lol:
Buahehehehehe.... Z takich ghotek jest najlepsza zieja... Czasami jak widze co poniektóre nie mogę powstrzymać się od śmiechu... :mrgreen: Wogóle każdy uważa się za takiego thru necro i że otacza go banda kindermetali i pozerów... :] Coś pięknego...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2007-01-14, 17:41   

kinder metale, kinder panki czy dzieci szmaty były i 8 lat temu (i pewnie jeszcze wcześniej :) ) :) nic nowego :)
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-01-14, 18:27   

Hmm.. problem mody na "mrocznych modnisiów" jest śmieszny :D Nie, serio, nic mnie nie obchodzą za to budzą uśmiech.
Orzecho napisał/a:
Mam taką koleżankę.

Chyba wiem którą :P Brat mi mówił jak to jest;
nie zna sie nic a nic, ale sie zgrywa. Nosi sie i jest taka "dark" hehe... ale myli okładke Iron Maiden z Behemothem. Nie wiem czego słucha naprawde.
Myśle, że to niegroźna moda - nie groźniejsza niz dawniej było "skejcenie na prawo i lewo" jedyny problem jest taki, że czują sie oni lepsi, bo mają dark ciuchy i tatuaż z Tokio H. z gumy do zucia. :lol:
Dun Dare napisał/a:
Z takich ghotek jest najlepsza zieja... Czasami jak widze co poniektóre nie mogę powstrzymać się od śmiechu...

ej, weź... ja raz parsknąłem śmiechem w metrze przez coś takiego i o mało nie dostałem w ryj od jej dark-chłopaka

Eh.. ja nawet w swoich najbardziej dark-czasach chodzilem tylko w glanach, bojówkach i bluzie Iron Maiden na koszulce Samaela. No i mam ładne włosy :)
NIe byłem koniunkturalny, nie byłem przeadnie brudasowaty 8-) tak mi sie podobało. Teraz juz mi sie nie podoba tak bardzo :P Ale nie w tym rzecz - dark-ludzie, jak każda mniejszość jest nie groźna póki jest w mniejszości, i jak większość mniejszośći, gdy tylko poczuje siłę zaczyna sie wozić. To stoi na głowie i nie ma nic wspólnego ze sztuką muzyki. Dla niektórych jakość muzyki mierzy się ilością ciężkich akordów/długość utworu lub ilośćią nagrobków na teledysku. Dla mnie (i sądzę, że dla was również) tak nie jest, i nie ma o czym dyskutować. dark-ludzi traktuję pobłażliwie i z uśmiechem - bo ciężko mi sie nie śmiac, gdy widze takie gotyckie dark dziewuchy w dziwnych ciuchach :mrgreen:

PS. Cześć Amon :P
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Sorrow


Wysłany: 2007-01-14, 18:33   Re: Moda na Andergrałnd

Atanael napisał/a:
Otóż, jak ostatnio patrzę ludzie zaczynają chorować na MROK. Na wszystko co z nim stworzone. U nas w szkole ludzie nagle zaczęli słuchać ostrej rockowej muzy. Owszem każdy taki jak ja by się cieszył, było by z kim pogadać... ale tu jest ten problem. Wszyscy oni zaczynają mieć klapki na oczach, robią wszystko na pokaz. Banda kinder metali, która gdy ich się ostatnio spytałem kim sa odpowiadaja dumnie : "MY SĄ METALE". bierze mnie to poprostu na wymioty gdy o tym myślę i rozpamiętuję. Jednym słowem niedługo zaczniemy mieć masową modę na ZUO.

Triumf metalu czy też metal w konformistycznym wydaniu? Popularność muzyki, czy też popularność pozerstwa?
Czy można odpowiedzieć na to pytanie?
Metal=muzyka popularna - czy to od dawna oczekiwane zwycięstwo, czy też komercyjny upadek?

Atanael napisał/a:
Ludzie krzyczą że sa wielkimi fanami ostrej muzyki. Ale nie znają klasyki, nie znają chłopaków którzy to zapoczątkowali, co więcej nie mają nawet zdania wyrobionego na ten temat (kto według nich był pierwszy). Teraz wszyscy krzyczą Metal METAL Progressive Rock i wogóle fajnie. Ale zapytaj ich czy znaja Black Sabbath, albo Deep Purple. O ile BS tak, to reszta zaświeci oczyma gdy usłyszy słowa "Pink Floyd" czy "Deep purple". A powiedz im o kawałkach Smoke on the water... Toż to wiedza wygórowana!

Ale czy tutaj nie mamy klapek na oczach?
Dlaczego wszyscy powinni lubić Smoke on the water?
Czy klasyczny rock jest potrzebny kiedy metal może być klasyką samą w sobie?

Metal
Jeden metal, ubogi metal, brudny metal, czy kinder metal?
A może metal oświecony, zróżnicowany metal, metal jako szeroki gatunek muzyki sam w sobie gwarantujący bogactwo doznań?

Dlaczego Black Sabbath, którego wokalistą był narkoman o niezbyt ciekawym głosie ma być słuchany tylko dlatego, że kiedyś popularny?
Powrót do korzeni dla samego powrotu do korzeni?
Nietoperz z odgryzioną głową - klasyka, ale czy na pewno z klasą?

Atanael napisał/a:
Ostatnio zapanowała tez taka moda na EMO. Ludzi którzy są wielce pokrzywdzeni, słuchają muzyki która mówi jacy to są nieszczęśliwi itp itd. Udaja ludzi którzy są dotknięci przez zły świat. Dlatego właśnie są takimi sierotkami.

EMO - negatywne myślenie w czystej formie. EMO - pocięte ramiona i dziwne fryzury...
Brr...
Nie cierpię EMO.

Tak swoją drogą, to na zachodzie co poniektóre półgłówki uważają, że wszystko co nie jest hip-hopem albo popem jest EMO - żałosne...

Atanael napisał/a:
Spójrzice na te zespoły wszystkie... Ostatnio rozmawiałemz pewną dziewczyną która powiedziała mi "Wiesz ja też lubie ostre brzmienia słucham Tokyo Hotel oraz Avril Lavigne" - to pozostawię bez komentarza, niech każdy poda tutaj swój.

Najniższy wspólny mianownik - bunt uczyniony systemem - ostra muzyka - czy chodzi tu o ostrą muzykę?
Czy nie widzą piękna ukrytego w porządku, regularności, pozornym chaosie?
Energia, harmonia, piękno, mroczne piękno...
Tradycja, setki lat tradycji...
Gdzie jest ta duma? Gdzie jest duma z kontynuowania tradycji muzyki klasycznej?
Ostra muzyka - najniższy wspólny mianownik.

Atanael napisał/a:
Przepraszam jeżeli nie potrafie dziś podać sensownych argumentów. Jestem zbyt zmęczony i troche poirytowany. Poprostu czy to tylko ja zauważam to co się zaczyna powoli dziać, czy tylko panikuję?

Eeee tam...
To się dzieje od dawna. Tak się dzieje, jak brudne niewyedukowane masy zabierają się za coś, co bywa popularne wśród elit. Może to trochę podniesie ich poziom... a może nie...
To aż prosi o pytanie:
Gorsi, czy też nowincjusze?
Popularyzacja sztuki, czy też obniżenie sztuki do poziomu mas?
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-01-14, 18:47   

Sorrow napisał/a:
Dlaczego wszyscy powinni lubić Smoke on the water?
Czy klasyczny rock jest potrzebny kiedy metal może być klasyką samą w sobie?

Sorr, nie chodzi o to, żeby wszyscy lubili Deep Purple czy Nirvane (które btw są według mnie wyjątkowo nudne :P ) - chodzi o to, że gloryfikując muzykę kiepskiej jakości - subiektywnie? niekoniecznie - oraz styl ubioru/bycia pozornie z taką muzyką wiążacy się człowiek staje się przeciwieństwem tego, co chce zamanifestować. Protestem przeciwko zakłamanej pop-kulturze i różowym panienkom nie może być tworzenie analogicznego trendu po drugiej stronie barykady.

Że aż przypomnę - "Ten, który walczy z potworami, winien uważać aby nie stać się jednym z nich" :->
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2007-01-15, 01:17   

'... Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy w ciebie' :>

Głupota ludzka ma to do siebie, że zawsze znajduje ujście na świat. Tryska, niczym strumyk, pośród skał :)
Chęć ukazania swojego indywidualizmu zamienia się w tendencję, modę. Coś, co kiedyś miało być dowodem odrębności, staje się dziwnie popularne... To zjawisko wśród dziatwy trwa od bardzo dawna, aż nie chce wymieniać mi się wszystkich możliwych subkultur, które już kiedyś błyszczały swą niekłamaną zajebistością :)

'Spójrz, jak jestem ubrany! INACZEJ - tak, to dobre słowo. Wyraz mojego buntu. Jestem wyjątkowy. Mogę palić, czcić kogo chcę, ciąć się po rękach. Możesz być temu przeciwny, ale ja i tak będe mieć to w dupie, co jest dowodem mojego moralnego zwycięstwa!
Haha! (z przytupem)'

O to chodzi? :>

Sorrow napisał/a:
Popularyzacja sztuki, czy też obniżenie sztuki do poziomu mas?


Niestety, raczej ta druga opcja. Ze smutkiem obserwuję rynek muzyczny i premiery płytowe w ostatnim czasie, ze zgrozą uświadamiając sobie, że w łapy nie wpadła mi żadna dobra płyta. Od dawna... (Mówię o nowych albumach, nie starych wydaniach, które właśnie odkrywam). Rodzi się masę popkulturowego łajna, które o dziwo znajduje coraz większe rzesze fanów...
Tylko ja tutaj czegoś nie rozumiem? :|
Nie chcę demonizować. Metal i rock też nie był gatunkiem bez skazy. Muzyka i tak jest usianą siecią blizn, twarzą weterana, w której coraz trudniej znaleźć skrawek gładkiej i młodej skóry. Mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej...
Zastanawiam się tylko, czy to artyzm twórców pozostawia coraz więcej do życzenia, czy też to gusta przesiąkają tym masskulturowym odorem.

A co do Emo, skoro świat jest taki zły, a im tak śpieszno upuścić sobie juchy... Możemy być spokojni, panowie. Niedługo sami nas od siebie uwolnią :)
_________________
Раз мати родила!
 
 
Sorrow


Wysłany: 2007-01-15, 20:02   

Horus napisał/a:
Nie chcę demonizować. Metal i rock też nie był gatunkiem bez skazy. Muzyka i tak jest usianą siecią blizn, twarzą weterana, w której coraz trudniej znaleźć skrawek gładkiej i młodej skóry. Mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej...
Zastanawiam się tylko, czy to artyzm twórców pozostawia coraz więcej do życzenia, czy też to gusta przesiąkają tym masskulturowym odorem.

Ja nie mam takich problemów. Mam swoich wybranych artystów, na, których twórczość zawsze mogę liczyć, no ale z drugiej strony Ja kupuję 2/3 płyty na rok :P .
Z drugiej strony trochę mi brakuje świeżych twórców, ale pewnie gdybym miał kasę na więcej płyt, to takich też bym znalazł....

Horus napisał/a:
A co do Emo, skoro świat jest taki zły, a im tak śpieszno upuścić sobie juchy... Możemy być spokojni, panowie. Niedługo sami nas od siebie uwolnią :)

Niestety, ale w usuwaniu się nie są tak skuteczni :( .
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Atanael 


Wysłany: 2007-01-16, 20:17   

Horus napisał/a:
O to chodzi? :>


Dokładnie Horusie, dokładnie. I obierają niestety złe kierunki. Zamiast zmieniać siebie, i swój charakter, zmieniają swój wygląd by być zauważanym na ulicy. Dlatego nie uważam tego jako szukania bycia oryginalnym.

Horus napisał/a:
A co do Emo, skoro świat jest taki zły, a im tak śpieszno upuścić sobie juchy... Możemy być spokojni, panowie. Niedługo sami nas od siebie uwolnią


Chciałbym by tak bylo... ale mają jedną wielką wadę. Dużo narzekają, mało robią. To chyba tylko po to by zwrócić na siebie uwagę. Bo nie mają odwagi by podciąć sobie żyły.
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Sir Aleksandrus


Wysłany: 2007-01-17, 23:07   

Hmm. Na szczeście w przypadku mojej małej miejscowości nie udało mi się jeszcze zaobserwować takiego typu zachowań. Nadal jako uznawany za "metala" (choć sam nie uważam, że to określenie jest adekwatne) jestem w mniejszości, wśród ludzi którzy tą muzykę szanują i poszukują nowych brzmień, lub poprostu lubia się wyszaleć przy ostrych rytmach. Wędrując po mieście można usłyszeć teksty typu "Szatan" od młodocianych skierowane z moją stronę. Nadal bardziej trendy jest być sweet i nawet domorosłe fanki TH i innych komercyjnych ściem gatunkowych wolą być sweet.
Ale wiadomo młodzież nam się wykształca i znajduje młode koleżanki które kochaja Curta Cobaina i ubierają się buntowniczo, ale tej wiedzy m.in o cudownych Floydach, Deep Purple itp mają dość niewielką. Ale spotkania z nimi traktuję jako formę edukowania ich. Każdy ma własne gusta muzyczne, ale jak chce się aspirować do pewnej popkultury trzeba znać zespoły klasyczne i kamienie milowe...
To bycie mrrrocznym to zwykłe pozerstwo i wkrótce tacy ludzie przeniosą się na inny typ muzyczny, bo będzie bardziej trendy, więc ta granica jest płynna.
Boję się jedynie, że pseudomrroczność prostacka zepsuję opinię ludzi słuchających metalu jeszcze bardziej. Nie ma nic bardziej denerwującego niż nastolatki włóczące się i wykrzykujące "ave satan", które o satanizmie wiedzą niewiele a robią ferment wśród ludzi... Nie chciałbym w mojej małej społeczności być ganiany z czosnkiem krzyżami i obrazkami księdza Tadeusza.

Myśle, że niech każdy słucha sobie czego chce, ale jeśli chce psuć opinie muzyce swoim zachowaniem, to trzeba reagować i temperować...
_________________
Hold me now
I'm six feet from the edge and I'm thinking
That maybe six feet
Ain't so far down
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-01-18, 18:22   

Sir Aleksandrus napisał/a:
ale tej wiedzy m.in o cudownych Floydach, Deep Purple itp mają dość niewielką

Ja też mam nie wielką :P nie bardzo ich lubie ;)
Sir Aleksandrus napisał/a:
Nie chciałbym w mojej małej społeczności być ganiany z czosnkiem krzyżami i obrazkami księdza Tadeusza.

Ja bym chciał.... byłoby śmiesznie :D

Powtórzę się: Protestem przeciwko zakłamanej pop-kulturze i różowym panienkom nie może być tworzenie analogicznego, kiczowatego trendu po drugiej stronie barykady.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Sir Aleksandrus


Wysłany: 2007-01-18, 18:55   

Karry absolutnie się z tobą zgadzam. Znalazłem jeszcze jedna przyczynę tego spaczonego buntownictwa. Brak odpowiednich wzorców i przykładów. Taki nastolatek, które chciałby olac pewne konwenanse i róż nie ma dostępu do pewnej kultury (zespołów, zasad itp) bo nie ma gdzie zwyczajnie tego znaleźć. Media serwują mu papkę pokroju "Th szalenie zbuntowana młodzeż, kup pokreją reedycje "Schrei" " i młody człowiek zaczyna w to wierzyć bombardowyany przez popkulturę "buntu". Poprostu ci pseudometale i andergrandowcy zwyczajnie nie wnikają w tą kulturę i są tak płytcy.
W mojej społeczności moi znajomi poznawali tą kulturę muzyczną poprzez rodziców (np ja od bardzo młodego wieku słuchałem klasyków rocka progersywnego lat 70) starsze rodzeństwo, wujków i znajomych cieszących się szacunkiem. Gdy kogoś się nakieruje to łatwiej jest tej osobie samemu poszukiwać.
Możę się mylę, ale zmianę pewnego stanu rzeczy upatruję w naszej pasji, ludzi którzy są świadomi bycia członkami pewnej kultury. Przekazywanie wiedzy o klasykach leży w naszych rękach... Skoro widzę kogoś kto uważa się za ogólnie super metala itp a zna np tylko Cradle Of Filth to staram się razem ze znajomymi trochę ten tłumek nakierować. Czasami widzę, że to wraca z nawiązką, bo gdy się wzbudza zianteresowanie to w większej grupie mozna zrobić wiele szalonych rzeczy.
Troszkę nabredziłem, ale uważam, że w wychowaniu siła. Róbmy z andergrandów ludzi:)
_________________
Hold me now
I'm six feet from the edge and I'm thinking
That maybe six feet
Ain't so far down
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver