Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
[przemyslenia] Ślub
Autor Wiadomość
Amon 
Moderator


Wysłany: 2007-03-20, 14:50   [przemyslenia] Ślub

Mówi się w ostatnich latach czesto o kryzysie instytucji małżeństwa.
Że rozwody... , Że intercyza nieromantyczna... itp, itd

A tu dzisiaj Mój Kotek wpadł na genijalny pomysł :D

By wziąść ślub (cywilny, bo tylko na takim się skupiam) nalezało by wcześniej przejść przez etap narzeczeństwa. Powiedzmy że musiało by to trwać rok.

Więc całość wygladala by mniej więcej w ten sposób:
zakochani udają się do Urzędu Stanu Cywilnego, gdzie deklarują swoja chęć zawarcia związku małżeńskiego. Zostają tam zapisani jako narzeczeństwo. Ślub mogą zawrzeć najwcześniej kalendarzowy rok po dniu zapisania ich jako narzeczeństwo.
W przeciągu tego roku, para powinna:
1) Przynajmniej kwartał prowadzić wspolne gospodarstwo domowe, ew po prostu mieszkać razem.
2) zdać pisemny egzamin (test) z wiedzy o swoim partnerze
3) przejść testy psychologiczne

Po co to wszystko?
Po to by państwo jak i sama para, miała więkrzą pewność na to, że związek na który się decydyje będzie trwały i szczęśliwy

Ustawodawca moze dzięki temu uniknać rozwodowych kolejek w sadach, te sprawy ciągną się latami i zazwyczaj mają wiele komplikacji.

Para może zwiękrzyć swe szanse na unikniecie nieprzyjemnych przeżyć związanych z rozwodem i podziałem majątku, opieki nad dziećmi itp itd.

Bo czym jest rok i klika sprawdzianów dla prawdziwej miłości?


Z dedykacją dla mojej Monisi :D <cmok>
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-03-20, 15:42   

lol.

A nie lepiej wziąść kościelny? Impreza będzie, dostaniecie talerze i sztućce, zegar, zestaw szafek może, czajnik elektyczny, jak przyfarci to i pralkę i lodówkę :)
Czego się nie robi dla miłości ;)

A z kościelnego i tak do urzędu idzie, tylko że nie Ty musisz stać w kolejce do okienka tylko ksiądz :) (chyba starczy że parafia list wyśle).
 
 
Lara 


Wysłany: 2007-03-20, 17:05   

Grzebul napisał/a:
A nie lepiej wziąść kościelny? Impreza będzie, dostaniecie talerze i sztućce, zegar, zestaw szafek może, czajnik elektyczny, jak przyfarci to i pralkę i lodówkę

A kto powiedział, że po cywilnym nie może być imprezy? I tych innych dodatków?
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-03-20, 18:41   

Rodzina jest zniesmaczona i niechętnie wykłada forsę na stół ;)

Ślub kościelny to... jedna z niewielu rzeczy, która kościołowi wyszła. No przynajmniej ja z takiego założenia wychodzę. W takim związku trudno szukać opcji w stylu "szybki ślubik, rozwód i podziałka 50/50 majątku". Co niestety, bez urazy Lara, ale czasem wychodzi ze strony kobiet. Jeżeli kochasz swoją Monisię, i uważasz, że to jest true TA - zastanów się nad kościelnym... Przyjedziesz na wieś, jako Pan Młody wypijesz wiadro spirytusu po promocyjnych cenach - i to będzie impreza.

A tak wogóle - fuck. Kumple z forum się żenią 8-)
 
 
Lara 


Wysłany: 2007-03-20, 18:45   

Yarpen napisał/a:
Jeżeli kochasz swoją Monisię, i uważasz, że to jest true TA - zastanów się nad kościelnym...

Ehe, a jeśli jesteś niewierzący? Albo ona jest? To tak na pokaz ten kościelny brać? Bez sensu. Jeśli naprawdę się kochają, to cywilny wystarczy, a jeśli będą mieli się rozwieść, to i kościelny nie przeszkodzi.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-03-20, 19:11   

Lara napisał/a:
Ehe, a jeśli jesteś niewierzący? Albo ona jest? To tak na pokaz ten kościelny brać?

Hm... jakby to powiedzieć. Nie bierzesz tego ze względu na przekonanie do samego kościoła, lecz dla wybranki. Zresztą, Lara, to wszystko to tylko kwestia gustu. Ja rzuciłem tylko propozycję. Ogolnie, gdybym miał taką możliwość - wziąłbym kościelny. Amoniak oraz caaaała reszta ludzi tego świata niech czynią co chcą.

Lara napisał/a:
a jeśli będą mieli się rozwieść, to i kościelny nie przeszkodzi.

Jednak trzeba się przy tym troche więcej nachodzić - co może odstraszyć potencjalne pice :]
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2007-03-20, 20:17   

Zły Grzebul, zły napisał/a:
A nie lepiej wziąść kościelny?

nie nie nie i jeszcze raz nie, pozatym prędzej czy pózniej czeka mnie i tak apostazja :D

Mądra Lara, mądra napisał/a:
A kto powiedział, że po cywilnym nie może być imprezy? I tych innych dodatków?

No właśnie? :)

Yarpen napisał/a:
Ślub kościelny to... jedna z niewielu rzeczy, która kościołowi wyszła

Imho jedna z WIELU rzeczy która wyszła kościołowi ŹLE :p :) - kwestia gustu

Zagatkowy Yarpen napisał/a:
A tak wogóle - fuck. Kumple z forum się żenią

eee? którzy? :>

Yarpen napisał/a:
Jeżeli kochasz swoją Monisię, i uważasz, że to jest true TA - zastanów się nad kościelnym.

Nigdy bym się nie związał z chrzescijanką czy inną religianką a Monisia jest tak samo true ateistyczna jak ja :)
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Lara 


Wysłany: 2007-03-20, 20:24   

Yarpen napisał/a:
Nie bierzesz tego ze względu na przekonanie do samego kościoła, lecz dla wybranki.

Yarpen napisał/a:
Jednak trzeba się przy tym troche więcej nachodzić - co może odstraszyć potencjalne pice

To się jednak zdecyduj, czy dla wybranki, czy dla odstraszenia. :P
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2007-03-21, 07:11   

Yarpen napisał/a:
Ślub kościelny to... jedna z niewielu rzeczy, która kościołowi wyszła.

No nie wiem... cała ta kiczowata ceremonia z w kościele przeładowanym masą złotych ozdób... "Opłata" dla księdza, który ma niby służyć ludziom i się poświęcać ale zazwyczaj ma cennik ile "należy" się za poszczególne sakramenty... :blee: Faktycznie mało co wyszło tak dobrze... :blee:
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2007-03-21, 11:44   

Autentyczna historia:
za to że kościelny trzymał tace z obrączkami trzeba mu było 100 złotych zapłacić
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-03-21, 19:49   

Hutnuk napisał/a:
masą złotych ozdób

Zależy w którym kociele :P

Mnie tam wisi, czy ślub jest taki czy owaki. W żadnym nic mi nie przeszkadza - pamiętam oba moich rodziców. ten koscielny lepiej :D :lol:
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-03-23, 18:55   

Jeżeli niechęć do wszystkiego co związane z kościołem jest tak silna to nie ma się co narzucać :)
Ja tam jestem niewierzący, zaś praktykujący (przynajmniej w pewnych kwestiach ;) ), więc ślub wezmę katolicki, bo to fajne. Pogrzeb też będę chciał katolicki, bo te świeckie to beznadzieja straszna. Dziecko ochrzczę i zadbam by się chrystianizowało, a jak odejdzie od wiary to jego biznes -> ja zostałem wychowany w krześcijaństwie, dobrze w nim zostałem wychowany i nie doznałem prania mózgu uniemożliwiającego mi odejście -> więc jest gut.
100 zeta na tackarza mogę zabulić, będę miał co wspominać.
A motyw ślubu niekościelnego, choćby nie wiem co sama Koza o tym myślała, mi się nie podoba. Ślubowanie przy jakimś urzędasie, a nie przy osobie jakby nie patrzeć parającej się mistyką objawioną, czy pobieranie się w jakimś molochu zamiast w długim kościele z panną młodą w białbym mega ciuszku po prostu kłóci się z moim poczuciem estetyki i porządku :)

I wiara nic nie przeszkadza, sam się często zastanawiałem nad opcją apostazji.. ale to już inna historia.
Yarpen napisał/a:
"szybki ślubik, rozwód i podziałka 50/50 majątku". Co niestety, bez urazy Lara, ale czasem wychodzi ze strony kobiet.

Lara napisał/a:
Jeśli naprawdę się kochają, to cywilny wystarczy, a jeśli będą mieli się rozwieść, to i kościelny nie przeszkodzi.

Niby tak, ale z takim zamiarem ciężej podejść do kościelnego niż do świeckiego.

Wiele krytyk powyżej jest też z deka przesadzonych (tackarz, cennik) (no zdarzają się, idea jest jedna a rozwiązań wiele, księża są głupsi i mądrzejsi..), jednak wszystko raczej sprowadza się chyba do kwestii usilnej chęci zademonstrowania swojej niewiary :D
Jak kto lubi :) Mi to zwisa, i wolę kościelnego.
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-03-23, 22:51   

Haha, a wiecie co jest najśmieszniejsze? ślub cywilny nie jest uznawany przez kościół :D :D wieć jak jest sie najpierw małżeństwem "państwowym" a potem koscielnym, to przed tem sie "żyje bez ślubu" hehe... ciekawe, ze w odwrotną strone to jest okej :P
Ale to są już kwestie doktryny wiary, wiec nic nam do tego.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-03-23, 22:57   

Grzebul napisał/a:

Ja tam jestem niewierzący, zaś praktykujący (przynajmniej w pewnych kwestiach ;) ), więc ślub wezmę katolicki, bo to fajne. Pogrzeb też będę chciał katolicki, bo te świeckie to beznadzieja straszna. Dziecko ochrzczę i zadbam by się chrystianizowało, a jak odejdzie od wiary to jego biznes -> ja zostałem wychowany w krześcijaństwie, dobrze w nim zostałem wychowany i nie doznałem prania mózgu uniemożliwiającego mi odejście -> więc jest gut.


Ano true. Właśnie o tego typu zachowanie mi chodziło. Może nie umiałem tego ładnie uformować ;) Powiem jeszcze... względem ludzi chcących wychować małego ateistę. Nie krzywdźcie go w tym młodym wieku walką ideologiczną przeciw chrześcijaństwu. Po co? Po co mu będziecie czynić problemy, krzywdę z tego powodu, że nie jest akceptowany w wieku szczenięcym przez większość społeczeństwa (a to boli). Nie lepiej po prostu, jak to powiedział gnom - zagwarantować mu ten spokojny byt w krześcijaństwie. Jeśli będzie chciał, sam wybierze.
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-03-24, 18:09   

BTW na sptonie o apotazji jest powazne przekłamanie.

Niemcy nie płacą, jak podano, podatku od wyznawanej religii. To ściema. Chodzi raczej o to, że w zeznaniu podatkowym jest rubryka "wyznanie" - MOŻNA wisać tam nazwę wojego kościoła i wówczas pewien procent podatku zostaje przekazany wskazanemu kościołowi. To tak jak "1%" w Polsce.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2007-03-24, 21:12   

Karry, w kosciołach protestanckich płaci się coś w rodzaju podatku
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2007-05-07, 20:52   

@Amon
1. pozdrow Monike
2. trzymaj sie dzielnie i nie daj sie za łatwo.

hehe

----

Grzebul napisał/a:
A nie lepiej wziąść kościelny?
cywilny taniej wychodzi (nie biore pod uwage oczywiscie wesela tylko sama uroczystosc.

----

ja nie mam zamiaru sie zenic.
Sama instytucja mazenstwa mnie wprost odstrecza.
Oczywiscie dla kochanej osoby (gdyby bylo jej to jakos mocno potrzebne), moglbymn obraczke na palec wlozyc - w sumie od tego nie zdechne, jednak moja ekskomunika raczej wyklucza slub koscielny.


Jak dla mnie te obraczki tokajdanki.
Ludzxie kochaja sie i chca byc ze soba, lecz z chwila gdy zlota otoczka zacisnie sie na palcu zaczyna byc cos wiecej niz 'chcenie', podswiadomy przymus "w koncu jestesmy po slubie".

Zreszta nawet po kilku latach udanego zwiazku, samo przypieczetowanie go malzenstwem moze sprawic tylko niepotrzebne problemy.
Moj najlepszy friend jest po rozwodzie, wytrzymal ze swoja małżowina rok, a problemow prszy rozwodzie bylo w &*%$^.
Po co?

Bez slubu gdy konczy sie uczucie a zaczyna wkurw, mozna spokojnie sie rozejsc, po slubie juz sa dodatkowe atrakcje.


Kocia łapa forever! :koza:
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2007-05-08, 16:33   

@Amon
Z apostazją mnie rozwaliłeś. Jak zaczynałem czytać temat to nawet sobie pomyślałem, że biorąc pod uwagę twoje poglądy możesz być apostatą i wtedy ze ślubu nici nawet jakbyś chciał, ale potem pomyślałem, że chyba aż taki zawzięty* nie jest, a tu jeb - twój post ;)

@Leon
Może 10 lat mniej, ale mam identyczne zdanie. Jeśli miałbym brać jakikolwiek ślub to pod naciskiem, bądź ewent. z przyczyn gospodarczo-ustrojowych [mało prawdopodobne, ale zawsze].

* Wielu nie-katolików, którzy są zarejestrowania jako tak-katolicy żyje bez apostazji, w końcu to całkowicie odcięcie się od religi, a nie wiadomo [na prawdę nie wiadomo] co się jeszcze stanie ;) Z drugiej strony Apostata... to brzmi dumnie.
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2007-05-09, 12:49   

@Orzecho
a tam dumnie.
Uczciwie raczej :)
Ja tam jestem szczesliwy na ekskomunice ale znow za powod do chwaly tego nie uwazam.

a tak BTW, znajomy pytal i apostata tez moze wziasc slub koscielny.
Mozliwe sa sluby jednostronne, z pozycji katolickiej, apostata pan/pani mlody/mloda uczestniczy w takowym jako bierny obiekt zawarcia malzenstwa.
Zadnych dokumentow nie dostaje, nie musi odmawiac przysiegi malzenskiej, a katolicka połówka owszem.
Całośc wychodzi mi na mocna szopke, kwestia tylko uzyskac pozwolenie na taki slub i przekonac jakiegos ksiedza by go dal.

Czyli many + many, w ilosci satysfakcjujacej swiatobliwych mężów.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-20, 14:51   

W sumie zaskakuje mnie to, że podobnie jak geje i lesbijki zacięcie walczą o prawa do równości czyli legalnych związków małżeńskich, tak coraz więcej "kochających normalnie" (:P) deklaruje wyraźną niechęć do tego, by dać się zaobrączkować...
Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu :>

Jeśli chodzi o pomysł, od którego zaczęła się dyskusja, moim zdaniem nie sprawdziłby się. Ludzie, zwłaszcza współcześni, nie przepadają za formalnościami i wątpię czy znaleźliby się chętni na branie podwójnego ślubu, pierwszego na próbę a drugiego na wieki wieków amen. Wątpię też, czy krewni byliby skłonni dwa razy zrzucać się na adekwatne prezenty, a wiadomo, że bez prezentów i bez wódki przeciętny Polak wesela robić nie będzie.

Niechęć do małżeństwa jest czymś, co mnie w zasadzie zastanawia. Jakoś wygodniej, młodym ludziom zwłaszcza, zawsze zostawić sobie furtke awaryjną, na wypadek gdyby się miało zmienić zdanie. Oczywiście dzieci też chyba raczej nie wchodzą w rachubę, bo co począć z dziećmi jak się rodzicom zabawa w bycie razem odwidzi?
Wcale się nie dziwię, że spory jest współczynnik rozwodów i nieudanych związków, jeśli tworzący je ludzie mają równie asekuracyjne podejście do życia.

Strach przed deklaracją, *ślubowaniem*, bo to oznacza zobowiązanie, nie tylko przyjemności lae takze obowiązki, no i o zgrozo konieczność bycia razem keidy zaczyna być mniej różowo a bardziej szaro.
Obecnie ludzie lubią mieć wszystko ładnie na tacy i z wisienką na wierzchu, więc nie dziwota, że zamiast pracować nad związkiem wolą poszukać nowego, lepszego partnera. Prościej i wygodniej.

Żeby była jasność - nie jestem za ślubem dla samego ślubu, ani z byciem na siłę ze swoim pierwszym/ swoją pierwszą. Nie rozumiem jednak, dlaczego dwoje ludzi, którzy już się znaleźli, się kochają i liczą na to, że będą się kochać obawia się legalizacji związku. Zyski są. Prawne. Materialne (;). Emocjonalne, bo związek raczej zyskuje na stałości.

Co do tego, czy kościelny czy cywilny, iMO kwestia indywidualnej wiary i wyznania. Moim zdaniem, już abstrahując od tego, że w odróżnieniu od większości jestem wierząca, ślub kościelny ma w sobie coś magicznego, biała suknia, marsz weselny, kwiatki obrączki & all the stuff. Jakoś mi to nie pasuje do ponurych i nijakich sal urzędu.

Leon napisał/a:
Jak dla mnie te obraczki tokajdanki.

Huh, na świecie nie ma wolności, można sobie tylko wybrać rodzaj niewoli. :>
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver