Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie
Autor Wiadomość
Huzi 


Wysłany: 2008-12-19, 07:48   

_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2008-12-19, 08:08   

A to? :-P
Cytat:
Wiara, że kosmiczny zombi żydowskiego pochodzenia, będący swoim własnym ojcem, sprawi, że będziemy żyli wiecznie jeżeli symboliczne spożyjemy jego ciało i telepatycznie powiemy mu, że go akceptujemy jako swojego Pana... on wówczas wygoni z naszych dusz zło obecne w ludzkości ponieważ pewna kobieta została przekonana przez gadającego węża, by zjeść jabłko z magicznego drzewa.
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-12-19, 08:11   

Wrzuć na imageshack, JM nie przepada za hotlinkowaniem.

Za pomocą powyższej grafiki możemy zademonstrować, w jaki sposób niewykształceni ludzie mogą postrzegać współczesną naukę. Sugerowanym wnioskiem będzie odebranie ludziom bez "magistra" praw wyborczych, czynnych oraz biernych.
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2008-12-19, 08:45   

Coincidence napisał/a:
Sugerowanym wnioskiem będzie odebranie ludziom bez "magistra" praw wyborczych, czynnych oraz biernych.
ej :/
:blabla:
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-12-19, 08:51   

No przecież będziesz miał magistra :P
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2008-12-19, 08:54   

Nie będę, zrezygnowałem :-P
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2008-12-19, 09:48   

Leoncoeur napisał/a:
Nie będę, zrezygnowałem :-P


No i głosować też nie będziesz :P
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-12-19, 10:13   

@Coin
A jak się nazywa wiara we Współczesną Naukę?
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-12-19, 10:17   

@Grzebul
Używanie mózgu, aka myślenie. Sam obiekt kultu ma to do siebie, iż opiera się jedynie na solidnych dowodach, nie straszy wyznawców w przypadku watpliwości takiego wyznawcy, nie wymaga bezmyślnego posłuszeństwa, nie wywołał jeszcze ani jednego konfliktu w historii ludzkości, jest polem do komunikacji między ludźmi różnych kultur, jako jedyne wyznanie w znanej nam historii przyczyniło się do poprawy bytu ludzi.

@Leon
Do emerytury, albo na emeryturze - sporo czasu będziesz miał :P
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-12-19, 10:30   

@Coin LOL
Współczesna nauka ma to do siebie że 100 lat temu reprezentowała zupełnie inne założenia niż teraz, a za 100 lat będzie reprezentowała jeszcze inne. Dzisiaj Współczesna Nauka to wiara w teorię ewolucji (niepodważalnie prawdziwą), wielki wybuch (rzecz jasna udowodniony naukowo), globalne ocieplenie (i inne naukowe nowinki zielonych bardzo mądrych naukowców) nie mówiąc już o takich lepkich sprawach jak ustalenie w którym tygodniu przez porodem można usuwać, a w którym nie (bo ktoś rozkminił co do dnia kiedy płód staje się czymś więcej).
Z doświadczenia wiem, że używanie mózgu u wyznawców tej religii jest nie na najwyższym poziomie, w przeciwieństwie bo bezkrytycyzmu i bezmyślnego właśnie posłuszeństwa.
Dodajmy do tego indoktrynację w szkołach (i to nie na lekcjach religii, ale na lekcjach uznawanych za niezbędne) i mamy odpowiedź dlaczego jest polem do komunikacji między ludźmi różnych kultur - bo ludzie różnych kultur są nawracani na to samo i zaczynają myśleć podobnie.
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2008-12-19, 10:49   

To po kolei:

Cytat:
Współczesna nauka ma to do siebie że 100 lat temu reprezentowała zupełnie inne założenia niż teraz, a za 100 lat będzie reprezentowała jeszcze inne.

Na tym polega nauka - jeśli stworzona teoria na podstawie eksterymentów w praktyce znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, zostaje zaakceptowana jako fakt. Jeśli pojawi się najmniejszy powód, by móc w nią wątpić, jest ona weryfikowana do granic możliwości. Jeżeli owe powody podważają teorię, jest ona odrzucana i zaczyna się formowanie nowej. Nazywamy to rozwojem i adaptacją do odkrywanej rzeczywistości. Jeżeli ta nie pasuje do nauki, to zmieniamy naukę, nie fałszujemy jej obrazu.

Grzebul napisał/a:
wiara w teorię ewolucji (niepodważalnie prawdziwą)

Wiara oraz niepowtarzalnie prawdziwe wyklucza się logicznie. Nie muszę wierzyć, skoro mam przed sobą solidne dowody (bezpośrednie oraz pośrednie), ergo jest to coś realnego.

Grzebul napisał/a:
wielki wybuch (rzecz jasna udowodniony naukowo)

Teoria Wielkiego Wybuchu opiera się na naszej zdolności obserwacji Wszechświata za pomocą dostępnych obecnie środków, oraz umiejętności wyciągania logicznych wniosków. To akurat jest teoria, jako sformuowanie na podstawie obecnych zjawisk opisu procesów, które miały miejsce w przeszłości. Wynik zależy od dostępnych danych: mamy więcej danych == zmienia się wynik, czyli albo przestaje być teorią, a staje się faktem, albo pozostaje teorią i idzie do Wielkiego Archiwum Nietrafionych Idei.

Grzebul napisał/a:
globalne ocieplenie

:lol: Grzeb, jak ja cię mam brać na poważnie? To tak, jakbyś na podstawie lektury Pudelka czy innego Plotka wyrabiał sobie opinię na temat stanu polskiej kultury (tak, nie ogranicza się ona do Dody czy braci Mroczków - zauważ: kultury, nie popkultury).

Grzebul napisał/a:
lepkich sprawach jak ustalenie w którym tygodniu przez porodem można usuwać

Ja mam ideę: niech każdy sobie to sam ustali. Czyli jak nie chcesz, nie usuwasz. Chcesz, usuwasz i pod koniec ósmego miesiąca - ale ty, jako osoba zlecająca zabieg, płacisz. I załatwione, wszyscy powinni być szczęśliwi :)

Grzebul napisał/a:
Dodajmy do tego indoktrynację w szkołach

Siur, po co wiedzieć, jak funkcjonuje świat wokół nas, po co kontynuując naukę i np. pisząc magisterkę czy doktorat, przysłużyć się właśnie temu odkrywaniu rzeczywistości i/lub wyklarowaniu naszej wiedzy (bo temu to służyło w założeniach); lepiej, hm, lepiej co? Jakieś alternatywy? Siedzieć na dupie, jednoczyć się z Gają?

Grzebul napisał/a:
Z doświadczenia wiem, że używanie mózgu u wyznawców tej religii jest nie na najwyższym poziomie

Jakaś inna znana ci z doświadczenia grupa (powyżej 10 000) jako alternatywa dla naukowców (nie pseudo-) jako uzywający mózgu?
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-12-21, 10:11   

Chodźmy studiować filozofię. To najlepsza wiara i nauka.
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2008-12-21, 15:26   

Huzi napisał/a:
Filozfia <=> wiara i nauka


Co ma piernk do wiatraka? O_o
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2008-12-22, 11:32   

Wiara nie potrzebuje nauki a nauka wiary, no chyba że chce się okreslic sposób poruszania sie fotonów :)
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Jvegi


Wysłany: 2008-12-22, 11:51   

Prorok starej epoki... Przekonamy się pierdzielu.
Jako agnostyk czuję się obrażony. Jako człowiek myślący też.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Huzi 


Wysłany: 2008-12-22, 19:38   

Dun Dare napisał/a:
Huzi napisał/a:
Filozfia <=> wiara i nauka


Co ma piernk do wiatraka? O_o


DżejPiTu napisał kiedyś Fides et ratio.
Oczywiście nie chodzi mi o studiowanie teologii, ale jest to pochodna tych dwóch w.w.
Kiedyś, zdaje się na lekcji polskiego, czytałem taki fajny tekst o powiązaniach między religią a filozofią. Nie pamiętam kto to napisał, ale jak znajdę to podam.

To ktoś idzie studiować filozofię? :D Geografia mi się znudziła.
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Aeraldo 


Wysłany: 2009-01-12, 21:29   

Ostatnio odbyłem ciekawą rozmowę z kolegą, który jest wierzący. Gadaliśmy o tym, o czym mniej więcej mówi ten temat. Zwrócił uwagę na ciąg skutków bez wyraźnej przyczyny, ale ponieważ nie orientuję się dobrze w teorii wielkiego wybuchu, to o tym nie chciałem z nim póki co dyskutować. Inna rzecz zwróciła moją uwagę. W ogóle gościu jest przeciwnikiem teorii Darwina, bo wbrew wszystkim dotychczasowym dowodom naukowym odrzuca go myśl, że może pochodzić od małpy. :P Ale ciekawą rzecz z tego wyciągnąłem.
Mówi się, że za początek istnienia człowieka uważa się moment, gdy małpa zaczęła myśleć abstrakcyjnie. Ale zauważcie, że u żadnego innego zwierzęcia ta umiejętność się nie wykształciła. Teraz dopiero widzę, jakie to niespotykane w świecie natury. I yu pytanie - czy coś tak niesamowitego, jak myślenie abstrakcyjne mogło powstać samo z siebie, drogą ewolucji? Kolega ten właśnie fakt uważa za podwaliny teorii o Adamie i Ewie (która wygląda drastycznie bajkowo imho, żeby była jasność).

Answer please.
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2009-01-12, 23:37   

Aeraldo napisał/a:
czy coś tak niesamowitego, jak myślenie abstrakcyjne mogło powstać samo z siebie, drogą ewolucji?

Nie mamy póki co dowodów, by uważać (za fakt) inaczej. Nie mamy również monopolu na abstrakcyjne myślenie, przykład delfinów czy ośmiornic.
 
 
Aeraldo 


Wysłany: 2009-01-13, 08:39   

Ale skąd wzięło się to zjawisko? Wydaje się nielogiczne, źe jest wynikiem przystosowywania się małpoludzi do otoczenia, co jest podstawą teorii ewolucji?
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2009-01-13, 08:55   

Aeraldo napisał/a:
Ale skąd wzięło się to zjawisko?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja

Przeczytać, skończyć pier#% głupoty.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver