Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego Nie Można Obrażać [MG]
Autor Wiadomość
Mansilieb 

Wysłany: 2007-09-16, 10:08   Dlaczego Nie Można Obrażać [MG]

Maciek wyczuwał nad sobą falę energii magicznej. Domyślał się istnienia zaklęcia ochronnego i to nie rzuconego przez śmiertelnego czarownika. Wszyscy czarownicy mieli swoje magiczne sygnatury, równie charakterystyczne jak głos. Można było rozpoznać dzieła innego adepta sztuk magicznych, o ile nie zostały zamaskowane. Doświadczony praktyk, taki jak Maciek, potrafił Nawet określić rasę i zazwyczaj także płeć rzucającego zaklęcie, ale tym razem Nie Miał pojęcia. To mógł być artefakt lub runy, a jednak dostrzegał w tym ślad jakiejś obcej inteligencji.
Maciek nie sądził, by miał okazję dowiedzieć się tego. Kilka chwil później jakaś tajemnicza moc odrzuciła go w tył...



Michał [MG]: Max ogarniasz wzrokiem polanę, czujesz kuszący zapach krwi unoszący się w powietrzu. Dostrzegasz kolejnego Ghoula, który z wolna zmienia dystans dzielący go od Mauzoleum Teina.
Jarek [Max]: Używam zdolności "szybkie wyciągnięcie" po czym mierzę w łeb ścierwa!
Rozległ się Huk, po którym można było tylko zaobserwować spazmatyczne ruchy wijącego się na ziemi potwora.
Jarek [Max]: Idę w stronę Mauzoleum.
Michał [MG]: Dochodzisz do zejścia. Widzisz dwa miejsca na pochodnie, jedno jest puste.
Jarek [Max]: Hmm Pewnie Mertl zabrał jedną. Biorę Pochodnię i schodzę na dół.
Michał [MG]: Ściany korytarza pokrywają stare freski z wizerunkami Barona Teina walczącego ze zwierzoludźmi lub broniącego miasta Etlien przed najeźdźcami z Północy. Dochodzisz do niewielkiej sali, w której znajduje się szeroki na cztery łokcie sarkofag. Widzisz wyrysowane na ziemi linie obiegające grób Barona. Po chwili zdajesz sobie sprawę, że dziwne rysunki na podłodze namalowane są Krwią! Coś przykuwa twój wzrok. W rogu sali pod regałem z książkami leży Metrl. Wolno Ruszając rękoma mruczy coś do siebie.
Jarek [Max]: Podchodzę do niego nie wkraczając w sieć linii na podłodze.
Michał [MG]: Podszedłeś do niego, lecz w tej samej chwili do sali weszła postać zakryta niebieskawym płaszczem.
Jarek [Max]: Pomagam wstać na nogi Metrlowi. Nie spuszczam wzroku z ciemnej postaci.
Maciek [Metrl]: Stoję spokojnie za Maxem wymawiając cicho słowa inkantacji, która ma sprawić, żeby tamten czarodziej nie zobaczył mej iluzji.
W jednej chwili Ciemna postać wyrzuca ze swych rąk wielki czarny płomień wielkości strzały lecący wprost w głowę Maxa.
Michał [MG]: Max, pocisk trafia w twoją głow...
Jarek [Max]: Nie! Nie! Nie! Używam Punktu przeznaczenia!
Michał [MG]: Dobrze, zatem pocisk trafia w głowę stojącego za tobą Metrla. Widzisz jak tułów opada na ziemię i powoli dematerializuje się.
Maciek [Metrl]: Nie! Ja też chcę użyć Punktu przeznaczenia!
Michał [MG]: Hmmm, nie możesz ponieważ zużyłeś go przy walce z Ghoulami.
Maciek [Metrl]: NIE to nie PRawDA!!!! Grałem tą postacią dwa LATA To nie jest Sprawiedliwe!!!
Michał do Maćka: Maciek Nie zapomniałeś o najważniejszej zasadzie? Nie można się kłócić z MG.
Maciek do Michała: Nie! To nieprawda, ty specjalnie próbujesz mi wmówić, że już nie posiadam Punktu przeznaczenia. TY bardziej Lubisz Jarka! Ty bęcwale!
Michał do Maćka: Dobrze, więc w takim razie dostajesz cegłą w głowę!
Maciek do Michała: JAk To cegłą? W katakumbach? Oszalałeś!? Skąd???!!!!
Michał Do Maćka: Właśnie przelatywała!


To są moje własne doświadczenia z Sesji. Czy ktoś uważa, że spór pomiędzy MG a Graczem był Potrzebny?
Ostatnio zmieniony przez Mansilieb 2007-09-16, 11:12, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2007-09-16, 10:17   

Ale czemu MG chciał koniecznie któregoś z nich tu zabić?
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Mansilieb 

Wysłany: 2007-09-16, 10:29   

Właśnie nie chciał zabić, ale kiedy wszystkie rzuty nie wypaliły i zgasła wszelka nadzieja to gracz może myśleć właśnie w taki sposób. [On to specjialnie zrobił, nie lubi mnie]
Zato jest jeszcze jedna sprawa. Jeżeli MG dał by mu szanse i pozwolił dalej grać mówiąc ok Maciek to gramy dalej nic sie nie stało jesteście sami w katakumbach. Myśle, że nie było by to całkowicie wporządku wobec innych graczy. Tylko To była gra na dłóższy okres czasu dlatego przeżycie związane ze śmiercią musiało być ciężkie. Uważam, że jest wiele powodó dla których Maciek mógł być zły, ale w żaden sposób go to nieusprawiedliwia! Z MG NIE MOŻNA SIĘ kłócić:)
Ostatnio zmieniony przez Mansilieb 2007-09-16, 11:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-09-16, 10:52   

MG na pewno nie powinien robić takich niebezpiecznych sytuacji :)
Zadaniem MGka jest, aby było niesamowicie trudno, ale żeby można było ze wszystkiego wyjść żywo (chyba, że gracz jest idiotą i robi coś głupiego).
I wtedy nawet nie ma o co się z nim kłócić :)
 
 
LordDream 

Wysłany: 2007-09-16, 11:01   

Wg mnie wina leży po obu stronach: i MG i gracza. Z tego co wnioskuje, gracie w Warhammera (którą edycję?) i macie przed sobą jakiegoś maga. Skoro jeden z graczy korzysta z PP, to MG musi opisać w jaki sposób unika tego spella, a nie: "Dobrze zatem pocisk trafia w głowę stojącego za tobą Metrla. Widzisz jak tułowie opada na ziemie i powoli dematerializuje się." Powinien np. powiedzieć: "Widzisz jak zakapturzona postać rzuca czar. Odruchowo rzucasz w niego (tym czym masz w ręce) i trafiasz w dłonie czarującego podczas inkatancji. Czar zostaje rozproszony poprzez niemożność jego dalszego kontrolowania". I wilk syty i owca cała :) Gracz tez popełnia błąd, bo nie wiem, w jakiej konwencji gracie (najprawdopodobniej heroik), ale normalne jest to, że w Starym Świecie nawet wielcy bohaterowie giną od chorób lub debilnego złamania sobie karku, gdy spadnie się z konia :P
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2007-09-16, 11:35   

Mansilieb napisał/a:
Michał [MG]: Dobrze, zatem pocisk trafia w głowę stojącego za tobą Metrla.

Po takiej idiotycznej wypowiedzi zmienił bym MG.
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-09-16, 11:57   

Tak wogóle to.. to bardzo dziwnie wygląda ten MG i wasza sesja ogólnie. Sesja to wyczucie postaci, NARRATOR a nie wkurw**** pan z kostką w ręku. :/ Przynajmniej mi się tak wydawało. Dlatego praktycznie nie gram z użyciem D&D, nawet w światach DeDekowych.
_________________
"Love is for girls and gays."
 
 
LordDream 

Wysłany: 2007-09-16, 13:01   

Ten MG to chyba bardzo krótko prowadzi, bo w jego opisie nie zauważam żadnych cech MG stworzonego do mistrzowania, tylko osobę, którą do tego przymuszono. Mansilieb, może ty zacznij mistrzować? ;)
 
 
Mansilieb 

Wysłany: 2007-09-16, 15:16   

Tak, Wtedy nie prowadziłem Byłem Maxem. Gram od kilku lat, a dopiero pół roku temu zaczołem prowadzić. Zapewniam Was, że nie powiedział bym
Mansilieb napisał/a:
obrze, zatem pocisk trafia w głowę stojącego za tobą Metrla.


ehh To było głupie i może nie opisałem Tej sceny zbyt dobrze bo już troche zapomniałem to i tak od tamtej sesji i tamtej kłutni razem ze sobą nie gramy:)
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2007-09-17, 08:29   

Mansilieb napisał/a:
i tak od tamtej sesji i tamtej kłutni razem ze sobą nie gramy:)

To wszystko wyjaśnia :D
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver