Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Katastrofa samolotu prezydenckiego
Autor Wiadomość
Aeraldo 


Wysłany: 2010-04-12, 23:30   

Nie chcę już przeklejać całej Ciętej Riposty Horusa, ale wiedz, że odpisuję na Twój post.

Chyba muszę przyznać Ci rację, że nieco się zagalopowałem. W perspektywie tego, że na forum bywają też i katolicy oraz że w obliczu tragedii ludzie stają się bardziej wyczuleni na tego typu słowa, niektóre odczucia i myśli nie powinny przenikać przez szkło monitora.
Czy lepiej wygłosiłbym kazanie? Biorąc pod uwagę moje doświadczenie w tym zakresie (a raczej jego brak) - mało prawdopodobne. True.

Jeżeli koniecznie chcesz truć w tym temacie o religii, to powiem, że w moim odczuciu KK jest zbyt skostniały i uzależniony od formułek, żeby przekonał mnie do siebie. Powtarzane od wieków beznamiętnym głosem recytacje, których sens dla tak wielu ludzi został dawno zapomniany. Przerażająco rozbudowany instytucjonalizm i biurokracja, jakie wykształciły się przez epoki, bez których z drugiej strony żadna większa religia nie jest w stanie się niestety obejść.
Min. dlatego Kościoł do mnie zupełnie nie trafia, a ponieważ żyjemy w kraju poniekąd katolickim - częstotliwością oddziaływania niekiedy irytuje.
O księżach-pedofilach i tego typu brudnych sprawach nie będę pisał, bowiem jest to raczej patologia i nie może być używana jako argument przeciwko zbiorowemu przesłaniu Kościoła.

Tak ja to widzę i nie piszę tego, bo czuję jakieś wewnętrzne poczucie misji, każące mi odciągać od Kościoła każdego, kto mi się pod rękę nawinie. Pytałeś - odpowiadam. Jestem człowiekiem dość tolerancyjnym. Czasami nawet bardziej, niż bym chciał. Naprawdę nie przeszkadza mi, że ktoś ma inne zdanie ode mnie, zwłaszcza gdy mowa o religii. Mamy wolny kraj i prawo wyboru. Nic tylko korzystać do woli i... z rozsądkiem.
Horus napisał/a:
Doprawdy? Mówiąc o poruszeniu natury świeckiej masz na myśli, że kler ma obecną sytuację w dupie?

Nie wiem, skąd Ci to przyszło do głowy, zachowanie księży w ostatnich dniach bynajmniej o tym nie świadczy. Po prostu zauważ, że coś co dotyka wszystkich obywateli niezależnie od wyznawanej religii jest rzeczą zupełnie odmienną od chociażby ww. żałoby po śmierci papieża.
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 00:46   

Nie idzie mi o Twoje poglądy względem Kościoła Katolickiego w Polsce, bo te prawdę powiedziawszy (i tu nie obraź się) ani mnie ziębią, ani grzeją. Idzie o Twoją niskich lotów krytykę, przez sferę jaką dotyka; całkowicie jałową do tego, w pewnym fragmencie, pozbawioną klasy.

Odpływamy w offtop z tym Kościołem, a tak żeby nie było całkiem nie-na-temat, to popieram pogląd Rzepika. Możliwość zachwiania działania państwa jest mocno rozbuchana. Jeśli coś może wstrząsnąć w jakimś stopniu funkcjonowaniem państwa to właśnie aspekt emocjonalny, mający duży wpływ na pracę ludzi niezależnie od pełnionych przezeń stanowisk.

[ Dodano: 13.04.2010 00.49.06 ]
Aeraldo napisał/a:
Nie wiem, skąd Ci to przyszło do głowy, zachowanie księży w ostatnich dniach bynajmniej o tym nie świadczy. Po prostu zauważ, że coś co dotyka wszystkich obywateli niezależnie od wyznawanej religii jest rzeczą zupełnie odmienną od chociażby ww. żałoby po śmierci papieża.

W takim razie zgadzam się. Ale wtedy "natura świecka" nijak mi do tego wyjaśnienia nie pasuje. "Powszechna" brzmi już dużo zrozumialej. Ale nie mam zamiaru dopieprzać się do pojedynczych słów; wyjaśniłeś myśl i teraz jest zrozumiała.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2010-04-13, 12:24   

Oho. Chyba dobijamy powoli do absurdu. Rodzina Kaczyńskich chce pochować prezydencką parę na Wawelu.
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
 
 
LordDream 

Wysłany: 2010-04-13, 16:26   

To akurat jest już absurd.

Ale możliwości zachwiania państwa nie nazywałbym "rozbuchaną". Brak Dowództwa Generalnego może mocno wpłynąć na obecną sytuację wojska i jego działania, m.in. misje w Afganistanie. To są vice, którzy nigdy nie mieli aż takiej odpowiedzialności jak ich przełożeni. W dodatku nikt ich nie wprowadzi (jeśli można to tak nazwać) i nie pokaże jak pełnić obowiązki Generała Broni, Dywizji, itp.

Brak Prezydenta też mocno wpływa na funkcjonowanie państwa. Zauważcie, że pełni on nie tylko funkcję reprezentacyjną, ale także jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Posiada Kancelarię i własnych ministrów, którzy nie są nimi, by pełnić funkcje tylko reprezentacyjne. Ma prawo zwracać ustawy z własnymi poprawkami, odsyłać do TK w celu sprawdzenia, czy są zgodne z konstytucją czy ewentualnie wetować je (co było aż za bardzo pokazane przez Lecha Kaczyńskiego). Prezydentura Lecha Kaczyńskiego była mierna. Nie oznacza to jednak, że brak prezydenta jest lepszy niż posiadanie kogokolwiek na tym stanowisku.

Oprócz tego jeszcze brakuje RPO, opozycja została mocno osłabiona, a 2 kandydatów na prezydenta nie żyje.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 18:48   

były wiceminister obrony Janusz Zemke napisał/a:
W wojsku jest instytucja pierwszego zastępcy, ustalona zresztą kilka lat temu przez wicemarszałka Jerzego Szmajdzińskiego, który zginął w tej katastrofie. W takiej sytuacji decyzją szefa MON pierwsi zastępcy natychmiast przejmują obowiązki dowódców. Tutaj żadnej luki w systemie dowodzenia nie ma.

Cytat:
Szefa Sztabu Generalnego WP generała Franciszka Gągora zastąpi genenerał broni Mieczysław Stachowiak.

Dowódcę Wojsk Lądowych generała broni Tadeusz Buka zastąpi szef sztabu wojsk lądowych generał dywizji Edward Gruszka.

Dowódcę Sił Powietrznych generała broni Andrzej Błasik zastąpi szef sztabu sił powietrznych generał dywizji Krzysztof Załęski.

Dowódcę Wojsk Specjalnych generała dywizji Włodzimierza Potasińskiego zastąpi szef sztabu generał brygady Marek Olbrycht.

Dowódcę Operacyjnego Sił Zbrojnych generała Bronisława Kwiatkowskiego zastąpi generał dywizji Jerzy Michałowski.


Jest pewna degradacja szarży, ale nie jest tak tragicznie, jak to rysujesz. To nie są malowani chłopcy, świeżo po szkole oficerskiej. A na ten czas obowiązki prezydenta pełni marszałek sejmu. Nie musisz nas uświadamiać o kompetencja głowy naszego państwa.

Co do Wawelu; a niechże ich chowają. Miejsca na zamku jest jeszcze dużo a z naszej strony, z tego co obserwuję media, protestów nie było. Ale skoro Wy, panowie z Warszawy bijecie pianę (;)), to trzeba pamiętać, że ostateczną jest wola rodziny, pomijając publiczną funkcję, jaką prezydent Kaczyński pełnił.
_________________
Раз мати родила!
 
 
LordDream 

Wysłany: 2010-04-13, 19:29   

Być może za bardzo patrzę na to w czarnych kolorach, ale uważam, że strata tych ludzi będzie mocno odczuwalna, przynajmniej do wyborów prezydenckich.
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2010-04-13, 19:40   

Horus napisał/a:
Co do Wawelu; a niechże ich chowają. Miejsca na zamku jest jeszcze dużo a z naszej strony, z tego co obserwuję media, protestów nie było. Ale skoro Wy, panowie z Warszawy bijecie pianę (;)), to trzeba pamiętać, że ostateczną jest wola rodziny, pomijając publiczną funkcję, jaką prezydent Kaczyński pełnił.


O przepraszam, ja szabelką macham ze Szczecina - najbardziej polskiego z polskich miast : P

Na Wawelu leżą królowie oraz wielcy mężowie stanu wraz z rodzinami. No i wieszcze na doczepkę.
Powiedzmy sobie szczerze: czy Lech Kaczyński zostałby tam pochowany gdyby zmarł na zawał? Nie sądzę. W takim razie dostaje miejsce koło Piłsudskiego tylko dlatego, że zginął w katastrofie. To nieco obniża poprzeczkę.
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 19:54   

Sprawa rozbija się o to, w jakiej katastrofie zginął. Nie mam zamiaru go mitologizować i robić zeń drugiego Marszałka, ale zginął w katastrofie na służbie ojczyzny. Słusznie prawisz, a z drugiej strony nie mi oceniać, na jakiej wysokości ma być ta poprzeczka, kiedy ktoś jest bohaterem, kiedy zaś nie; kim w ogóle należy być, by spocząć na Wawelu? Bo spoczywa tam wszelako wielu, których bohaterami sam bym nie nazwał.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2010-04-13, 20:30   

Racja, ciężko ocenić kto jest wielkim bohaterem, a kto nie.
Wiem natomiast co nie powinno o tym decydować - rozmiar wybuchu.

Nie trafia tam dlatego, że zginął na służbie.
Trafia tam bo był prezydentem (1) który zginął na służbie (2) w wielkiej katastrofie (3).
Pierwsze i trzecie dla mnie nic nie znaczy, a samo drugie to za mało.
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
 
 
Alton 


Wysłany: 2010-04-13, 20:31   

Horus napisał/a:
Słusznie prawisz, a z drugiej strony nie mi oceniać, na jakiej wysokości ma być ta poprzeczka, kiedy ktoś jest bohaterem, kiedy zaś nie; kim w ogóle należy być, by spocząć na Wawelu?


Tragiczna śmierć w katastrofie lotniczej nie powinna nadawać rangi 'bohatera narodowego', nawet prezydentowi. Zresztą, tu nie idzie nawet o bycie bohaterem - na Wawelu po prostu winni spoczywać ludzie zasłużeni dla Narodu polskiego, czego niestety muszę odmówić panu Prezydentowi.

No, ale moje zdanie zawsze można potraktować jako myśl kolejnego szczecińskiego pieniacza ;) .
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 20:37   

W tej kwestii muszę Wam przyznać rację. Są odpowiedniejsze miejsca, a zauważcie, że w większości przypadków, jedynie królów chowano od razu w krypcie zamkowej.

[ Dodano: 13.04.2010 21.02.46 ]
Chcę tylko dodać, że nie umniejsza to obłudy wielu ludzi, w których ustach jeszcze wczoraj, przed padnięciem tej propozycji, był *mężem stanu*. Nie mówię tu o dzieciach neostrady na forum onetu. To jak, był, czy nie był? Bo jednak pewne słowa tak do końca bezwartościowe nie są i wypadałoby brać za nie odpowiedzialność. W końcu Korybut Wiśniowiecki, król elekcyjny, władca w opinii wielu wyjątkowo niekompetentny, nieenergiczny, a jednak jego doczesne szczątki na Wawelu spoczywają, bo właśnie; był królem tylko i aż, do tego wcale nie zmarł tragicznie. O ironio, dzieli z Kaczyńskim smutny los znoszenia podobnej pod względem poziomu krytyki. Współczesne badania pokazują jednak, że jego wypowiedzi okazywały się jednak całkiem wyważone, a ocenę jego rządów w obliczu szalejącej samowoli szlachty i jej rosnącej interesowności należałoby ponowić. Ostatecznie, jego ciało jednak na Wawel ściągnięto.
Nie mam zamiaru przyrównywać tu rangi króla do pozycji prezydenta, ani porównywać ich dokonań. Słyszę jednak cichy chichot historii, która wprost uwielbia płatać nam swoje pełne analogii figle. Ciekawym, czy znów pożrą się o to, czy nie potrzymać jednak tych grobowców dla kogoś *lepszego*. Jak poprzestawiać kilka liter i kilka dodać w słowie "pojednanie", łatwo można uzyskać kolejne; "pierdolenie".
_________________
Раз мати родила!
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2010-04-13, 21:52   

Z królami jest tak, że mają darmową wejściówkę. W końcu to dla nich budowali, nie?

Hm. Pochówek na Wawelu wzbudza spore kontrowersje, większe niż się spodziewałem biorąc pod uwagę rozmiary żałoby. No ale decyzje już zapadły (co za tempo!). Na 99% będzie Wawel.
A jak ktoś jest wystarczająco oburzony i bezczelny, zawsze można mu na trumnie kuśkę markerem namalować. (sporo tam macie w Krakowie tego graffiti w zabytkowych miejscach)
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
Ostatnio zmieniony przez Rzepak 2010-04-13, 22:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2010-04-13, 22:00   

Ta kartoflana parka sie nadaje do krypty wawelskiej jak pisuar do srania. Jak sie jest wybitnym politykiem to ma sie szanse na aleje zasluzonych na powanskach. To jest max o czym mozna snic. Krol, chocby najpodlejszy, ma prawo do krypty KROLEWSKIEJ z prostej przyczyny ze jest KROLEM namiestnikiem boga. Trzeba byc wybitnym z wybitnych by lezec jak krol. Pilsudskim badz Norwidem. Lechu byl wielkim patriota ale jest za maly zeby wypelnic najmniejsza z wawelskich trumien. A Maria owinieta w caun z siatek galerii centrum...
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 22:15   

Z tą kartoflaną parką dojebałeś, jak dzik w sosnę. Jakbym Die Tageszeitung czytał. No i skoro pijesz do siatek centrum, to imo trzeba mieć wrodzoną klasę żeby kłaść lagę na całą opinię publiczną i nie zastanawiać się, czy brać kanapki dla męża w kurwa teczuszce, czy może zamówić specjalnie na tą okazję jakiś troczek z sobolowego futra, bardzo w stylu innej Pierwszej Damy, dla odmiany, bezowej. Poczekaj, wrócisz do Polski, to dorysujesz im na sarkofagu kuśkę, jak Rzepak proponował.
Norwid nie spoczywa na Wawelu.

Co my tu tak właściwie robimy? To oczywiste; Aleja Zasłużonych na Powązkach, nie Wawel, ale bez przegięć, proszę.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2010-04-13, 22:24   

Flejm panie dzieju, flejm.
Dawno czegoś takiego tu chyba nie było XP

Nie chcę miejscowego pouczać, ale jest spora szansa że tak z 0,02 - 3.62 % Norwida leży na Wawelu. Ziemia z mogiły zbiorowej, ładna urna. Prawie jak sarkofag.

Hmm... Amon ma ciche poparcie złego Rzepika, tłamszonego na co dzień przez zwykłego Rzepika. Mogę dostarczyć marker i plany kuśki.
_________________
"Mam Irka z gliny, a wy nie."
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 22:39   

Acha, prawie. Może gdyby zaproponowali pochówek w ten deseń, to kontrowersje byłyby mniejsze? Taka powiedzmy urenka. Do niej by się pewnie zmieścił?
_________________
Раз мати родила!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2010-04-13, 23:19   

Ej, to ze nie ciesze sie ze tragicznie zgineli, nie sprawia ze nieznosze ich mniej. Te krasnale wlasnie umniejszyly wawel. Kurwa, najpierw ksiezyc teraz wawel
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-13, 23:24   

Jeden został, z drugiego na tym ziemskim padole zostało tylko ciało. Mówię serio; rysuj kuśkę. Czego tu jeszcze nie znosić?
Nie będę Ci rzucał *utartymi frazesami*, jak już Aeraldo ładnie wspomniał, o nie mówieniu źle o zmarłych. Chcę tylko wskazać, że ta dwójka "krasnali" miała na ten średniej racjonalności wybór chyba wpływ najmniejszy.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2010-04-14, 19:54   

Jeśli mówił bym o nich inaczej niż dawniej mógłbym być oskarżony o obłudę. Nie żebym bał się oskarżenia, gorzej jeśli było by ono zasadne - a było by. Są aspekty opinii mojej o kimś leprze i gorsze (dla obiektu), nowsze i starsze, oparte na tym co dla mnie zrozumiałe i na tym co nie. Póki żyje w mojej pamięci to żyje dla mnie a to jedyny stan czyjejś obecności jaki dotyczy mnie. I prawdą jest że o zmarłych się nie mówi źle, bo w myśl takiego rozumowania o nich nie mówi się wcale.
Ktoś tu jest bardzo emocjonalny i nie jestem to ja.
Oni naprawdę wyglądali/ją jak kartofle, no jeśli ma mnie ktoś pochwalić za czytanie po niemiecku to mogę prze edytować kartofle na ziemniaki. A Maria lubiła wcinać swojskie pajdy z reklamówki, wiadomo taniej. Czy to jest obraźliwe?
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2010-04-14, 20:20   

Bardziej emocjonalny, niż Ty? Nie wydaje mi się. Jeszcze stronę temu pisałeś o szacunku dla flagi, godła, prezydenta, czy czego tam jeszcze, a teraz mamy dyskutować o tym, czy nazwanie kogoś kartoflem jej obraźliwe? Masz zamiar bawić się drugiego Jaques'a Derrida i forsować postmodernistyczną tezę o niemożności jednoznacznego stwierdzenia, co autor miał na myśli? :lol:
Moje emocje potrzebują bardzo konkretnego katalizatora, by wezbrać na sile do tego stopnia, by sterowały moimi działaniami. Brak konsekwencji innych do takich nie należy. Co nie znaczy, że nie potrafię ich (emocji) z odpowiednim dla siebie, wrodzonym skurwysyństwem wykorzystać.

Nie mogę się oprzeć; z czego swojskie pajdy wcina się drożej?
_________________
Раз мати родила!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver