Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Saga "Lord Of The Rings"
Autor Wiadomość
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-23, 16:28   Saga "Lord Of The Rings"

"Lord Of The Rings"- epopeja czy komercha?
Czy według was ten film był wart imenia Ojca fantastyki J.R.R. Tolkiena?
CZy był komercjalnym chłamem ze zwykłym podpisem pod sławną książką by swabić więcej widzów.

Ja osobiście byłem zakochany w pierwszej części. Mimo wywalenia kilku wątków i zkopanego dubbingu była to dobra robota oddjąca klimat. Gra aktorów było dobra(Gimli jest bekowy, a Lowelas był precyzyjnym pedałkiem).
Gandalf był mistyczną postacią i sprawiał wrażenie najpotężniejszej i najmądrzejszej istoty.
Efekty specjalne też mi się podobały. Te gobliny może przesadzone były z chodzeniem po ścianie ale dało to widowiskowy efekt.

Lecz dalej potoczyło się gorzej.
Dwójka mnie rozczarowała ale pocieszałem się że zawsze można mieć trudny dzień. Efekty specjalne były na poziomie lecz wykpienie książki, Zrobienie z Froda użalającego się nad sobą pedałka to była porażka.
Ale nie było aż tak źle.

Trzecia to tylko jedno słowo. Komercha. Łza kręci się na wspomnienie oblężenia i pięknego kręgu po śmierci Saurona.
Sami wiecie o co chodzi.

Może macie inne opinie?
_________________
hm
 
 
Wyrm


Wysłany: 2005-02-23, 17:20   

Mi się generalnie film podobał. Po ekranizacji "Wiedźmina" spodziewałem się najgorszego, a wyszło naprawdę nieźle. Co prawda miałem pewne uwagi (dla fana Tokiena, każde odstępstwo od oryginału jest bolesne), ale muszę stwierdzić, że naprawdę niepodobała mi się tylko końcówka "Powrotu Króla". Zamiast tych pedalskich spojrzeń i uśmiechów, mogliby tam wstawić powrót do Shire.

Ale poza tym - naprawdę super.
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-02-23, 19:33   

Prawda.. końcówka była dobijająca.
Szczególnie po tych 3 godzinach oglądania. Statki odplywają, ufff już koniec wszyscy myślą.. a tu jeszcze Sam i Różyczka. :evil:eh.... :?
Film ma wiele odstępstw... I ściem. Co to jest z tym upadkiem Aragorna ze skały? :lol: Na jaką cholerę porobili takie dodatkowe epizody?
Galadriela miała być piękna... a nie jest. Miała być na tyle piekna by konkurować z Arweną, że aż napuszonego krasnala zatkało.. a tu tak jakoś..
Błehehhe, i te wątki typu.. zjazd Legolasa na tarczy/deskorolce po schodach strzelając z łuku. Ryczałem z tego powodu w kinie ze śmiechu :)
Pierwsza część naprawdę robiła wrażenie. Wszystko takie mistyczne, w miarę poprawne, czuć było tą magię, i tą przygodę, i ten klimat... Następne części faktycznie są jakieś.... wybrakowane... Ale nie oznacza, że złe... One są tylko takie sobie :)
Aha, no i zjad Legolasa po trąbie upadającego olifanta. Orlando Bloom to nie dość, że pedał, to jeszce skejciuch, ot co :D
 
 
Fizban


Wysłany: 2005-02-23, 20:50   

Moim zdaniem pierwsza część była najlepsza ale daleko jej do ideału za dużo wątków zostało pominiętych np Tom Bombadil albo pierwsze spotkanie elfów (które odstraszyły nazgula a nie jak w filmie rzut kamieniem) a co do dwóch pozostałych części, bazowały głównie na efektach specjalnych (które w gruncie rzeczy były niczego sobie :D )

Cytat:
Aha, no i zjad Legolasa po trąbie upadającego olifanta. Orlando Bloom to nie dość, że pedał, to jeszce skejciuch, ot co


w drugiej częsci jeździł na tarczy po schodach :D cos w tym musi byc

Ale porównywanie filmu do książki niema sensu jeszcze nigdy nie spotkałem sie z filmem który dorównałby książce wiec dla osoby która nieczytała film ten bedzie dużo lepszy.
_________________
A więc krzycz: o ho!
Odwagę w sercu miej
Wszystkie wódki świata mocne są
Lecz wypijemy je
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-23, 23:59   

Łojoj... ale temat... ja mam zadnie swoje bardzo krótkie, acz treściwe.

Ekranizacja Włądcy jest ekranizacją wybitną, film jest tak wierny jak można tego wymagać od ekranizacji kinowej. Dobra obsada, dobry scenariusz, dobra muzyka. ¦wietny film. Film który nie powinien był powstać.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-02-24, 03:38   

pierwsza czesc - calkiem niezla

swietnie zrobiony Balor, niezle sceny, nie mozna sie za duzo czepnac.
brak niektorych watkow? heh, no to bysmy sobie w kinie posiedzieli jeszcze troche... :twisted:, za dlugo by bylo.


druga czesc - rownia pochyla

wiele swietnych scen, ale film nierowny...
no sory ale Edoras jako wies mi nie podeszlo ;)
deskorolka na schodach itp tez srednio, dodatkowe watki jak np upadek ze skaly.
heh, dawno nie czytalem Tolka, ale w Helmowym jarze elfy? eee musze jeszcze raz odswierzyc :(

trzecia czesc - down to the bottom

niewiele fajnych kawalkow...
bitwa o Minas Tirith niby najlepsza, ale pelno tam niekosekwencji.
1. jak sie spojrzy na panoramiczne ujecie szarzy rochanczykow, to cos duzo ich, nie widac tej przygnietajacej przewagi Mordoru.
zreszta atak umarlych wojownikow...
ja sie zastanawialem po co tam byli ludzie, jek z lotu ptaka atak ozywiencow zostal pokazany...
:|

bitwa o brame mordoru mnie zalamala po calosci, a jak zobaczylem co na nogach ma Gandalf w czasie kotronacji odpadlem po calosci :D



obsada:
fakt - Galadriela w plecy :)
Frodo - taki sobie :(
ij wiele rol kiepskich :(

ale np Bpromir, Mery, Pippin czy gimli - odegrani swietnie
Theoden tez niczego sobie, Gollum - majstrsztyk...

ale sory
w 3 czesci z przerazeniem czekalem na scene lozkowa miedzy Frodem i Samem...
niepokojace mysli, ze zaraz sie na siebie rzuca w szale namietnosci, nie dawaly mi w spokoju obejrzec filmu.
jak pod MT, Merry Pippina (lub na odwrot - nie pamietam) z troska zaczal otulac plaszczykiem kolege to totalnie odpadlem.
nie wiem czemu Jackson ubzdural sobie ze Hobbit musi byc gejem
juz predzej spodziewalbym sie tego po krasnoludach :twisted:
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-02-24, 05:40   

IMHO film był naprawdę bardzo dobrze zrobiony. Owszem, miał wiele braków, ale myślę, że twórcy i tak przeszli samych siebie i Tolkien się nam w grobie nie będzie przewracał ;)

W pierwszej części jakoś nie mogę darowac im Tom Bombadila, bo to jeden z ciekawszych motywów scalających fabułę. Ja wiem, że film nie mógł być ZA długi, ale mogli skrócić trochę jakiś inny wątek i chociaż zaznaczyc istnienie Toma a także potem epizod w Kurhanach (Żądło!).
Wątki z Arweną w roli głównej (m. in. upadek Aragorna ze skały) miały na celu rozszerzenie roli kobiecje w filmie, żeby feministki się za bardzo nie czepiały :P Ja rozumiem dobre intencje, ale wyszło to trochie kiczowato.
Legolas w roli skejta chyba wg. wszystkich fanów Tolkiena był mocną przesadą.
Rozczarowali mnie trochę Entowie, ale właściwie sama nie wiem, czgo oczeiwałam...
Co do asktorstwa trudno mi się do czegoś doczepić. IMHO wszyscy grali naprawdę dobrze. Moi faworyci to kreacje Boromira, Sarumana i Gimlego.
Aragorn tez był typowym Aragornem z książki, Froda nie wiem o co się czepiacie. Kate Blanchet IMHO to idealna Galadriela, a uroda zależy wyłącznie od gustu. Większe zastrzeżenia ma tylko do aktorstwa Liv Tyler, która wg. mnie ogólnie zbyt dobrą aktorką nie jest.

Lokacje były zrobione niemal idealnie - Shire, Rivendell, Isengard, Moria, Mordor - moim zdaniem pełny wypas. Minas Tirith wydało mi się trochię maławe, ale wrażenie też robiło. Lothlorien IMHo trochę zbyt mroczne, ale za to przesycone mistycyzmem i swoistym urokiem.

Efekty specjalne, jak na obecne możliwości były bardzo dobre.
Golluym, Barlog, zgadzam się z Leonem - majstersztyk.
Mieszane uczucia mam w stosunku do trolla z Morii i entów, ale jak już pisałam, sama nie wiem co bym chciała zobaczyć ;)

Muzyka. Baaardzo luboię jej słuchać :D

Podsumowując zgadzam się z Karrym i Fizbanem.

Fizban napisał/a:
Ale porównywanie filmu do książki niema sensu jeszcze nigdy nie spotkałem sie z filmem który dorównałby książce wiec dla osoby która nieczytała film ten bedzie dużo lepszy.

Ot co :)
Filmy oparte na książkach, które przeczytałam zazwyczaj mnie rozczarowują. Film LotR nie dorównał może książce, ale również mnie nie rozczarował.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-02-24, 10:06   

Fizban napisał/a:
Ale porównywanie filmu do książki niema sensu


Dokładnie, to tak jak porównywać obraz z rzeźbą :wink:

Film mi się podobał, ma może i miejscami komercyjne akcenty ale taki dzisiaj kanon w sztuce :wink: .

Trzeba przyznać że jest to jeden z filmów który (obok np: Matrixa) nakreśla schemat kręcenia pewnych wątków i scen na wiele lat. Już sam sukces pierwszej części LotR spowodował wysyp iście "epickich" produkcji.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-24, 12:59   

Cytat:
swietnie zrobiony Balor, niezle sceny, nie mozna sie za duzo czepnac.


Błagam. Leon.. To jest balrog i raczej nei z dużej litery... :roll:


Jak powiedziałem- film dobrze zrobiony.
Ekranizacje z założenia nie jest ifealnym odzwierciedleniem książek, innaczej po co reżyser, i zała masa innych ludzi ;) Ładnie zrobiony.
Jednak nie powinien był powstać, gdyż powstał ze szkodą dla książki niestety. Mam na myśli głównie tę falę popularności WP co po prostu mnie drażni. JAk widze dzieci biegające po szkole krzyczące coś o Gandalfie, jak słysze, co mówi kolega mojego brata (idiota) to mnie skręca.... kurde.
Szkoda, że go nakręcili, ale fim dobry.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Jar
Moderator


Wysłany: 2005-02-24, 14:09   

Filmy rzeczywiście nie były rewelacyjne może poza pierwszą częścią którą można było jeszcze uznać za znośną, ale tak już jest że po przeczytaniu książek człowiek oglądając ekranizacje tego ,bardzo czesto się rozczarowuje . Moi koledzy którzy nie czytali książki byli filmem zachwyceni.
_________________
nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej
nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-02-24, 15:44   

Każdy miłośnik Tolkiena bluzgał z początku przy oglądaniu filmów, np. ja wyłączyłem "Dwie Wieże" w połowie, po zobaczeniu entów ( bo drzewca jeszcze jakoś przyzwoicie zrobili, ale reszta wygląda ŻAŁO¦NIE ).
podobnie z "Powrotem Króla", gdy oglądałem raz pierwszy widziałem tylko wady. Ale za drugim ( ostatnio był trzydziesty czwarty ) film się mi bardzo podobał - no komu serce nie zabiło szybciej podczas szarży Rohhimów? Komu łezka nie poleciała, gdy Faramir wyjeżdżał z miasta, by odbić Osgiliath?
Film ma wady, dużo wad, ale nie zmienia to faktu, że to jedna z najlepszych komercyjnych pozycji ostatnich lat ( bo LotR jest komercyjny, tego nie zmienicie ).
 
 
Valen


Wysłany: 2005-02-25, 20:20   

JA TAM LUBIE NAJBARDZIEJ 1 I 3 CZĘ¦Ć BO JEST TAM DUUUUUUUŻO ARWENY A Jˇ LUBIĘ. ŁADNA JEST MA FAJNE USTA I TYŁEK ZGRABNY TYLKO TROCHE TAKA NIEWYSPANA. ALE I TAK Jˇ LUBIE. ;-)
_________________
"Osobowoć człowieka kryje się w jego brechcie..."





[Valen 22 XII 2004r.]
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2005-02-25, 22:22   

Większość z was rozpływa się na tymi filmami, ja jednka monstrualnie wynudziłem się w kinie (czytałem książkę, więc film niczym mnie nie zaskakiwał). Trochę mnie wkurzyło wycięcie pomniejszych scen (Bombadil), ale kiedy pomineli dary od Galadrieli to krew mnie zalała. Niby wszystko OK, ale skąd ktoś kto książki nie czytał ma wiedzieć jak Frodo wytrzasnął ten amulet, który uratował go przed Szelobą.
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-26, 00:05   

Bo była pokazana scena, w której Frodo dostawał światło Earendila, naprawde tam była :)

A mnie troche bawi złość "fanów" ( :roll: ) WP którzy czytali ksiażke i oglądajafilm z nastawieniem "ooo tej sceny nie było!!!" - wiadomo, że to tylko ekranizacja i wielu rzeczy być nie może. Poza tym wersja reżyserska ma wiele scen. Bombadilem się nie przejąłem. Nie pasowałby do filmu, a poza tym i tak go nie lubie ;)
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-26, 12:43   

Tak ale trzeba się nastawić żę jak pisze się "Lord of the rings" to chociaż trochę szacunku dla książki. To nie jest taka komercyjna książka jak "Chory Portier"
_________________
hm
 
 
Wyrm


Wysłany: 2005-02-26, 16:54   

Ja uważam, że film zawsze będzie gorszy od książki. To chyba normalne. Ale jeśli przyjmiemy takie założenie to LotR jest całkiem udaną ekranizacją. Oczywiście można się przyczepić do wielu rzeczy (mi osobiście także najbardziej brakowało Bombadila, i powrotu do Shire na końcu), ale wiadomo było, że coś trzeba wyciąć - przecież fimy i tak były bardzo długie.

Jeśli przymknąć oko na te braki (czy niektóre niepotrzebne wstawki) to film był całkiem niezły. Pomyślcie ile rzeczy można było...spieprzyć: orki, trolle, Isengard (czyli cała "ciemna strona mocy), Gollum. A te rzeczy imho wyszły świetnie. Tak samo jak zdjęcia - podróż do Morii (i sama Moria), stepy Rohanu. W filmie naprawdę było mnóstwo rzeczy przedstawionych nawet lepiej niż sobie to wyobrażałem.

A że dobry tekst można porządnie uwalić to jasne. Przypomnijcie sobie ekranizację Wiedźmina. Jak to zobaczyłem to się prawie popłakałem :(
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-26, 19:52   

Cytat:
i powrotu do Shire na końcu

Zawarte w wersji reżyserskiej :]

I jak mówiłem, całkiem niezła ekranizacja, skoro juz powstała, to naprawde jest niezła, ale nie powinni jej kręcić.
Szkoda, że zrobili ten film, ale przynajmniej nie zpartaczyli zupełnie.
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-02-28, 17:32   

Na wersję rezyserską ostrzę sobie zęby od dawna - czekam na wolną chatę, by sobie obejrzeć w spokoju :) Oto siołą filmu - i nie gadać, LotR ma kilka scen GENIALNYCH, takich, które weszły do historii ( i doceńcie reżysera - np. z Helmowego Jaru uczynił potężną bitwę, a w książce krótka jeno potyczka była ).
 
 
Gaz_Shenryu 

Wysłany: 2005-03-06, 15:56   

Pierwsza była nawet fajna, taka przygodówka;d
Druga- koszmar. Przez cały film rzeźnia. Rozczarowanie na maksa. A najśmieszniejszy był "atak" gandalfa właśnie w tym jarze. Taki potężny a tłucze pałą jak jakiś cep wiochowy. Żenada.
Dla mnie ten film ratowały tylko Enty. W każdej roli:d
Z trzeciej widziałem tylko fragmenty. Słyszałem, że była najlepsza.
I jeszcze jedno. Coś, za co całą tę sagę znienawidziłem. Odkąd twórcy Władcy pokjazali, że sceny wojenne dobrze się sprzedają, dzisiejsze filmy opierają się na schemacie: wielka rozróba-główny bochater z problemami-wątek miłosny, dodatkowo zakręcony. Doszło do tego że gdyby nie pokazywano tytułów nie możnaby odróżnić Troji od Aleksandra. Nawet sceneria podobna.
Te filmy po prostu to kicz jakiego jescze nie było:(
 
 
sovellis

Wysłany: 2005-03-20, 12:13   

Ehh... Dużyna pierścienia??

Jaka Arwena!?
Gdzie Kurhany!?
Gdzie do K***Y JEST TOM!?

No comments...

Przedwczesną śmierć Borormira można jeszcze wybaczyć, ale pomimo tych wszystkich w/w zastrzeżeń film się miło ogląda.
_________________
Tylko ja i moja przestrzeeeeń :p
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver