Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Saga "Lord Of The Rings"
Autor Wiadomość
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-03-20, 12:18   

Jak to jaka Arwena? Może powiesz, że taka postać w książce nie istniała?
Film trwa ponad 3 godziny. Coś trzeba było wyciąć, a akurat niestety Tom i kurhany nie są aż takie ważne dla całości. I jak to przedwczesna?? Umarł tam gdzie powinien.
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-03-21, 10:57   

Hehe, chyba chodzi mu o fakt, że Borcio zginął w "Drużynie", nie we "Wieżach" :lol:

Ale pokażcie mi lepsze sceny od: wyjazdu jeźdzców z oblęzonego Rogatego Grodu by "przywitac" Gandalfa & friends; lub Gandalfa jadącego na ratunek uciekającym z Osgiliath ( zwłaszcza to - zrealizowano naprawdę śmietnie, ma się wrażenie, że to dzieje się naprawdę - perfekcyjnie dobrane ujęcia, etc. ). A odsiecz rovhanu? Srebrny dźwięk rogu i uporczywa myśl "Rohan przybył". Tak, to jest piękne.
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-18, 19:41   

Coincidence napisał/a:
Ale pokażcie mi lepsze sceny



hmmm:)
- scena rozdwojenia jażni Golluma-Smeagola
- retrospekcja - wspomnienie Faramira (extended Two Towers) o jego ostatnim spotkaniu z Boromirem w odzyskanym Osgiliath
- wyjazd Faramira z Minas Tirith, by odbic Osgiliath - ryczałam jak bóbr kiedy Pippin zaczął śpiewać...


Coincidence napisał/a:
Gandalfa jadącego na ratunek uciekającym z Osgiliath


no tutaj mam mieszane uczucia - jakim cudem Gandalf nadjechał do nich z boku? Skoro druzyna Faramira pędziła prosto do Minas Tirith a Gandalf jechał z miasta, to po jaką cholerę nakładal drogi? W końcu Nazgule atakowały jak szalone i każda sekunda się liczyła...


Coincidence napisał/a:
A odsiecz rovhanu?


no to faktycznie jest mistrzoswto świata :) Moja ukochana scena. Oczywiście nie obyło się bez babola - z tego co pamiętam, to Rohańczycy przybyli na odsiecz, kiedy panowały już zupełne ciemności, no ale gdyby było ciemno nie byłoby tak efektywnie, prawda?
Ale w tej scenie widać pięknie jaki autorytet, jak wielką charyzmę miał Theoden. Mimo, z wyobrażałam go sobie zupełnie inaczej - dostyjny starzec z pokaźną brodą, a nie facet w średnim wieku z kozią bródką :P - to ma on taką dostojność, jakiej Aragorn (jego przemowa na Morannonie przed Czarną Bramą!) nigdy jako król nie bedzie miał. I Rohańczycy krzyczący - Death! Death! Death!. Scena warta wszystkie pieniądze.
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Lara 


Wysłany: 2005-09-18, 20:47   

Coincidence napisał/a:
A odsiecz rovhanu?

Właśnie dziś sobie to powtarzałam. Rewelacyjnie zrobione. I potem cała szarża Rohańczyków.

Lorelai napisał/a:
z tego co pamiętam, to Rohańczycy przybyli na odsiecz, kiedy panowały już zupełne ciemności, no ale gdyby było ciemno nie byłoby tak efektywnie, prawda?

To wyglądało na wschód słońca. W książce też jest, że się akurat przejaśniło. ;)

Tam jest inna ciekawostka. Moment przed zetknięciem się wrogich armii widać, że Eomerowi ktoś podaje włócznię. ;)


Lorelai napisał/a:
wyjazd Faramira z Minas Tirith, by odbic Osgiliath

To mi się nie podobało, było tak strasznie nieracjonalne. Ja wiem, że jechali po śmierć, ale mimo wszystko.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-18, 22:48   

może i nieracjonalne, ale wycisnające łzy z oczu ;)

kolejne scena, która mnie bardzo zruszyła - mimo, że każdy fanatyk Tolkiena warczy gdy widzi ją w filmie - elfy, które przybyły do Helmowego Jaru. Podobało mi się, że mimo mogły odpłynąc z Szarych Przystani do Błogosławionych Krain, przyszły by uszanować stare przymierze i ginąc u boku ludzi. To spojrzenie umierającego Haldira po martwych towarzyszach leżących na kupie - piękna sprawa...
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-09-18, 22:57   

Lorelai napisał/a:
Podobało mi się, że mimo mogły odpłynąc z Szarych Przystani do Błogosławionych Krain, przyszły by uszanować stare przymierze i ginąc u boku ludzi.

hehe, bo kto byl frajerem frajerem pozostanie :P

to byly te elfy ktore mialy zaawansowana chorobe morska one odplynac nie mogly.

Lara napisał/a:
Ja wiem, że jechali po śmierć, ale mimo wszystko.

to samo co wyjazd Teodena z Rogatego grodu, z tym, ze tam skonczylo sie to dobrze, a pod Osgiliath masakra.
Jednak mnie tez ta scena ruszyla, zrobiona swietnie.
zadnych odglosow walki, tylko ten spiew...

Coincidence napisał/a:
A odsiecz rovhanu? Srebrny dźwięk rogu i uporczywa myśl "Rohan przybył". Tak, to jest piękne.

w ogole cala bitwa byla swietna.
hehe, bo wlasciwie bitwa to byla tylko Eorlingowie vs Mordor :>
ale po kiego diabla ten domestos pod koniec ;(
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-18, 23:11   

Leoncoeur napisał/a:
o byly te elfy ktore mialy zaawansowana chorobe morska one odplynac nie mogly


dupa nie elfy :P mogły przyjśc do mnie po Aviomarin i spokojnie popłynąc :P

Leoncoeur napisał/a:
to samo co wyjazd Teodena z Rogatego grodu, z tym, ze tam skonczylo sie to dobrze



true, totalnie bez sensu... po prostu wszystkie orki porażone charyzmą Theodena stały jak słup soli, kusznikom pospadały bełty z kusz.... Normalnie, chyba by nie wyjechali 5 metrów poza tą bramę... No ale Forth, Eorlingas było świetne i ten motyw muzyczny :roll:


Leoncoeur napisał/a:
ale po kiego diabla ten domestos pod koniec


a to jest skuteczny wymiatacz imprezowy, po którym grzeczne syrenki idą do domu :lol:
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-09-19, 09:46   

Lorelai napisał/a:
po prostu wszystkie orki porażone charyzmą Theodena stały jak słup soli, kusznikom pospadały bełty z kusz....


Niekoniecznie - wyobraź sobie, że siedzisz sobie spokojnie w zdobytym już grodzie, a tu zza rogu wypadają huligani - element psychologiczny - może i uruki miały szerokie tarcze i ostre miecze, ale z mysleniem u nich kiepsko było ( IMHO urukom bliżej do golemów niż orków ).

Leoncoeur napisał/a:
hehe, bo wlasciwie bitwa to byla tylko Eorlingowie vs Mordor
ale po kiego diabla ten domestos pod koniec


Bo Haradrimowie roznieśliby Rohańczyków na strzępy? :> Z takątaktyką na Olifanty Eomer i dziesięciokrotnie wiekszą armią nic by nie poradził. Bo może na orki taktyka 'hurrraaaa!!!' działała, ale żeby msówą pod nogi Olifanta? :| Chyba czegoś nie rozumiem :|
 
 
Lara 


Wysłany: 2005-09-19, 10:10   

Lorelai napisał/a:
elfy, które przybyły do Helmowego Jaru

Też mi się podobało. Tak jak i odsiecz Eomera. Mimo że zjazd z tak stromej góry wydaje się wątpliwy. ;)

Leoncoeur napisał/a:
w ogole cala bitwa byla swietna.

Oprócz może tych wyczynów Legolasa.

Drażniła mnie za to obrona Minas Tirith. Jak już Gandalf przejął dowodzenie. Walki trwają w najlepsze, a na ulicach wciąż kobiety i dzieci. Po jaką cholerę. Dlaczego nie kazał im wcześniej przejść do wyższych części. Tak samo jak obrona bramy. Tylko łuki? A gdzie wrzątek, gdzie smoła? Co to za obrońcy? :|
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-19, 20:19   

Coincidence napisał/a:
a tu zza rogu wypadają huligani - element psychologiczny


ok, rozumiem, że najbliżsi wypadających huliganów - lekka dezorientacja i te sprawy. No ale te dalej? Szczególnie, że Theoden i Eorlingowie przez dłuższą chwilę stali bez ruchu, gdy zauważyli nadjeżdzającego Gandalfa, Eomera i Rohańczyków.

Coincidence napisał/a:
Bo Haradrimowie roznieśliby Rohańczyków na strzępy?


kolejny "logiczny" pomysł - kto szarżuje na malutkich (przy olifantach ofkoz:P) konikach na takie bestie? Nic dziwnego, że olifanty rozdeptały połowę Rohańczyków. Jednej Eowinie udało się manewrować między nogami słoni (to brzmi hardkorowo :P ) i podciąc tetnice pod kolanami (a tak BTW - to kiedyś pigmeje dokłądnie tak polowali na słonie - podcinali tętnice i spokojnie czekali aż słoń się wykrwawi :) )


Lara napisał/a:
Jak już Gandalf przejął dowodzenie


no i na dodatek - jak to zrobił :| jakim cudem wierni rycerze Namiestnika nei zareagowali na taki zamach stanu? Gandalf Namiestnika luuu z lachy a oni stoją i sie gapią :>
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-09-19, 20:32   

Lorelai napisał/a:
Jednej Eowinie udało się manewrować między nogami słoni (to brzmi hardkorowo Razz) i podciąc tetnice pod kolanami (a tak BTW - to kiedyś pigmeje dokłądnie tak polowali na słonie - podcinali tętnice i spokojnie czekali aż słoń się wykrwawi


Tętnice swoją drogą... istotniejsze są ścięgna kolanowe. Słoni padał zwalony z nóg, jak po obaleniu Balsamu Pomorskiego w pojedynkę. I nie tylko pigmeje stosowali taką taktykę, jest równie skuteczna przeciwko ludziom... i cholernie okrutna :>


Lorelai napisał/a:
no i na dodatek - jak to zrobił Neutral jakim cudem wierni rycerze Namiestnika nei zareagowali na taki zamach stanu? Gandalf Namiestnika luuu z lachy a oni stoją i sie gapią Chytry


Hmh... Gdybym był strażnikiem Minas Tirith, wolałbym dowódzctwo Gandalfa niż Denethora, tym bardziej, że namiestnik totalnie odleciał...
Z resztą Mithrandir to Mithrandir, a nie jakiś zwykły Elminster... ;)
_________________
Раз мати родила!
Ostatnio zmieniony przez Horus 2005-09-19, 20:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-19, 20:34   

Son-of-Osiris napisał/a:
Gdybym był strażnikiem Minas Tirith, wolałbym chyba dowódzctwo Mithrandira niż Denethora


może i byś wolał, ale chyba obowiązywałaby cię jakaś przysięga wierności władcy itp? Choc jak widać po np. Pippinie, to generalnei poddani Denethora mieli przysiege gdzie światło nie dochodzi :P
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-09-19, 20:37   

Składałem przysięgę Denethorowi, nie opętanemu prorokowi apokalipsy... Z resztą pozwalająć załatwić czarodziejowi problem, nie złamałem lojalności... :> Ktokolwiek coś widział? :P
_________________
Раз мати родила!
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-19, 20:45   

...ślubuję wierność i służbę Gondorowi i Namiestnikowi władającemu tym królestwem. Jemu będę posłuszny, będę usta otwierał lub zamykał, czynił lub powstrzymywał się od czynów, pójde, gdzie mi rozkaże, lub wrócę na jego wezwanie, służyć mu będę w biedzie lub w dostatku, w czas pokoju lub wojny, życiem lub śmiercią, od tej chwili, aż dopóki mój pan mnie nei zwolni lub śmierć nie odbierze, lub świat się nie skończy...*

nie widzę tam dopisku małym drukiem:
* powyższe obowiązuje tylko kiedy Namiestnik nie jest opętanym prorokiem apokalipsy :P
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Lara 


Wysłany: 2005-09-19, 21:17   

Lorelai napisał/a:
Jednej Eowinie udało się manewrować między nogami słoni (to brzmi hardkorowo Razz) i podciąc tetnice pod kolanami


No nie przesadzajmy, inni szyli do nich z łuków, ale olifanty miały skórę na brzuchu tak samo twardą jak i na grzbiecie. Skuteczne okazało się też unieszkodliwienie... hm... woźnicy... kierowcy... jak nazwać tego ludka? ;)


Cytat:
może i byś wolał, ale chyba obowiązywałaby cię jakaś przysięga wierności władcy itp? Choc jak widać po np. Pippinie, to generalnei poddani Denethora mieli przysiege gdzie światło nie dochodzi

Może po prostu chcieli działać, a nie siedzieć i dać się zabić i czekali tylko na kogoś, kto się zbuntuje. ;)

Jak oglądałam RotK pierwszy raz, jeszcze w kinie, to najbardziej mnie wzruszyła scena pod Czarną Bramą, gdy Aragorn rzuca się na przeważające siły zła (for Frodo), a za nim pierwsi biegną Merry i Pippin, bez wahania...
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-09-19, 21:18   

...Powstrzymam również Mithrandira, który przebniegłym swym podstępem, ciosem laski pozbawi go świadomości, gdy wokół śmierć i pożoga... ;)

A pan Denethor do Pippina rzekł:
"Idź i zgiń, jak uznasz za stosowne..."

Zaś zanim po łbie dostał, własnoustnie prawił o ucieczce i oddaniu broni... Wszak uciekający strażniczy nie są w stanie obronić swojego Pana, true? :)
_________________
Раз мати родила!
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-19, 21:22   

Lara napisał/a:
Jak oglądałam RotK pierwszy raz, jeszcze w kinie, to najbardziej mnie wzruszyła scena pod Czarną Bramą, gdy Aragorn rzuca się na przeważające siły zła (for Frodo)


szczegolnie jak najpierw Aragorn stoi a w tłe słychac podszepty Saurona - ...Elessar.... - Aragorn się odwraca - wszyscy patrzą na niego z wahaniem co zrobi, czy zostawi ich, zapomni o słowach, które przed chwilą wymówił

...A day may come, when the courage of men fails, when we forsake our friends and break all bonds of Fellowship,
but it is not this day! This day we fight! By all that you hold dear on this good earth, I bid you, stand, men of the West!
...
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-09-19, 22:06   

Lara napisał/a:
Jak oglądałam RotK pierwszy raz, jeszcze w kinie, to najbardziej mnie wzruszyła scena pod Czarną Bramą, gdy Aragorn rzuca się na przeważające siły zła (for Frodo), a za nim pierwsi biegną Merry i Pippin, bez wahania...

kwestia gustu, jak dla mnie zalecialo ostro tandetą :P


Coincidence napisał/a:
Bo Haradrimowie roznieśliby Rohańczyków na strzępy?
a dupa, fakt rozdeptywani byli eorlingowie niemilosiernie, ale zauwazcie, ze rozbijali szyk i nie byla to bezmyslna szarza "urra i zwartym frontem.
zauwazcie tez, ze zanim zaczela sie 'sila wodospadu' eorlingowie poradzili sobie w ten czy inny sposob z wieloma wiezami miesa, true?
zas mimo strat byli wciaz jeszcze znaczaca sila bojowa na polu bitwy.
Bo mumakile, nie
Cytat:
rozdeptały połowy Rohańczyków.
a tylko frajerow ktorzy rozdeptac sie dawali.
takia naturalna selekcja :P

@Lara - woznica by tu pasowal :P , jak nie to poganiacz
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Lara 


Wysłany: 2005-09-19, 22:29   

Leoncoeur napisał/a:
kwestia gustu, jak dla mnie zalecialo ostro tandetą


Dla mnie tandetą zalatywały te wszystkie sceny z umęczonym, cierpiącym Frodem (nie mogę ponieść pierścienia, ale mogę ponieść ciebie ;) ) . A to mi się podobało i już. :P


Leoncoeur napisał/a:
jak nie to poganiacz

Ten jest chyba najlepszy. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Leoncoeur 
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2005-09-19, 22:39   

Cytat:
Dla mnie tandetą zalatywały te wszystkie sceny z umęczonym, cierpiącym Frodem

to to byla tandeta do kwadratu.
omg, jak mi Frodo przyp[ominal Geralta...
zbity szczeniak, smutny i nieszczesliwy przez caly swiat, nie wiedzacy do konca czego chce.
jakby przy szelobie osiwial, to rozgladalbym sie za Jaskrem

i te sceny z samem.
:o

ja rozumiem, ze jest okres tolerancji i rownouprawnienia (np glowni bohaterowie murzyni, itp) w hollywod.
Ale po czyms takim ktos nieczytajacy trylogii moze wysnuc wnioski, ze hobbity maja genetycznie zaszczepiony instynkt gejowski.
na polach pellenoru (merry pippin, tez jeden drugiego tak czule plaszczem okrywal, ze te postaction o dzieciach sama wychodzi na SF, z racji ze mowa o hobbitach :|
_________________
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
KAPOKRATES
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver