Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Dowcipy, kawały, żarty
Autor Wiadomość
Hutnuk 


Wysłany: 2005-02-23, 20:59   Dowcipy, kawały, żarty

Na polance w srodku Stumilowego Lasu siedzi Puchatek przy ognisku i piecze kielbaski. Przychodzi Klapouchy, wiec Puchatek go grzecznie zaprasza, zeby sie przylaczyl. Klapouchy siada wiec przy ognisku, razem sobie pieka te kielbaski, ale cos gadka sie nie klei. Wiec Klapouchy, zeby rozluznic atmosfere, zaczyna sie Kubusiowi zwierzac, i mowi:
- Wiesz Puchatku, ja to wlasciwie nie lubie Prosiaczka...
Na co Puchatek:
- To nie jedz.
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Hutnuk 


Wysłany: 2005-02-23, 22:33   

Staje nagi facet przed lustrem.
Długo ogląda spijaniałą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty
jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy, potem kieruje wzrok
w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny.
Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- Ku**a jak można do tego stopnia kochać pieniądze.
--------------------
Profesor, który wstał lewą nogą zaczyna pytać pierwszego delikwenta.
- Jedzie pan autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pan zrobi ?
- Otworzę okno.
- Bardzo dobrze - mówi profesor - A teraz proszę wyliczyć jakie zmiany
w aerodynamice autobusu zajdą po otwarciu okna ?
- ?
- Dziękuję panu. Dwója.Następny proszę.
Wchodzi drugi student. Dostaje to samo pytanie, ten sam stopień i wychodzi.
Po godzinie wynik meczu profesor vs studenci brzmi 9 : 0. Jako 10 wchodzi
śliczna studentka. Profesor pyta :
- Jedzie pani autobusem i jest straszliwie gorąco. Co pani robi ?
- Zdejmuję bluzkę. - odpowiada studentka
- Pani mnie nie zrozumiała. Jest naprawdę bardzo gorąco.
- To jeszcze zdejmuję spódnicę.
- Ale żar jest nie do zniesienia - dalej utrudnia profesor.
- To zdejmuję stanik.
Profesor aż oniemiał z wrażenia a studentka mówi:
- Panie profesorze mogę jeszcze zdjąć majtki ale nawet jakby mnie mieli
wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna nie otworzę.
_________________
plfoto | last.fm | snooker
 
 
Zapi


Wysłany: 2005-02-24, 14:14   

1.Policja zatrzymuje dresiarza:
- Imię?
- Jaś
- Nazwisko?
- Kowalski
- Adresik?
- Oryginalny, Adidasa!

2.Spotykają się dwaj dresiarze:
-Ty! Wiesz kto to bach mozart i beethoven??
-Tak to tacy gostkowie co piszą fajne melodyjki na komóry!!!

3.Przychodzi wędkarz na lód robi przerębel i zaczyna łowić ryby.
Po 30 min. słyszy
- Panie tu nie ma ryb.
Ogląda się nikogo nie widać.
Łowi dalej.
Po chwili słyszy znowu
-Panie tu nie ma ryb.
Ogląda się nikogo nie widać.
Łowi dalej.
Po chwili słyszy znowu
- Panie tu nie ma ryb.
Zdenerwowany pyta :
-A kto to mówi?
-To ja kierownik lodowiska!

4.Jaś wbiega do domu.
-Mamo daj 2 zł na biednego psa!
-Dobrze ,a gdzie stoi ten pan?
-Stoi tam na rogu i sprzedaje lody!

5.Lord Wilkinson gra ze swoim asystentem w golfa. Lord Wilkinson mówi:
- Kurcze, jestem już taki stary, że nie widzę piłki, a ty nie chcesz mi mówić, gdzie ona leci.
- To niech lord zagra z lordem Johnsonem. On widzi i powie lordowi, gdzie piłka poleciała - proponuje mu asystent.
Lordowie Wilkinson i Johnson grają w golfa. Wilkinson odbił piłkę.
- Lordzie Johnson, no gdzie ta piłka poleciała? Widzisz ją.
Na to lord Johnson:
- Ano widzę.
- No to, gdzie poleciała? - pyta drugi raz zirytowany lord Wilkinson.
Lord Johnson tak myśli i myśli, w końcu mówi:
- Zapomniałem.

6.Podczas przerwy nauczycielka pyta Jasia:
- Zaprowadź panów geologów w miejsce, gdzie znalazłeś te piękne kamienie!
- Ale dzisiaj to już niemożliwe!
- Czemu?
- We wtorki muzeum czynne jest tylko do godziny 13!

7.W nocy dwa duchy latały po cmentarzu i nagle zobaczyły samochód.
- No to co, jedziemy?! - pyta pierwszy.
- No tak! Wsiadamy!
No to pierwszy odpala samochód.
- Poczekaj chwilę! - prosi drugi.
Po chwili przychodzi z dwoma nagrobkami.
- Po co Ci to?! - pyta zdziwiony duch.
- No bo jak tak, bez dokumentów na miasto?!

8.Dwa leniwce lenią się na drzewie
lenią się bez rychu 1 dzień ,2 dzień ....
po dwóch tygodniach jeden ruszył powieką
nato drugi mówi
- Coś ty jakis ruchliwy ostatnio.

9.Po długim niewidzeniu się, ciotka spotyka Marysię.
- Co słychać, Marysiu?
- Mamusia urodziła siostrzyczkę.
- Ale przecież wasz tatuś jest już od trzech lat za granicą!
- Tak, ale często pisze...

10.Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
- Wszyscy nienormalni maja wstać!
Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się pan na nienormalnego?
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi...

11.Ponieważ Pan Bóg interesuje się losem studentów, na początku tego semestru posłał Ducha ¦w. na Ziemię, aby ten zdał mu relację, jak to studenci się uczą. Duch ¦w. rzekł:
- AWF nic nie robi.
- Medycyna kuje.
- Polibuda chleje.
Po pewnym czasie, Pan Bóg znowu poprosił Duch ¦w. o sprawdzenie co dzieje się ze studentami.
- AWF zaczyna się uczyć.
- Medycyna kuje.
- Polibuda chleje.
Ostatnio znowu była wizyta Ducha ¦w. wiadomo - sesja.
- I cóż porabiają nasi studenci? - spytał Pan Bóg.
- AWF się uczy.
- Medycyna kuje.
- Polibuda modli się.
- I oni zdadzą! - rzekł Bóg.

12.Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale nie przygotował się jak należy. Profesor zdruzgotany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
- Przynieście siano dla osła.
- A dla mnie herbaty - dodał egzaminowany. I zdał.

13.Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pałą. Delikwent prosi o ostatnią szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostanę 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostanę 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan?!
- Dobra, niech będzie 4.

14.Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, wiec mógł spokojnie pisać.
- Pss!... Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj - student przepisał zadanie i podał do tylu po kilku minutach.
- Pss!... Masz drugie?
- Mam.
- To daj. - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss!... Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
Pss!... Zdał pan, proszę indeks...

15.Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi do sali w której siedział egzaminator.
Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4. Koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!

Koniec.
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Karry 
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-24, 14:33   

Zapi, weź nie wklejaj kawałów :/


Mnie rozwala za każdym razem:

Wchodzi facet do windy a tam się z niego guziczki śmieją.


Głupawka ażmiło :)
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor

Gorące laski gratis!- hard porno!!
 
 
Zapi


Wysłany: 2005-02-24, 14:42   

Niektóre napisałem :D .
-Co ma stoka po 3 latach??
-4!!!

Akcja w sklepie:
- Poproszę cukier w kostach.
- Nie ma.
- To poproszę jakąś inna tanią bombonierkę dla teściowej.

Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował

Siedzi baca przed chatką. Przed bacą kloc drewna i kupka wiórków. Przechodzi turystai pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, cółenko sobie strugom.
Turysta poszedł. Następnego dnia rano przechodzi tamtędy i widzi bacę. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed bacą górka wiórów. Turysta pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, stylisko do łopaty sobie strugom.
Następnego dnia: Baca siedzi przed chatką, w rękach trzyma drewienko, przed nim kupa wiórów. Ten sam turysta pyta:
- Baco! Co teraz strugacie?
- Jak nic nie spiepse, to wykałacke...

Stanął baca przed sądem za nielegalne posiadanie broni.
- Co macie na swoją obronę, baco? - pyta prokurator.
Baca odpowiada:
- Czołg w stodole!

:D :D:D:D:D:D:D:D
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-24, 19:59   

Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.

Na komisji wojskowej pytają poborowego:
- Do you speak English?
- Heee???
Pytają następnego:
- Do you speak English?
- Heee???
I następnego:
- Do you speak Eglish?
- Yes, I do.
- Heee???
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Zapi


Wysłany: 2005-02-24, 20:06   

1.Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje ***** i kładzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
- I co z nim nie tak? Czy jest za mały?
- Nie, nie jest za mały.
- Czy jest za duży?
- Nie, nie jest za duży.
- A może pana boli?
- Nie, nie boli mnie.
- To co z nim jest?
- Fajny co?

2.Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej:
- Jaki rodzaj seksu preferujesz?
- Ja lubię po bożemu, odpowiada, a ty?
- Ja uwielbiam kochać się "na rodeo".
- Na rodeo, o co w tym chodzi?
- Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że mam AIDS i próbuję się utrzymać.

3.Dlaczego chłopaki z południa nie lubią dziewczyn z Warszawy?
Bo z jednej strony Wola i Ochota, a z drugiej Włochy i Brudno.

4.Mała żmija pyta się mamy:
- Czy my jesteśmy jadowite?
- Tak, dlaczego pytasz?
- Bo przed chwilą ugryzłam się w język.

5.Przyszedł facet do burdelu
- Dzień dobry, chcialbym zamówić sobie panienkę.
- Proszę, tu jest cennik - mowi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieniędzy...
- Niech pan pokaże ile ma.

6.Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-24, 20:44   

Lato spędzę w górach u kuzynek, z których zejdę dopiero po wakacjach.

Pewnego dnia zajączej złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto h....w w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!

Z prochu powstałeś... to wstań i się otrzep.
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Zapi


Wysłany: 2005-02-24, 20:47   

1.Matka zwraca się do córki:
- Skończyłaś 16 lat i musimy poważnie porozmawiać. Jak ci się podobają mężczyźni?
- No cóż mamusiu, to już nie to, co dawniej...

2.Mąż przyłapał żonę z kochankiem.
- Ty tu? - patrzy na niego zdziwiona. - To z kim ja leżę w łóżku?!
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-24, 21:54   

Jak doprowadzić blondynkę do szaleństwa?
- Dać jej torebkę czekoladek MMs i kazać je ułożyć w porządku alfabetycznym.

Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej.
Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?"
Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!"
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Wyrm


Wysłany: 2005-02-25, 17:07   

Hmm...trochę nie na poziomie, ale mnie rozwalił:

Do spypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza mały Jasio.
Żeby ukryć swój stan, tata szybko kładzie się do łóżka, że niby nic się nie dzieje i tylko szuka czegos pod łóżkiem.
- Co robisz? -pyta Jasio
- A szukam kota, chyba wlazł pod łóżko - odpowiada tatus.
- I co, będziesz go ruchał ??!
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Zapi


Wysłany: 2005-02-25, 17:14   

1.- Co robi blondynka na dnie oceanu?
- Czeka na Leonardo Dicaprio.

2.Hrabia pyta Jana:
- Janie, czy nasz telewizor ma metalowe drzwiczki?
- Nie, panie hrabio!
- Cholera! Przez cały wieczór patrzyłem w kominek!

3.Eee... Kolejny:
Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
- Hrabino, azaliż mogę wejść?
Hrabina na to:
- A wejdź, a zaliż!
_________________
Strach tnie głębiej niż miecze...
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-02-26, 11:34   

Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- i ci właśnie zdadzą!
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Wyrm


Wysłany: 2005-03-03, 14:00   

Mam nadzieję, że nie zostanie to potraktowane jako offtop, ale ja mam najwięcej radości regularnie przeglądając nasz forumowy kosz. To jest po prostu magia :D :D :D
_________________
Prawda przeciw światu!
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-03, 17:50   

hehe...

Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która stoi pod czyimiś drzwiami i usiłuje dosięgnąć dzwonka.
- Poczekaj, dziecko, pomogę ci! - mówi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka:
- Nie wiem, jak pan ale ja teraz spie******!
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
D@ny

Wysłany: 2005-03-24, 11:38   

Dwoch zawianych facetow mialo ochote na drinka, ale mieli ze soba tylko dolara i pare centow. W koncu jeden z nich proponuje:
- Zlozymy sie i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? A po co? Ja chce drinka!
- Otoz to. Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówke i przymocuje ja sobie do rozporka. Pojdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do placenia, Ty uklekniesz i zaczniesz ssac parowke, tak jakbys robil mi laske. Barman nas wyrzuci i nie bedziemy musieli placic!.
Jak uradzili, tak zrobili. Zamowili dwie whisky, wypili, odegrali scenke, barman ich wyrzucil i zakazal wracac. Odstawili ten numer w 19 barach.
- Wiesz co? - mowi w koncu ten drugi - Zamienmy sie rolami, bo mnie juz kolana bola...
- Stary, a co ja mam powiedziec? Zgubilem parówke w trzecim barze...
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-24, 16:11   

Dlaczego się malujesz?
- Żeby ładniej wyglądać.
- A kiedy to zacznie działać?

Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.
- Która godzina? -pyta zaspana żona.
- Dziesiąta - odpowiada mąż.
- Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?
- No przecież zera nie może wybić, kochanie...
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-03-24, 20:55   

Przychodzi żaba do lekarza:
- Panie doktorze, coś mnie jebie w stawie.
- To pewnie rak.
 
 
thetasior 

Wysłany: 2005-03-24, 23:48   

Mnie ten kawał ostatnio rozwalił:


Bóg postanowił stworzyć świat. Przez 5 dni ciezko pracował, stworzył niebo, ziemię, dzień i noc, zwierzeta itd. 6 dnia wpadł by zrobić najdoskonalsza istote... jego podobieństwo. Stworzył mężczyzne a nastepnie do niego mowi: teraz zaniose Cię gdzie bedziesz żył. Chwycil go pod pache i niesie... w pewnym momenci od mezczyzny odpada zebro a on sie pyta: "boże stworzyłes mnie tak wspanialym a jednak odpadlo mi zebro, co z tym zrobisz??" Bog zatrzymal sie... popaterzyl na lezace zebro i powiedział wzdychajac: KURWA.
I słowo ciałem się stało...


Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imię?
- Jasiu.
- A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
- Nie.
- A czy ty jesteś tułowiem krowy?
- Nie.
- A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa HAHAHA! (zaśmial się szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
- Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
- Spierdalaj Chuju!
Ostatnio zmieniony przez thetasior 2008-02-01, 02:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-25, 13:18   

Wie wierz w cuda - POLEGAJ na nich!
Wymiary beda zawsze podane w najmniej uzytecznych jednostkach.
Kazdy przewod przyciety na dlugosc okaze sie za krotki.
Uklad zabezpieczajacy zniszczy uklad zabezpieczany.
Tranzystor zabezpieczony przez szybko dzialajacy bezpiecznik, zabezpieczy go - palac sie w pierwszej kolejnosci.
Cokolwiek zostanie upuszczone na uklad elektroniczny pod napieciem, spadnie zawsze tam, gdzie wyrzadzi najwiecej szkod.
Stopien glupoty Twojego postepowania jest wprost proporcjonalny do liczby przygladajacych Ci sie osob.
Prawdopodobienstwo wyczerpania sie baterii jest wprost propor- cjonalny do zapotrzebowania na kalkulator.
Dowolne urzadzenie, uszkodzone w dowolny sposob ( z wyjatkiem calkowitego zniszczenia ), bedzie doskonale dzialalo w obecnosci wykwalifikowanego personelu naprawczego.
Element wybrany losowo z grupy o 99-procentowej wiarygodnosci, bedzie nalezal do pozostalego 1 procenta.
Koniecznosc znaczacych zmian w projekcie jest odwrotnie propor- cjonalna do czasu pozostajacego do oddania tego projektu.
Ciezar upuszczonej czesci jest wprost proporcjonalny do stopnia zlozonosci i ceny obszaru uderzonego.
Jezeli zakres bezpieczenstwa jest ustalony na podstawie doswiadczenia tworcow i obslugi naprawiajacej, to dowolny uzyt- kownik natychmiast znajdzie sposob, aby go przekroczyc.
Jezeli projekt zostal calkowicie okreslony i wszystkie sposoby badan zostaly wyczerpane, to niezalezny, niedoinformowany amator-eksperymentator odkryje fakt, ktory badz zlikwiduje zapotrzebowanie na ten projekt, badz rozszerzy jego zakres.


Cytat:
Bóg postanowił stworzyć świat. Przez 5 dni ciezko pracował, stworzył niebo, ziemię, dzień i noc, zwierzeta itd. 6 dnia wpadł by zrobić najdoskonalsza istote... jego podobieństwo. Stworzył mężczyzne a nastepnie do niego mowi: teraz zaniose Cię gdzie bedziesz żył. Chwycil go pod pache i niesie... w pewnym momenci od mezczyzny odpada zebro a on sie pyta: "boże stworzyłes mnie tak wspanialym a jednak odpadlo mi zebro, co z tym zrobisz??" Bog zatrzymal sie... popaterzyl na lezace zebro i powiedział wzdychajac: ***** (taka pani).
I słowo ciałem się stało...


Znam trochę inną wersję:

Adam idzie przez raj i nagle wypada mu żebro.
-K***a
A słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami

:D
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver