Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Buble i knoty
Autor Wiadomość
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2006-09-22, 17:27   

Grzebul napisał/a:
Mi się Tkacz podobał.

rzecz gustu.
zreszta nie tylko Tobie, bo i wielu ludziom, ktorych opinie o ksiazkach cenie.
bycmoze i ksiazka ma jakies swoje zalety, ale ja jestem przerazliwie uczulona na infantylizm i przynudzanie i juz ;]

Grzebul napisał/a:
Kto powiedział że fantastyka musi byc mroczna i trzymajaca w napieciu?

nikt, ale dla mnie ksiazka musi miec albo ciekawa akcje, albo ciekawe przemyslenia-wnioski, albo zawierac jakas ciekawa wiedze. inaczej jest po prostu NUDNA. chocby nie wiem, jak dobrze byla napisana.
a w Tkaczu brakuje nie tylko wszystkich wymienionych, ale rowniez i bohaterowie, i styl pisarski sa jakies takie... nijakie. slowem - nic, czego mozna by sie uczepic.

Grzebul napisał/a:
Jak na to, że napisane przez kobiete to spoko kniga.

U.K. LeGuin tez jest kobieta (chyba ;] ) i jakos pisanie powiesci lepiej jej wychodzi...
a to, czy kobiety pisza lepsza, czy gorsza fantastyke od mezczyzn, ciezko stwierdzic, bo cierpimy na straszny niedobor ksiazek tego gatunku autorstwa pan :>
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Sorrow


Wysłany: 2006-09-22, 19:16   

Vilkatla napisał/a:
Grzebul napisał/a:
Jak na to, że napisane przez kobiete to spoko kniga.

U.K. LeGuin tez jest kobieta (chyba ;] ) i jakos pisanie powiesci lepiej jej wychodzi...
a to, czy kobiety pisza lepsza, czy gorsza fantastyke od mezczyzn, ciezko stwierdzic, bo cierpimy na straszny niedobor ksiazek tego gatunku autorstwa pan :>

Hmn...
Jacquelin Carrey bardzo dobrze pisze... i Anne Rice i Patricia A. McKillip i Jashan i JRR Tol... ups XD
_________________
"none ov thy empty gods, shall ever stand above me
none ov thy weak brothers, shalt ever share my blood
my awareness, catalyst, ov godhate I have spawned
in sinister ecstasy eternally I decompose"
 
 
Gaz_Shenryu 

Wysłany: 2006-10-01, 10:05   

Nareszcie ktoś słyszał o Mistrzyni McKillip...
A propo(s): Czy to prawda, że powstała czwarta część Mistrza Zagadek z Hed? (w sumie to nie pamiętam, lub nawet nie wiem, jak zwała się ta trylogia, więc zawsze nazywam ją od tytułu pierwszej części). Podobno została wydana w '02. Dostać jej u nas chyba nie można, przynajmniej z doświadczeń również zainteresowanych tą książką osób tak wywnioskowałem.
Co do piszących pań i tytułowych bubli- jako prezykład podam znaną Andre Norton. Powielanie pomysłów i tak już nijakich oraz dosyć nieciekawy warsztat- i ona stała się aż tak sławna?!
Już bym to zrozumiał, jakby się Hilton nazywała, ale tak... ;)
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2007-06-19, 12:43   

Rozpocząłem czytanie Achai. Jestem na czwartej stronie i naprawdę nie mam ochoty zgłębiać tego dalej :|
Sprawia wrażenie pisanej przez podnieconego nastolatka siedzącego na toaletowym tronie :help:
Nigdy więcej :|
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-19, 13:42   

Coin o Achai napisał/a:
Jestem na czwartej stronie i naprawdę nie mam ochoty zgłębiać tego dalej


Początek jest paskudny, to trzeba przyznać, zwłaszcza jeśli wcześniej słyszało się średniopochlebne opinie o tym tytule i dodatkowo wyszukuje się błędów.
Wstęp do Achai jest wzniosły, podniosły, zamotany i mroczny, podobnie zresztą jak większość książki
Warto jednak moim zdaniem przeczytać pierwszy tom, który jako jedyny ma chyba spójną fabułę, i ew. drugi, ażeby poznać pana Biafrę :>

Ogólnie to muszę przyznać, że jestem wielkim wrogiem rzucania książek w kąt po złym wrażeniu z pierwszych paru stron - bo zdarzało mi się już czytać świetne książki zaczynające się w paskudny sposób
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2007-06-19, 15:20   

chise napisał/a:
Wstęp do Achai jest wzniosły, podniosły, zamotany i mroczny, podobnie zresztą jak większość książki


"Achaja potrafiła strzelać z łuku jak chłopak, biegać i pływać jak chłopak, jeździć na koniu jak chłopak, z rozkraczonymi nogami, ale... Ale chłopcem raczej nigdy nie zostanie. I ta właśnie myśl mąciła spokój Wielkiego Księcia."

Styl pisania mnie rozwalił na łopatki. Potwornie posklecane zdania :| Podobno pisarze dzielą się na tych, którzy potrafią pisać słowa, potem tych, którzy piszą zdania. Dopiero najwyższym mistrzostwem jest pisanie całych akapitów. Tutaj są nawet nie słowa, a wyrazy :P
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-19, 17:05   

Styl pisania też mnie początkowo rozłożył, niemniej jednak w późniejszej części przestał przeszkadzać, chociaż ciężko mi powiedzieć, czy poprawił się, czy też raczej ja się przyzwyczaiłam :>

W późniejszej części znaacznie bardziej przeszkadzają braki fabularne, chaotyczność prowadzenia wątkow, superbohaterskość a w ostatnim tomie chyba wszystko :P

Gdzieś na pierwszych stronach pierwszego tomu wystąpiła wielce mhhroczna scena rozbierana z Achają i jej hm, macochą, bardzo wesoła, doczytałeś chociaż tyle?
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-06-19, 17:27   

Pozwolę się wtrącić. Czytałem sobie ostatnio Ziemkiewicza, "Bramy strachu". Powieść mającą rzekomo być post-apokaliptik politik-fikszyn itd. Książka dziwaczna, pomotana i... bez sensu. Po pierwsze - nieudolna zrzyna (wymieszanie Fallouta z Gothiciem ;P), niewyrazisty charakter główny oraz no cóż... jego szamotanina w sumie. Nie wiemy jak. Nie wiemy gdzie. Ale nagle WIELKI system zostaje załamany poprzez jakiegoś chłopaczynę z wyprutą pamięcią i jego akcję... poza tym jakaś dziwaczna filozofia związana z systemem...

Mimo wszystko, nie polecam. Znaczy się, książke da się przeczytać. Ba, jest nieźle. Ale kiedy ją odkładasz, i próbujesz o tym myśleć... kiepsko.
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2007-06-19, 17:35   

chise napisał/a:
W późniejszej części znaacznie bardziej przeszkadzają braki fabularne, chaotyczność prowadzenia wątkow, superbohaterskość a w ostatnim tomie chyba wszystko :P


Hm, to czekaj - książka napisana beznadziejnie, fabuła niedorobiona, postacie sztampowe i ogólnie do rzyci z tego co zrozumiałem. Hm, to jakim cudem to cholerstwo jest uznawane za "Drugie po pięcioksiągu"? :P Bo ja tu czegoś nie rozumiem :D

chise napisał/a:
scena rozbierana z Achają i jej hm, macochą


Hm, nie. Ale wiem, że jej macocha była od niej młodsza. To kazirodzwo i odwrotnie proporcjonalna pedofilia. Hm, wycofuję argument z sztampowymi wątkami :D
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-19, 20:05   

wątki są i będą miejscami bardzo wesoło niesztampowe... gdzieśtam później Achajka przejdzie chrzest w bdsm na oczach swojego tatusia.... lesbijki tez będą, ale afaik dopiero w drugim tomie. XD
co do postaci - Biafra. nie zapomnę tego pana. gdzieś tam bardzo daleko coś a'la Myron :>

a popularność niniejszej trylogii przypomina mi popularność anime Elfen Lied, które kiedyś objechałam na tym forum - niektórym ludziom wydaje się, że jak jest trochę brutalności i golizny, to dzieło jest "dorosłe" a co za tym idzie "dojrzałe" a co za tym idzie "wybitne"...

inna rzecz, że niektórzy czytają niewiele, czym osobiście tłumaczę sobie wysoką pozycję "Władcy pierścieni" w rankingach na ulubioną książkę z gatunku fantastyka.
Tolkien, Wiedźmin no i widocznie część wielkich znawców dorwała i Achaję, ot cała smutna prawda :>


edit: recenzja na CoBie - spoilers inside
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-06-19, 22:49   

Coincidence napisał/a:
Styl pisania mnie rozwalił na łopatki. Potwornie posklecane zdania

Mi się akurat podobał :)
Faktycznie jakby autor po pijaku trochę pisał, ale co ponadprzeciętne i co urzeka w tej powieści, to wspaniała gra psychologiczna rozgrywająca sie na wielu poziomach: podstępy i relacje między królami, między najbliższymi podwładnymi, między uczonym co poznał tajemnicę, a jego podwładnym, między zwykłymi żołnierzami... w tej książce jest wszystko :)
Pozatym genialne spojrzenie na alternatywną historię naszego świata. Droga do chin, wynalezienie broni palnej, podbicie Konstantynopola, uporanie się z zarazami, nowe sposoby prowadzenia wojen: zarówno ze strony taktycznej jak i poprzez polepszanie bytu żołnierzy.
Na dodatek książką bogata w wachlarz różnych rekwizytornii fantasy, magowie, ludziekoty, szermierze natchnieni.. czego chcieć więcej? :)
Dla fana fantasy i historii to wspaniała kompilacja.

No i zajebiste joki :)
Po prostu cudo. Czekam aż zapomnę, by móc przeczytać raz jeszcze!
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-19, 23:22   

Cytat:
o wspaniała gra psychologiczna rozgrywająca sie na wielu poziomach

Grzebciu, normalnie spadłam z krzesła.
.^.
Czy my aby mówimy o tej samej książce?
Głębia? Psychologiczna? Wielopoziomowa? W Achai?

Cytat:
Dla fana fantasy i historii to wspaniała kompilacja.

Powiedziałabym raczej: misz-masz. Trochę tego, trochę tamtego.
Przy mieszaniu farb o podobnych proporcjach jako efekt wychodzi bliżej nieokreślona sraczkowatość.
I tu podobnie.
Za dużo wszystkiego imć autor poupychał i za słaby z tego zrobił użytek.
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-06-19, 23:51   

chise napisał/a:
Czy my aby mówimy o tej samej książce?

Tak.
chise napisał/a:
Głębia? Psychologiczna? Wielopoziomowa? W Achai?

Nom.

:P

chise napisał/a:
Przy mieszaniu farb o podobnych proporcjach jako efekt wychodzi bliżej nieokreślona sraczkowatość.

Z odrobiną Ziemiańskowej finezji wychodzi całkowicie nowy, fajny i niepowtarzalny kolor, albo jakiś krzywy ale porywający akord.
Ta mieszanka jest dla mnie genialna, i z niecierpliwością oczekuję na ciąg dalszy zapowiedziany w ostatnim zdaniu książki :)
 
 
Yarpen 

Wysłany: 2007-06-20, 08:25   

chise napisał/a:
a popularność niniejszej trylogii przypomina mi popularność anime Elfen Lied, które kiedyś objechałam na tym forum - niektórym ludziom wydaje się, że jak jest trochę brutalności i golizny, to dzieło jest "dorosłe" a co za tym idzie "dojrzałe" a co za tym idzie "wybitne"...

Teraz mogę powiedzieć, że chyba ciocia ma rację 8-) Chociaż Elfena dalej lubię - to był taki mały offtop :]
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-06-20, 12:57   

chise napisał/a:
a popularność niniejszej trylogii przypomina mi popularność anime Elfen Lied, które kiedyś objechałam na tym forum - niektórym ludziom wydaje się, że jak jest trochę brutalności i golizny, to dzieło jest "dorosłe" a co za tym idzie "dojrzałe" a co za tym idzie "wybitne"...

O Sapkowskim-erotomanie byś nie powiedziała w ten sposób, true? :P
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2007-06-20, 13:03   

Oczywiście, że nie. Sapkowski był feministą ;P
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-20, 13:09   

Cytat:
O Sapkowskim-erotomanie byś nie powiedziała w ten sposób, true?


jakoś nie przypominam sobie *erotyki* w Sadze Wiedźmińskiej, której jedynym celem byłby tylko i wyłącznie fanserwis bądź przyjemność autora ;)
nie jestem wrogiem erotyki ani brutalności, ale nie przepadam za "dziełami", w których stanowią główny atut przyciągający czytelnika zcy też widza.

oczywiście nie twierdzę, że nie ma czytelników, którzy Wiedźmina cenią sobie za dosadność a jedynym rozważaniem, do których ich prowokuje jest to, czy Ciri była czy nie była dziewicą :P

Sapkowskiego lubię między innymi za to, za co nie lubię Achai - *umiejętne* wykorzystanie różnego rodzaju nawiązań do historii czy kultury. Subtelne. Wyważone. Stonowane.
Łopatologii mówimy stanowcze NIE :>
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-06-20, 13:20   

chise napisał/a:
jakoś nie przypominam sobie *erotyki* w Sadze Wiedźmińskiej

No fakt, bo to bardziej pod pornol podchodzi :) Scen seksu naczytałem się u Sapkowskiego o wiele wiecej niż w Ziemiańskich, były długie, soczyste, pełne opisów, niekiedy wulgarne. Często bez powodu, ot tak taka zapchajdziura imo. (w sensie umiejscowienia w treści książki ofkorz)
Achaja mogłaby nie mieć tych wszystkich orgii. Ale ma. Jest ich dosłownie trochę, dla mnie raczej budowały klimat (choć w sumie pamiętam tylko relacje polityczniepoprawnej kobiecej armii podczas nocy, i scena rozbierana na pierwszych stronach książki).

chise napisał/a:
za co nie lubię Achai - *umiejętne* wykorzystanie różnego rodzaju nawiązań do historii czy kultury. Subtelne. Wyważone. Stonowane.

Ja właśnie za to uwielbiam Achaję! Widać, że autor czerpie pełnymi garściami z książek historycznych, i przedstawia wiele rzeczy wymienionych między innymi parę postów wyżej przezemnie w sposób bardzo stonowany i zapadający w pamięć. Nie rozumiem, czemu uważasz wykorzystywanie nawiązań do historii i kultury w Achaji za nieumiejętne..
 
 
chise 


Wysłany: 2007-06-20, 13:29   

Cytat:
Nie rozumiem, czemu uważasz wykorzystywanie nawiązań do historii i kultury w Achaji za nieumiejętne..

Dlatego, że, moim zdaniem, było przedstawione w sposób łopatologiczny, kawę na ławę, nawet myśleć zbyt wiele nie trzeba, a po drugie - było tego zwyczajnie za dużo. Możnaby dojść niemalże do wniosku, że połowę obecnie istniejącej kultury wymyślili na spółkę bohaterowie książki...
z calym szacunkiem ani Geralt ani nawet Jaskier nie mieli takich aspiracji :P
Autentycznie przy trafianiu na kolejną "perełkę" miałam ochotę zaprzestania czytania.

Cytat:
(o orgiach) Jest ich dosłownie trochę, dla mnie raczej budowały klimat

Niewątpliwie budowały klimat, niewątpliwie. Specyficzny klimat.
Achaja albo się kurwi albo udaje superherosa, ciężko stwierdzić, co jest gorsze :>
_________________
live your life of stupid luck - it's a game - nobody does it better
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2007-06-20, 14:01   

chise napisał/a:
Dlatego, że, moim zdaniem, było przedstawione w sposób łopatologiczny, kawę na ławę, nawet myśleć zbyt wiele nie trzeba

Mi się właśnie zdaję, że wielu ludzie się gubi w Achaji bo jest za dużo bohaterów, wątków i rozkmin... a myślenie jak wiadomo boli.
chise napisał/a:
Możnaby dojść niemalże do wniosku, że połowę obecnie istniejącej kultury wymyślili na spółkę bohaterowie książki...

A w historii tak nie było? Jeśli chodzi o kwestie agenturalne, taktyczne to za to zazwyczaj odpowiadają pojedynczy ludzie w zaufanych odpowiednio dobranym przez siebie otoczeniu władcy. Tutaj kulture rozwineli zebrani razem odpowiednio zasponsorowani inteligencji, oraz odkrycie drogi handlowej do "Chin". Nie widzę tu też żadnej przesady :>

chise napisał/a:
Achaja albo się kurwi albo udaje superherosa, ciężko stwierdzić, co jest gorsze

Fakt faktem, że jest trochę wkurzającą postacią.. z mega pierdoły w mega hirosa, po drodze wątki rozczulacze, i ekspresowy kurs na dziwkę..
Trochę nie lubię tej postaci.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver