Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Ulubione seriale
Autor Wiadomość
Grzebul
Admin


Wysłany: 2008-12-16, 18:44   

Obejrzałem właśnie wszystkie 4 sezony Weedsów. Pierwszy był taki w kit, nie wiem po co oglądałem. Drugi się rozkręcał. Trzeci był zjebany. A czwarty to już wogle 'weźmy wszystkich lubianych aktorów i zakręćmy jąkąś intrygę gansterską'. Widać, że chyba oglądalność im zaczęła bardzo spadać w pewnym momencie bo zaczęli coraz bardziej pokazywać seks, nagość, przemoc potem.. Generalnie nie polecam, chyba, że ktoś się naprawdę bardzo nudzi. Serial o niczym, pełen durnych i niespodziewanych zwrotów akcji. Czasami idzie się pośmiać. Aha wkurzało mnie jeszcze w nim ogromna polityczna poprawność i co chwilę okazywana nienawiść do prawicy, kościoła, konserwatystów. Tzn zaczęli to robić pod koniec drugiego sezonu, gdzie co odcinek zaczynały lecieć teksty typu 'katol' , 'prawicowy oszołom', 'konsewatywne głupki'.. Ktoś się musiał wyżyć, a z mojej strony to dodatkowy minus.


A teraz jestem w połowie trzeciego sezonu X-men. (ta kreskówka co leciała na Fox Kids kiedyś daaawno daaawno temu).
Tak. Nudzi mi się. :P
 
 
LordDream 

Wysłany: 2008-12-16, 23:51   

To obejrzyj sobie Californication. Dobry dowcip wymieszany z dużą ilością żarów sytuacyjnych, okraszony problemami głównego bohatera i świata w jakim żyje.
 
 
Jvegi


Wysłany: 2008-12-19, 15:00   

4 sezon Weedsów to faktycznie porażka. A szkoda, bo początek był niezły.

Ja dzisiaj skończyłem pierwszy sezon "Spectacular Spider-mana". TO jest Spider w swojej szczytowej formie! Akcja, humor, emocje, postacie, fabuła, czyli fuck yeah! Wszystkie 13 odcinków można znaleźć na youtubie, gorąco polecam. Tylko trzeba się przyzwyczaić do kreski, ale to wbrew pozorom dość proste.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-04-11, 23:29   

Jakiś czas temu obejrzałem sobie serial Eureka. W sumie nie polecam, chyba, że ktoś lubi naiwne amerykańskie bajki z obowiązkowym happy-endem w konwencji s-f. Fajnie się ogląda, często śmieszy, no ale nic ponadto.

A aktualnie się zabrałem za Stargate SG-1. Oglądam od paru dni, jestem w połowie sezonu drugiego i łooożesz wciąga jak cholera. Coś czuję, że w ciągu miesiąca będę miał obejrzane wszystkie 200paredziesiąt odcinków, i pewnie jeszcze Stargate Atlantis zdążę napocząć w tym czasie.
Aha i proszę nie używać tych argumentów w objeżdzaniu Stargate:
Cytat:
naiwne amerykańskie bajki z obowiązkowym happy-endem w konwencji s-f


SG bez kitu coś w sobie ma, tą Eurekę to ja oglądałem nocami z nudów pijąc któreśtam piwko. SG ma taki klimat, że no muszę se obejrzeć kolejnego epka w każdej wolnej chwili. Wciąga, oj wciąga :)
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2009-04-12, 01:27   

Grzebul napisał/a:
Aha i proszę nie używać tych argumentów w objeżdzaniu Stargate

A to dlaczego? :>
Jestem w końcówce trzeciego sezonu Battlestar: Galactica. Sezon wcześniej sądziłem, że po dziecięcej prostytucji i torturach na więźniach nic mnie już w tym uniwersum nie zaszokuje. Się k#$% pomyliłem. Richard Moore jest moim idolem, jeśli chodzi o ciężkie klimatycznie s-f; nie wiem, czy cokolwiek w tej kwestii jest w stanie pobić sezony 3-6 Deep Space Nine, też jego autorstwa.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-04-12, 09:05   

Cytat:
A to dlaczego?

To tak jak z Baldurkiem i Tormentem. To drugie jest mroczne, poważne, dramatyczne, a pierwsze przesycone humorem, przesłodzone, heroiczne.
To pierwsze jest przystępniejsze i bardziej grywalne. I granie w to pierwsze sprawia mi o wiele większą radochę.

Oglądam by się przy tym dobrze bawić; ostatnio staram się nie oglądać żadnych poważniejszych thrillerów czy horrorów, dość mam niepokoju w samym życiu. SG to takie heroic sifi, zajebista bajka na dobranoc ;)
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2009-04-20, 12:34   

Połowa czwartego sezonu Battlestar: Galactica. Nie ma ze mnie co zbierać za bardzo - jakkolwiek świetna nie była wcześniejsza całość serialu, to i tak okazała się skromnym preludium do tego, co się dzieje w czwartym. Chyba w końcu znalazłem opowieść, której nie spier%$ pod koniec.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-04-20, 16:51   

Jak obejrzę Stargate SG-1 (jestem w piątym sezonie, zostało pięć :P ), potem pewnie Stargate: Atlantis to się pewnie w końcu zabiorę za BS:G.

Coin, a ten czwarty sezon to ostatni, tak?
I jak to wszystko się ma do Caprica, słyszałem, że to to samo uniwersum ale bodajże prequel w stosunku wydarzeń z BSG, więc jak się lubi Battlestara to Capricę należy potem oglądać.
I co do BSG to najpierw się ogląda film, a potem serial, czy od razu serial a film się olewa? :P
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2009-04-20, 21:19   

Grzebul napisał/a:
I co do BSG to najpierw się ogląda film, a potem serial, czy od razu serial a film się olewa?

Film jest wstępem - takim trzęsieniem ziemi, które wytycza dalsze ścieżki, ustala sytuacje czy wprowadza w realia. Pierwsza połowa momentami przynudza (wstęp), ale już w drugiej dzieje się, oj dzieje.
Jest jeszcze Razor - historia Battlestar Pegasus, akcja dzieje się pomiędzy drugim a trzecim sezonem, przeplatana z wcześniejszymi (równoległymi z akcją dwuodcinkowego, wyżej wymienionego pilota) wydarzeniami.

Grzebul napisał/a:
Caprica, słyszałem, że to to samo uniwersum ale bodajże prequel w stosunku wydarzeń z BSG

Z tego, co czytałem - historia pierwszej wojny z Cylonami.
 
 
Atanael 


Wysłany: 2009-06-05, 10:34   

Caprica jest to historia stworzenia Cylon'ów ;)

Co do BSG obejrzałem całość i naprawdę muszę przyznać, że to jeden z lepszych seriali. Fakt, niektóre z odcinków są strasznie przegadane i widać, że zanim nakręcono końcówkę, musieli poczekać na dopływ gotówki. Ale serial jest naprawdę dobry.

Razor'a jeszcze nie obejrzałem.

Co do samych seriali... Ostatnio większość z nich podupadła. Losty zdziwaczały kompletnie, Heroesi nasrali sobie w papiery trzecim sezonem. Prizyn brejka nie oglądałem w ogóle:P

A teraz rączki w górę, który z was oglądał Firefly? Jeśli nie oglądaliście, to powinniście. Genialny serial S-F, z naprawdę ciekawymi pomysłami (Wild Space West). Ma całe 14 odcinków, więc ogląda się szybko i naprawdę chciałoby się więcej.

Z seriali oglądam w tej chwili jeszcze Jericho, też jeden z lepszych jakie widziałem ;) I też jest, niestety, krótki... Ale ma być kinówka :D

X-Files - klasyka. Stoję na szóstym sezonie, bo muszę trochę od niego odpocząć ;)
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-06-05, 13:01   

Cytat:
Losty zdziwaczały kompletnie

Są lepsze i coraz lepsze :)
Kto oglądał bardzo dokładnie od początku, nie miał prawa być zdziwionym, że ten serial okazał się faktycznie być bardzo zakręconym scifi :) Dla mnie to cały czas jest top1 wśród seriali, a wręcz jeszcze umocnił swoją pozycję po piątym sezonie.

PS. Jestem w połowie dziesiątego sezonu SG-1, i w połowie trzeciego sezonu Atlantis :)
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-06, 21:17   

BG oglądam powoli ale z zadowoleniem :)
Niedawno natomiast skończyłem oglądać 7 sezon 24 godzin. Wybaczam im cienki sezon 6. Siódemka kopie w tyłek, jest przynajmniej na poziomie genialnej piątki i generalnie dobrze to rokuje na przyszłość. Dżek Bałer to największy kozak w historii filmowych kozaków i miło widzieć, że wiek mu nie przeszkadza.

[ Dodano: 06.11.2009 22.17.00 ]
Dobra, czas na parę recommendations.
Primo, Battlestar Galactica jest jednym z najlepszych tworów kultury od czasów Homera.

Secundo, Firefly rządzi, rządzi i rządzi absolutnie wszystkim. Koza jest zdecydowanie zadowolona, chociaż za to ,że te skurkowańce skasowały to niezwykłe dzieło sztuki po 14 odcinkach, ktoś powinien zostać posiekany i wrzucony do koziej miseczki. Albo wrzucony do korytka w całości, a już Koza się nim zajmie. Zacznie od genitaliów a skończy na oczach. Niech sukinsyny patrzą jak to święte zwierzę wyjada po kolei ich żałosne wnętrzności. Niech zdychają w cierpieniu. Niech ich matki i siostry zdechną w hańbie, zgwałcone przez dzikie hordy barbarzyńców. Niech poznają co to piekło. Po tym co ich spotka na ziemskim padole, kąpiel w jeziorze ognia wyda im się rozkoszą.

A tercio, Buffy, Postrach Wampirów również rządzi, z każdym odcinkiem jest coraz lepszy i generalnie te trzy seriale trzeba obejrzeć. Na trzeźwo czy będąc totalnie naprutym, jak na przykład ja w tej chwili.

Koza prevails!!!
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Hélegorn 


Wysłany: 2009-11-07, 22:16   

Jvegi napisał/a:
Primo, Battlestar Galactica jest jednym z najlepszych tworów kultury od czasów Homera.
Homera Simpsona chyba (będzie bardziej na temat, tj. serialowo).
Cytat:
Secundo, Firefly rządzi, rządzi i rządzi absolutnie wszystkim.
Właśnie przez takie opinie ten serial mnie zawiódł, spodziewałem się bogowie wiedzą czego...
_________________


„Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-07, 22:56   

Hélegorn, mógłbyś łaskawie przestać wyrażać swoje mylne opinie?

Jak napisałem, byłem pijany pisząc tego posta, ale patrząc na niego teraz, niemal trzeźwym okiem, to w sumie niewiele bym w nim zmienił. Te seriale są świetne i basta. Nawet jeśli komuś nie spodobają się aż tak jak mnie, to na pewno nie będzie żałował tych paru godzin.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Hélegorn 


Wysłany: 2009-11-08, 02:01   

Które z moich opinii są mylne? Wyrażałem przecież własne zdanie, czyżbym nie wiedział, jakie mam?

Czasu poświęconego na Firefly nie żałuję, po prostu spodziewałem się, że serial otoczony kultem będzie znakomity... Czasu poświęconego BSG też nie żałuję, bo poświęciłem go niewiele (więcej się nie dało ze względu na troskę o mój zmysł estetyczny). Rzecz jasna nikomu prawa do wyrażania zachwytu nad tymi serialami nie odbieram (nawet jeśli - idąc Twoim tropem rozumowania - zachwyt ten jest nieuzasadniony). :P

I sugeruję jednak nie pisać pod wpływem C2H5OH, zwłaszcza jeśli masz osoby, którym wychwalane przez Ciebie "dzieła" się nie podobają, oceniać gorzej od Hitlera. Radykalizm w tak błahych sprawach jest co najwyżej śmieszny...
_________________


„Chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom”.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-11-08, 03:36   

Wow, Jveg, z tym hitlerem to żeś nieźle pojechał. Ja osobiście Firefly'a bardzo cenię i szanuję i ustawiam go w top10 (w tej drugiej połowie ;) ) moich ulubionych seriali, ale widzę, że z Ciebie prawdziwy fanatyk tego dzieła.

Swoją drogą to też nie rozumiem skąd ta cała kultowość serialu się wzięła. Tak naprawdę ten serial nie jest wybitny tylko b. dobrze zrobiony no i oryginalny. Ale prawda taka, że większość odcinków to takie lekkostrawne zapychacze które za wiele nie wnoszą ;)
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-08, 14:11   

Ten kawałek z Hitlerem pisałem jak najbardziej na trzeźwo, choć raczej ( raczej) nie na serio.

A Fanatykiem jestem s-f, do tego miłośnikiem westernów. S-f+western+akcja+humor+dramat+bardzo dobre aktorstwo i generalnie do warsztatu nie ma co się przywalić = geekasm
Firefly=geekasm

Ja jak najbardziej rozumiem, że kogoś takie klimaty mogą nie kręcić aż tak jak mnie. Niech wam Koza lekką będzie, idźcie w pokoju. Dla mnie to jest mieszanka doskonała, choć trochę za krótka, no ale ja jestem geekiem w tych kwestiach. 8-)
Grzebul napisał/a:
Ale prawda taka, że większość odcinków to takie lekkostrawne zapychacze które za wiele nie wnoszą ;)
No taka konwencja, zresztą tak wyglądały wtedy wszystkie seriale przygodowe.
A co do lekkostrawności. Jasne, że jest to tylko rozrywka, ale przynajmniej dokręcona na ostatnią śrubkę, a to niestety jest coś co spotyka się raczej nieczęsto.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-11-24, 19:22   

No dobra, więc mam obejrzane:
Band of Brothers
Farscape
Firefly
Jericho
Lost Room, The
Monty Python's Flying Circus
Six Feet Under
Stargate SG-1
Stargate Atlantis
X-Men: The Animated Series

Czekam na kolejny sezon:
Eureka
Lost
South Park
Warehouse 13
Weeds
Wolverine and the X-men

Oglądam:
Californication
Flash Forward
Stargate Universe
V

Nie zamierzam oglądać (tzn oberzałem trochę i zarzuciłem):
Dexter
Fringe
Heroes
House M.D.
How I Met Your Mother
Legend of the Seeker
Prison Break
Supernatural
4400

Jakieś propozycje dla mnie? :)
Aktualnie rozważam ciężkiego questa czy nie obejrzeć wszystkie serie Star Treka od początku do końca. Będę pewnie w najbliższym czasie zabierał się za Rome i Sons of Anarchy, zobaczy się co z tego wyjdzie. Rozważam też Sanctuary, Space: Above and Beyond i Battlestar Galakticę choć co do tego ostatniego to jakoś za bardzo mi się nie kce, nie wiem czemu.
 
 
Huzi 


Wysłany: 2009-11-25, 07:15   

Tak się wtrącę: zna ktoś z Was, zacni bibliotekarze i bibliotekarki, serial 'Rzym'? Widziałem kilka odcinków (na TVP1 zdaje się), ale było to parę lat temu. W każdym razie z tego co pamiętam, to od strony wizualnej serial wyglądał dość oldschoolowo (co w tym wypadku stanowi plus), a i klimat miał całkiem niezły. Ostatnio moje oglądanie telewizji ogranicza się do jakichś wiadomości w porze kolacji, także nie wiem co w trawie piszczy, ani czy ów serial jeszcze gdzieś się pojawia (nawet nie jestem pewien co do jego tytułu :P ). Da się to gdzieś obejrzeć albo kupić?
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-25, 07:49   

Kupić się da boxset w empiku raczej bez problemu. Serial jak najbardziej, bardzo dobry.

Grzebul napisał/a:
Jakieś propozycje dla mnie?

Dollhouse ( tego gościa od Firefly'a) i Skins. To drugie raczej bardziej. Obejrzałem 2 sezony ( 19 odcinków - 45 minut icz) od piątku wieczorem do niedzieli rano, a teraz oglądam od początku i kończę pierwszy sezon już. Dobry stuff.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver