Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Ulubione seriale
Autor Wiadomość
Aeraldo 


Wysłany: 2009-11-25, 23:24   

Huzi napisał/a:
zna ktoś z Was, zacni bibliotekarze i bibliotekarki, serial 'Rzym'?

Znam i nawet na bieżąco oglądam. Na tvp teraz leci 2 seria, za to na Magnum już dalsze odcinki ( i tam oglądam, też jest bez reklam, za to w hd). Polecam; intrygi, walka, niezła gra aktorów (choć z nóg nie zwala, to jest w porządku). Na szczególną uwagę załugują wyjątkowo dopracowane kostiumy i scenografia, perfekcyjna gra światła. A co ma ten serial wspólnego z Oldschoolem, to pojęcia nie mam. Może, ponieważ oglądałeś na jedynce, rzucił Ci się w oczy nieostry obraz i na podstawie tego wydajesz opinie? :P
Grafa jest tam tak naprawdę świetna, porównywalna i w gruncie rzeczy dość podobna do Dynastii Tudorów, tylko trzeba dorwać wersję hd.
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Huzi 


Wysłany: 2009-11-26, 00:35   

Aeraldo napisał/a:
A co ma ten serial wspólnego z Oldschoolem, to pojęcia nie mam. Może, ponieważ oglądałeś na jedynce, rzucił Ci się w oczy nieostry obraz i na podstawie tego wydajesz opinie? :P

Zdaje się, że tak właśnie było. ;] Myślałem, że z archiwów jakiś fajny staroć wygrzebali. :P
W każdym razie dzięki i Tobie i Jvegi'emu. Wybiorę się w najbliższym czasie na zakupy. Ha, fajnie by było, jak by jeszcze nawijali tam po łacinie. Podszkolił by się nieco, bo są braki, a koło tuż tuż. :)
_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Karanith


Wysłany: 2009-11-26, 08:58   

Huzi napisał/a:
Ha, fajnie by było, jak by jeszcze nawijali tam po łacinie.


Sorry, ale niezrozumiałe przeklinanie po łacinie zamiast angielskich fucków zarżnęłoby ten serial (byłby zupełnie inny klimat).
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-26, 16:29   

Zacząłem oglądać 3 sezon Skinsów... Wow... Może jeszcze coś się zmieni, ale na razie wygląda na to, że kompletnie spieprzyli jeden z najlepszych seriali jakie widziały moje oczy.
Generalnie po dwóch sezonach zmieniła się ekipa, co w sumie mi nie przeszkadza, nie ma co ciągnąć na siłę tych wszystkich wątków, ładnie zamknęli co mieli zamknąć, pięknie nie dopowiedzieli, co nie musiało zostać dopowiedzone, generalnie great way to finish the show.

Trzeci sezon... Fart jokes, rzyganie, komedia zamiast dramatu, płaskie postacie, zupełnie inny serial. Uj im w upę. Bardzo, BARDZO polecam dwa pierwsze sezony. Olejcie trzeci.



To tak na zachętę.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2009-11-26, 19:31   

Lubieżne zdjęcie małej dziewczynki ma mnie zachęcić do oglądania? :roll:
 
 
Aeraldo 


Wysłany: 2009-11-26, 20:56   

Grzebul napisał/a:
Lubieżne zdjęcie małej dziewczynki ma mnie zachęcić do oglądania? :roll:

Grzeb - ta dziewczynka nie wygląda lubieżnie. A jeżeli podświadomie podsunąłeś sam sobie ten przymiotnik, to wygląda na to, że Ivegiemu właśnie udało się Cię zachęcić. :D
_________________
"Life is too important to be taken seriously." - Oscar Wilde
 
 
Huzi 


Wysłany: 2009-11-26, 22:48   

_________________
I like to live in the woods and eat with sticks.
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-27, 08:10   

Grzebul napisał/a:
Lubieżne zdjęcie małej dziewczynki ma mnie zachęcić do oglądania?
Powinno :P Zresztą na zdjęciu ma 17 lat, już nie bądź taki dorosły.
Aeraldo napisał/a:
ta dziewczynka nie wygląda lubieżnie
Jasne, że wygląda :devil:

_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2009-11-27, 19:34   

Ehe. Toś Ty chomik lubieżnych dziewczynek jeszcze widać nie widział. To nic, poszedłeś na studia, to i pewnie zobaczysz.

Jakoś grzecznie na tym zdjęciu w ogóle. Wodę piją. Jakiś proszek rozsypany, ale pewnie nie amfa, bo byli by oszczędniejsi... Uczą się pewno :roll:
_________________
Раз мати родила!
 
 
Jvegi


Wysłany: 2009-11-27, 19:53   

Myślę, że znajomość kontekstu ( postaci z serialu czyli) dodaje bardzo wiele subtelnych punktów do puli lubieżności 8-)

Zamiast gadać głupoty o sweet and lovely Cassie, obejrzelibyście sam serial przynajmniej :)

BTW, ostatni odcinek Dextera miał wyjątkowo wiele fajnych momentów, ale mimo wszystko nadal leci w sztampę. 5 sezonu oglądać raczej nie będę, dosyć mam tego konceptu pustego.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Dun Dare 
Pogromca Smoków


Wysłany: 2009-12-04, 00:35   

Grzebul napisał/a:

Jakieś propozycje dla mnie? :)

The Big Bang Theory... Chociaż to raczej specyficzny rodzaj humoru...
_________________
"On by każdego dnia przychodził do świątyni, gdyby wodą święconą była whisky."
 
 
Jvegi


Wysłany: 2010-01-25, 20:02   

Ósmy sezon 24 is now in progress, i kurde nie jest zły. Te same schematy co zawsze (wtyczka w CTU, dowodzący ciul, nieufność do Bałera), i wydaje mi się, że rozpracowałem już wszystkich, ale mam takie przeczucie, że scenarzyści będą grać właśnie wbrew schematom i mnie zaskoczą.

A co do nowych odkryć to polecam Deadwood. Realistyczny western w serialowo gwiazdorskiej obsadzie. Produkcja by HBO czyli jakość. Jak na razie niewiele akcji, sporo klimatu i zabijania fajnych postaci bez powodu, sporo nudytyzmu po obu stronach barykady, czyli twórcy mają jaja. Są bodajże 3 sezony, downloading is in progress, zobaczymy jak się rozwinie, ale na razie jest dobrze.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Horus 
Moderator

  Wysłany: 2010-09-17, 11:46   



Taaak... Właśnie jestem po pierwszym sezonie Spartacus: Blood and Sand i powiem Wam, że dawno nie widziałem tak dobrej rzemieślniczej pracy scenarzystów, aktorów, speców od zdjęć, reżysera i całej tej hołoty. Imo jest na tyle dobry, że chyba zacznę doceniać seriale jako takie, na równi z pełnometrażowymi tworami filmowymi (chyba się za 'Rzym" zabiorę teraz). Poskromić sceptyka - oto prawdziwy sukces!

Trochę o samej fabule; mało wiemy o karierze Spartakusa przed wznieconym przezeń powstaniem. Część badaczy twierdzi, że zdezerterował z rzymskich auxilii i przez miesiące wiódł życie bandyty, nim pojmany przez Rzymian, został osadzony w ludus i szkolił się na gladiatora. Według innych radził sobie tam na tyle dobrze, że z czasem został doctore, szkoląc swoich młodszych kolegów. Wiadomo, że punktem zapalnym powstania niewolników był bunt w ludus Gnaeusa Corneliusa Lentulusa Batiatusa. Co działo się później - większość z Was na pewno ma choć szczątkowe pojęcie. Pierwszy sezon skupia się jednak na dziejach Spartakusa przed samym buntem (tu punktu kulminacyjnego zdradzać nie będę, by nie psuć zabawy); okresie o którym wiemy niewiele. Dla nas, jako widzów, oznacza to szerokie pole do popisu dla scenarzystów, którzy na wysokości zadania stają i trzymają nas za jaja do końca każdego odcinka, by zostawić w nerwowym wyczekiwaniu na następny. Postaci są wyraziste, dalekie od jednowymiarowej płycizny i choć sam Spartakus może być odbierany jako typowy bohater z problemami w konwencji 'everymana', z którym łatwo się utożsamić, to jego otoczenie (nic nie ujmując głównemu bohaterowi) stanowią naprawdę wyraziści aktorzy ze świetnie rozpisanymi rolami. Intryga jest zawiązana obrzydliwie dobrze, z każdym odcinkiem nabierając rumieńców i nawet takiemu choremu fanatykowi dziejów antycznych (który wie, jak ta cała historia i tak się skończy) oglądanie tego wszystkiego sprawia wiele frajdy.
Z drugiej strony, czy aby na pewno? Ciała Spartakusa nigdy nie odnaleziono...

Nie podobać się może konwencja, w jakiej zmontowano sceny walk (rozbryzgi krwi wygenerowane komputerowo jak w "300" Millera) ale sami walczący aktorzy ruszają się naprawdę dobrze. Realizatorzy trzymają się historycznej prawdy w temacie stylu mordowania bliźnich i nie ujrzymy tu czegoś w stylu przeróbki greckiej falangi na Mortal Kombat (no, ok, wielkolud - mutant do zarżnięcia na arenie musiał być, ale o tym ciii...). Thraex, Mormylos, wszystko jak należy. Nie ma się też co zrażać nagromadzeniem scen erotycznych w pierwszych odcinkach (Boże, czym tu się zrażać?), później wszystko staje się bardziej wyważone. I znowu muszę znaleźć w tym dobrą stronę: podobne temu obrazy pomogą wymazać ze świadomości ludzi cukierkową wizję antyku - grupki kolesi biegających w togach i perorujących o pierdołach przy kubku wina. Antyk to seks, zdrada i ludobójstwo na skalę nie do pojęcia przez ludzi współczesnych. Ludzie mogliby pomyśleć, oglądając np. Gladiatora (świetny obraz, nawiasem mówiąc, mający w sobie znacznie więcej fikcji), że Rzym był czymś fajnym i szkoda, że upadł.

Polecam, bo w przepełnionych pseudomoralizatorskim bełkotem ambitniejszych produkcji dzisiejszej kinematografii, Krew i Piach jest świeżym powiewem, który ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Naturalnie cechy, które dla mnie czynią ten serial czymś godnym obejrzenia, dla innego o bardziej wyrafinowanym guście będą odrażające. Cóż, nie dla psa kiełbasa.
Serial leci na HBO, a jak kto nie ma, to można go obejrzeć na większości portali z filmami dostępnymi online z limitem do siedemdziesięciu paru minut (a każdy odcinek ma koło 55, hehe, więc przyjemność można sobie dawkować w relacji 1/dobę). Sam spakowany sezon też niewiele waży, jakby kto pytał... Naturalnie na półce w sklepie, w Stanach, ale kogo to obchodzi?

[ Dodano: 17.09.2010 11.48.32 ]
Na drugi sezon przyjdzie nam troche poczekać (pewnie do lipca przyszłego roku). Andy Whitfield leczy raka. I ja życzę mu dużo zdrowia (z własnej, egoistycznej chęci obejrzenia ciągu dalszego).

Dobra recka (nie wiem, dlaczego nie wrzuca mi hotlinka) :arrow: http://www.filmweb.pl/use...is+is+Spartakus!-10119
Nie zgodzę się tylko co do muzyki. Imo bardzo dobra.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2011-01-08, 04:10   

Hélegorn napisał/a:
Cytat:
Secundo, Firefly rządzi, rządzi i rządzi absolutnie wszystkim.
Właśnie przez takie opinie ten serial mnie zawiódł, spodziewałem się bogowie wiedzą czego...

A ja się nie spodziewałam. Nie spodziewałam się TAK CHOLERNIE DOBREGO scenariusza. Dawno nie widziałam serialu TV - w dodatku niskobudżetowego i o średnio ambitnej fabule - w którym postacie byłyby tak dopracowane, dialogi tak błyskotliwe a humor tak wysublimowany, przepełniony ironią i sarkazmem. Rzadkość w dzisiejszych czasach.
Oczywiście nie twierdzę, że ten serial to arcydzieło, ale jak na lekkostrawną, bezrefleksyjną rozrywkę, jest wg. mnie jednym z najlepszych w swojej klasie.
W mojej pierwszej trójce, ex equo z Miasteczkiem Twin Peaks i Rzymem, które, nawiasem mówiąc, również urzekły mnie postaciami i scenariuszem.

Grzebul napisał/a:
Swoją drogą to też nie rozumiem skąd ta cała kultowość serialu się wzięła.

Pewnie stąd, że umarł śmiercią tragiczną...
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść - niepokonanym".

Z drugiej strony żałuję, że twórcy nie mieli szansy rozwinąć skrzydeł. Wiele wątków pozostało nierozwiązanych, a zapowiadały się ciekawie.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Jvegi


Wysłany: 2011-01-30, 18:20   

Vilkatla napisał/a:
Z drugiej strony żałuję, że twórcy nie mieli szansy rozwinąć skrzydeł. Wiele wątków pozostało nierozwiązanych, a zapowiadały się ciekawie.

Ale wiesz, że film jest? :>

Community rządzi, Fringe taki sobie, teraz będę obczajał Shoguna z 1980, podobno wybitny.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Horus 
Moderator

Wysłany: 2011-01-30, 22:03   

Jvegi napisał/a:
(...) teraz będę obczajał Shoguna z 1980, podobno wybitny.

Zdecydowanie warto. Nigdy nie wartościowałem w kategoriach "wybitny" (daleki jestem od nazwania któregokolwiek serialu wybitnym), ale kawał dobrej rozrywki w starym stylu.
_________________
Раз мати родила!
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2011-02-15, 00:12   

Cytat:
Ale wiesz, że film jest?

Wolałabym nie wiedzieć... Lipa straszna. Brakuje mu dialogów i humoru, czyli wszystkiego tego, czym silny był serial. Niektóre wątki niby rozwiązane, ale na szybko, bez pomysłu i bez polotu. Dekapitacja w kiepskim stylu.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Jvegi


Wysłany: 2011-02-18, 15:16   

Obejrzyj jeszcze raz, na spokojnie, bez zbyt wysoko wyniesionych wymagań. Dekapitacja to na pewno nie jest, chociaż do godnego zakończenia serialu brakuje mu odrobinki. Mimo wszystko jako film sam w sobie, zawierający jednocześnie wiele fajnych klimatów z serialu, naprawdę nie jest zły.
To jest jeden z tych filmów, które lepiej się ogląda za drugim razem.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Vilkatla
Vilcoeur Alkoholic Band


Wysłany: 2011-02-18, 21:17   

Cytat:
Obejrzyj jeszcze raz, na spokojnie, bez zbyt wysoko wyniesionych wymagań.

Nie miałam "wyniesionych wymagań", w zasadzie to spodziewałam się kichy. Koleś miał pomysł na serial, nie na film. A to jest duża różnica.
Drugi raz oglądać mi się nie chce i nie ma po co. To nie jest film z rodzaju takich, które trzeba zrozumieć albo przeżyć, do których trzeba dojrzeć. Żadnych ukrytych treści, sensów między wierszami, filozofii, gry na emocjach. Wrażeń estetycznych też się w nim nie znajdzie: ani muzyka, ani zdjęcia, ani aranżacja nie powalają. Ergo, nie sądzę, żeby za drugim razem podobał mi się bardziej.
_________________
video meliora proboque, deteriora sequor...
 
 
Jvegi


Wysłany: 2011-02-24, 13:15   

Może i nie. dla mnie film jest dobry, ale na pewno nie konieczny. Podobnie zreszta jak seria komiksowa, tyle, że ta nie była nawet dobra.

A co do wybitności Firefly'a, to ponieważ właśnie oglądam go ponownie, to musze tę wybitność potwierdzić. Jak udowadnia mój profil na filmwebie dziesiątki wystawiam skąpo, zwłaszcza w stosunku do seriali.
Firefly, obok The Wire, jest serialem, któremu nie mogę nic zarzucić ( to jest mój wymóg na dziesiątkę). Jest serialem, który przeniósł mnie do innego świata, nie tylko swoim konceptem, ale wykonaniem, dialogami, aktorstwem i wiążącym się z nimi klimatem. To jest jeden z tych nielicznych przypadków, w których mogę zachowywać się fanbojowsko ( czyli, że jak uważasz, że się mylę, to znaczy, że ty się mylisz).

Z Fajnych seriali, to obejrzałem niedawno brytyjskiego "Jekylla". Nie reinterpretacja, ale kontynuacja opowiadania, podobnie jak Sherlock, w czasach współczesnych. Facet z "Krwawej Niedzieli" daje czadu, reszta też jest niezła. W ogóle serial jest naprawdę porządny, chociaż trochę traci na parze z kolejnymi odcinkami, ale nigdy na tyle, żeby przestać oglądać.
_________________
Remember, remember, the fifth of November,
The Gunpowder Treason and plot.
I know of no reason why the Gunpowder Treason
Should ever be forgot.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver