Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Leoncoeur
2006-08-26, 15:55
Cienie Apokalisy- Nienawiść
Autor Wiadomość
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-04, 15:26   Cienie Apokalisy- Nienawiść

Wieści, które usłyszeliście były niejasne, a czasem nawet sprzeczne. Historie czasami były wymyślone czasem mogły być faktami. Wiedzieliście, że coś się dzieje. Nie byliście jedyni. Wielu awanturników, lub poszukiwaczy przygód zjeżdżało do Wintelasu, największego państwa, które zdawało się stać nad Fearunem i Doliną Lodowego Wichru jak obserwator licząc na przychylne zdarzenia. Było odizolowane od reszty świata, mimo iż jakby spojrzeć na mapę było w jego centrum. Życie było w nim swojskie a królowie zdawali się być tak wszechstronni, że mimo ogromu swego państwa nie było prawie sprzeciwów i buntów. Nawet sąsiedztwo z niestabilnym państwem orków nie odbijało się źle na sytuacji. Państwo to miało jedno morze- Morze Tajemnej Wyspy, a niejasne plotki nie dawały uzasadnienia tej nazwy. Wszystko było stabilne aż do kłótni braci. Król Worneger II Siwy miał dwóch tylko synów.
Adenera i Edenera, dwóch bliźniaków tak podobnych, że nie można było ich rozróżnić.
Chłopcy dorastali razem i łączyła ich braterska miłość do czasu decyzji w sprawie dziedziczenia tronu. Byli bliźniakami, więc trudno było rozsądzić, który jest pierworodnym.
Nim doszło do śmierci ojca na polach przed stolicą rozgorzała bitwa. O niej krążą legendy, lecz jasne jest, że rywale nie dokończyli, ponieważ z nieba spadł smok. O smoku mówi się, że był czerwony złoty a nawet w różowe pasy. Wiadome jest, że smok jakimś cudem zakończył bitwę błyskiem światła i obaj bracia rozeszli się w dwie strony świata. Zdawało się, że nastał pokój, lecz po 10 latach synowie wrócili wraz z potężnymi siłami i Wintelas pogrążył się w wojnie domowej. Amn korzystając z okazji zadeklarowało swoją zbrojną pomoc. Po Wintelasie zaczęły chodzić wieści o skarbach rozbójnikach potworach a nawet takie o księżniczkach zamkniętych w zamku. Tu Wy się pojawiacie. Przyszliście różnymi drogami i z różnymi intencjami. Łączy was tylko jeden fakt. Był jasny dzień. Słońce ledwo przekroczyło połowę swego dziennego marszu, gdy nagle wszystko znikło. Ciemność nastała. Wszystko się urwało. Nawet myśl stanęła wam w połowie swej treści.
Nowe wrażenie zalewa wasz umysł. Czujecie pieczenie po bacie oraz wilgoć na ciele. Po otworzeniu oczu nie odczuliście różnicy. Mrok był tak gęsty, że można było w nim wręcz pływać. Po chwili uzmysłowiliście sobie, że jesteście powieszeni na łańcuchach, a wilgoć to krew spływająca po nadgarstkach. Macie zdarte ubranie na plecach, po których czujecie piekący ból bata. Wisicie nie dotykając ziemi przy wysokości 1 m nad ziemią na nadgarstkach w ciągle narastającym bólu przy spływającym po czole pocie, krwi. Wasze ciała są sparaliżowane przez ogromne zmęczenie. Nagle zapala się światło. Emanuje ono z pochodni osadzonych na kamiennych prymitywnych statywach. P chwili dochodzicie do wniosku, że to wy wyszliście z zamroczenia, które co chwile powracało z całą swą ciemnością. Sala wygląda prymitywnie wyciosana, dość jak jaskinia z żelaznymi drzwiami. Cała jaskinia wydaje się wyciosana w jakimś brązowej kruchej skale. Jesteście przytwierdzeni jednak do żelaznej płyty w stropie. Wisicie razem z innymi wisielcami w linii. Słychać było cichy szmer strumyka ze ściany.
Tak w dziwny sposób spotkaliście się: Hans- półork wojownik, Justicar- człowiek tropiciel, Thrall- straszliwie szpetny półork barbarzyńca, wojowniczy krasnolud Dorn, Jar- elfi złodziej, Arileth- mroczna ludzka kapłanka, dziwnie wyglądająca istota imieniem Leizar posiadająca intuicyjną magię, Aust Amakir elfi czarodziej.
_________________
hm
Ostatnio zmieniony przez G@@FY 2005-03-09, 14:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Karpix

Wysłany: 2005-03-04, 15:44   

Arileth nie wiedziała do końca, co się dzieje, była zdumiona całą zaistniałą sytuacją. Chciała coś powiedzieć do towarzyszy, lecz była tak zmęczona, że nie dała rady. Po chwili spłynęła jej jedna łezka po policzku... Nienawidziła płakać, zawsze w tym momencie przypominało się jej straszne dzieciństwo. Zacisnęła mocno zęby i chciała się powstrzymała się od dalszego płaczu, lecz z każdą chwilą stawało się to coraz trudniejsze...
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-03-04, 15:55   

Hans warkną z wściekłości, napiął swoje potężne mięśnie i podciągnął się na łańcuchu. Następnie wspiął się po nim aż dotarł do sufitu. Zapierając się o niego z całej siły nogami starał się urwać jeden z łańcuchów.
- Bane! daj mi siłę! - wyryczał na wpół zwierzęcym głosem.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-04, 16:21   

Mimo wielkiego wysiłku Hansa efekt był bardzo przygnębiający. Po kilku sekundach recę odmówiły ,mu posłuszeństwa. Towarzysze mogli patrzeć jak spada i zawisa na łańcuchu. Brzęk łańcucha obiegł pomieszczenie. Lecz nie było to bezefektowne. Za żelaznych drzwi można było usłyszeć poruszenie. Słychać było kroki a raczej ospałe stopnięcia. Szczęk zamka w drzwiach wydawał się grzmotem dzięki echu. Drzwi rozchyliły się nieznacznie i zza nich wyjrzał, niczym oberżysta sprawdzający bezpieczeństwo swoich klientów, pokrzywiona zielona głowa goblina wykrzywiona w zębatym uśmiechu satysfakcji. Widząc krew na podłodze wyciągnął swój poplamiony bat i już zdawało się że będzie torturował dalej bohaterów gdy odwrócił się i ze zdziwieniem ponownie wyszedł. Drzwi mimo iż uchylone zdawały się być równie odległe jak poprzednio...
_________________
hm
Ostatnio zmieniony przez G@@FY 2005-03-04, 16:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-03-04, 16:35   

Był jeszcze bardziej poobijany i zmordowany niż przed chwilą, ale kipiał wściekłością, myśl o gniewie oddalała z umysłu uczucie bólu. Zaczął się huśtać żeby szturchnąć nogą jakiegoś współ więźnia.
- Ej! Królewny! Żyjecie!?
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Torian_Kel 

Wysłany: 2005-03-04, 17:44   

Półork o imponującej posturze, okryty zwierzęcymi skórami i poznaczony wieloma bliznami, zwisał spokojnie z łańcuchów, chociaż widać było, że zaledwie włos dzieli go od wybuchu.

- Thrall żyje, Thrall nie pozwoli się tu więzić, Thrall zmiażdżyć wredny goblin !

To mówiąc zaparł sie stopą o ścianę, po czym napiął potężne mięśnie i zacząl szarpać jeden z krępujących go łańcuchów...
 
 
Jus

Wysłany: 2005-03-04, 17:47   

Justicar spojrzał na półorka, ale nic nie odpowiedział. W jego oczach było widać zdenerwowanie i ból.
_________________
To Ty Tyle Tego Masła Żresz Czy Ktoś Sie Do Nas Dosiadł?
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-04, 21:42   

Aust uśmiechnął się.
Półorku? - powiedział nienaturalnym basowym głosem, a potem dodał łagodniej - dosięgnął byś nogą do mojej ręki?
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-03-04, 22:21   

Hans spojrzał na Austa spode łba:
- Do kogo to było? - po czym dodał:
- Jest tu nas dwóch. - wskazał ruchem głowy na Thralla
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Karpix

Wysłany: 2005-03-04, 22:42   

-Już się kłócą. -powiedziała pod nosem kapłanka. Potem dodała na głos:
-Najlepiej się pozabijacie!! Jeśli chcemy się stąd wydostać to musimy wreszcie zacząć za sobą współpracować!!- krzykneła zdegustowana.
-Zacznijmy może od tego: kto się na czym najlepiej zna? Ja jestem kapłanką, wiec w ostateczności mogłaby któregoś z was uleczyć.
-powiedziała i ukradkiem się uśmiechnęła.
 
 
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-04, 23:06   

Wszelkie szarpaniny nic nie dawały i ból zdawał się narastać. Szmer strumyka za ścianą zdawał się usypiać zmęczonych bohaterów, a nawet, jeśli udawało im się zostać na ziemi mdleli bez świadomości. Nawet najgorszy koszmar był lepszy niż rzeczywistość. Gdy wracaliście na ziemię wysieliście nadal w otępiającym bólu. Lecz nagle usłyszeliście inny dźwięk. Na początku słaby, lecz narastał jakby wraz ze zmęczeniem potęgowało swą siłę. Dźwięk wydawało się szmerem, lecz po chwili rozróżnialiście nieregularność i gwałtowność. Szmer rozbił się na szczęk metalu i najróżniejsze odgłosy, od bulgotu po krzyk. Jedyny spokojny dźwięk to szmer wody. Usypiający szmer wody...
_________________
hm
 
 
Jus

Wysłany: 2005-03-05, 11:53   

Justicar spojrzał na kapłanke i odpowiedział. - Ja jestem tropicielem.
_________________
To Ty Tyle Tego Masła Żresz Czy Ktoś Sie Do Nas Dosiadł?
 
 
Karpix

Wysłany: 2005-03-05, 15:16   

Arileth była zwyczajnie zniecierpliwiona, dobijał ją ten szmer wody, chciała go jak najszybciej zagłuszyć.
-Co mi z tego że jesteś tropicielem?! Lepiej powiedz co potrafisz!! Rozpoznasz wogóle stope smoka od stopy psa?? Spojrzała się szyderczo na łowce.
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-05, 18:29   

- Ej, umiem zamrozić te łańcuchy. Jeżeli ktoś ma tyle siły żeby je wtedy kopnąć może się skruszą?

[Do MP: Czy te łańcuchy mają jakiś zamek czy coś takiego?]
Łańcuchy wydają się żelazne oraz mają zamek przy każdym zatrzasku na ręce. Każdy z bohaterów jest powieszony na dwóch zatrzaskach na każdą rękę.
 
 
Leizar


Wysłany: 2005-03-05, 19:06   

- Proponuję zamrozić je w miejscu gdzie działa na nie nasz ciężar. Możliwe, że ciężar sam załatwi sprawę, poza tym możemy się szarpać. Najlepiej będzie zamrozić łańcuchy półorków, są ciężcy i chyba silni wystarczająco by zmrożone łańcuchy rozerwać. Tak nawiasem mówiąc to jestem zaklinaczem, ale teraz gówno pożytku ze mnie. - powiedziała z ironią srebrnowłosa postać o dźwięcznym niepokojącym głosie, której twarz zasłaniały pasma włosów.
_________________
http://s7.bitefight.pl/c.php?uid=72753
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-05, 19:13   

Aust oparł się nogami o ścianę i wsparł się na nich tak, że miał w miarę wolne ręce. Wykonał kilka gestów i z jego palców strzelił biały promień. Łańcuch Hans'a spowił biały kolor.
- Do dzieła - rzekł i opadł bezwiednie w łańcuchach.
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-03-05, 19:31   

Hans przytakną skinieniem głowy, zaczął się nieludzko szarpać, podciągać paręnaście centymetrów i puszczać by z pomocą impetu spadania osłabić zamarznięte spoiwa.
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
G@@FY
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-05, 19:41   

Zamrożone łańcuchy powoli poddawały się szarpaninie, lecz, mimo iż półork był nadludzko silny efekt czaru nie był całkowity. Łańcuch się poddawał i jego miłe dla waszych uszu skrzypienie robiło się coraz głośniejsze.
Jednak przerwała wam to nowa sytuacja…
Nagle głowa goblina znowu pojawiła się, lecz zanim zdążyliście zareagować głowa bez ciała potoczyła się dalej. Ciągle był na niej grymas satysfakcji. Zza coraz bardziej uchylających się drzwi dochodziły już głośniej odgłosy. Słychać było szczęk metalu, świst, przekleństwa, wrzaski. Kiedy drzwi rozchyliły się na tyle, że uderzyły w ścianę można było ujrzeć tylko kamienne podłoże z kilkoma małymi kałużami krwi.
Półork mimo iż się wgapiał w cień drzwi upadł na ziemi gdyż ciężar dokonał dzieła
_________________
hm
 
 
Amon 
Moderator


Wysłany: 2005-03-06, 11:44   

Hans, podniósł się z grymasem na twarzy (wątpliwie zadowolony z nowych siniaków). Oddalona teraz od ziemi o jakieś dwa metry głowa postawnego półorka poczęła szukać sposobu na uwolnienie pozostałych.
- Może spróbujesz rzucić teraz swoje sztuczki na inne łańcuchy czarodzieju, ja pomogę im się urwać
_________________
Our obstacles are severe, but they are known to us.
 
 
Orzecho
Mistrz Gry


Wysłany: 2005-03-06, 18:26   

- Dobrze.

Aust powtórzył czar na swoich łańcuchach, potem na łańcuchach Arileth, Justicar'a, Leizar'a, Dom'a i Thrall'a.

[jeżeli przesadziłem z ilością to powiedzcie, nie mam pod ręką PG]
_________________
Nie wolno w zaufaniu do żadnego drania posuwać się dalej, niż można nim cisnąć, i nie ma na to rady, więc lepiej się napijmy.

http://orzecho.act4trees.com/ - akcja na rzecz odnawiania lasów równikowych, proszę kliknij.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver