Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
Warte obejrzenia filmy osadzone w realiach SF
Autor Wiadomość
Horus 
Moderator

Wysłany: 2005-04-29, 13:46   

Amon napisał/a:
"Pozdrów Tutenhamona dupku" powiedział Kurt Rusell :)
True, Gwiezdne Wrota to całkiem dobry film :)


Tia... W pełni :D


Cytat:
Żałosny?? Mad Chyba nie oglądałeś go bo jest dużo lepszy od filmu


Kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje. Według mnie, serial zarżnął tamten klimat. A jakiekolwiek sequele, czy seriale zazwyczają są gorsze (przykładem jest "Ścigany").
_________________
Раз мати родила!
 
 
Satariel


Wysłany: 2005-06-06, 10:42   

No i jakis czas temu wybralem sie Zemste Sithow. Coz moge powiedziec... film niestety bardzo odstaje od naglosnionego wizerunku (przypominam - mial nawiazywac do najlepszych czesci sagi i byc mroczny jak "Imperium kontratakuje"), jest przeslodzony, czlowiek siedzac w kinie czuje sie jakby bral udzial w jakies grze komputerowej, chociaz wielokrotnie lepiej bawilem sie przy starym jarym Tie Fighterze :)

Film zawodzi na wielu liniach, a najwieksze oczekiwania nie sa spelnione. Kulawe dialogi (w zasadzie jednozdaniowe wypowiedzi), drewniane aktorstwo - najlepiej wypadaja animowane roboty - np. gen. droidow. Bitwy sa kiepskie, bardzo krotkie i nieciekawe. Oglada sie je z zuplna obojatnoscia. Wazne momenty filmu za sprawa naciaganych dialogow sa splycone niesamowicie - przejscie Anakina na ciemna strone mocy wytlumaczone i ukazane jest w sposob niezwykle infantylny... i moze wlasnie o to chodzi, ze to ma byc film dla dzieci? :)

To subiektywna ocena, w szczegoly wdawal sie nie bede, bo wszedzie pelno jest "najwiekszych grzechow sithow", ktore w wielu kwestiach pokrywaja sie z moimi odczuciami. Najlepiej chyba zobaczyc samemu i po obejrzeniu ocenic wg wlasnych kryteriow i oczekiwan.

Na zachete moge powiedziec, ze znam osoby (nie-nastoletnie) ktorym film sie podobal, a nawet bardzo podobal :) Inna sprawa, ze jest ich niewiele hehe

Pozdr.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Satariel dnia 06.06.2006 09.09.09, w całości zmieniany 6 razy
---------------------------
Foobar:
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-06-09, 12:18   

Satariel napisał/a:
Na zachete moge powiedziec, ze znam osoby (nie-nastoletnie) ktorym film sie podobal, a nawet bardzo podobal Inna sprawa, ze jest ich niewiele hehe


Tja - ja mam dokładnie odwrotnie; większośc osób z mojego środowistka jest zauroczonych filmem, może nie tyle filmem co efektami specjalnymi :P Ja chyba jakiś dziwny jestem, bo dla mnie w filmie ( nawet s/f :P ) wazne jest aktorstwo :|
Trzeba obejrzeć własnoocznie...
 
 
Satariel


Wysłany: 2005-06-09, 20:22   

Cytat:
Ja chyba jakiś dziwny jestem, bo dla mnie w filmie wazne jest aktorstwo

Hehe... no to tak jak wspominalem, tego tutaj nie uswiadczysz, chyba ze chcesz popatrzec na wirtualne aktorstwo animowanych postaci - widac najwyrazniej, ze jakos lepiej sie one czuja w cyfrowym kolorowym swiecie, niz aktorzy biegajacy w pustym pomieszczeniu o niebieskich/zielonych scianach wypowiadajac przy tym kwestie w (filmie do kogos) pustke...
A jesli chodzi o samo aktorstwo... nie widze nic w tym dziwnego Coin, w koncu sztuka filmowa opiera sie w zdecydowanej mierze na aktorstwie, czyli odegraniu zachowania, reakcji, emocji w jakiej sie aktor nie znajduje, w taki sposob, aby ogladajacy to odczul... jak nie ma aktorstwa w filmie, albo jest slabe, to, niezaleznie jak powazny temat porusza dany film i jak dobry ma scenariusz, z miejsca wiele na tym traci...

Pozdr.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Satariel dnia 06.06.2006 09.09.09, w całości zmieniany 6 razy
---------------------------
Foobar:
 
 
Palleon

Wysłany: 2005-06-14, 21:50   

U mnie na pierwszej pozycji:

Star Wars wszystkie ( chodz najbardziej wole ST ).
Babilon V - Bardzo miły film bynajmnie mi się podobał.
Star Gate 0 Film oczywiscie nie serial. Film jest zajefajny jak dla mnie, Nie to co serial tasiemcowaty troszke.
Matrix - chyb nie musze tu nic pisac xD.


P.S wracając do EP III RotS. Film jest jak dla mnie najlepszy z NT. Może nie ma magii ST w sobie ale da się zdzierżyć ^^'. Moj kumpel złapał Doła po obejżeniu FILMU. Więc chyba ma w sobie troche psychologii
_________________
"Future Is Alwayis In Motion"
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-07-10, 00:23   

Obejrzałem wspominany przez Shaggiego Brazil...
Geniał, ludziska, geniał...
 
 
Sir Aleksandrus


Wysłany: 2005-07-10, 12:11   

Też obejrzałem Wojny Gwiezdne Epizod III jako fan tej serii. Film nawet niazły. Tyle, ze było dużo przeoczeń. Film najlepszy zdecydowanie z tych z nowej trylogii, ale w porównaniu do starej to sie nie umywa. Obi-Wan w walce z Dooku tak nienaturalnie upada. Te działa w trakcie bitwy wywalają jakieś łuski( dawno temu w odległej galaktyce a taki prymitywizm). Ale ogólnie walki krążowników były niezły (normalnie piraci z karaibów). Twierdze, ze Lukas nie miał pomysłu na przejście Anakina na Ciemną Stroną Mocy. Z troski o jedyną miłość. Wielki twardy Vader i słabiutki Anakin. To z dziećmi nie zgadza sie ze starą trylogią, bo Vader po zdaniu sobie sprawy, ze miał jednak dzieci i przeżyły one powinien zaczac się zastanawiac nad śmiercią żony, bo dusił ją jak była ciężarna. Takie zamotane trochę i niejasne. I ten generał droidów cieńko walczył. Obi robił go jak chciał mimi, ze ten miał cztery miecze. I jeszcze jedna uwaga. Vader w III Epizodzie ma inny głos, nie taki klimatyczny. A poza tym same ahy. Niezły film. Ale u mnie na film przyszły same dzieci i nawet ja czułem się nie swojo.

Po obejrzeniu wszystkich filmów Sagi (żeby była jeszcze 7,8,9) dochodzę do wniosku, ze stara Trylogia była bardziej filozoficzna i głębsza. Nie lali sie non stop, tylko zastanawiali. I to było piękne. Jeden pojedynek max 3 bitwy i kupę inteligentnej treści dla dojrzalszych. A nowa Trylogia to akcja i akcja. Taki film familijny (brak zupełnie krwi) dla każdego. "Miłe" postacie: Jar Jar Binks. Ale to tez ma urok. Postawiono na epickosć. Za dużo sie tam dzieje. Moze to dobrze. Zobaczymy co pokarze Lucas w trzeciej trylogii( zawsze zaprzecza a potem robi :D ).
_________________
Hold me now
I'm six feet from the edge and I'm thinking
That maybe six feet
Ain't so far down
 
 
Mefisto


Wysłany: 2005-08-06, 14:44   

Ja nie przepadam za tego typu filmami ale prae sie obaejżało:
-Alien(jeden z lepszych jakie widziałem)
-Kula (nie podobał mi się za bardzo)
-Czerwona planeta czy jakoś tak (to o marsie nawet niezłe)
-Terminator(mi się podobały te filmy)
- I jeszcze pare filmów mangowych nie wiem czy można to nazwać SF ale AKIRA,GHOST IN THE SHEL,WNDERFUL DAYS,i jeszcze jakieś ale nie pamiętam jakie.
 
 
Crin Sinvaern


Wysłany: 2005-08-06, 15:28   

poza już wymienionymi (Matrix, Equilibrium, Odyseja kosmiczna, Diuna [stara wersja], Balde Runner, Alien, 12 małp), warto spomnieć o ekranizacji "Piknika na skraju drogi", czyli o Stalkerze Tarkowskiego (a może nawet jego ekranizacji "Solaris", ale nie widziałam, więc nie mogę powiedzieć :) )
_________________
Nie użalaj się nad nami - tyś poeta!
Myśmy raju znieść nie mogli
Tu nasz żywioł, tu nasz dom!
Tu nie wejdą ludzie podli
Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom!
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-08-08, 01:48   

Mefisto napisał/a:
-Czerwona planeta czy jakoś tak (to o marsie nawet niezłe)


Hm, niebardzo, w mojej opinii zamiast Marsa dostaliśmy, hm, Milky Way? Maksymalnie spłycona fabuła ( "jedyna nadzieja ludzkości - algi na Marsie i załoga statku mająca sprawdzić, jak im - algom - się wiedzie czy produkcji tlenu" ) i aż_za_bardzo przewidywalną fabułę. Na dodatek sam Mars wygląda jak pomazane sprayem pagórki za blokowiskiem ( najciekawszym punktem filmu jest pojawiająca się na chwilę Tinity bez podkoszulka ). Jakoś Mars nie ma szczęścia do filmów - Misja na Marsa była równie nieudana.
 
 
Grzebul
Admin


Wysłany: 2005-09-10, 22:40   

To w czerwonej planecie był taki motyw, że układali jakieś dna by się dostać do mega cytadeli marsjan, a potem jakiś ziom odleciał z ufolem na jowisza? ( i był czarnuszek oddychający dzięki hodowli roślinek w kokpicie statku przez parę lat :D )
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-09-14, 10:34   

Nom, to było w Misji na Marsa :D Piekny film, zwłaszcza jak pokojowo nastawiona obca rasa morduje ludzi, krórzy niechcący popełnili błąd przy wstępnym tescie :P
 
 
Crin Sinvaern


Wysłany: 2005-09-14, 17:47   

tak... śliczny film :lol: a widzieliście "Żołnierzy kosmosu"? tam była taka pokojowo nastawiona rasa, co się ludzkimi mózgami żywiła...

dzisiaj na Kulturze "Stalker" :]
_________________
Nie użalaj się nad nami - tyś poeta!
Myśmy raju znieść nie mogli
Tu nasz żywioł, tu nasz dom!
Tu nie wejdą ludzie podli
Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom!
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-09-14, 19:11   

Heh... Moj ulubiony film s-f ? chyba dzien niepodleglosci... Jakos tak przypadl mi do gustu... Wojna Swiatow, ale jednak hm... pierwsza czesc Robocopa, byla bardzo klimatyczna... Cyberpunkowe klimaty, Mad Max... hm z takich S-f to chyba wszystko... no i nie wiem... Underworld?
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Lorelai


Wysłany: 2005-09-18, 20:03   

Zdrapek napisał/a:
Żałosny?? Chyba nie oglądałeś go bo jest dużo lepszy od filmu, i jeszcze SG-Atlantis


no De gustibus non disputant est, ale zdecydowanie zgadzam się ze Zdrapkiem :) Film jest dla mnie totalną porażką, mało nie usnęłam w kinie, za to serial ogladam namiętnie i ściagam torrentami nowe odcinki. Fakt faktem, że 9 sezon SG-1 to juz przesada i powinni skończyć na 8 (po rewelacyjnych odcinkach Reckoning 1&2 i Threads), no ale jak słusznie zauważył Zdrapek jest jeszcze Stargate: Atlantis :)

z innych filmów tutaj jeszcze nie wymienionych :)

totalna klasyka z 27 roku - Metropilis
kolejna klasyka - Tron
film, który uwielbiam po prostu - Gatacca
i pewnie padniecie ze smiechu, ale - Crittersy :P
_________________
The wings of heaven are descending
The touch of your naked skin's amending
The skies will collide only for a little while
And it will take us trough the night
 
 
Sir Aleksandrus


Wysłany: 2005-09-18, 22:21   

Misja na Marsa fajnym filmem była. Normalnie piękne efekty, starano się zachowac odrobinę SF, przez chodżby statek kosmiczny z obrotową osia zapewniający sztuczną grawiatcje. Lecz znowu ludzie ginęli jak muchy. Podobny strasznie do "Jądra ziemi", na którym byłem wkinie.
_________________
Hold me now
I'm six feet from the edge and I'm thinking
That maybe six feet
Ain't so far down
 
 
stroso

  Wysłany: 2005-11-05, 23:52   re:

moim zadaniem najbardziej fajnymi filmami są :

- Matrix wszystkie części
- Star Wars
- Obcy
_________________
Stróśó Opoczno Gorzałków
 
 
dhorin


Wysłany: 2005-11-06, 13:34   

a oglądaliście Straż Nocną?
_________________
Victorious, Warriors of the World... We said... We would return... We are the hammer of the God...
 
 
Atanael 


Wysłany: 2005-11-06, 14:09   

NIe... a chcialbym obejrzec... jak sie nazywa w oryginale moze sobie sciagne :)
_________________
"I'm not the one who's so far away
When I feel the snake bit enter my veins.
Never did I wanna be here again,
And I don't remember why I came."

Godsmack - Voodoo
 
 
Karanith


Wysłany: 2005-11-06, 15:47   

Atanael napisał/a:
jak sie nazywa w oryginale moze sobie sciagne


"Nocznoj Dozor" - to rosyjski film :P
A angielski tytuł to po prostu "Nightwatch".
A tak w ogóle to jest to raczej horror-fantasy i z SF wiele wspólnego nie ma.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver