Tawerna Bibliotekarzy Strona Główna
RSS Panel

Poprzedni temat «» Następny temat
[PT] Zakończenia Udręki
Autor Wiadomość
Coincidence 

Wysłany: 2005-03-23, 14:24   [PT] Zakończenia Udręki

Oto te, odnalezione przeze mnie ( liczę WSZYSTKIE momenty, w których można skończyć grę ).

EDIUT - dzięki Komciowi - następne odnalezione

1. Zabicie Faroda przed pozyskaniem od niego informacji.
2. Zabicie Anny przed dostaniem się do Kamienicy.
3. Śmierć poniesiona z ręki Pani.
4. Spopielenie przez Ignusa.
5. Cios zadany przez Vhailora.
6. Zabicie przez Wielojedność.
7. Bezimienny zasiada na tronie jako Milczący Król.
8. Zabicie Triasa w podziemiach Klątwy.
9. Zabójstwo Fjuhulla przed udaniem się do Baator.
10. Samobójstwo Ostrzem Nieśmiertelnego po dostaniu się do Sfery
Negatywnej.
11. Wchlonięcie przez Pragmatyczne Wcielenie.
12. Zabójstwo z rak "złego" wcielenia.
13. Zabicie Istoty Wiekuistej:
- za pomocą siły woli
- własnoręcznie
- z pomocą towarzysza
14. Połącznie się z Istotą Wiek.
- zagrożenie mu Ostrzem Nieśmiertelnego
- zmuszenie go siłą woli
15. Samobójstwo ( podczas ostatecznego dialogu z Wiekuistym ):
- siłą woli
- ostrzem nieśmiertelnego
16. Spetryfikowanie przez Marissę - uczennicę pani Sławy
Ostatnio zmieniony przez Coincidence 2005-04-05, 07:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-03-24, 18:02   

Nieźle - ale w jaki sposob dochodzi do spopielenia przez ignusa (kiedy), w jaki sposób można zginąć z ręki pani, i jak można zginąć przez wielojedność? Bo jakoś do tej pory takie coś mi się "nie udało"
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2005-03-29, 20:59   

Whoa!!! Coin wymiatasz! Tylko powiedz proszę o co chodzi z milczącym królem. Ja miałem z niego tyle pożytku, że zabrałem mu główkę. Nie wiedziałem, że można wziąć tą fuchę. Mili współpracownicy, adrenalina, sala tronowa z widokiem na kanały... Hmmm... ale animacji specjalnej dla tego rozwiązania nie ma chyba, co?

*Iras*
Spopielenie przez Ignasia- chodzi tu o walkę ze zdrajcą przed komnatą z innymi wcieleniami. Możliwe, że zamiast Ignacego zaatakował cię Vhalior, ale to już wina twojego charakterku :twisted:

Wielojedność- przychodzisz do szczurów, mówisz "aj kil ju, aj kil ju; ju, ju end ju" i mamy walkę. Zginąć łatwo bo gryzonie miotają piorunami z widowni. Szczury jedne.

Zginąć z ręki pani- uciekamy z labiryntu i rozrabiamy dalej. Bardzo ładna, krwawa animacja w stylu "to musiało boleć". Aha, jeszcze jedno: Pani bólu nie ma rąk. To przecież tylko maska, szlafrok i trzy wiewiórki w środku :P .
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-03-30, 10:53   

Iras napisał/a:
ale w jaki sposob dochodzi do spopielenia przez ignusa (kiedy),


Podczas rozmowy z nim, gdy jest już w drużynie - musimy powiedzieć mu, że byliśmy jego mistrzem i okazać żal za sprawienie mu cierpień - rzuca się wtedy na nas ( jest ciągle w drużynie, ale jest wrogi - ten warunek musi być ! ), a śmierć poniesiona z jego ręki jest ostateczna ( w instrukcji nawet o tym pisano - gdy cię spali nie możesz się odrodzić ).

Iras napisał/a:
jaki sposób można zginąć z ręki pani


Jeśli za pierwszym razem narazisz się Pani, wtrąca cię w labirynty. Za drugim razem nie jest już taka miła ( niesamowity filmik... ) - mnie udało się to po zabawie laleczką ( gdy już byłem kapłanem Aoskara ).

Milczący król - no, to nie śmierć - zasiadasz na wieczność na tronie...

Rzepak napisał/a:
Wielojedność- przychodzisz do szczurów, mówisz "aj kil ju, aj kil ju; ju, ju end ju" i mamy walkę. Zginąć łatwo bo gryzonie miotają piorunami z widowni. Szczury jedne.


Mnie zabiły swoją mocą mentalną w gnieździe - wykryły kłamstwo, a ja nie okazałem pokory...

IO ciągle mam wrażenie, że o czymś zapomniałem...
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-03-30, 14:08   

Heh, mi wkurzanie Pani wyszło tylko raz (znaczy się - w taki sposób że trafialam do labiryntu) potem jak kaplan aoskara pół godziny bawiłam się laleczką i nic. Ignasiowi jeszcze nigdy nie udało się mnie zabić w komnacie przed wcieleniami, a co do wkurznia go - też nigdy mnie jakoś nie zaatakował... A szczury - cóż u nich też nie miałam ostatecznej śmierci...

Coin - napisałeś "zabicie istoty wiekuiste za pomoca towarzysza" - jakoś gdy brałlam się za :istotkę" zawsze była ze mna cała drużyna
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2005-03-30, 17:12   

Ups... w takim razie myliłem się co do Ignacego :oops: ...Zaraz spalę się ze wstydu 8) :twisted: :D . Hmmm... co do szczurków też nie jestem pewien czy walka w sposób tradycyjny kończy grę. Mogłem trochę namieszać... Dawno w Tormenta nie grałem bo pożyczyłem go kolesiowi znanemu z prażenia CD-romów. To się dopiero nazywa ostateczne zakończenie udręki :) .

Warto by sprawdzić czy rozszarpanie przez cienie jest ostateczne. W normalnych warunkach chyba nie, ale w fortecy żalu... być może? No, ale to jest zadanie domowe dla wytrwałych... Mało przydatne zadanie dla wytrwałych :P . (tak swoją drogą to temat prawie się wyczerpał, może go zmienić na coś bardziej ogólnego? Np: "Poszukiwacze mało użytecznej wiedzy" :D )
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-03-30, 19:38   

Zostanie wykończonym przez cienie w fortecy nie jest ostateczne - "budzisz " się wtedy w miejscu w fortecy z którego zaczynasz.
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-03-31, 07:51   

Iras napisał/a:
Heh, mi wkurzanie Pani wyszło tylko raz (znaczy się - w taki sposób że trafialam do labiryntu) potem jak kaplan aoskara pół godziny bawiłam się laleczką i nic.


Wkurzyć Panią możesz czyniąc jatkę na ulicach, lub zabijając dabusa...


Cienie nie mają zadanie zabijać w sposób ostateczny, więc to zakończenie nie ma racji istnienia.


Iras napisał/a:
Coin - napisałeś "zabicie istoty wiekuiste za pomoca towarzysza" - jakoś gdy brałlam się za :istotkę" zawsze była ze mna cała drużyna


:eek: Niemożliwe... Przecież wszyscy giną z rąk Wiekuistego! Możesz wskrzesić jednego z nich, i to wszystko? Iras, jakim cudem?
 
 
Komcio


Wysłany: 2005-03-31, 18:02   

Cytat:
Oto te, odnalezione przeze mnie ( liczę WSZYSTKIE momenty, w których można skończyć grę ).

Cytat:
IO ciągle mam wrażenie, że o czymś zapomniałem...

Nie opisałeś chyba meduzy, jednej dzierlatek od Nie-sławy. Nie pamiętam jak jej na imię było, jednak ona może spetryfikować Bezimiennego o ile stwierdzisz, ze jesteś śliczny i bardzo będziesz chętny zajrzeć w jej oczęta...
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-03-31, 18:53   

hehe, trzeba powiedziec wiekuistemu że się wypuściło cienie izeby to sprawdził jeśli nie wierzy - wtedy zostajesz sam na sam ze zwłokami towarzyszy... bierzesz się za wskrzeszenie i ... wstaje morte okazuje się ze on tylko udawał " jeśli sie nie żyje tak długo jak ja to jet się mistrzem w udawaniu trupa" :D z kazdym wskrzeszonym zamieniasz kilka słów (jeśli ma się Vhailora w grupie dobrze jest mu wyznac ze dzieje sie straszna niesprawiedliwosć - nie pamiętam tylko czy mówi mu sie kim sie jest)
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2005-03-31, 18:56   

Cytat:
Cienie nie mają zadanie zabijać w sposób ostateczny, więc to zakończenie nie ma racji istnienia.


Niby racja ALE... bezimienny odradza się kosztem innego życia, a w sferze negatywnej dużo go nie ma (chyba tylko nasi towarzysze. Max 5 żyć :D ) Hmmm... zaraz... Przecież to nie ma sensu ! Jakim cudem w takim razie odradzały się inne wcielenia pokonane przez "istotę wyboistą" ? Czy Istota ich podrzucała do Sigilu? Hmmm... to chyba nie było w Tormencie opisane, może Bezimienny odradza się w innej sferze kiedy nie ma komu życia ukraść :? ???? Pfff... ale zagmatwałem...
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-03-31, 20:43   

w sferze negatywnej "można" ginąć tyle razy ile wyjdzie ( u mnie kiedyś bylo to około 15 razy zanim otworzyłam wyjście z komnaty cieni) Co do powrotu do Sigil przez inne wcielenia - istotka je tam wywalała, a to po to by mogła nadal egzystować - dla mnie jest zagadką w jaki sposób morte wracał - w końcu on za każdym razem tylko udawał trupa, no i Dakkon - też w sumie trafił dwa razy do sfery i za pierwszym razem uciekł. Co do jeszcze powrotu bezimiennego - istotka sama powiedziała ze sie wróci i już nigdy nie dojdzie do sferki bo informatorzy gryzą ziemię...
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2005-03-31, 21:04   

Ta moja gadka o śmierci w negatywnej to tak tylko taka teoria. Twórcy gry powinni tak zrobić, gdyby byli naprawdę drobiazgowi. Z roztargnirnia zapomniałem o tym napisać :x . Jeżli chodzi o podrzucanie Bezimiennego przez Wiekuistość Istotną to masz rację... Sam nie wiem czemu takie głupie pytanie zadałem... Nigdy więcej Inki bez śmietany i cukru :D . Takie gorzkie, że człowiek idiotyzmy pisze :P . Aczkolwiek Istotka finezją się nie popisała... Mogła coś lepszego wykombinować.
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-04-01, 12:41   

Gdyby twórcy byli drobiazgowi to zrobiliby coś takiego że gdyby w walce z istotka sie zginęło to przeniosłoby się do sigil (ty m razem pamiętając) - no i mogłoby być parę dodatkowych questów z tym związanych...

(hehe, nie raz wyobrażałam sobie "dryugi początek" - czyli teksty mortego tak jak na początku, z tym że bylby przerywnik - zanim morte by sie przedstawił - "zamknij sie morte")
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-04-01, 15:43   

<OFFTOP>

Hm, Iras, MY możemy być drobiazgowi w naszym projekcie :)

Twój pomysł da się wprowadzić w życie, ba, jest on niezły :)

</OFFTOP>

Dzięki Komciowi - o tym nie wiedziałem

Iras - sprawdzałem plik dialogu z Wiekuistym - nie ma takiej opcji !!
Jaką masz wersję Tormenta? ( ja mam nową extra klasykę ).


I znalazłem kolejne - jeśli mamy małą wytrzymałość i zręczność, to klątwy ożywionej statuły w galerii osobliwości zabijają nas pernamentnie ( action Kill() w dialogu ).
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-04-01, 18:17   

Też mam nową ekstra klasykę... i zawsze, ale to zawsze jeśli chcę zatłuc istotkę to wskrzeszam wszystkich... (jesli wykażesz się cierpliwością to dojde tam i pokażę screena jak nawalam całą drużynką... i dokładnie opisze co trzeba powiedzieć)
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-04-04, 07:43   

Iras, nie trzeba - znalazłem :oops: Teraz tylko mi powiedz, jak to dego dobrowadzić ( tj. aktywować zmienną ) :?:
 
 
Rzepak 


Wysłany: 2005-04-04, 13:12   

Coin, mam dla ciebie kolejną śmierć do sprawdzenia:
- Śmierć z ręki Lotara Pana kości czy-jak-on-tam-miał.

Ponoć jeśli go wkurzymy zamiast standardowej śmierci funduje nam coś specjalnego :D (ubezwłasnowolnienie i te sprawy
 
 
Iras 


Wysłany: 2005-04-04, 17:00   

Hmmm co dokładnie trzeba zrobić to nie pamiętam (mam na myśli jakie statystyki mieć - bo jak gadam z wiekuistym to mam zawsze wysoką mądrość i inteligencję) zdaje się że dodatkowo trzeba miec charyzme na co najmniej 16 9może nawet więcej) by byc wiarygodnym. Co do tego co trzeba powiedzieć - za dwa trzy dni może troche dłużej) dojde do końca i ci powiem:P

[ Dodano: 04.04.2005 16.01.57 ]
I jeszcze coś - nie ma się co czerwienić że tego nie zauwazyłeś - w żadnej jak dotąd solucji - a czytałam ich wiele nie było o tym że można wskrzesić cała drużynę...
 
 
Coincidence 

Wysłany: 2005-04-04, 17:07   

Nie, nie ma tam żadnych statystyk, jedynie zmienna ( uwolnione cienie, coś w tym stylu ) - pisałaś - co trzeba zrobić, by owe cienie uwolnić ( etc. )???
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme made by Aiglon von Lupus based on subSilver